Szanowni Kombatanci,
Wielce Szanowny Panie Marszałku Seniorze wraz z Małżonką,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Czcigodny Księże Biskupie,
Czcigodni Ojcowie Paulini na czele z Ojcem Przeorem,
Wielce Szanowni Państwo Prezesi polskich stowarzyszeń i organizacji,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!
Chciałem z całego serca podziękować za zaproszenie tutaj, w to arcypolskie miejsce w Stanach Zjednoczonych Ameryki, na tę bardzo ważną dla nas uroczystość. Dla nas – mówię nie tylko w znaczeniu: dla nas wszystkich, polskiej społeczności najszerzej pojętej, tej polskiej społeczności tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Ale także tej polskiej społeczności w Polsce, do której my osobiście z Agatą należymy; ale chcę powiedzieć, że także dla nas – w sensie dla mojej żony, dla mnie, dla naszych współpracowników, dla wszystkich gości, których Państwo zaprosiliście.
Może Cię zainteresować Prezydent do Polonii w Doylestown: Wespół z nami niesiecie losy Rzeczypospolitej [PL/EN] Prezydent weźmie udział w szczycie ONZ w Nowym Jorku [PL/EN]
Dla mnie to taka symboliczna klamra mojej wielce zaszczytnej drogi prezydenckiej powierzonej mi przez rodaków w wyborach 2015 roku, która tutaj, w Stanach Zjednoczonych, w zasadzie rozpoczęła się tą wizytą w 2016 roku tutaj, w amerykańskiej Częstochowie, kiedy to zaprosiliście mnie Państwo na uroczystość odsłonięcia tego pomnika – pomnika Żołnierzy Niezłomnych. I dziś, kiedy do zakończenia tej prezydenckiej drogi, tej misji pozostało mi w zasadzie 10 miesięcy, mam znów zaszczyt być tutaj, z Państwem, razem z moją żoną, z Agatą, po to, by odsłonić ten pomnik – pomnik wszystkich tych, którzy walczyli o prawdziwie niepodległą, suwerenną Polskę po 1944, 1945 roku. Wreszcie – krótko mówiąc – poświęcony pamięci i dziękczynieniu pokoleniu Solidarności.
Ale chcę to ująć także i przez pryzmat tego miejsca, niezwykle specyficznego. 71 lat temu zaczął się proces tworzenia tego wielkiego, wspaniałego – jak powiedziałem – arcypolskiego miejsca; tego sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej tutaj, w Stanach Zjednoczonych Ameryki, w Pensylwanii, niedaleko Nowego Jorku, niedaleko Filadelfii. Miejsca, które stało się na przestrzeni dziesięcioleci tak niezwykle ważne dla Polaków, a jego powstanie miało tak ogromne znaczenie. Tak wielce odpowiadało to pragnieniu polskości, pragnieniu wolności, potrzebie polskiego serca tutaj, w Stanach Zjednoczonych.
Możliwość modlenia się do Matki Najświętszej, do której Polakom obecnym tutaj – wygnańcom bardzo często z ojczyzny; tym, którzy nie mogli wrócić do komunistycznej Polski, nie mogli zatem osobiście udać się na Jasną Górę, by klęknąć przed obliczem Jasnogórskiej Pani – to miało być to miejsce, gdzie chcieli udać się z prośbą, z błaganiem o prawdziwie wolną, znów suwerenną, znów niepodległą ojczyznę. Wolną od sowieckiej dominacji, wolną od ruskiego buta, wolną od ruskiego knuta.
Dlatego ciesząc się ogromnie z tego, że są tutaj obecni ci, którzy rzeczywiście w Polsce, tej wtedy zniewolonej, o wolność odważnie walczyli – tym pokoleniom ’66, ’68, ’70, ’76, ’80, ’81 roku na czele z Panem Januszem Kudełką, na czele z Panem Ministrem Antonim Macierewiczem – chcę powiedzieć także wszystkim tym, którzy przez cały czas tutaj, w tej Ameryce byli, za oceanem: także jesteście bohaterami tej niepodległej, wolnej Polski, która jest dzisiaj, i tego, że tę niepodległość odzyskała.
Dzięki Waszemu wsparciu – temu duchowemu – które swój materialny przejaw ma w tym pięknym sanktuarium zbudowanym za środki Polaków tutaj, w Ameryce, przez dziesięciolecia, za Waszą modlitwę o wsparcie dla wszystkich tych, którzy walczyli, dla wszystkich tych, którzy cierpieli więzienie, prześladowania, za materialne wsparcie dla nich, za materiały, które im wysyłaliście, dzięki którym na miejscu mogli prowadzić działalność konspiracyjną, niepodległościową, żeście nigdy nie zapomnieli, ale że udzielaliście także i tego politycznego wsparcia tutaj, w Stanach Zjednoczonych.
