Menu rozwijane

11 marca 2024

Dzień dobry! 

Wielce Szanowna Pani Marszałek,
Panie Marszałku,
Panie Premierze,
Panie Wicepremierze,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo Przewodniczący!

Bardzo serdecznie dziękuję za przybycie na dzisiejszą Radę Bezpieczeństwa Narodowego w tym – można powiedzieć – dzisiaj wyjątkowym trybie i wyjątkowym momencie: w 25. rocznicę wstąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Spotykamy się po to, by w ten symboliczny sposób porozmawiać o strategicznych wyzwaniach, jakie stoją dzisiaj przed bezpieczeństwem Polski – w aspekcie naszej obecności w Sojuszu Północnoatlantyckim, a więc w znaczeniu naszych więzi euroatlantyckich i sojuszniczych; wobec sytuacji, która rozwija się przede wszystkim za naszą wschodnią granicą, wobec odrodzonego rosyjskiego imperializmu i wszystkich tych zagrożeń, z którymi dzisiaj mamy do czynienia. Mówię „mamy” – nie tylko my, jako Polska, ale w szerokim tego słowa znaczeniu: „my” jako dzisiaj nierozerwalna część wolnego świata, rodziny państw demokratycznych, w szczególności tych, które zrzeszone są w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Proszę Państwa, to ważny moment. To też ważny moment do tego, żeby podziękować. Podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego, że 25 lat temu Polska tą częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego mogła się stać – poczynając od tych, którzy walczyli o wolną Polskę, a więc poczynając od Żołnierzy Niezłomnych po II wojnie światowej, poprzez pokolenie ludzi Solidarności, dzięki którym odzyskaliśmy naszą pełną suwerenność i niepodległość w 1989 roku, jak i wszystkich tych, którzy później, ze wszystkich stron naszej sceny politycznej, starali się o to, byśmy częścią tego wielkiego sojuszu obronnego, najsilniejszego na świecie, się stali.

To stało się faktem także dzięki wsparciu Polaków mieszkających poza granicami, dzięki wielkiemu wysiłkowi także i naszej narodowej wspólnoty w najszerszym tego słowa znaczeniu. Nie można tutaj pominąć wielkiego dzieła Polaków mieszkających za oceanem, to znaczy naszych rodaków w Stanach Zjednoczonych, którzy bez wątpienia – także lobbując w Białym Domu, Pentagonie i we wszystkich możliwych amerykańskich instytucjach – działali na rzecz tego, abyśmy tą częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego się stali.

Stało się to faktem. Dziękuję wszystkim tym polskim politykom, którzy się do tego przyczynili, którzy w tym aspekcie podejmowali decyzje. Powtarzam jeszcze raz: to był pokaz absolutnej jedności sceny politycznej. I dlatego też dzisiaj tak bardzo się cieszę, że symbolicznie tutaj razem jesteśmy.

Cała polska scena polityczna – śmiało można tak powiedzieć – spotyka się po to, by pokazać, że w sprawach bezpieczeństwa naszego kraju jesteśmy jednością. Dziękuję za to ogromnie.

Mam nadzieję, że to nasze przesłanie o wspólnym i jednolitym działaniu i o naszej wspólnej, jednolitej postawie idzie świat i pokazuje także, w którym miejscu dzisiaj jest Polska i że Polska jest dzisiaj rządzona – w tym szerokim tego słowa znaczeniu – w sposób niezwykle odpowiedzialny, przede wszystkim z uwzględnieniem tego, co najważniejsze dla mieszkających u nas ludzi, ludzi, którzy nas wybierają do tego, byśmy pełnili nasze funkcje, byśmy sprawowali władzę: bezpieczeństwa, spokojnego dnia i spokojnego życia codziennego.

