Menu rozwijane

24 czerwca 2025

Dzień dobry!

Witam Państwa bardzo serdecznie na lotnisku Okęcie tuż przed wylotem polskiej delegacji na szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Hadze. Dla mnie to już 11. szczyt od 2016 roku – od szczytu NATO w Warszawie, historycznego, który ustanowił obecność natowską na wschodniej flance, tutaj, w Polsce, w państwach bałtyckich, a także i w innych krajach w naszym sąsiedztwie, m.in. w Rumunii.

Przez te wszystkie lata cały czas pracowaliśmy nad umocnieniem bezpieczeństwa. Z dumą mówię o tym, że my – w Polsce – spokojnie i konsekwentnie cały czas podnosiliśmy wydatki na obronność i realizowaliśmy plan modernizacji naszej armii. On bardzo przyspieszył w 2022 roku w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Jest realizowany skutecznie. I dzisiaj jesteśmy tym państwem w Sojuszu Północnoatlantyckim, które na obronność – w stosunku do swojego PKB – wydaje najwięcej: to jest 4,7 proc.

Jedziemy więc na szczyt NATO z dumą i z podniesioną głową, bo śmiało możemy mówić – i tak zresztą mówią o nas – że dzisiaj jesteśmy tutaj jednym z tych państw, które umacniają bezpieczeństwo; że dzisiaj jesteśmy tym państwem, które także niesie bezpieczeństwo. To bardzo dobra informacja. Ale przede wszystkim najważniejsze jest to, aby Sojusz był jednością.

Przed nami ważne postanowienie. Ja mam nadzieję, że ten szczyt NATO – haski – również będzie szczytem historycznym. Moim ostatnim – jako Prezydenta Rzeczypospolitej. Ale mam nadzieję, że przejdzie do historii właśnie poprzez kolektywną decyzję państw członkowskich, aliantów o podniesieniu w państwach [należących do NATO] minimalnego progu wydatków na obronność. To jest niezwykle ważne. Jak Państwo wiecie, zabiegałem o to przez ostatnie ponad półtora roku.

Pierwszy raz zgłaszałem to Prezydentowi Bidenowi w czasie naszej obecności w Białym Domu w marcu 2024 roku. Wtedy przedstawiłem Prezydentowi Bidenowi tę propozycję podniesienia wydatków na obronność do minimum 3 proc. PKB w państwach Sojuszu. Prezydent wtedy przyjął to dosyć sceptycznie. Powiedział, że trudno będzie uzyskać dla tego pomysłu jedność. Ale ja argumentowałem cały czas. Bo rozmawiałem wtedy też z członkami Kongresu – Izby Reprezentantów i Senatu, z Przewodniczącymi, ze Spikerami izb – i tam zostało to przyjęte z dużym entuzjazmem. Amerykańscy kongresmeni uznali, że to jest niezwykle potrzebne.

Tym bardziej że argument jest bardzo prosty. W czasie zimnej wojny, kiedy rosyjska agresja zagrażała Europie i światu – sowiecka agresja – państwa NATO właśnie wydawały 3 proc. I to się okazało skuteczne. Dzięki temu nie doszło do otwartej wojny. Dzięki temu tak naprawdę udało się pokonać Związek Sowiecki. I trzeba wracać do tych doświadczeń. I trzeba – niestety – dzisiaj podnieść wszędzie wydatki na obronność, bo wrócił rosyjski imperializm. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Więc mam nadzieję, że ta decyzja o podwyższeniu wydatków na obronność będzie podjęta. Ja rozmawiałem na ten temat też z Prezydentem Donaldem Trumpem jeszcze w kwietniu 2024 roku w Nowym Jorku, w Trump Tower. Prezydent przyjął z dużym zaciekawieniem tę propozycję. I dzisiaj – także, a może przede wszystkim, właśnie dzięki jego bardzo zdecydowanej postawie – do tego wzrostu wydatków na obronność najprawdopodobniej w Sojuszu Północnoatlantyckim dojdzie. I decyzja w tej sprawie będzie właśnie podjęta na najbliższym szczycie Sojuszu.

