Dzień dobry!
Wielce Szanowna Pani Marszałek, Pani Minister,
Wielce Szanowni Panie Starosto, Panowie Burmistrzowie z Burmistrzem Ropczyc na czele,
Drogi Kazimierzu – dziękuję za zaproszenie i Tobie, i Panu Staroście,
Wielce Szanowni Panie i Panowie Przewodniczący,
Szanowni Panie i Panowie Dyrektorzy,
Szanowni Państwo Radni,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Mieszkańcy Ropczyc,
Drodzy Mieszkańcy powiatu ropczycko–sędziszowskiego!
Bardzo dziękuję, proszę Państwa. Przepraszam, że przez wszystkie te lata dopiero teraz melduję się w Ropczycach, podczas gdy kilka razy w czasie swojej prezydentury byłem w Sędziszowie. Ale lepiej późno niż wcale (oklaski). Przy czym – wbrew temu, co tutaj niektórzy mi mówili – wcale nie przyjechałem z pożegnalną wizytą (oklaski). Jak to w życiu mówią: coś się kończy, coś zaczyna.
Proszę Państwa, jestem jeszcze, mam nadzieję, na tyle sprawny jako człowiek – no, nie powiem już, że młody, chociaż niektórzy mówią, że jak na polityka, to jeszcze cały czas w miarę młody, jak na prezydenta to jeszcze bardzo – a już kończę prezydenturę, ale pewnie jeszcze wiele wyzwań przede mną. I z jednej strony uśmiecham się, bo koledzy mówią: „Do tej pory była taka tradycja, że byli prezydenci w Polsce już nie sprawowali żadnych funkcji. Ale wiesz, tradycje są od tego, żeby je przekraczać i ustanawiać nowe”. A poza tym – proszę Państwa – czasy są takie, które rzeczywiście wymagają od nas. I nie wiadomo, ile razy jeszcze Rzeczpospolita wezwie do służby tych, którzy zdobyli doświadczenie, i tych, którzy cały czas jeszcze mogą dla niej wiele zadań zrealizować.
Dlatego dziękuję Państwu za te wszystkie lata do tej pory i za to, co powiedział przed chwilą Pan Starosta, przypominając wyniki wyborów prezydenckich – za to zaufanie, które dwa razy mi Państwo okazaliście. Przy czym ja bym powiedział trochę odwrotnie niż Pan Starosta powiedział i niż powiedział Pan Burmistrz, mój kolega sejmowy. Otóż to ja przyszedłem do Sejmu wtedy, kiedy Kazimierz posłem już był od dawna. (oklaski) Więc to było tak, że to ja doszedłem i to ja jestem zaszczycony, że mogliśmy razem w tych ławach poselskich siedzieć – ja tylko przez trzy lata, od 2011 do 2014 roku. Więc mam nieporównywalnie mniejsze doświadczenie poselskie. I wcale się nie dziwię, że Państwo tego niezwykle doświadczonego polityka, niezwykle spokojnego, ale zarazem skutecznego w działaniu wybraliście na swojego burmistrza. (oklaski)
Ale chcę powiedzieć jedno: bo myślę, że wybraliście mnie Państwo dlatego, że w istocie przyszedłem tutaj z propozycjami, które odpowiadały Państwu – temu, jacy jesteście, i temu, co sobą prezentujecie. Swoją postawą obywatelską, swoją postawą światopoglądową, swoim systemem wartości. Że ja po prostu z tym, jaki jestem, skąd jestem, gdzie zostałem wychowany, i w związku z tym, jakim wartościom służę, po prostu dopisałem się do tego, czym Państwo w istocie jesteście. I to dlatego tylu mieszkańców powiatu i miasta – jednego i drugiego – zagłosowało tutaj na mnie, za co ogromnie dziękuję. (oklaski)
Mam też nadzieję, proszę Państwa, że przez te wszystkie lata, choć wiele było różnych trudnych decyzji – ale zwłaszcza przez te lata, kiedy współpracowałem z moimi koleżankami i kolegami, z rządem Zjednoczonej Prawicy – zostało w Polsce zrealizowanych wiele spraw, na które Państwo czekaliście. Przede wszystkim tych, do których ja się też zobowiązałem, kiedy odwiedzałem Podkarpacie, odwiedzałem Państwa powiat, także w czasie kampanii prezydenckiej jednej, potem drugiej. Także tych rzeczy, o których mówiłem we wspomnianym przez Pana Starostę wywiadzie na dworcu w Sędziszowie Małopolskim. Kiedy – pamiętam – na bardzo eleganckim, takim bardzo nowoczesnym dworcu rozmawiałem z Panem Redaktorem, bodajże chyba Rymanowskim, wtedy dla Polsatu, i mówiliśmy o tym, co ja proponuję dla Polski i w związku z tym, co ja proponuję dla wyborców, dla moich rodaków.