Proszę Państwa, z dumą możemy mówić o tym, że Polska jest od samego początku odpowiedzialnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Walczyliśmy, nasi żołnierze walczyli ramię w ramię z żołnierzami armii Stanów Zjednoczonych i innych armii sojuszniczych w Iraku, Afganistanie, w innych miejscach – tam, gdzie trzeba było stawać w obronie właśnie wolnego świata; gdzie trzeba było stawać w obronie porządku i pokoju; gdzie trzeba było zatrzymać niebezpieczeństwo i niepokoje. Dzisiaj ramię w ramię stajemy z naszymi sojusznikami, wspierając walczącą z agresją rosyjską Ukrainę.

Ale sami we własnym zakresie także działamy odpowiedzialnie. Dzisiaj w Polsce wydajemy na obronność ponad 4 proc. naszego produktu krajowego brutto, modernizujemy naszą armię, rozwijamy ją, kupujemy najnowocześniejszy sprzęt. Po co? Po to, by zgodnie z przyjętą od wielu lat i stałą – praktycznie rzecz biorąc – praktyką naszej doktryny bezpieczeństwa narodowego, naszej strategii bezpieczeństwa narodowego, mieć jak największe zdolności do tego, byśmy mogli bronić się sami.

To się dzisiaj dzieje, to jest dzisiaj faktem, że umacniamy naszą armię, czynimy wiele wydatków na ten cel. Ale mamy jedno wielkie przekonanie – jeżeli mówimy: wzmacniamy bezpieczeństwo i nikt nie odważy się zaatakować NATO, to trzeba dodać tutaj jedną rzecz, która musi być dodana: nikt nie odważy się zaatakować silnego NATO; nikt nie odważy się zaatakować silnych państw; nikt nie odważy się zaatakować państw, które będą umiały sprawnie się bronić, będą gotowe i staną do swojej obrony, do obrony swoich granic, do obrony swojej ziemi natychmiast.

Polska takim państwem dzisiaj się staje także dzięki realizacji tego najważniejszego zadania, jakie jest przed nami: tak jak realizował je poprzedni rząd, tak – mimo zmiany, jaka nastąpiła w wyniku wyborów, do których doszło w październiku zeszłego roku – to wielkie dzieło nadal jest realizowane, za co Panu Premierowi i Panu Wicepremierowi dziękuję. Wierzę w to, że uda nam się je spokojnie i konsekwentnie dokończyć tak, żeby Polska była rzeczywiście mocna.

Ale co jest – proszę Państwa – także ważne? A mianowicie to, że nie ma żadnych wątpliwości, że imperializm rosyjski jest, jest faktem i jest groźny. I dzisiaj również i NATO w całości swojej musi zachowywać siłę, sprężystość, gotowość, musi być sprawne, jednolite, musi zrealizować także swoje zobowiązania, które były podejmowane na kolejnych szczytach NATO. To zależy od tego, na ile będzie miało silne i sprawne armie.

Dlatego uważam, że powinniśmy postawić taki postulat, i chcę to zaproponować w najbliższym czasie – teraz, w czasie naszej wizyty w Białym Domu – i będę o tym rozmawiał ze wszystkimi kolejnymi naszymi sojusznikami, także z Sekretarzem Generalnym NATO w Kwaterze Głównej Sojuszu, o tym, by państwa NATO wspólnie jednak zdecydowały, że tym wymaganiem Sojuszu będzie wydatkowanie na obronność nie tyle 2 proc., ile 3 proc. PKB; że to będzie ta granica, poniżej której absolutnie nie będzie zalecane schodzić. Po to właśnie, by ta modernizacja armii, po to właśnie, by ich umocnienie, by budowanie także i zasobów militarnych potrzebnych Europie dla zachowania jej bezpieczeństwa – nie tylko Europie – było faktem.

Żebyśmy nie musieli dyskutować nad tym, skąd wziąć amunicję po to, by pomóc dzisiaj naszemu broniącemu się przed rosyjską agresją sąsiadowi. Tak jak dzieje się to w ostatnim czasie, kiedy praktycznie na wszystkich forach międzynarodowych o tym właśnie się rozmawia. Musi to zostać wzmocnione, musi to zostać umocnione, musi być jasna i odważna odpowiedź na rosyjską agresję.

