Dzień dobry Państwu!
Proszę Państwa witam bardzo serdecznie. Jesteśmy dzisiaj w Sejmie. Doroczne, bardzo ważne wydarzenie: sprawozdanie Ministra Spraw Zagranicznych, które w istocie stanowi – z jednej strony – podsumowanie, ale z drugiej strony – także zapowiedź podstawowych kierunków, jakie będą w polskiej polityce zagranicznej realizowane w najbliższym czasie i w dalszej perspektywie.
Jak Państwo wiecie, polityka zagraniczna jest istotnym elementem działalności także i Prezydenta Rzeczypospolitej. Mogę więc śmiało powiedzieć, że prawie już od dziewięciu lat jestem jako Prezydent częścią realizacji tej polskiej polityki zagranicznej wraz z Premierem, z Ministrem Spraw Zagranicznych – i to zarówno pod względem koncepcyjnym, jak również i pod względem, oczywiście, wykonawczym. Jak Państwo zresztą wiecie, robię to w sposób czynny od samego początku.
Właśnie wczoraj wróciłem z długiego pobytu w Ameryce Północnej. Mówię „w Ameryce Północnej”, bo to były zarówno Stany Zjednoczone, jak również i Kanada. Pobyt bardzo ważny, bardzo też i owocny politycznie. Kolejna zresztą wizyta w Stanach Zjednoczonych – co chcę z całą mocą podkreślić – gdzie w ostatnim czasie rozmawialiśmy o sprawach dla nas dzisiaj najważniejszych. A mianowicie: o bezpieczeństwie naszej części Europy i świata; o tym, w jaki sposób wesprzeć walczącą dzisiaj przeciwko rosyjskiej agresji Ukrainę. I trzeba powiedzieć, że – co z całą mocą i satysfakcją chcę podkreślić – realizujemy politykę skuteczną.
Poczynając od spotkania z Panem Prezydentem Joe Bidenem ponad miesiąc temu – zaproszenie do Białego Domu w związku z 25–leciem obecności Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim. Wtedy też moje spotkania z przedstawicielami Kongresu – zarówno Senatu, jak i Izby Reprezentantów, z Panem Spikerem Johnsonem. Jak Państwo pewnie pamiętacie, rozmawialiśmy właśnie na temat amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy i – generalnie – o sytuacji w naszej części Europy, jak również współpracy transatlantyckiej, polsko–amerykańskiej.
W czasie mojego ostatniego pobytu w Stanach Zjednoczonych w zeszłym tygodniu rozmawiałem na ten temat również z byłym Prezydentem Stanów Zjednoczonych, obecnie najprawdopodobniej w niedługim czasie oficjalnym kandydatem w zbliżających się wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, z Panem Donaldem Trumpem. Też omawialiśmy te kwestie. Pytał mnie o to, jak wygląda sytuacja w naszej części Europy. Przedstawiałem mu to.
Na ten temat rozmawiałem także dwa dni później z Panem Premierem Justinem Trudeau w Kanadzie. Rozmawialiśmy właśnie o tym, w jaki sposób dalej wspierać Ukrainę, jak działać w sposób skuteczny, tak żeby Ukraina była w stanie odeprzeć rosyjską agresję i żeby móc przywrócić w efekcie prymat prawa międzynarodowego. Rozmawialiśmy też o tym, jak organizować to międzynarodowe wsparcie i jakie decyzje, byłoby najlepiej, gdyby podjął zbliżający się szczyt NATO w Waszyngtonie – szczyt jubileuszowy, związany z 75. rocznicą powstania wspólnoty północnoatlantyckiej, wspólnoty obronnej, czyli NATO.
O tym rozmawiałem także i z politykami w prowincjach kanadyjskich – premierami, gubernatorami – i to zarówno w Kolumbii Brytyjskiej, jak również w prowincji Alberta, w Edmonton. Tak że – proszę Państwa – całe spektrum bardzo ważnych spotkań, które w ostatnim czasie w polskiej polityce zagranicznej były realizowane. Realizowaliśmy, realizujemy tę politykę konsekwentnie. To jest działanie, które prowadzone jest przeze mnie od bardzo dawna.