Wiele, wiele, wiele z tych spraw zostało zrealizowanych przez lata właśnie dzięki temu, że mogłem współpracować z rządem Zjednoczonej Prawicy – i bardzo się z tego cieszę. Bo było to Polsce potrzebne. I wierzę w to głęboko, że te zmiany tak się zakorzeniły w Rzeczypospolitej, że już nigdy się ich usunąć nie da, że one stanowią już pewien kręgosłup istnienia naszego państwa i pewien kręgosłup naszego systemu ustrojowego, który nie da się wykorzenić, bo jest Polsce bardzo potrzebny. I powiem Państwu tak: za to właśnie w wielu miejscach bardzo nas szanują. Mogę Państwa o tym zapewnić. Zarówno Pan Starosta, jak i Pan Burmistrz mówili, że rozmawialiśmy przed chwilą, ja mówiłem też o swojej służbie na arenie międzynarodowej.
Rzeczywiście jest tak, że rozmawiałem praktycznie ze wszystkimi liczącymi się politykami na świecie przez te prawie 10 lat. I mogę śmiało powiedzieć, że wielokrotnie, niejednokrotnie słyszałem i słyszę cały czas słowa podziwu wobec naszego kraju. Słowa podziwu wobec Polski, słowa podziwu wobec nas, jako jej obywateli, jako tych, którzy tę Rzeczpospolitą stanowią, w jaki sposób potrafimy ją zmieniać, jakim jesteśmy pracowitym narodem, jak bardzo jesteśmy narodem odpornym na różne wichry historii, które wieją, a których zwłaszcza w ostatnim czasie – jak wszyscy widzimy – nie brakuje. Dziękuję Państwu za to ogromnie, bo to wielka Państwa zasługa. Tak jak dziękowałem przed chwilą przedstawicielom tutaj samorządu lokalnego i ludziom, którzy działają społecznie, kiedy wręczałem odznaczenia państwowe.
Bo jestem wielce dumny z tego, że w okresie, kiedy sprawuję swoją prezydenturę, razem z rządem Zjednoczonej Prawicy podejmowaliśmy decyzje i przygotowywaliśmy, i uchwalaliśmy, wprowadzaliśmy w życie ustawy i programy, które przyniosły wielką zmianę w tej Polsce lokalnej, w tej Polsce samorządowej – poprzez programy dróg lokalnych, poprzez programy społeczne, nie wspomnę już o 500+ i innych, bo to Państwo doskonale wiecie. Ale wspierając właściwie wszystkie grupy społeczne, zarówno młodzież – bo przecież 500+ było skierowane do dzieci, do młodzieży – jak również i seniorów, bo przecież kolejne emerytury, które dodatkowo były wypłacane, kolejne dodatkowe świadczenia emerytalne i kolejne waloryzacje właśnie były skierowane do tych, którzy całe swoje życie ciężko przepracowali dla Rzeczypospolitej. Także myślę tutaj o matkach wychowujących dzieci.
Po to, żeby docenić, ale po to również, żeby zapewnić jak najbardziej godne i godziwe warunki życia. Po to również, żeby Polskę budować jako państwo rzeczywiście nowoczesne. A państwo nowoczesne to takie państwo, gdzie ludzie żyją w godnych warunkach. W godnych warunkach nie tylko dlatego, że mają piękne obiekty, takie jak ta hala widowiskowo–sportowa czy takie jak domy kultury, czy takie jak właśnie szkoły, które są na dobrym poziomie, dobrze wyposażone, przedszkola, które są dostępne po to, żeby także i rodzice mogli się realizować zawodowo, kobiety – jeżeli tylko chcą. Ale także i komunikacja, dojazd, program przystanków kolejowych, wiele, wiele, wiele, wiele innych elementów, które powodowały stały, systematyczny rozwój Rzeczypospolitej. To, że nowoczesne rozwiązania zaczęły docierać tam, gdzie nawet się ich nie spodziewano. Że do wszystkich szkół został doprowadzony szerokopasmowy internet, że wszędzie dzieci i młodzież mogą z tego korzystać.
