Menu rozwijane

18 czerwca 2025


Panie Prezydencie Elekcie,
Panie Marszałku,
Pani Marszałek,                                                     
Panie Premierze,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo Przewodniczący,
Szanowni Państwo Posłowie!

Bardzo serdecznie dziękuję za przyjęcie zaproszenia i za przybycie na Radę Bezpieczeństwa Narodowego, którą otwieram w trybie art. 135 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – przypominam – jako ciało doradcze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. I tak jak przed chwilą zapowiedział Sekretarz Rady, Pan Minister Łukowski, zajmiemy się dzisiaj dwoma zagadnieniami – w jakimś sensie oczywistymi, ale też wcześniej zapowiadanymi.

Może Cię zainteresować Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego Wypowiedź Prezydenta RP po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Po pierwsze: nadchodzącym szczytem NATO w Hadze, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. I w związku z tym będziemy mówili o sytuacji bezpieczeństwa i – generalnie – naszych priorytetach, jeżeli chodzi o to, czego spodziewamy się, czego oczekujemy i co byśmy chcieli w związku ze zbliżającym się szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także, jaka jest sytuacja.

I drugi temat – to problem bezpieczeństwa energetycznego państwa wywołany w szczególności kryzysem energetycznym, blackoutem, do którego doszło w kwietniu w Hiszpanii. Jest już oficjalny raport dotyczący przyczyn tego zdarzenia. Został opublikowany dwa dni temu. W związku z czym jakby mamy też już pewną oficjalną podstawę do tego, by mówić o tym, przynajmniej dlaczego oficjalnie władze hiszpańskie podają, że do tego zdarzenia doszło. Cieszę się, że będziemy mogli to omówić w gronie najważniejszych osób odpowiedzialnych za te kwestie w państwie.

Bardzo dziękuję za przybycie Państwu Marszałkom, bardzo dziękuję Panu Premierowi, Panom Premierom, Państwu Ministrom, Państwu Przewodniczącym.

Pozwoliłem sobie zaprosić na dzisiejszą Radę Bezpieczeństwa Narodowego także Pana Prezydenta Elekta – z oczywistych przyczyn. Pan Prezydent Elekt nigdy wcześniej nie brał udziału w naszych posiedzeniach, w Radach Bezpieczeństwa Narodowego. Uznałem, że jest to oczywiste, żeby – jako ten, który za sześć tygodni obejmie odpowiedzialność za sprawy państwowe i zajmie to miejsce Prezydenta Rzeczypospolitej w związku z decyzją naszych rodaków, w związku z decyzją wyborców, wynikiem wyborów prezydenckich – już w tej chwili był obecny z uwagi na to, że kwestie są w ogromnej części przyszłe, co oczywiste, i związane z budowaniem systemu bezpieczeństwa naszej ojczyzny, co będzie już niedługo obowiązkiem Pana Prezydenta. Stąd ta obecność dla mnie jest oczywista.

Szanowni Państwo!

Pierwsza sprawa, o której wspomniałem wcześniej, która ma być tematem naszego dzisiejszego spotkania, to nadchodzący szczyt w Hadze. Nie trzeba nikomu mówić, że on się odbywa w momencie kluczowym. Nikt się nie spodziewał też, że – obok eskalacji, z którą od dawna mieliśmy do czynienia na Bliskim Wschodzie; mówię w sensie trwającego konfliktu izraelsko–palestyńskiego i sytuacji w Strefie Gazy – dojdzie nam jeszcze potężna eskalacja pomiędzy Izraelem a Iranem. Więc to na pewno będzie temat, który też będzie omawiany, choć – oczywiście – NATO w żaden sposób w tym nie uczestniczy.

Rzecz jasna na pewno będziemy mówili o trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę i w ogóle o kwestii Ukrainy. I to z naszego punktu widzenia jest bardzo ważne. Ja z góry mogę Państwu powiedzieć, że będę tutaj podtrzymywał poparcie dla Ukrainy, jeżeli chodzi o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim i – generalnie – dążenie Ukrainy do jak największego związania się ze wspólnotą Zachodu. Bo uważam, że naszym geostrategicznym zadaniem jest uczynienie wszystkiego, aby jak najwięcej krajów pomiędzy nami a – no cóż – Rosją, w której odżyły agresywne ambicje, było krajami związanymi ze wspólnotą Zachodu.