I – proszę Państwa – chcę podsumować: mamy dzisiaj w ogromnym stopniu zaawansowaną, budowaną nową strukturę bezpieczeństwa tutaj, w naszej części Europy, poczynając od decyzji szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku.
Przypomnę: to szczyt NATO w Warszawie zdecydował o obecności sił NATO w naszej części Europy – i to zarówno w Polsce, jak i w państwach bałtyckich, także i w Rumunii. Przypomnę, że również i wtedy do Polski zaczęły przyjeżdżać wreszcie w istotnych liczbach oddziały amerykańskie.
Dzisiaj mamy kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. Dzisiaj mamy Wysunięte Dowództwo 5 Korpusu Armii Stanów Zjednoczonych w Poznaniu. Dzisiaj mamy cały szereg instalacji amerykańskich, m.in. na ukończeniu bazę antyrakietową w Redzikowie. Mamy dzisiaj bardzo ważne realizowane kontrakty na dostawy najnowocześniejszego uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych. Myślę tutaj o myśliwcach F–35, myślę o najnowszej generacji czołgów Abrams M2A1, myślę tutaj – proszę Państwa – również i o wyrzutniach Himars. Więc cały szereg kontraktów zbrojeniowych.
Mam także nadzieję, że zostanie dokończony projekt zakupu ze Stanów Zjednoczonych śmigłowców Apache, bo bardzo są potrzebne dzisiaj naszej armii – ponad 90 tych śmigłowców chcemy, żeby polska armia kupiła. Wstępne rozmowy są już prowadzone i wstępne umowy już zostały zawarte. Wierzę w to, że w najbliższym czasie będzie to realizowane.
Nie ma więc żadnych wątpliwości, że dzisiaj najważniejszym elementem naszej polityki bezpieczeństwa jest umacnianie współpracy w ramach NATO, a przede wszystkim wzmacnianie więzów euroatlantyckich, czyli wzmacnianie naszego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
To zresztą, proszę Państwa, chcemy też realizować w przestrzeni europejskiej, bo – jak Państwo wiecie – od początku przyszłego roku, w pierwszej połowie 2025 roku, nasz kraj, Polska, obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. I mamy już priorytety tej prezydencji. Pierwszym z nich jest umacnianie relacji euroatlantyckich. Mówimy o tym w uproszczeniu: więcej Unii Europejskiej w Stanach Zjednoczonych, więcej Stanów Zjednoczonych w Unii Europejskiej. Zacieśnianie więzów gospodarczych. Zacieśnianie więzów bezpieczeństwa. Zacieśnianie współpracy pomiędzy Europą, Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.
Do priorytetów należy także rozszerzenie Unii Europejskiej poprzez przyjęcie nowych państw członkowskich. Tutaj w szczególności mam na myśli Ukrainę, Mołdawię czy państwa Bałkanów Zachodnich, które od lat ubiegają się o przyjęcie do Unii Europejskiej.
Proszę Państwa, mamy także priorytet w postaci perspektywy odbudowy Ukrainy i działań, które Unia Europejska w tym zakresie powinna podjąć. Jak również transformacji energetycznej koniecznej w Europie po to, by zrealizować nie tylko europejskie, ale także i światowe założenia polityki klimatycznej.
Ale powtarzam jeszcze raz: umacnianie bezpieczeństwa na dwa sposoby. Z jednej strony – poprzez zacieśnianie więzów euroatlantyckich, czyli właśnie współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. A więc nie tylko na forum NATO, ale także w ramach Unii Europejskiej. To jest nasza zdecydowana propozycja i nasz cel na zbliżającą się polską prezydencję.
