Menu rozwijane

03 lipca 2024

Dzień dobry Państwu, witam bardzo serdecznie!

Jak Państwo widzicie, za nami tutaj stacja radiotechniczna, która jest utrzymywana, będąca w tej chwili w służbie, prowadzona przez 34 Batalion Radiotechniczny w Chojnicach – to jest część 3 Brygady Radiotechnicznej Wojska Polskiego. Spotkałem się w tej chwili tutaj z dowódcami, spotkałem się z oficerami, z żołnierzami, którzy na co dzień służą tutaj dla Rzeczypospolitej, służą naszemu bezpieczeństwu, służą bezpieczeństwu granic Rzeczypospolitej, przede wszystkim naszego nieba.

Śmiało można powiedzieć, że wszyscy – jako obywatele – znamy z telewizji, widzimy bardzo często, słyszymy, czytamy w mediach: „Poderwano polskie samoloty, polskie myśliwce – czy sojusznicze myśliwce – nad polskim niebem, dlatego że w naszą przestrzeń powietrzną wleciał obcy statek powietrzny”. Mamy, niestety, z takimi incydentami dosyć często ostatnio do czynienia, kiedy wlatują chociażby rosyjskie myśliwce po to, żeby tutaj przeprowadzić swoje działania – no – niewątpliwie prowokujące.

I kiedy nasi piloci strzegą nieba, tak naprawdę ich oczy – te dalekosiężne – to jest właśnie m.in. ta jednostka w skali kraju, to jest 34 Batalion Radiotechniczny, to oni obserwują cały czas przestrzeń powietrzną nad Polską i wokół Polski. To oni podejmują pierwsze informacje o tym, że obcy statek powietrzny może się zbliżać do naszych granic, obserwują go i uruchamiają wtedy odpowiednie procedury bezpieczeństwa po to, żeby granice Rzeczypospolitej były dobrze strzeżone. Można więc śmiało powiedzieć, że to są tacy cisi aniołowie stróżowie – ci, którzy rzeczywiście przez 24 godziny na dobę odpowiadają za nasze bezpieczeństwo.

Przed chwilą rozmawiałem z panami oficerami, z żołnierzami, którzy tutaj na co dzień obsługują tę stację. Są nie tylko tutaj, są dzisiaj także obecni na naszej wschodniej granicy, gdzie dwa mobilne centra nasłuchu właśnie radiotechnicznego są prowadzone przez nich 24 godziny na dobę. Tak jak powiedziałem: to jest ciągła służba. Chciałem przed szczytem NATO odwiedzić jednostkę radiotechniczną, taką właśnie, która cicho służy – można powiedzieć – na zapleczu tego, co mamy na pierwszej linii.

Wszyscy widzimy: wojska powietrzne, wojska specjalne. Nie byłoby możliwości wykonania przez nich w sposób należyty pracy, nie mieliby informacji, nie mieliby sprawdzenia, gdyby nie codzienna służba tych żołnierzy, tej jednostki, która realizuje swoje zadania tutaj i w innych miejscach na terenie Rzeczypospolitej. To jest – można powiedzieć – w jakimś sensie druga linia. Ale w tym sensie wielkiej odpowiedzialności za bezpieczeństwo Rzeczypospolitej – absolutnie pierwsza.

Co jest bardzo ważne? Będziemy o tym rozmawiali na zbliżającym się szczycie NATO w Waszyngtonie. Bo między innymi wzmocnienie obrony powietrznej – zarówno przeciwlotniczej, jak i przeciwrakietowej – jest jednym z tematów, które z całą pewnością w czasie szczytu NATO w Waszyngtonie będziemy poruszali. My dzisiaj – jak wiemy – mamy na naszym terenie systemy sojusznicze, które strzegą naszego nieba. Myślę tutaj o brytyjskim Sky Sabre, myślę tutaj o amerykańskim systemie Patriot, który jest rozlokowany na wschodzie Polski wokół Rzeszowa.

Pamiętajmy o tym, że my również w tej chwili realizujemy, już jesteśmy zaawansowani w budowie naszego własnego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. To jest – pamiętamy – system trzywarstwowy: Wisła, Narew, Pilica. Ten system – jak powiedziałem – jest w trakcie realizacji. Wisła to właśnie amerykański system przeciwrakietowy Patriot, którego część już w tej chwili została dostarczona do Polski i już wykonuje swoje zadania. Nasi żołnierze szkolą się w tej chwili. Będziemy otrzymywali kolejne dostawy tego systemu. System Narew realizujemy we współpracy z Brytyjczykami, natomiast Pilica to jest nasz własny przemysł.

I co najważniejsze, i co bardzo mocno chcę podkreślić: te stacje radarowe, które Państwo tutaj w tle widzicie, nie są, niestety, stacjami absolutnie najnowszej generacji, w każdym razie nie wszystkie z nich. Ale to jest nasz rodzimy produkt, to jest nasza rodzima w ogromnej części myśl techniczna i nasza rodzima polska produkcja PIT–Radwar, który w tej chwili razem z naszymi naukowcami pracuje nad najnowocześniejszymi systemami, nad radarem pasywnym, który właściwie będzie radarem nie do wykrycia, co jest niezwykle cenne. Ten radar – mamy nadzieję – niedługo znajdzie się już na wyposażeniu naszego wojska. Stanowi on rzeczywiście rewelację na skalę światową. Więc to jest z całą pewnością ta część produkcji zbrojeniowej, produkcji militarnej, która jest naszą dumą i którą realizujemy w naszym kraju.