Chciałbym, żeby – oczywiście – tak samo było kiedyś, w przyszłości, z Białorusią. Dzisiaj na razie trudno jest o tym spekulować i trudno jest o tym mówić. Ale z całą pewnością trzeba – w moim przekonaniu – wspierać Ukrainę i Ukraińców w ich prozachodnim kursie: zarówno jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, czyli o NATO, jak również i o współpracę gospodarczą i dalszy rozwój; myślę gdzieś w dalekiej perspektywie o Unii Europejskiej. Ale dzisiaj to jest przede wszystkim NATO, więc na pewno o tym kierunku będę chciał mówić.

Jest bardzo ważna kwestia, która na pewno będzie podnoszona – kwestia wydatków na obronność. Jak Państwo wiecie, ja wystosowałem w tej sprawie list do Sekretarza Generalnego NATO na początku tego roku, proponując, aby wszystkie państwa Sojuszu zdecydowały się podwyższyć wydatki na obronność do minimum 3 proc. swoich PKB. Wysłałem też ten list do wszystkich przywódców państw NATO, którzy będą uczestniczyli w szczycie NATO.

Propozycja Sekretarza Generalnego jest dalej idąca. Uważa, że to powinno być 3,5 proc. PKB bezpośrednio na obronność i jeszcze dodatkowo 1,5 proc. na szeroko pojęte kwestie związane z budowaniem systemu bezpieczeństwa państwa. Więc na różnego rodzaju inne wydatki – może nie wprost militarne, ale związane z kwestiami bezpieczeństwa w znaczeniu strategicznym, czyli dużo szerzej pojęte. Osobiście zgadzam się z tą propozycją. Myślę, że dla nas to nie jest problem w Polsce, bo my już w tej chwili wydajemy prawie 5 proc. naszego PKB na obronność, więc – oczywiście – popieramy tę propozycję. I tutaj – jak wiem – nie ma wśród nas żadnych wątpliwości w tej kwestii. Trwają różnego rodzaju dyskusje. Ale to na pewno będzie temat.

Tu bardzo istotną dla nas kwestią na pewno będzie to, co zawsze jest ważne dla NATO, dla całej wspólnoty – a mianowicie: zachowanie jedności. I na pewno będziemy chcieli tak jak i wszyscy inni rozsądnie patrzący na działanie Sojuszu Północnoatlantyckiego i jego rolę dla światowego systemu bezpieczeństwa – przede wszystkim z naszego punktu widzenia, dla naszego bezpieczeństwa – aby ta jedność została zachowana. I tutaj na pewno będziemy tak się starali prowadzić sprawy, żeby tę jedność w jak największym stopniu zachować.

Ja uważam osobiście, że bardzo ważne jest też podkreślanie tego, aby więzi transatlantyckie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego były jak najbardziej zacieśniane. Oczywiście nie muszę nikomu mówić, że jeżeli będzie mowa – a pewnie będzie – na temat ewentualnego wycofywania czy ograniczania amerykańskiej obecności w Europie, to my na pewno nie jesteśmy za tym, aby tę obecność amerykańską ograniczać. Uważamy, że ona powinna zostać zachowana.

Ja nie mam żadnych informacji – mogę to od razu powiedzieć, powtórzyć, bo to nie jest żadna tajemnica – ze strony kogokolwiek z przedstawicieli władz amerykańskich, aby takie plany dotyczyły amerykańskiej obecności militarnej w Polsce: zarówno infrastrukturalnej, jak i jeżeli chodzi o amerykańskich żołnierzy. Nie mamy takich informacji.

Wręcz przeciwnie: ze wszystkich moich rozmów, które do tej pory prowadziłem – i z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem, a jeszcze dwa tygodnie temu rozmawiałem z nim telefonicznie, jak również i z moich rozmów prowadzonych z przedstawicielami Prezydenta odpowiedzialnymi za sprawy bezpieczeństwa – absolutnie nie wynikało to, żebyśmy się mogli spodziewać jakiegoś wycofywania sił z Polski czy ograniczania obecności amerykańskiej w Polsce. Raczej wręcz przeciwnie: mówiliśmy o intensyfikacji tej obecności. Na co – otwarcie mówię – nie mam potwierdzenia, że ona nastąpi. Ale na pewno nikt nie deklarował tego, że może nastąpić jakieś ograniczenie.