Jak również – proszę Państwa – poprzez przyjęcie do Unii Europejskiej nowych państw. Tutaj przede wszystkim, oczywiście, Ukraina, którą trzeba umacniać, której trzeba zapewniać siłę, do której odbudowy – mam nadzieję – po szczęśliwym, zwycięskim zakończeniu wojny Ukraina będzie mogła przystąpić, będzie mogła zostać odbudowana.
Proszę Państwa, dzisiaj co jest najważniejsze? I to powtarzam wszędzie, to jest dzisiaj jeden z absolutnie podstawowych elementów naszej polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa: musimy uczynić wszystko – i my jako Polacy, i działając w ramach wspólnoty międzynarodowej, i cała wspólnota międzynarodowa wolnego świata – aby Rosja nie zwyciężyła na Ukrainie. Nie wolno dopuścić do rosyjskiego zwycięstwa na Ukrainie. Wiemy o tym, że odrodził się rosyjski imperializm, trzeba ten imperializm za wszelką cenę zatrzymać.
Taki jest dzisiaj najważniejszy cel, który ja realizuję właśnie poprzez spotkania z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, z Prezydentem Stanów Zjednoczonych, z ważnymi członkami amerykańskiej administracji, z ważnymi przedstawicielami amerykańskiej sceny politycznej. Stąd spotkania w Białym Domu, stąd także spotkania w Kongresie i spotkania z amerykańskimi politykami.
To musimy realizować także i na forum europejskim. Nie tak dawno, kilka tygodni temu spotkaliśmy się w Paryżu, także dyskutowaliśmy o Ukrainie. Efektem tego jest m.in. czeska inicjatywa amunicyjna, do której od razu przystąpiliśmy. To są działania, które prowadziliśmy wcześniej; to są działania, które prowadzimy przez ostatnie lata. To jest nasza skuteczna polityka budowania bezpieczeństwa realizowana od 2015 roku – poprzez szczyt NATO w Warszawie, poprzez później działania, które natychmiast podjęliśmy w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. I dzisiaj są one kontynuowane.
Co chcę – proszę Państwa – podkreślić? Mówił zresztą o tym też przed chwilą Pan Minister Sikorski w swoim exposé. W tych najważniejszych kwestiach związanych z polską polityką zagraniczną – przede wszystkim w zakresie tej polityki bezpieczeństwa – ta polityka jest realizowana w tej chwili zgodnie. Czyli – można powiedzieć – jest kontynuowana przez obecny rząd, na czele którego stoi Pan Donald Tusk, a którego Ministrem Spraw Zagranicznych jest Pan Radosław Sikorski.
Dlatego muszę Państwu powiedzieć, że nieco ze zdumieniem i bardzo dużym rozczarowaniem przyjąłem zwłaszcza początek wystąpienia Pana Ministra Sikorskiego, który po pierwszych słowach mówiących o tym, że zasadnicze cele w tej polityce są w tej chwili realizowane wspólnie i jak bardzo to jest ważne – z czym ja się zgadzam, bo tak, realizujemy je wspólnie, Polska buduje dzisiaj sferę bezpieczeństwa i to jest dla nas rzecz najważniejsza – nastąpił, proszę Państwa, atak na politykę, która była prowadzona przez poprzedni rząd w ciągu poprzednich ośmiu lat.
W moim przekonaniu nie tylko absolutnie bezpodstawny, w którym było bardzo wiele kłamstw, manipulacji, po prostu zwykłych nieprawd, ale przede wszystkim dzielący Polaków, tworzący dzisiaj jakiś zupełnie niepotrzebny nam w polityce zagranicznej – w tych najważniejszych kwestiach – konflikt polityczny. U mnie osobiście te słowa Ministra wzbudziły po prostu zwykły niesmak. Zwłaszcza że – tak jak powiedziałem – było tam bardzo wiele nieprawdy, żenujących stwierdzeń, które trudno nazwać inaczej niż jakąś czystą propagandą, manipulacją. Wiecie Państwo, no muszę powiedzieć, że z zażenowaniem przyjąłem tę część wystąpienia Ministra.