Dowodami tego wsparcia, które cały czas było – to bardzo proste – jest obecność tutaj amerykańskich prezydentów: Prezydenta Johnsona w 1966 roku na milenium powstania państwa polskiego, chrztu Polski; jak również i Prezydenta Ronalda Reagana w 1984 roku. A w międzyczasie dwukrotnie – wtedy jeszcze jako kardynała, metropolity krakowskiego – późniejszego papieża, Świętego Jana Pawła II.
I z jednej strony – ta modlitwa, która stąd zawsze była o wolną Polskę zanoszona, a z drugiej strony – to wyraźne wsparcie, które powodowało, że amerykańscy prezydenci tutaj przyjeżdżali, wiedząc, że ze względów politycznych powinni się tutaj zameldować i być z Polakami, pokazać, że pamiętają o Polsce, o naszej ojczyźnie.
To właśnie dzięki Wam, dzięki Waszej postawie tutaj, w Stanach Zjednoczonych, dzięki Waszej sile politycznej, dzięki Waszemu głosowi i dzięki Waszym głosom, które zawsze oddawaliście w amerykańskich wyborach, decydując także i o przyszłości Ameryki. Ale w ten sposób decydując w istocie także i o przyszłości Polski. Dziękuję za to z całego serca.
Dziękuję Wam wszystkim – pokoleniom moich rodaków, którzy często byli zmuszeni tutaj przyjechać i pozostać, mimo tak wielkiej woli powrotu do Ojczyzny, którzy tutaj się urodzili i zostali wychowani przez swoich rodziców w duchu polskości i pamięci, z językiem polskim, polską historią i polską tożsamością; z poczuciem nieustannego starania się za tę Ojczyznę za oceanem, Ojczyznę pradziadków i dziadków; aż wreszcie temu najmłodszemu pokoleniu, które dzisiaj dorasta, a które cały czas o swojej ojczyźnie pamięta. Dziękuję Wam, bo to także i dzięki właśnie Waszemu wsparciu odzyskaliśmy wolność w 1989 roku. I w 1999 roku zostaliśmy przyjęci do NATO, co dzisiaj stanowi fundament naszego bezpieczeństwa, na którym budujemy dzisiaj umocnienie bezpieczeństwa naszej ojczyzny, także poprzez modernizację Polskich Sił Zbrojnych we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
![14_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7826.jpg [660.83 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/9/22/498d891c29c35c2bbabe1fad96173017/jpg/prezydent/preview/14_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7826.jpg)
Dziękuję Wam za to z całego serca – za wszystkie zabiegi, także i ostatnich lat. Także i te, dzięki którym za czasów administracji Prezydenta Donalda Trumpa podjęta została decyzja o tym, że Polska wchodzi do programu F–35. I ostatnio ten pierwszy F–35 został polskim pilotom tutaj, w Stanach Zjednoczonych, do dyspozycji przekazany i już dzisiaj bezpośrednio na tym polskim samolocie szkolą się po to, by mogli z nim już niedługo do Polski przybyć i bronić naszego nieba.
Dziękuję za te wszystkie decyzje o najbardziej zaawansowanym amerykańskim uzbrojeniu, które jest nam sprzedawane po to, by polska armia była silniejsza i by stanowiła jeszcze większą gwarancję bezpieczeństwa dla naszego kraju. Dziękuję Wam za wszystko.
Proszę, byście zawsze pamiętali o jednym, ja osobiście mam takie przeświadczenie, że to działa w dwie strony: silna Ameryka jest potrzebna Europie, ale przede wszystkim – z mojego punktu widzenia – jest potrzebna Polsce. Dlaczego? I i II wojna światowa pokazały, co oznaczała silna Ameryka, która wreszcie wkraczając, pomagała zakończyć wojnę. Tę drugą nie tak, jak chcieliśmy, tę pierwszą szczęśliwie dla nas.
Wszyscy pamiętają w naszym kraju słynne punkty Wilsona, Prezydenta Stanów Zjednoczonych, i tam zawartą niepodległą i suwerenną Polskę, która miała wrócić na mapę świata – i wróciła. Nie było tak dobrze po II wojnie światowej, chociaż formalnie Polska na powrót zaistniała po okupacji hitlerowskiej i sowieckiej. Ale co z tego, kiedy znalazła się w sowieckiej strefie wpływów.
Niemniej dzięki Bogu i dzięki Wam Ameryka o Polsce nie zapomniała i Prezydent Ronald Reagan nie zapomniał. I w efekcie jego twardej polityki silnej Ameryki przed tą silną Ameryką w końcu imperium sowieckie padło na kolana. I tylko tak naprawdę dzięki silnej Ameryce udało się wygrać zimną wojnę, a Polsce odzyskać w efekcie suwerenność i niepodległość. Także dlatego, że ta silna Ameryka wspierała ludzi Solidarności; także i dlatego, że ta silna Ameryka rozumiała znaczenie, jakie dla świata miał pontyfikat Ojca Świętego, Jana Pawła II.
