Wielce Szanowny Panie Prezesie PKOl,
Wielce Szanowny Panie Prezydencie Światowego Stowarzyszenia Olimpijczyków,
Wielce Szanowny Panie Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Olimpijczyków,
Drodzy, Wspaniali Olimpijczycy,
Wszyscy Dostojni Goście,
Szanowni Państwo!
To taki bardzo specyficzny moment dziś tu, w Pałacu Prezydenckim – rok 2018 i spotkanie w związku z sympozjum Towarzystw Olimpijczyków Państw Trójmorza. Sto lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, przez mój kraj. 90 lat od roku, w którym pierwsza Polka, Halina Konopacka, zdobyła złoty medal olimpijski na igrzyskach w Amsterdamie. Halina Konopacka, która ‒ jako druga, obok pani Ireny Szewińskiej, kobieta będąca symbolem polskich sukcesów olimpijskich ‒ będzie w tym roku pośmiertnie odznaczona Orderem Orła Białego, najwyższym polskim odznaczeniem.
W związku z tym tak ważnym dla naszego ruchu olimpijskiego i polskich olimpijczyków rokiem spotykają się Państwo tutaj ‒ w gronie przyjaciół, w Warszawie, w Polsce. Olimpijczycy różnych pokoleń, ale przede wszystkim matki i ojcowie naszych sportowych sukcesów i naszej wielkiej dumy – mówię: naszej – nas tutaj, przyjaciół w gronie Trójmorza; w obecności i przy uczestnictwie prezydenta i wiceprezydenta Światowego Stowarzyszenia Olimpijczyków.
Dzisiaj sportowcy ‒ a zarazem w gronie olimpijczyków – przedstawiciele wolnych krajów i wolnych narodów, którzy nie muszą już nieść wolności, ale którzy niosą w sobie wielką ideę olimpijską: piękną, wspaniałą, którą starają się rozprzestrzeniać wśród młodych i dzięki której także starają się wspierać tych, którzy potrzebują pomocy. Za co Państwu ogromnie dziękuję.
Dzisiaj Państwo już nie walczą o medale dla swoich krajów i dla siebie. Wielu z Państwa je ma wraz z rekordami świata i olimpijskimi. Dzisiaj mobilizujecie i wspieracie młodych, aby oni osiągali swój olimpijski parnas. Ale cieszę się, że podjęliście i realizujecie tę tak niezwykle ważną dla nas misję.
Dziękuję, że obok współpracy politycznej w dziedzinie rozwoju infrastruktury ‒ i w związku z tym także kontaktów między ludźmi ‒ którą my realizujemy na poziomie politycznym wraz z prezydentami, premierami i ministrami krajów Trójmorza, także Państwo podejmują tę współpracę pomiędzy sobą po to, by rozszerzać wielką ideę olimpijską i budować przyjaźń.
Dzisiaj ze wzruszeniem i dumą wspominamy Państwa wielkie sukcesy. Ale wspominamy też walkę, którą toczyliście wtedy Wy i Wasi koledzy nie tylko o to, by zwyciężyć w sporcie, lecz tak naprawdę ‒ także o wolność dla nas wszystkich. Zdecydowana większość naszych krajów, które dzisiaj zaliczamy do grona szeroko pojętego Trójmorza, była wtedy za żelazną kurtyną – nie byliśmy narodami w pełni wolnymi. Ale dzięki Państwa sukcesom, dzięki sukcesom naszych sportowców czuliśmy się dumni, słyszeliśmy swoje hymny, widzieliśmy swoich bohaterów.
Czasem ta walka o wolność przybierała znaczenie nie tylko symboliczne i będące gdzieś w tle. Niekiedy miała znaczenie dosłowne, tak jak w czasie pamiętnego meczu półfinałowego węgierskich piłkarzy wodnych w 1956 roku przeciwko Rosji. Czasem przybierała formę dosłowną, tak jak w słynnym geście Władysława Kozakiewicza w 1980 roku na olimpiadzie w Moskwie, gdy zdobył złoty medal i pobił rekord świata.
Ale chciałem Państwu bardzo podziękować, że to m.in. właśnie dzięki Waszym sukcesom dzisiaj nasi młodzi sportowcy, którzy są aktywni i jadą na igrzyska olimpijskie, walczą tylko o złoty medal – o wolność walczyć nie muszą. Za tę Waszą działalność, która dzisiaj sprowadza się do mobilizowania młodych, do pomagania tym, którzy pomocy potrzebują, i do budowania przyjaźni pomiędzy narodami ‒ z całego serca chciałem Państwu podziękować, jeszcze raz witając Was w Warszawie.
Dziękuję bardzo.