Zwłaszcza że w ogromnym stopniu nijak ona się miała do tego, jak mówił później właśnie o tym, że jest realizowana dobra polityka; że pozycja Polski jest silna, zwłaszcza ta gospodarcza; że Polska jest krajem stabilnym i pewnym, do którego przyjeżdżają inwestorzy. Nie stała się krajem stabilnym i pewnym przez ostatnie pięć miesięcy czy cztery, odkąd jest nowy rząd. Po prostu jest tym krajem stabilnym i pewnym od lat, dlatego że była realizowana bardzo skuteczna polityka budowania bezpieczeństwa Polski przez ostatnie lata, kiedy rządził inny obóz polityczny. I w tym zakresie rząd Donalda Tuska tylko tę politykę kontynuuje.
Muszę Państwu powiedzieć tak: z dużym niesmakiem przyjąłem też słowa dotyczącej Unii Europejskiej. Wiecie, Państwo, jeżeli mówi to polityk obozu, który zwalczał do niedawna polski rząd, ogłaszając nieprawdy w przestrzeni międzynarodowej na temat działań tego rządu; który współrealizował razem z politykami liberalno–lewicowymi Europejskiej Partii Ludowej, którzy dzisiaj rządzą w instytucjach europejskich, takich jak Komisja Europejska, politykę tak naprawdę antypolską, która później okazała się całkowitym zakłamaniem i nieprawdą – bo dzisiaj kamienie milowe okazały się zupełnie nieistotnym elementem, okazało się, że można odblokować środki z KPO bez spełnienia żadnych warunków, wystarczyło, że się zmieniła władza w Polsce – no to jest chyba jasne dla wszystkich, którzy rozsądnie patrzą na otaczającą nas sytuację polityczną i scenę polityczną, że mamy do czynienia z nieprawdopodobną hipokryzją elit europejskich, tych, które Europą przez ostatnie lata rządzą.
Przede wszystkim myślę tutaj o tych, którzy dzisiaj rządzą w Komisji Europejskiej, o Przewodniczącej Komisji Europejskiej, o tych, którzy dzisiaj przewodniczą Parlamentowi Europejskiemu. Muszę powiedzieć, że jest to ogromne chyba rozczarowanie dla wszystkich, którzy – mimo wszystko – mieli nadzieję, że jakaś elementarna uczciwość i sprawiedliwość w europejskiej polityce istnieje. Jest to zwykła polityka partyjna, którą realizuje Europejska Partia Ludowa. Rzeczywiście przez lata zwalczała polski rząd. I to, co dzisiaj obserwujemy, to jest czysta hipokryzja. Opowiadanie o jakiejś złej pozycji Polski w Unii Europejskiej jest po prostu zwykłą bzdurą. Polska przez lata realizowała swoje interesy i mam nadzieję, że będzie te interesy skutecznie realizowała nadal.
Wiecie Państwo, jeżeli takie informacje oficjalnie podaje człowiek, który przez lata był Ministrem Spraw Zagranicznych w Polsce, dzisiaj mówi o błędnej polityce niemieckiej, a sam w Berlinie przed 2015 rokiem wzywał Niemcy do tego, by brały przewodnią rolę w Unii Europejskiej, prowadziły europejskie sprawy w czasie, kiedy Niemcy twardo budowały gazociąg Nord Stream 2 razem z Rosją wbrew interesom pozostałych krajów Unii Europejskiej, a w szczególności z ogromną szkodą dla nas, dla Europy Środkowej – dla Ukrainy, dla Polski – poddając nas tak naprawdę pod możliwości rosyjskiego szantażu gazowego, no to można się tylko z politowaniem i z pożałowaniem uśmiechnąć.