Tą odpowiedzią będzie zwiększenie potencjału militarnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ktoś powie: „To jest reaktywność”. Tak, bo Sojusz Północnoatlantycki jest sojuszem obronnym, a obronność to znaczy: jeżeli ktoś nam zagraża, to my reagujemy. Dlatego dzisiaj jest potrzeba zrealizowania tego umocnienia. Uważam, że poprzez zwiększenie wydatków na obronność we wszystkich krajach Sojuszu to umocnienie jest realnie możliwe.

Może Cię zainteresować Rada Bezpieczeństwa Narodowego przed wizytą w USA [PL/EN] Prezydent: Wizyta w USA ściśle związana z bezpieczeństwem

Szanowni Państwo!

Sojusz się umacnia. W tej chwili – można powiedzieć – przyjmowana jest do Sojuszu Północnoatlantyckiego Szwecja. Niedawno przyjęliśmy Finlandię. Dla nas – zwłaszcza w naszej części Europy – te dwa wydarzenia mają znaczenie fundamentalne. One także pokazują, że świat reaguje, że narody reagują na rosyjskie zagrożenie. Że ono jest rzeczywiście realne – i to jest zrozumiałe. Ale przede wszystkim – z naszego punktu widzenia – do Sojuszu Północnoatlantyckiego przyjmowane są dwa bardzo mocne narody i dwie bardzo mocne armie – i to w naszym sąsiedztwie, w basenie Morza Bałtyckiego. Ogromnie nas to cieszy i wyrażamy z tego powodu wielką satysfakcję, traktując to zarazem jako bardzo mocny sygnał w kierunku Rosji.

Tak jak, proszę Państwa, w 1999 roku przyjęcie Polski, Czech i Węgier do NATO stanowiło bardzo mocny sygnał, że nastąpiła rzeczywiście absolutna zmiana układu politycznego w Europie i na świecie, że całkowicie runęła żelazna kurtyna, że świat się zmienił, że nasze kraje rzeczywiście stały się wolne i że powstaje właśnie nowa architektura bezpieczeństwa – tak ta gotowość, którą mamy dzisiaj i pokazujemy ją także poprzez przyjmowanie nowych, silnych członków do Sojuszu Północnoatlantyckiego, niech również będzie takim fundamentem podbudowy jeszcze potężniejszej bariery bezpieczeństwa, która będzie broniła nasze kraje.

Mówię to też w aspekcie przyszłości i tego, że mam nadzieję, że NATO będzie umiało podjąć te odważne decyzje i w stosunkowo niedalekiej przyszłości przyjąć Ukrainę do NATO. Wszyscy wiemy, że jest to dzisiaj bardzo trudne. Ale my z naszego, polskiego punktu widzenia, znając historię i specyfikę naszego wschodniego sąsiada – i nie o Ukrainie tu mówię – wiemy o tym, że przyjęcie Ukrainy do NATO jest niezbędne po to, by dać dodatkową gwarancję zachowania bezpieczeństwa i pokoju w naszej części Europy.

O tym wszystkim będziemy mówili jutro w Waszyngtonie. Panie Premierze, bardzo się cieszę z tego zaproszenia, które dostaliśmy. Dzisiejsza Rada Bezpieczeństwa Narodowego dosłownie tuż–tuż poprzedza wylot Pana Premiera i mój do Waszyngtonu na zaproszenie Pana Prezydenta Joe Bidena. Chcę powiedzieć tak: to jest wielki i bardzo znaczący gest, że w tę 25. rocznicę przyjęcia naszych państw do NATO to właśnie Polska, to właśnie my, to właśnie dwaj reprezentanci polskiej sceny politycznej i Polski jako takiej zostali zaproszeni do Białego Domu na to spotkanie.