Ale dziękuję Wam, że nie tylko potrafiliście dobrze wykorzystać te środki, że zostały one zainwestowane odpowiedzialnie i że nie tylko były pieniądze, które po prostu mogą się rozejść – ale że z tych pieniędzy jest konkretny dorobek dla Rzeczypospolitej w postaci tego, z czego dzisiaj korzystacie. Że ludzie przyjeżdżają do nas z zagranicy i mówią: „Ale macie drogi!”. Słyszę od kolejnych Prezydentów: „Ale macie drogi!”. Ja mówię: „No ale wiesz, co tutaj dojeżdżałeś? Przecież dojeżdżałeś tylko takimi lokalnymi drogami. Nie byłeś w ogóle na ekspresówce, nie byłeś na autostradzie”. A Prezydent do mnie mówi: „No właśnie! Wiem, że macie i autostrady, i drogi ekspresowe. Ale ja byłem właśnie na tych drogach lokalnych i ja ci mówię: jakie macie drogi!”. Dziękuję Państwu za to. Dziękuję wszystkim Waszym przedstawicielom, których wybraliście i którzy realizują te zadania. Ale nie byłoby ich bez Państwa, bo to Państwo wybraliście mądrze. I za to dziękuję z całego serca, bo to jest właśnie wzięcie w swoje ręce odpowiedzialności za Rzeczpospolitą – za to, że do wyborów chodzicie.
Zbliżają się te prezydenckie – przede wszystkim proszę, żebyście poszli. To jest fundamentalnie, ogromnie, nieprawdopodobnie ważne dla dalszego trwania i dla dalszego rozwoju Rzeczypospolitej takiej, za jaką głosowaliście w wyborach prezydenckich, kiedy głosowaliście na mnie. Rzeczpospolitą wartości; Rzeczpospolitą, która pamięta o swojej historii; Rzeczpospolitą, która pamięta o swoich bohaterach; Rzeczpospolitą, która jest dumna ze swojego dorobku, jest dumna także z tych, którzy za nią ginęli i pamięta o nich. Tak jak Wy pamiętacie o swoich partyzantach i Żołnierzach Niezłomnych.
Dziękuję, że teraz, niedawno, w dopiero co ustanowiony Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, uczciliście pamięć także swoich lokalnych żołnierzy Armii Krajowej, swoich lokalnych kombatantów, weteranów, ale przede wszystkim tych, którzy polegli w tamtych straszliwych dniach, kiedy Polski nie było na mapie, kiedy polska armia podziemna tutaj, na miejscu, krwawiąc się, walczyła o odzyskanie Rzeczypospolitej. Dziękuję za to z całego serca, że pamiętacie i że zawsze jesteście. Za to, że czcicie. Dziękuję za to ogromnie i przedstawicielom władz lokalnych, regionalnych, i dziękuję wszystkim Państwu. Dziękuję młodzieży, która chodzi na te uroczystości. Dziękuję nauczycielom, którzy o to dbają – bo to jest fundamentalnie ważne.
Chcę, żebyście dalej Państwo wspierali taką Rzeczpospolitą, bo to jest kwestia naszego wyboru. My taką Rzeczpospolitą możemy nadal mieć na następne lata i na następne dziesięciolecia. Tylko jest kwestia odpowiedzialności naszego wyboru – tego, jak zagłosujemy. Głosujmy za pamięcią narodową. Głosujmy za wartościami. Głosujmy za tym, co dla nas ważne, co nas ukształtowało. Głosujmy za rodziną. Głosujmy za tym, co chcemy, żeby przetrwało najtrudniejsze czasy i wszystkie wichry – wichry historii i wichry ideologiczne. Ja wiem, że różne wieją. (oklaski) Różne wieją z różnych stron, nawet z tych stron, gdzie niektórzy próbują nam wmówić, że wszystko, co wieje, to jest najlepsze. Nieprawda. Nie wszystko, co wieje, jest najlepsze. Trzeba umieć mądrze wybrać.
Mam nadzieję i nie mam żadnych wątpliwości – mam nadzieję, że pójdziecie Państwo do wyborów i nie mam żadnych wątpliwości, że wybierzecie dobrze. Żadnych. Tylko proszę, żebyście szli. (oklaski) Proszę, żebyście szli; proszę, żebyście namawiali do tego swoich najbliższych, namawiali do tego swoich sąsiadów. Bo ta obecność Państwa przy urnach wyborczych w wyborach prezydenckich, a potem w kolejnych wyborach, które czekają Rzeczpospolitą, jest fundamentalnie ważna – po to, żeby była ona taką, jaką chcemy. Pamiętajcie Państwo, że kto nie chodzi do wyborów, ten nie ma prawa narzekać. (oklaski)
I wreszcie to, co jest tu i teraz – to, co nas otacza. Chcę Państwa zapewnić o jednym, ale chyba też Państwo sami to widzieliście, przez te prawie 10 lat. Mogę śmiało powiedzieć, że wyszedłem z dobrej szkoły, jeżeli chodzi o politykę, bo swoje najważniejsze lata – ponad dwa lata w świecie polityki – spędziłem u boku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mogąc na co dzień obserwować jego prezydencką służbę. (oklaski) Pamiętam do dzisiaj, co do mnie mówił o polskiej historii, którą znał znakomicie – powiedziałbym, że jak prawie nikt – w detalach, w poszczególnych wydarzeniach miał przemyślane wszystkie elementy. Umiał pokazywać jej periodykę i powtarzalność zdarzeń w historii, prądów.
