Dzień dobry, Szanowni Państwo!
Jesteśmy we Francji, w Normandii, na polskim cmentarzu wojennym w miasteczku Urville w związku z 80. rocznicą rozpoczęcia w okresie II wojny światowej alianckiego desantu w Normandii, słynnego wydarzenia – operacji Overlord. A ściślej mówiąc, tej jej części, która wtedy odbyła się pod kryptonimem Neptun. Operacja Neptun, czyli lądowanie tutaj, na plażach Normandii.
Może Cię zainteresować 80. rocznica lądowania wojsk sprzymierzonych w NormandiiDzisiaj, za chwilę, wezmę udział w uroczystościach upamiętniających tamto wydarzenie sprzed 80 lat i tę wielką bitwę, która tutaj miała miejsce. Początkowo przede wszystkim właśnie na normandzkich plażach. Dzisiejsza uroczystość odbędzie się na słynnej plaży Omaha, gdzie lądowali żołnierze amerykańscy i gdzie odbywały się wtedy najcięższe walki, gdzie też najwięcej żołnierzy alianckich zginęło w tamtym momencie – dokładnie właśnie 6 czerwca 1944 roku.
Będą przywódcy wszystkich krajów, które walczyły wtedy po stronie zachodniej, w koalicji antyhitlerowskiej. Jako Prezydent Rzeczypospolitej będę reprezentował nasz kraj, ale przede wszystkim także i pamięć naszych żołnierzy, którzy również tutaj wtedy brali udział, wspierając ten desant wojsk alianckich i z powietrza, i z morza. I tutaj właśnie, na tym cmentarzu, są pogrzebani nasi żołnierze, którzy polegli w tamtym czasie, w okresie tej wielkiej – trwającej aż do zwycięstwa – operacji, która rozpoczęła się w czerwcu 1944 roku.
Tu, na tym cmentarzu pochowanych jest prawie 700 polskich żołnierzy, przede wszystkim z 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka. Ale także i z Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, i z różnych formacji, które wtedy tutaj, na terenie Francji, walczyły. Cieszę się, że mogę rozpocząć moją dzisiejszą wizytę tutaj, w Normandii, we Francji, na tej wielkiej uroczystości, od złożenia hołdu poległym polskim żołnierzom, od ich upamiętnienia.
To dzisiejsze spotkanie przywódców europejskich, ale nie tylko, bo można śmiało powiedzieć, że światowych – spodziewana jest także wizyta i Premiera Kanady, i Prezydenta Stanów Zjednoczonych – będzie na pewno także i sposobnością do tego, by rozmawiać o bezpieczeństwie naszym dzisiaj na świecie i przede wszystkim w naszej części Europy, gdzie trwa rosyjska agresja na Ukrainę, gdzie – jak wielu ludzi powtarza – mamy do czynienia z konfliktem najstraszliwszym od czasu II wojny światowej.
To jest właśnie to, co dzisiaj Rosjanie robią, okupując Ukrainę i atakując ukraińskie miasta, niszcząc życie mieszkańców Ukrainy, niszcząc ich dobytek, niszcząc ukraińską infrastrukturę, niszcząc ukraińskie państwo. Dzisiaj cały wolny świat wspiera Ukrainę w jej obronie wobec rosyjskiej agresji. I to na pewno będzie jeden z najważniejszych tematów, które dzisiaj wśród przywódców państw NATO i – generalnie – państw wolnego świata będą omawiane tutaj, w Normandii. Będziemy mieli na pewno sposobność, żeby na te tematy porozmawiać.
Tym bardziej że przygotowujemy się do bardzo ważnego wydarzenia, jakim będzie zbliżający się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego – szczyt NATO – w Waszyngtonie. W najbliższym czasie czeka mnie spotkanie Bukaresztańskiej Dziewiątki, czyli państw NATO Europy Centralnej, które odbędzie się na Łotwie. Przed szczytem NATO właśnie będziemy ustalali nasze wspólne stanowisko i nasze priorytety związane ze szczytem NATO. I będziemy dyskutowali o sytuacji bezpieczeństwa.