Jeżeli to mówi polityk z obozu, który rządził; który był Ministrem Spraw Zagranicznych, gdy Premier obściskiwał się na molo z Władimirem Putinem i mówił w kółko o resecie z Rosją w czasach, kiedy Rosja realizowała tak naprawdę antyeuropejską politykę, atakując Ukrainę, atakując takie kraje jak nasz – w sensie i politycznym, i gospodarczym – bo niczym innym było tworzenie aliansu gazowego z Niemcami i omijanie naszych interesów, i próby postawienia nas w trudnej sytuacji, to można tylko z politowaniem popatrzeć na to i z politowaniem pokiwać głową.
Proszę Państwa, od 2015 roku była realizowana skuteczna polityka w zapewnieniu Polsce bezpieczeństwa, przede wszystkim tego gazowego. Nawet Pan Sikorski wspomniał o gazociągu bałtyckim – myślę tutaj o Baltic Pipe – który zbudowaliśmy właśnie na przestrzeni lat 2016–2023. Ta budowa została w całości zrealizowana w tym okresie – właśnie w okresie rządów poprzedniej władzy, Zjednoczonej Prawicy – po to, żeby skutecznie zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne. To są sukcesy polskiej polityki zagranicznej, które były.
Ja mam nadzieję, że polska polityka w dalszej części będzie prowadzona raczej tak, jak w drugiej części wystąpienia Pana Ministra Radosława Sikorskiego – rzeczywiście poprzez dalsze umacnianie bezpieczeństwa, rzeczywiście poprzez kontynuowanie polityki wzmacniania polskiej armii, rzeczywiście poprzez kontynuowanie polityki umacniania sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
Ja to robię od samego początku – od sierpnia 2015 roku, od kiedy zostałem Prezydentem Rzeczypospolitej. Cały czas spokojnie i konsekwentnie. I chciałbym, żeby obecny rząd tę właśnie politykę dalej realizował, bo ona jest polityką dobrą i polityką skuteczną.
To dzięki tej polityce dzisiaj jesteśmy rzeczywiście coraz mocniejsi. I dzięki własnym decyzjom, dzięki którym umacniamy nasze bezpieczeństwo, ale także dzięki więziom sojuszniczym, relacjom ze Stanami Zjednoczonymi na tak wysokim poziomie, na jakim one nigdy jeszcze nie były.
I nie jesteśmy – proszę Państwa – dzisiaj klientem Stanów Zjednoczonych, tylko jesteśmy partnerem Stanów Zjednoczonych. Tak jesteśmy zresztą też traktowani na arenie międzynarodowej i mogę Państwa o tym zapewnić. I prowadzimy w Stanach Zjednoczonych skuteczną politykę.
Państwo mogliście również w ciągu dosłownie ostatnich dni zobaczyć, że ta polityka w istocie jest skuteczna w ważnych sprawach dla bezpieczeństwa Polski i w ważnych sprawach dla bezpieczeństwa naszej części Europy. Mam nadzieję, że taka właśnie polityka będzie kontynuowana – i w tej sferze realizacji jej w obszarze międzynarodowym, we współpracy z zagranicznymi partnerami, w ramach NATO, w ramach Unii Europejskiej, i jeżeli chodzi o obsadę naszych placówek dyplomatycznych.
Nie poprzez odwoływanie stu ambasadorów jednocześnie, tak jak to niedawno w emocjach wykrzykiwali Pan Donald Tusk i Pan Minister Sikorski, tylko spokojnie, na zasadach takich, na jakich do tej pory zawsze ona się toczyła – spokojnej rotacji. Po kilku latach każdy ambasador zwyczajowo kończy swoją pracę na placówce, zastępowany jest przez kolejnego ambasadora, z podsumowaniem jego pracy. W większości ci ludzie wracają do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, bo są to tak naprawdę nasi zawodowi dyplomaci, którzy pracują w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, nie osoby z zewnątrz. I ta rotacja następuje co trzy do czterech lat. I to jest normalny proces.