Natomiast mówi się o tym, że może nastąpić takie ograniczenie, jeżeli chodzi w ogóle o Europę. Wiemy, że w państwach na zachodzie Europy stacjonują bardzo duże kontyngenty amerykańskie, więc różne dyskusje się toczą. Ale uważam, że my powinniśmy optować za tym, aby ta obecność amerykańska nie była ograniczana, aby te właśnie więzi euroatlantyckie, amerykańsko–europejskie wręcz się zacieśniały. I szczerze mówiąc, uważamy, że trzeba za tym optować i tutaj dialog ze Stanami Zjednoczonymi prowadzić z jak najbardziej pozytywnym ku temu podejściem.

Proszę Państwa, na pewno trzeba podnosić kwestię zagrożenia rosyjskiego. Ona będzie zresztą podnoszona na szczycie NATO – to nie jest żadna tajemnica, wielokrotnie ten temat będzie się pojawiał. Nie jest dzisiaj dla nikogo tajemnicą, że tak naprawdę, jeżeli jest dzisiaj jakieś zagrożenie dla tej europejskiej części NATO – co najmniej dla tej europejskiej części NATO! – to jest nim właśnie imperialna polityka rosyjska. W tym kontekście zbliżające się zapowiadane przez Rosję ćwiczenia Zapad–2025 stanowią taki istotny punkt.

Trzeba pamiętać o tym, że te ćwiczenia po raz ostatni odbyły się cztery lata temu, w 2021 roku jesienią. I ich następstwem potem była rosyjska agresja na Ukrainę, było pozostawienie części rosyjskich sił tutaj, w tej naszej części [Europy], w pobliżu granic Ukrainy, bliżej polskich granic, niż było to wcześniej. Więc uważam, że trzeba na to zwrócić uwagę i trzeba to jasno komunikować naszym sojusznikom w ramach NATO, bo to wymaga intensyfikacji, uwagi NATO.

W moim przekonaniu to wymaga też i dodatkowej demonstracji gotowości ze strony NATO. Tutaj mam nadzieję, że Pan Minister Obrony Narodowej, Pan Premier Władysław Kosiniak–Kamysz, będzie miał dla nas pewne informacje związane też z planami, które są na ten czas przewidywane z naszej strony i w ramach współpracy z sojusznikami. Więc sygnalizuję również ten temat. I to są takie najważniejsze kwestie, o których my chcemy mówić.

Będzie, oczywiście, też postawiona przez nas po raz kolejny sprawa przedłużenia z zachodu Europy rurociągów dostarczających paliwo – przede wszystkim paliwo lotnicze – w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. My od lat optujemy za tym, żeby tę inwestycję realizować. Jest ku temu coraz bliżej. Dzisiaj trzeba walczyć o to, żeby ta inwestycja była realizowana szybciej. Są na to ogromne szanse, że ona może być współfinansowana także w ramach Unii Europejskiej jako inwestycja o charakterze wyrównującym kwestie rozwojowe w ramach Unii Europejskiej. Więc na pewno będziemy za tym optowali. Ale przede wszystkim za tym, żeby ta inwestycja została zrealizowana jak najszybciej, bo to jest w oczywisty sposób kwestia bezpieczeństwa z naszego punktu widzenia.

Jeżeli chodzi – proszę Państwa – o zagadnienia energetyczne. Tak jak powiedziałem: rząd Hiszpanii dwa dni temu opublikował raport komitetu ds. analizy okoliczności, które przyczyniły się do kryzysu elektroenergetycznego. Raport wskazuje na błąd w planowaniu przez krajowego operatora sieci przesyłowej zapotrzebowania na moc w dniu incydentu. Ale z drugiej strony: raport zwraca też uwagę na wyraźne anomalie w działaniu elektrowni konwencjonalnych, które powinny – zdaniem analityków – pomóc w kontroli napięcia. I nie wykluczono, że za przerwą w dostawach prądu, która miała miejsce, stała po prostu kombinacja obu tych czynników, czyli pewna kwestia sytuacyjna.

Ale my z tego punktu widzenia również musimy spojrzeć na nasz system. I to jest ta kwestia, którą chciałem z Państwem przedyskutować. Bo tutaj jest oczywista kwestia wpływu energii produkowanej przez odnawialne źródła na stabilność sieci i na to, w jaki sposób następuje realizacja zapotrzebowania i także możliwości wytrzymałościowe sieci. Na ile te odnawialne źródła energii przy bardzo dużej w danym momencie produkcji energii elektrycznej mogą stanowić źródło zaburzeń stabilności sieci energoelektrycznych w naszym kraju. To jest duży znak zapytania.