I to wszystko odbywa się także tuż przed zbliżającą się konferencją pokojową w Szwajcarii, gdzie będziemy szukali [rozwiązań] i dyskutowali w gronie przywódców światowych na temat tego, jak zakończyć rosyjską agresję na Ukrainę. Nie tylko – jak ją zatrzymać, ale jak doprowadzić do tego, by zaistniał trwały pokój, by Ukraina nadal istniała jako suwerenne, niepodległe państwo i by można było przystąpić do odbudowy Ukrainy. Mam nadzieję – w najbliższym czasie także i przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej. Wierzę w to głęboko, że Ukraina będzie także częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego.
I stanie się to, o co tak naprawdę Ukraińcy walczą. Ukraińcy nie chcą być częścią rosyjskiej strefy wpływów, Ukraińcy chcą być częścią wspólnoty demokratycznych, wolnych państw – powiemy: państw Zachodu. Ale ta walka o to właśnie się toczy. Stąd to bohaterstwo Ukraińców, stąd ta zdecydowana obrona swojego wolnego, suwerennego, niepodległego kraju – co musi zostać docenione przez całą wspólnotę światową.
Ta dzisiejsza uroczystość, to dzisiejsze 80–lecie przypomina tamtą straszliwą, wielką wojnę, która spustoszyła, zniszczyła Europę, która przecież zaczęła się od niemiecko–sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku. II wojna światowa rozpoczęła się we wrześniu od tego, że najpierw – 1 września – Niemcy hitlerowskie zaatakowały Polskę, a potem – 17 września – na mocy paktu Ribbentrop–Mołotow dołączyły do tego wojska sowieckie, wojska Stalina i pokonały polską armię. Polska została zniesiona z mapy. Polska była okupowana od strony zachodniej przez hitlerowskie Niemcy, a od strony wschodniej przez sowiecką Rosję. I dzisiaj Rosja wraca do swoich imperialnych planów, do swoich imperialnych ambicji, i z znów staje się zagrożeniem dla świata. Musi zostać zatrzymana.
Panie Prezydencie, jak Pan odebrał, jak Pan reaguje na to, co wydarzyło się przy granicy polsko–białoruskiej? Na kwestie związane z aresztowaniem polskich żołnierzy, skuciem ich kajdankami.
Proszę Państwa, to jest sprawa bardzo bulwersująca, zważywszy też na to, że w ostatnim czasie nasi żołnierze tam właśnie, przy granicy, szereg razy byli zaatakowani przez napastników właśnie ze strony białoruskiej.
Natomiast bulwersujące jest – po pierwsze – to, w jaki sposób doszło do zatrzymania polskich żołnierzy, de facto ich aresztowania. Bo z tego, co dzisiaj wiemy, żołnierze zostali zatrzymani przez Żandarmerię Wojskową, zakuci w kajdanki. Było to bardzo ostre zatrzymanie. To jest bulwersujące. Bo to są dzisiaj obrońcy granic Rzeczypospolitej ci żołnierze. Ci żołnierze pełnią służbę niejednokrotnie w bardzo trudnych i nieprawdopodobnie wyczerpujących psychicznie warunkach. W związku z czym dodatkowo takie potraktowanie tych żołnierzy, którzy bronią naszych granic, którzy pełnią bardzo trudną służbę w trudnych warunkach – jest bardzo bulwersujące. I jest to sprawa, która absolutnie musi zostać wyjaśniona, dlaczego w ogóle zastosowano aż tak daleko idące metody.
Bo to są dwie różne kwestie. To, co stało się na granicy, i to, w jaki sposób ci żołnierze zostali zatrzymani. Oczywiście wydarzenia na granicy rzeczywiście miały miejsce. Najprawdopodobniej jest tak, że rzeczywiście żołnierze otwarli ogień, że miały miejsce wystrzały. I jak w każdym przypadku, kiedy taka sytuacja następuje w okresie pokoju, sprawa powinna zostać wyjaśniona.