I dzisiaj też ten proces powinien następować w sposób spokojny, zrównoważony, przy poważnym traktowaniu naszych zagranicznych partnerów. A nie na zasadzie, że pół roku temu ambasador złożył listy uwierzytelniające i teraz nagle, nie wiadomo dlaczego polskie władze próbują podjąć decyzję o jego odwołaniu. Tak się nie robi.
Tak się nie traktuje także i zagranicznych partnerów. Bo gdzieś Prezydent – czy inna głowa państwa – przyjął te listy uwierzytelniające, poważnie traktując nasz kraj i naszego reprezentanta, którego polskie władze przysłały.
Więc ja doradzam spokój i klasę w zachowaniu w przestrzeni międzynarodowej, dyplomatycznej. Dokonujmy spokojnie rotacji na tych stanowiskach tam, gdzie ona jest potrzebna. I ja będę tak to realizował. I mam nadzieję, że Pan Minister Sikorski nie będzie sprowadzał polskich ambasadorów do Polski i generował konfliktów tylko po to, żeby ich usunąć na siłę z placówek, zwłaszcza ludzi, którzy w sposób rzetelny, profesjonalny wykonują swoje zadania dla Rzeczypospolitej Polskiej. Bo taki jest obowiązek każdego ambasadora.
Każdy ambasador powinien pracować dla Rzeczypospolitej Polskiej. Nie dla jakiejś jednej czy drugiej władzy, tylko dla Rzeczypospolitej Polskiej.
Ja tego od wszystkich ambasadorów oczekuję niezależnie od tego, kto ich – proszę Państwa – nominował. I mam nadzieję, że taką też politykę będą realizowali Pan Minister Spraw Zagranicznych i Pan Premier – z zachowaniem spokoju, rozsądku i pewnych fundamentalnych zasad.
I nie chciałbym, żeby w Ministerstwie Spraw Zagranicznych najpoważniejsze decyzje personalne były podejmowane przez ludzi, którzy mogą budzić kontrowersje chociażby z uwagi na swoją przeszłość. Dlatego że najważniejsze jest to, żeby polskie interesy były godnie reprezentowane.
I chciałbym, żeby Pan Minister Sikorski nie wracał do polityki, którą kiedyś prowadził, kiedy poprzednio był Ministrem Spraw Zagranicznych – wyprzedawania polskich nieruchomości poza granicami i likwidowania polskich placówek dyplomatycznych. Bo przez poprzednie, ostatnie osiem lat staraliśmy się odtwarzać placówki dyplomatyczne.
I cieszę się bardzo, że Pan Minister Sikorski dzisiaj tak bardzo mocno akcentuje, że będzie wkrótce otwarta nowa polska ambasada w Berlinie, przy Unter den Linden, na absolutnie jednej z głównych ulic Berlina, blisko Ambasady Amerykańskiej. Pięknie zaprojektowany, nowoczesny, wspaniały budynek, w którym będziemy na pewno godnie – i którym będziemy godnie – reprezentowani. To są decyzje, które zostały podjęte w ciągu ostatnich ośmiu lat i zrealizowane w ciągu ostatnich ośmiu lat.
A w MZS–ecie głośno mówi się o tym, że Pan Minister Sikorski zamierzał sprzedać tę działkę, na której dzisiaj ten budynek stoi. I kiedyś tam stał poprzedni budynek, z którego korzystała polska dyplomacja, który w związku z upływem czasu i ze starzeniem się został po prostu zdemontowany, rozebrany. Na szczęście w tym miejscu zbudowano nową polską ambasadę, bo jest to miejsce bardzo godne i ważne w Berlinie. I cieszę się, że Polska tym budynkiem także będzie w Berlinie godnie reprezentowana, tak jak powinno być reprezentowane duże państwo w sąsiedztwie Republiki Federalnej Niemiec.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Prezydent: Najważniejsze zadanie to umacnianie współpracy z NATO i USA