Rozmawiałem przed chwilą z żołnierzami. Mają tutaj jeden z nowych systemów – nie tak dawno dostarczone tutaj właśnie urządzenie. Pytałem, w jaki sposób wygląda jego użytkowanie, czy są z niego zadowoleni. Mówią, że tak, że to jest rzeczywiście ogromny krok naprzód. Ale to jest dopiero tak naprawdę początek tych bardzo ważnych inwestycji. Tutaj te jednostki potrzebują ogromnego doinwestowania.

To są takie jednostki, które… No – co oczywiste – kwestia radiotechniczna, obserwacji nieba, systemów radarowych to jest coś, co rozwija się cały czas w sposób bardzo szybki. Tak jak i cała ta branża związana z nowoczesnymi technologiami. To też są właśnie najnowocześniejsze technologie. Wymagają stałych inwestycji, wymagają bardzo dużych nakładów. I tutaj tym naszym jednostkom radiotechnicznym te nakłady też są potrzebne.

Cieszę się ogromnie, że w tym kontekście mamy w ostatnim czasie tak wysoki poziom nakładów na obronność, na wojsko – ponad 4 proc. PKB. Nie mam żadnych wątpliwości, że one muszą zostać utrzymane. Co do tego – jeżeli mamy realizować modernizację polskiej armii, jeżeli mamy zapewnić bezpieczeństwo obywatelom – nie ma żadnych wątpliwości, że wydatki na rzecz polskiej obronności muszą być utrzymywane co najmniej na poziomie ponad 4 proc.

Mam nadzieję, że rząd będzie się tutaj zachowywał odpowiedzialnie i że te wydatki na tym poziomie nadal będą. Tak zresztą rozmawialiśmy wcześniej z Premierem i z Ministrem Obrony, że ten poziom musi być zachowany i obronność w tej chwili z uwagi na rosyjską agresję na Ukrainie, z uwagi na rosyjski imperializm jest absolutnie tematem nr 1. Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo. Tak jak powiedziałem: to także będzie – oczywiście – temat zbliżającego się jubileuszowego szczytu NATO w Waszyngtonie, gdzie także będę na pewno mówił o wydatkach obronnych w skali całego Sojuszu.

Wiemy, że w tej chwili cały czas realizowane jest wspólne postanowienie Sojuszu podjęte na szczycie w Walii, że ten poziom wydatków musi być minimum 2 proc. PKB. Znakomita większość krajów ten poziom już osiągnęła. Ale, proszę Państwa, tak naprawdę w obecnej sytuacji, którą, poczynając od 24 lutego 2022 roku, stworzyła Federacja Rosyjska, stworzyła Rosja – czyli pełnoskalowej agresji na Ukrainę, widomego już dzisiaj, okrutnego znaku rosyjskiego imperializmu, który wraca do Europy – ten poziom wydatków musi być podniesiony.

W czasie, kiedy była zimna wojna, kiedy Rosja sowiecka zbroiła się i groziła światu, państwa Zachodu, państwa NATO wydawały 3 proc. PKB na obronność. Uważam, że trzeba do tego wrócić wobec obecnej postawy Rosji, wobec agresji Rosji na Ukrainę, wobec agresywnych zachowań Rosji, wobec agresywnej retoryki rosyjskich władz, wobec przestawienia rosyjskiego przemysłu na tryby wojenne. NATO powinno wrócić do poziomu wydatków 3 proc. PKB. I na pewno będę tę propozycję, ten postulat podnosił także na szczycie NATO w Waszyngtonie.

Ale powtarzam jeszcze raz: to jest jedno, dla wspólnego bezpieczeństwa. Bo pamiętajmy, że NATO to jest właśnie wspólne bezpieczeństwo. Ale niezależnie od tego my musimy sobie zapewnić bezpieczeństwo sami w jak największym stopniu. A nasz poziom wydatków na obronność w sytuacji, w jakiej my jesteśmy, gdzie bezpośrednio graniczymy z państwem, które jest w tej chwili w stanie wojny, które zostało przez Rosję napadnięte – musi być minimum 4 proc. PKB. O tym tutaj rozmawialiśmy właśnie przed chwilą z dowódcami, z państwem oficerami.

Ta – jak powiedziałem – jednostka, jak i wszystkie jednostki radiotechniczne w naszym kraju, wymagają stałego doinwestowania, jeżeli chodzi o bazę sprzętową, przede wszystkim właśnie tą radarową, umożliwiającą wykonywanie zadań w tym znaczeniu dosłownym. No ale także – oczywiście – i całą pozostałą infrastrukturę. I tę infrastrukturę, z której korzystają żołnierze, infrastrukturę techniczną, zaplecza sanitarne – wszystko to, co potrzebne także do tego, by wykonywać służbę poza terenem jednostki, tak jak dzisiaj ją wykonują przy wschodniej granicy na stacjach radiotechnicznych, gdzie monitorują niebo nad nami i w sąsiedztwie Polski. Ale także, oczywiście, jeżeli chodzi o bazę transportową, samochodową – wszystkie także te elementy, które zapewniają bezpieczeństwo żołnierzom, bo to są kwestie zupełnie absolutnie podstawowe.

Proszę Państwa, bardzo dziękuję tutaj dowództwu jednostki za pokazanie możliwości wykonywania zadań przez jednostkę. Bardzo dziękuję wszystkim żołnierzom. I dziękuję Państwu za uwagę.

Może Cię zainteresować Prezydent z wizytą w 34. Chojnickim Batalionie Radiotechnicznym