Menu rozwijane

02 grudnia 2024

Szanowni Panowie Górnicy – Pracownicy wielickiego zakładu górniczego, Pracownicy Spółki, spółek,
Wielce Szanowny Panie Premierze,
Szanowni Państwo Posłowie, Przedstawiciele Parlamentu,
Wielce Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowni Państwo Wojewodowie,
Szanowny Panie Marszałku,
Wszyscy przybyli Przedstawiciele Samorządu Terytorialnego – i wielickiego, i ościennych, i zaprzyjaźnionych,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie, Starostowie,
Wielce Szanowni Przedstawiciele związków zawodowych z Panem Przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotrem Dudą na czele,
Szanowni Panowie Dyrektorzy wszystkich urzędów, poczynając od urzędów centralnych poprzez urzędy regionalne,
Wielce Szanowni Panowie Rektorzy,
Szanowni Panie i Panowie Profesorowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo na czele z Gospodarzami, z Władzami kopalni, z Panem Prezesem – Drodzy Gospodarze,
Wszyscy Goście!

Bardzo dziękuję za zaproszenie na te uroczystości barbórkowe tutaj właśnie, do Kopalni Soli w Wieliczce, na spotkanie z Państwem, z tą bracią górniczą związaną z wielickimi solnymi żupami. Dziękuję, bo – jak Państwo wiecie – to jest moja ostatnia prezydencka Barbórka. Wszystkie następne już będę realizował jako były Prezydent Rzeczypospolitej. Więc w istocie traktuję to także jako swoiste zakończenie – powoli nadchodzące – mojej czynnej służby politycznej. I cieszę się, że dzieje się to teraz także i tutaj, gdzie ona się kiedyś rozpoczynała.

Bo tak naprawdę od spotkań z wielickimi górnikami kiedyś dawno temu, w 2007 roku, zaczynałem swoją polityczną drogę. Niektórzy z Państwa to jeszcze pamiętają. Dziękuję za te wszystkie lata i cieszę się, że dzisiaj tu, w Wieliczce, w kopalni, na dole, w Państwa obecności mogę to powiedzieć. No właśnie na dole. Dziękuję za spotkanie w tym miejscu, bo to jest prawdziwa kopalnia. Zresztą niezwykła – bo z takich, do których można zejść, chyba najstarsza w Polsce, jakie w ogóle jeszcze istnieją. O, szum na sali! Bochnia starsza? (śmiech)

Szanowni Państwo!

Ale przede wszystkim stoimy dzisiaj tutaj pod dwoma niezwykle ważnymi dla nas wszystkich – także dla mnie – postaciami. Pod wspaniałymi figurami i pod opieką Świętej Barbary, patronki wszystkich górników, i Świętej Kingi, patronki górników wielickich, patronki ziemi sądeckiej, którą ja osobiście także i za swoją uważam. Tym bardziej dziękuję za to zaproszenie, że właśnie dzisiaj, tutaj spotykając się, możemy także i w modlitwie westchnąć za wszystkimi polskimi górnikami o to, by zawsze miały ich w swojej opiece.

Mówię o tym nie bez przyczyny. Każdy, kto tutaj, w Wieliczce, był jako turysta czy jako gość i miał sposobność – nigdy nie mając do czynienia wcześniej z kopalnią – zjechać tą windą, wie doskonale, co to znaczy zjechać w czarne czeluście kopalni. Co to znaczy, kiedy ta winda jedzie. I może sobie wyobrazić, co to znaczy, gdy górnicy idą na swoją szychtę i codziennie zjeżdżają w dół po to, by wykonać swoje zadania, wykonać swoją pracę. Pracę wyjątkowo ciężką, od zawsze. Pracę niezwykle niebezpieczną, pracę wrośniętą w polską, w śląską tradycję – także i w wielicką tradycję – od stuleci.

Tutaj wydobywano sól w czasach książąt, w czasach wielkich królów, takich jak Kazimierz Wielki, kiedy – trudno to sobie dzisiaj w ogóle wyobrazić – wielickie żupy solne przynosiły 1/3 całego budżetu, jakim wtedy dysponował król. To była potęga na owe czasy, a sól wielicka, bocheńska szła na całą Europę. I dzięki niej także i Królestwo Polskie, Rzeczpospolita była w świecie tamtych czasów rozpoznawalna. To był wielki, wielki skarb, a ci, którzy trudnili się wtedy wydobywaniem soli – tym niezwykłym kunsztem – byli powszechnie szanowani, uznani jako jedni z najcenniejszych dla Rzeczypospolitej, bo przynoszący jej wielki dochód. I tak jest do dziś.

Przez stulecia ten zawód, a w istocie ta służba dla polskiego państwa – ale także i dla narodu, i dla bliźnich – wiąże się z wielkim szacunkiem i bardzo często także i podziwem, dlatego że związana jest z wyjątkowym ryzykiem. Wiąże się też z wyjątkową odwagą i wyjątkowymi umiejętnościami.

To ryzyko jest. Wszyscy ci, którzy kiedykolwiek mieli sposobność pracować w kopalni, znakomicie je znają. To ryzyko, które jest wrośnięte w tę służbę, w ten zawód może oznaczać oddanie dla Rzeczypospolitej i dla tej pracy wszystkiego – także i życia. Nie inaczej było w tym roku, kiedy w naszych zakładach górniczych w całej Polsce w czasie pracy zginęło 15 górników. Pochylam czoło wobec ich pamięci, pochylam czoło wobec trudu ich pracy, pochylam czoło wobec żałoby, w jakiej pogrążone są ich rodziny.