Tym bardziej że jest niemało obaw wokół tego, czy mamy wystarczającą spójność rządowych dokumentów strategicznych dotyczących obszaru energetyki. Bo, z jednej strony, mamy taką sytuację, że Ministerstwo Przemysłu – co jest, moim zdaniem, absolutnie słuszną i jedyną drogą – planuje duże inwestycje w budowę elektrowni atomowych, czyli inwestycje w atom jako pewne źródło pozyskania energii, a jednocześnie neutralne dla klimatu. Ale z drugiej strony – Ministerstwo Środowiska kładzie właśnie duży nacisk na tworzenie odnawialnych źródeł energii i coraz większy ich udział w miksie energetycznym. Więc jakby te kwestie muszą być wypośrodkowane i to trzeba mieć na względzie także z punktu widzenia tego bardzo trudnego i złego doświadczenia, które stało się udziałem Hiszpanów. Uważam, że powinniśmy z tego wyciągnąć wnioski.

Chciałbym też, żebyśmy podyskutowali na temat tego, w jakim stanie jest pierwsza nasza inwestycja nuklearna, czyli budowa elektrowni jądrowej, którą w tej chwili realizujemy. Wiem, że stosownie do ostatniej aktualizacji programu pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2036 roku. W stosunku do pierwotnych założeń to są już trzy lata opóźnienia. To jest rzeczywiście bardzo poważna sprawa. I kwestia pilnowania tego, żebyśmy skończyli terminowo i realizowali terminowo tę inwestycję, ma fundamentalne znaczenie również z punktu widzenia zamawiania poszczególnych elementów, które są konieczne dla jej realizacji. Tak wynika też z moich rozmów z przedstawicielami firm, które są odpowiedzialne za tę inwestycję. Więc ta sprawa jest niezwykle istotna.

Pytanie jest w ogóle, jak też – to w głównej mierze pytanie do rządu, ale także do przedstawicieli parlamentu – Państwo postrzegacie dalszy rozwój, kolejne inwestycje w elektrownie atomowe? Czy nastawiacie się Państwo – tak jak to było pierwotnie planowane – na budowę kolejnych elektrowni konwencjonalnych, ale również i SMR–ów, które potencjalnie za kilka lat mogą już być możliwe do wykorzystania, do realizacji? Są eksperci, którzy twierdzą, że to one powinny być przyszłością. Więc chciałbym, żebyśmy na ten temat również podyskutowali w obecności przedstawicieli klubów parlamentarnych. Bo to jest na pewno sprawa bardzo ważna państwowo, także w kontekście stabilności dostaw energii i stabilności naszych sieci.

Proszę Państwa, kończąc to wystąpienie na otwarcie dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jeszcze raz dziękuję za obecność. Mam nadzieję, że w ramach także tego naszego spotkania popłynie kolejny silny sygnał do naszego społeczeństwa, do naszych rodaków, że mamy tutaj konsensus, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa; że właśnie siadamy po raz kolejny przy wspólnym stole, żeby podyskutować niejako ponad wszelkimi debatami i podziałami politycznymi o tych najważniejszych sprawach z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego kraju i wszystkich naszych obywateli. Więc jeszcze raz dziękuję za obecność.

Mam nadzieję, że ta dzisiejsza Rada odbędzie się w takiej atmosferze jak poprzednie – czyli właśnie bardzo merytorycznej, bardzo odpowiedzialnej i ważnej dyskusji, kiedy także i przedstawiciele parlamentu nie tylko że mogą zabrać głos, ale mogą właśnie wysłuchać tego, jaki jest punkt widzenia przedstawicieli rządu, jaka jest aktualna sytuacja, jeżeli chodzi o te kwestie, które są przedmiotem debaty.

Mam nadzieję, że także i w ten sposób będziecie Państwo debatowali w przyszłości, bo – jak mówię – za sześć tygodni moje dwie kadencje dobiegają końca. Prezydent Elekt dzisiaj, a wtedy już Prezydent zaprzysiężony przejmie tę pałeczkę pierwszeństwa w Rzeczypospolitej jako pierwszy obywatel Rzeczypospolitej z wyboru narodu i będzie kontynuował tę misję. Mam nadzieję, że Rady Bezpieczeństwa Narodowego będą się odbywały nadal w takiej bardzo właśnie odpowiedzialnej formule, wspólnej pracy nad kwestiami najważniejszymi dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

To tyle – proszę Państwa – tytułem wstępu i otwarcia dzisiejszego posiedzenia. Teraz przejdziemy do tej części zamkniętej, na której już bardzo konkretnie omawiamy poszczególne tematy w formule niejawnej. Dziękuję bardzo.