To pokazuje też dzisiaj, jakie Polska ma znaczenie dla najpotężniejszego i największego sojusznika wolnego świata i części wolnego świata, jaki jest na całym naszym globie, a mianowicie Stanów Zjednoczonych. Będziemy mówili o tych wszystkich ważnych kwestiach. A w tym aspekcie jedną rzecz trzeba podkreślić: Stany Zjednoczone stanowią od dziesięcioleci – właściwie od czasu, kiedy odzyskaliśmy pełną suwerenność i niepodległość – fundament budowania naszego strategicznego bezpieczeństwa.

Mieliśmy i mamy trzy cele: wejście do NATO i umacnianie dzisiaj naszej obecności w NATO, wejście do Unii Europejskiej i umacnianie naszej obecności w Unii Europejskiej i – trzecie – umacnianie tradycyjnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi w jak największym stopniu. To się dzisiaj dzieje.

Potwierdzeniem tego, a zarazem realizacją tego jest ta wizyta w Stanach Zjednoczonych, która – tak jak powiedziałem – jest bardzo ważna. Mam nadzieję, że będzie również i rozpatrywana w aspekcie historycznym. Bo na pewno o tych najważniejszych kwestiach związanych właśnie z sytuacją bezpieczeństwa w naszej części Europy i świata będziemy z Panem Prezydentem Joe Bidenem rozmawiali.

Ale w tym aspekcie chcę też zasygnalizować i z całą pewnością powiem to w Waszyngtonie jeszcze raz: my nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i my znaczenie Stanów Zjednoczonych dla bezpieczeństwa także europejskiego traktujemy jak najpoważniej i dawno w Polsce już odrobiliśmy tę lekcję historii.

Dlatego jednym z podstawowych priorytetów polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2025 roku będzie właśnie umacnianie więzi euroatlantyckich pod każdym względem, także pod względem gospodarczym: więcej Stanów Zjednoczonych w Unii Europejskiej, więcej Unii Europejskiej w Stanach Zjednoczonych.

Dlatego że Stany Zjednoczone są – i pokazały to ostatnie dwa stulecia, a w szczególności XX wiek – fundamentem bezpieczeństwa europejskiego. I to bezpieczeństwo bez Stanów Zjednoczonych – niestety – jest bardzo kruche.

Szanowni Państwo!

Na zakończenie tego wstępnego wystąpienia chcę podziękować Panu Ministrowi Obrony Narodowej, Panu Wicepremierowi za wyrażoną wolę tego, aby pracować nad nową „Strategią bezpieczeństwa narodowego”. Cieszę się z tego ogromnie, to jest bardzo ważne. Rozpoczynam pracę nad wytycznymi w tym zakresie. Mamy poprzednią „Strategię” z 2020 roku. Ktoś powiedziałby: „Przecież nie tak dawno przyjętą”. A jednak 2022 rok wprowadził tutaj ogromną zmianę. Zmianę, z której cały czas przez te dwa lata – od czasu rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę – wyciągamy wnioski właśnie pod względem strategicznym: i obserwując, i analizując sytuację.

I zgadzam się z Panem Premierem, że czas jest dzisiaj na to, aby na podstawie także wszystkich tych doświadczeń i naszej sytuacji przygotować dla Polski nową „Strategię bezpieczeństwa narodowego”. Będziemy to realizowali razem. Cieszę się z tego. Mam nadzieję, że wkrótce ten niezwykle ważny dokument dla naszego kraju powstanie. I mam nadzieję, że może przed trzecią rocznicą rosyjskiej agresji na Ukrainę będziemy ten dokument mieli jako gotowy, przyjęty i będzie mógł być w naszym kraju realizowany.

Szanowni Państwo!

Kończąc to wstępne wystąpienie w trybie art. 135, oświadczam, że otwieram Radę Bezpieczeństwa Narodowego. I jeszcze raz dziękuję wszystkim Państwu za przybycie.