Ale chcę z tego miejsca także i podziękować wszystkim służbom, wszystkim ratownikom górniczym, wszystkim tym, którzy czuwali przez cały rok nad bezpieczeństwem górników i którzy czuwają nad nim cały czas; którzy biorą na siebie tę wielką także i odpowiedzialność i którzy nigdy w swojej służbie nie ustają. Dziękuję za to ogromnie.

Dziękuję też wszystkim środowiskom, zwłaszcza środowiskom rodzin górniczych, które wspierając się nawzajem, opiekują się rodzinami po tych, którzy odeszli na wieczną szychtę, po tych, którzy zginęli, po tych, którzy zmarli. Dziękuję rodzinom, dziękuję władzom kopalń i spółek górniczych za to, że w godny sposób traktują rodziny zmarłych i poległych na służbie górników. Dziękuję za to z całego serca. To ogromnie ważne dla etosu tej niezwykłej pracy, dla etosu tej niezwykłej grupy zawodowej, ale także i dla Rzeczypospolitej, co z całą mocą – jako jej Prezydent – chcę podkreślić.

Może Cię zainteresować Wieliczka. Uroczyste obchody Dnia Świętej Barbary Życzenia z okazji Barbórki 2024 Odznaczenia dla zasłużonych pracowników Kopalni Soli „Wieliczka”

Szanowni Państwo!

Wiele mówi się teraz o zmianach, które następują w przestrzeni gospodarczej, energetycznej świata, Europy także i naszego kraju. To fakt. Mówi się o tym, że trzeba odejść od węgla, tak jak i od innych paliw kopalnych. Ja na to mówię zawsze bardzo spokojnie: wszystko musi być zrealizowane zgodnie z zasadami zdrowego rozsądku, interesami Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim i nade wszystko z interesami polskiego społeczeństwa i zasadą, którą przedstawiliśmy i która została przyjęta w czasie konferencji COP24 w 2018 roku w Katowicach – zasadą Just Transition, zasadą sprawiedliwej transformacji. Co ona oznacza?

Ona oznacza, że transformację – także i tę energetyczną – prowadzić musimy w taki sposób, aby była ona z pożytkiem, a nie ze szkodą dla ludzi, także i ludzi pracy. A może właśnie przede wszystkim dla nich – także i dla górników, i wszystkich tych, którzy z przemysłem wydobywczym są związani. Tak ona musi być prowadzona, aby nie pogrążyły się w biedzie rodziny górników i rodziny ludzi związanych z przemysłem wydobywczym. Tak ona musi być prowadzona, aby nie spauperyzowano miejscowości, w których dzisiaj istnieją zakłady górnicze; aby one się rozwijały, aby otrzymały alternatywne możliwości swojego rozwoju.

Poprzedni rząd podpisał w tym zakresie umowę z górnikami, przewidując, że wygaszenie wydobycia węgla w Polsce nastąpi do 2049 roku zgodnie z rytmem podpisanych przez nas porozumień i zobowiązań klimatycznych – i tych europejskich, i tych światowych. To długi cykl, który – mieliśmy wszyscy i mamy nadzieję – że pozwoliłby właśnie na taką sprawiedliwą transformację; spokojną, konsekwentną, ale zrealizowaną z pożytkiem dla nas wszystkich wynikającym z ochrony środowiska, klimatu, udziałem w naszym życiu i w naszych sprawach zawodowych także i nowoczesnych technologii, rozwoju badań w naszym kraju. Pozwoliłby znaleźć także nową atrakcyjną pracę wielu ludziom, którzy być może chcieliby się z górnictwem związać, choćby z rodzinnej tradycji, ale będą dla siebie szukali innych możliwości; że te możliwości zostaną im stworzone.

Niepokoją zatem takie stwierdzenia, kiedy słyszymy, że te procesy miałyby w naszym kraju nastąpić szybciej – do 2035 czy nawet do 2030 roku. Trudno mi sobie wyobrazić sprawiedliwą transformację od dzisiaj w ciągu sześciu lat w tak ogromnym zakresie, w jakim jest ona potrzebna, zważywszy że dzisiaj przemysł wydobywczy to 70 tys. ludzi. W związku z powyższym to jest cały czas wielka grupa zawodowa.

Szanowni Państwo!

Górnictwo, każde górnictwo – bo przecież tych rodzajów służby górniczej jest wiele; to nie tylko wydobycie soli, to nie tylko wydobycie węgla kamiennego, to także wydobycie siarki, wydobycie kamienia, wydobycie wielu innych materiałów, rud metali – to wielka, wielka nasza polska tradycja. To wspaniała tradycja, która zbudowała wiele ważnych elementów naszej kultury – zarówno tej regionalnej, jak i tej kultury ogólnopolskiej. To w ogromnym stopniu element kształtujący także i świadomość społeczną całych naszych regionów, a można w jakimś sensie powiedzieć, że kształtujący polską świadomość. Bo tak to w istocie jest. Walczyliśmy kiedyś i Polacy ginęli za to, by te miejsca, gdzie możemy wydobywać ważne dla nas surowce, były częścią Rzeczypospolitej.

Niech Bóg błogosławi wszystkim polskim górnikom! Niech Święta Barbara zawsze ma ich w swojej opiece, ile razy idą do swojej służby i pracy! Niech górnikom wielickim, górnikom solnym błogosławi także zawsze i Święta Kinga! Niech Pan Bóg ma w swojej opiece rodziny górników! Niech Pan Bóg ma w swojej opiece wszystkich związanych z przemysłem wydobywczym!

Dziękuję bardzo.