Ale dlaczego wobec żołnierzy zastosowano tak daleko idące środki przymusu – jest kwestią bulwersującą. I musi to zostać wyjaśnione. A jeżeli zastosowanie takich środków przymusu było nieuzasadnione w tym przypadku, muszą zostać wyciągnięte absolutnie zdecydowane konsekwencje. Bo w tym momencie honor tych żołnierzy z całą pewnością został naruszony i taka sytuacja ze strony Żandarmerii nigdy nie powinna mieć miejsca. Ani ze strony żadnych innych polskich służb. Więc to jest pierwsza sprawa.
Druga sprawa to jest wyjaśnienie tego zdarzenia. I tu – proszę Państwa – coś, co dla mnie jest ogromnie bulwersujące, a mianowicie: ta sytuacja, te strzały na granicy miały miejsce dwa miesiące temu. Z tego, co dowiedziałem się, miały miejsce w marcu. Dlaczego nie było na ten temat żadnej informacji? Dlaczego ja – jako zwierzchnik sił zbrojnych – ani Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie byliśmy o tym poinformowani? Czy była jakaś próba ukrycia tej sytuacji? Czy to była jakaś próba zamiecenia tej sytuacji pod dywan przy jednoczesnym takim potraktowaniu polskich żołnierzy? Jest to rzeczywiście ogromnie bulwersujące.
I ta sprawa musi zostać wyjaśniona, bo nie można tolerować czegoś takiego, że taka informacja zwierzchnikowi sił zbrojnych i osobom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo Polski nie jest w odpowiednim czasie natychmiast udzielana. Bo proszę pamiętać o tym, że w takich sytuacjach między innymi także i ja czuję się odpowiedzialny za to, żeby zapewnić polskim żołnierzom ochronę. To jest także rola zwierzchnika polskich sił zbrojnych. Nie tylko to, żeby domagać się od żołnierzy, żeby wiernie służyli ojczyźnie, żeby dobrze wykonywali swoje obowiązki. Ale również to, żeby w sytuacjach trudnych zapewniać żołnierzom ochronę. Ale to jest możliwe tylko wtedy, kiedy ta informacja do zwierzchnika sił zbrojnych dociera.
Jestem tą sytuacją ogromnie zbulwersowany i powtarzam jeszcze raz: jeżeli użycie środków przymusu wobec polskich żołnierzy, którzy stali na straży polskiej granicy, było nieuzasadnione, absolutnie muszą zostać wyciągnięte z tego zdecydowane konsekwencje. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Natomiast cała sprawa musi zostać w szczegółach wyjaśniona i mam nadzieję, że w najbliższym czasie zostanie wyjaśniona.
Ja nie wiem, co było powodem ukrycia tego. Nie wiem – czy kampania wyborcza, która w tej chwili się toczy? Czy jakiekolwiek inne powody miały tutaj miejsce, że rządzący ukrywali ten fakt, że nie informowali o tym ani zwierzchnika sił zbrojnych, ani opinii publicznej? No jest to sytuacja absolutnie nie do przyjęcia.
Poza tym, proszę Państwa, w maju tego roku – dokładnie 2 maja – złożyłem do laski marszałkowskiej prezydencki projekt ustawy o działaniach organów władzy państwowej w sytuacji bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Między innymi są tam przepisy dotyczące właśnie obecności wojska na granicy w takich sytuacjach – specjalnego statusu, jaki polskie wojsko powinno mieć w takiej sytuacji, gdy właśnie wspiera w uzasadnionych przypadkach obronę granicy. Że będą to specjalne kontyngenty, które będą tam przebywały na specjalnych zasadach w oparciu o własne przepisy.