Więc jeżeliby tak się stało – a wszyscy patrzymy na to z wielkim optymizmem – to będzie to rzeczywiście decyzja o charakterze przełomowym, o charakterze historycznym: wzrost wydatków na obronność.

Natomiast, proszę Państwa, jest jeszcze cały szereg tematów, które będziemy omawiali. Na pewno ogólnie – kwestię bezpieczeństwa. Wiemy doskonale, że trwa rosyjska agresja na Ukrainę. Wiemy doskonale, że doszło do eskalacji w rejonie Bliskiego Wschodu. Będziemy na pewno na te tematy rozmawiali.

Ale przede wszystkim z naszego punktu widzenia ważne jest to, że będziemy rozmawiali także o rozwoju przemysłu zbrojeniowego w Europie, w ramach państw NATO. Żebyśmy byli samowystarczalni, żebyśmy poradzili sobie ze wszystkimi wyzwaniami – przede wszystkim tymi zakupowymi. Bo łatwo jest podnieść poziom wydatków na obronność, ale trzeba jeszcze mieć co za te pieniądze kupić. Żeby można było kupić, potrzebna jest produkcja. I o tym na pewno także będziemy dyskutowali, bo to wymaga wielkiej inwestycji.

Będziemy rozmawiali też o stopniowej adaptacji NATO do warunków, jakie są. Przypomnę, że podjęliśmy wcześniej decyzję o stworzeniu Brygadowych Grup Bojowych na wschodniej flance NATO. Ta decyzja jest realizowana. Ale jeszcze nie została zrealizowana. I o tym na pewno też będziemy mówili.

Na pewno będziemy mówili też o rozwoju, o budowie rurociągów z państw zachodniej Europy – rurociągów NATO dostarczających paliwo, przede wszystkim lotnicze, na wschodnią flankę. Bo to jest dzisiaj wyzwanie oczywiste. I to powinno być zrealizowane. NATO jest tutaj, siły zbrojne Sojuszu są tutaj obecne. Potrzebują dodatkowego, strategicznego zasilania w paliwo. I co do tego, że te inwestycje są konieczne, nie ma żadnych wątpliwości.

Ale – proszę Państwa – tak jak powiedziałem: najważniejszą kwestią jest to, że my rozwijamy nasze bezpieczeństwo, że je umacniamy, że modernizujemy naszą armię, że realizujemy zakupy, że poziom wydatków na obronność w Polsce to jest 4,7 proc. PKB i że my jesteśmy w awangardzie tych państw, które oczekują, że poziom wydatków na obronność w NATO zostanie podniesiony. Tak jak powiedziałem: wierzę w to, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta.

Natomiast ja oprócz tego jeszcze apeluję do naszych parlamentarzystów o przyjęcie mojej propozycji wprowadzenia do konstytucji minimalnego progu 4 proc. PKB jako minimalnego poziomu wydatków na obronność rocznie, ponieważ taka jest dzisiaj konieczność. A tylko wpisanie do konstytucji zagwarantuje odpowiednią większość, tak by pochopnie ten poziom wydatków nie został obniżony na skutek jakichś perturbacji politycznych, które zawsze mogą się wydarzyć.

Większość konstytucyjna, która byłaby konieczna do tego, by taką decyzję zmienić, jest – w moim przekonaniu – wystarczającym zabezpieczeniem, żeby umocnić bezpieczeństwo Polski i abyśmy się nie musieli obawiać, że nagle dojdzie do sytuacji, w której poziom finansowania polskiego bezpieczeństwa, polskiej obronności nie jest wystarczający.

Szanowni Państwo!

Tak jak powiedziałem: najważniejsza jest jedność w Sojuszu Północnoatlantyckim. Po to jedziemy na ten szczyt NATO. Będą debaty, będą dyskusje. Najważniejszym punktem z całą pewnością jest kwestia podniesienia wydatków na obronność. I mamy nadzieję, że ten szczyt będzie sukcesem.

Dziękuję.

Może Cię zainteresować Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Hadze