W moim gabinecie – w gabinecie prezydenckim w Warszawie – wisi zdjęcie, które stanowi dla mnie fundament naszej wolności: to Ojciec Święty, Jan Paweł II siedzący z uśmiechem i rozmawiający z Prezydentem Ronaldem Reaganem. To jest dla mnie dwóch ludzi, którym w tym znaczeniu wielkim, światowym zawdzięczamy odzyskaną niepodległość. Bo to dzięki nim walczyć mogły i zwyciężyły te miliony, które stały w Solidarności i wśród tych, którzy wspierali Solidarność. Dziękuję Wam za to, że cały czas z nami byliście.
Dziękuję Wam za to, że dzisiaj także jesteście z ojczyzną i że tę ojczyznę wspieracie. Bo – tak jak Wam powiedziałem – w moim osobistym przeświadczeniu dla Europy, ale w szczególności dla Polski ważna jest silna Ameryka. Ale – także w moim przeświadczeniu – dla Ameryki w tym miejscu strategicznym, w którym leży, ważna jest silna Polska. Polska, która rzeczywiście stanowi w tym swoim regionie gwarancję bezpieczeństwa; Polska, która jest mocna swoim duchem, ale także i swoją siłą militarną, infrastrukturalną; Polska, która w razie czego zapewni amerykańskiej armii odpowiednie zaplecze i odpowiednie wsparcie do tego, by mogła spokojnie pokazać, kto jest naprawdę największym mocarstwem na świecie i kto decyduje o światowym pokoju i spokoju.
Aby Ameryka mogła spełniać tę niezwykle ważną funkcję, musi mieć siłę – siłę, która zatrzyma każdego przeciwnika. A żeby Polska w tej sile miała swoją gwarancję, potrzebny jest Wasz głos. Dlatego proszę, żebyście szli do amerykańskich wyborów. Nie tylko tych zbliżających się, prezydenckich, ale każdych. By nie tylko pomnikami, ale także siłą aktualnego środowiska polskiego w Ameryce – Polonii, Polaków, obywateli Stanów Zjednoczonych – aby ta siła stanowiła także o sile ojczyzny i sile polskiego przemawiania tutaj, w Stanach Zjednoczonych.
Pragmatyzm polityczny jest prosty: jeżeli są setki tysięcy, miliony głosów, to to środowisko się liczy i jego sprawy się liczą. Jeżeli tych głosów nie ma, to środowisko jest pomijalne. Czyńcie wszystko, aby środowisko polskie, Polaków w Stanach Zjednoczonych było środowiskiem absolutnie niepomijalnym. Niech temu służy ten pomnik, niech temu służy ta pamięć, niech temu służy też Wasze poczucie, które chciałbym, żebyście z całą mocą mieli: że wspólnie z nami niesiecie w rękach losy Rzeczypospolitej.
![11_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7729.jpg [445.48 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/9/22/031e88f60b8a6c7f8d40189f13c29879/jpg/prezydent/preview/11_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7729.jpg)
Mieszkacie daleko, za oceanem, ale Wasz głos – w szerokim tego słowa znaczeniu; także głos w sprawie Polski – ma znaczenie. Ma ogromne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej wolności, dla naszego trwania tu, gdzie jesteśmy, i takimi, jakimi jesteśmy.
Jeszcze raz z całego serca dziękuję Ojcom Paulinom. Jeszcze raz z całego serca dziękuję Panu Januszowi Kudełce, dziękuję Panu Tadeuszowi Antoniakowi oraz całemu Komitetowi Katyń–Smoleńsk. Dziękuję wszystkim Państwu zaangażowanym w powstanie tego pomnika. I dziękuję wszystkim Państwu zaangażowanym w opiekę nad polskimi miejscami w Stanach Zjednoczonych, poczynając tutaj, od Doylestown, od amerykańskiej Częstochowy, poprzez całą Amerykę, wszędzie tam, gdzie pamiętamy o Polsce, pamiętamy o polskim wkładzie w wolność, w niepodległość, w suwerenność – tak Stanów Zjednoczonych, jak i wielu miejsc na świecie, jak i Polski.
Niech Pan Bóg ma w swojej opiece naszą ojczyznę! Panie Boże, błogosław Polskę! Panie Boże, błogosław Amerykę! Cześć i chwała bohaterom!
![13_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7762.jpg [528.13 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/9/22/2fce8f54b75d1c193293c5ed0d8244c0/jpg/prezydent/preview/13_Andrzej_Agata_Duda_Doylestown_20240922_MB1_7762.jpg)