Dzisiaj żołnierze, którzy są i którzy wspierają na granicy, działają w oparciu o przepisy dotyczące Straży Granicznej. Chodzi o to, by mieli swoją specjalną regulację. Bo taka regulacja dzisiaj jest potrzebna. Powtarzam jeszcze raz: od miesiąca ta ustawa leży w Sejmie, jeszcze się nią nie zajęto. Podobno pierwsze czytanie tej ustawy ma być realizowane w przyszłym tygodniu.
Uważam, że wobec istniejącej sytuacji, wobec ataków na polskich żołnierzy, które w ostatnim czasie miały miejsce, gdzie żołnierze zostali poranieni i wiem, że jeden żołnierz znajduje się w tej chwili w sytuacji bardzo tragicznego, dramatycznego zagrożenia dla jego życia i zdrowia po tym zranieniu, w związku z powyższym uważam, że – po pierwsze – te przepisy są potrzebne w tempie jak najszybszym. I mam nadzieję, że cała scena polityczna stanie tutaj na wysokości zadania i te przepisy rzeczywiście jak najszybciej zostaną uchwalone. Też przy współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Bo co chcę podkreślić: zgodnie przygotowywaliśmy i konsultowaliśmy ten projekt. I Ministerstwo Obrony Narodowej też ma tutaj swoją ważną rolę do wykonania. I wierzę w to, że zostanie to umożliwione przez wszystkie strony sceny politycznej, przede wszystkim przez dzisiejszą większość parlamentarną. Bo wiadomo, że każda ustawa jest przegłosowywana większością, więc to jest niezbędne. To po pierwsze.
A po drugie – proszę Państwa – wobec tego, co dzieje się w związku z tym w ostatnim czasie i w ostatnich miesiącach na polskiej granicy, zdecydowałem o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nie chcę tego robić teraz, w okresie kampanii, bo jest mnóstwo emocji i sytuacja jest rzeczywiście bardzo gorąca. Ale w poniedziałek będziemy już po wyborach. I chciałbym, żeby po południu – zwołam ją najprawdopodobniej na godz. 16 – odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, co z góry podkreślam. I liczę na to, że przedstawiciele wszystkich stron sceny politycznej będą obecni. Bo wymaga to przedyskutowania. I w aspekcie przepisów, które muszą zostać przyjęte, które są potrzebne polskiemu wojsku, i w aspekcie tej sytuacji, o której właśnie się dowiedzieliśmy, że miała ona miejsce na polskiej granicy. Wspólne pochylenie się nad tym, przedyskutowanie tych spraw jest absolutnie konieczne.
Ja nie zwołuję Rady Bezpieczeństwa Narodowego często, bo nie chcę – z jednej strony – nadużywać tej instytucji i zwoływać jej w sytuacjach błahych, bez powodu. Zwołuję ją tylko wtedy, kiedy powody są. Po to, żeby się pochylić z przedstawicielami wszystkich ugrupowań nad sprawami najważniejszymi.
Ta sprawa na tyle nabrzmiała, jest w tej chwili na tyle poważna, w tak istotnym stopniu dotyczy naszego bezpieczeństwa i w tak istotnym stopniu dzisiaj skupia uwagę opinii publicznej, i jest tak ważna w tej chwili dla bezpieczeństwa Polski, że uważam, że jest to absolutnie właściwy moment na to, byśmy się wszyscy spotkali. [Należy przedyskutować] pewne kwestie związane – po pierwsze – właśnie z tymi przepisami ustawy, które muszą zostać uchwalone, po drugie – z tą sytuacją na granicy i kwestią wyjaśnienia, dlaczego tak zostali potraktowani polscy żołnierze, w tak bulwersujący sposób.
Bo dzisiaj chyba cała opinia publiczna w Polsce jest zbulwersowana tą sytuacją i z całą pewnością ludziom po prostu są należne wyjaśnienia. A jeżeli żołnierze zostali tak potraktowani w sposób nieuzasadniony, to należą się im zdecydowane przeprosiny. I o tym na pewno, z całą pewnością musimy w gronie najpoważniejszych polityków, decydujących o sprawach kraju i o przyszłości kraju porozmawiać.
Dziękuję bardzo.