I w związku z tym, kierując się tym, co on mi przekazał, od samego początku, kiedy Państwo powierzyliście mi ten niezwykły zaszczyt, ale i wielką odpowiedzialność sprawowania funkcji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzę konsekwentną politykę: budowania więzi euroatlantyckich i budowania więzi polsko–amerykańskich. Uważam ją za jeden z najważniejszych elementów – po pierwsze – naszego powodzenia gospodarczego, ale po drugie – a może przede wszystkim – naszego bezpieczeństwa. Bo to ma znaczenie fundamentalne. (oklaski)
Jak Państwo doskonale pamiętacie, tym pierwszym elementem było uzyskanie amerykańskiej obecności na naszej ziemi. Przełamanie tego imposybilizmu w NATO, który był de facto do 2016 roku – że tutaj nie było praktycznie żadnych oddziałów natowskich, było w zasadzie tylko polskie wojsko na naszej ziemi i na wschodniej flance. To o to walczyłem od pierwszego dnia, jak Państwo mnie wybraliście. Byłem jeszcze Prezydentem elektem, kiedy podjąłem na ten temat rozmowy. Pamiętam zaskoczenie ówczesnego Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga, gdy prosto z mostu wypaliłem mu, że chcę tutaj baz NATO, w Polsce. Dopiero co zostałem wybrany, byłem Prezydentem elektem, kiedy odwiedził mnie w Warszawie, jeszcze na ulicy Foksal, w tymczasowym moim biurze.
I wtedy powiedziałem mu: „Panie Sekretarzu Generalny, to jest cel, który ja muszę uzyskać. To jest fundamentalnie ważne dla bezpieczeństwa mojego kraju. Proszę zobaczyć, co się dzieje. Rosja napadła na Ukrainę”. Bo przecież Rosja napadła na Ukrainę w 2014 roku. To wtedy Rosja bezprawnie zajęła Krym i to wtedy tak naprawdę zaczęła okupację okręgów ługańskiego i donieckiego – to wtedy zaczęła się wojna. 2022 rok to była pełnoskalowa agresja, ale wojna zaczęła się w 2014. A wcześniej Rosjanie zaatakowali Gruzję w 2008 roku. I Prezydent Lech Kaczyński tam, w Tbilisi, wtedy przewidywał, że niepowstrzymany rosyjski imperializm, który właśnie widać, że się odrodził, będzie dalej chciał pożerać kolejne państwa i narody, bo jest niezaspokojony. I że trzeba uczynić wszystko, żeby go zatrzymać.
Ja głęboko w to wierzę, patrząc na doświadczenia historyczne, że jeżeli jesteśmy w stanie jakoś zatrzymać ten żarłoczny rosyjski imperializm, to jesteśmy go w stanie zatrzymać wyłącznie naszymi własnymi siłami, naszych superwyposażonych, świetnie wyszkolonych żołnierzy, wspartych siłą największej armii na świecie, jaką przede wszystkim jest armia amerykańska. (oklaski) Oczywiście Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ale w tym Sojuszu Północnoatlantyckim nikomu nie trzeba tłumaczyć, która armia jest najsilniejsza. Dlatego od samego początku buduję relacje ze Stanami Zjednoczonymi ze szczególną pieczołowitością.
I nie oglądam się – proszę Państwa – na to w tej działalności, z jakiego obozu politycznego w Stanach Zjednoczonych pochodzi Prezydent. Oczywiście jedni prezydenci Stanów Zjednoczonych lubili mnie bardziej, inni lubili mnie mniej osobiście. Jednym jako polityk odpowiadałem mniej, innemu odpowiadam bardziej. Ale prawda jest taka, że ze wszystkimi miałem relacje i każdy z nich dzięki ciężkiej pracy i dzięki temu, że realizowaliśmy mądrze wspólną de facto politykę, uczynił coś dla Rzeczypospolitej, za co jestem ogromnie wdzięczny. (oklaski)
Armia amerykańska przyszła za czasów Prezydenta Baracka Obamy, jej obecność została umocniona za czasów Prezydenta Donalda Trumpa, dzięki któremu zawarliśmy kontrakty gazowe ze Stanami Zjednoczonymi, dzięki któremu mamy w tej chwili już myśliwce F–35, które niebawem przylecą do Polski, dzięki któremu zawarliśmy cały szereg kontraktów zbrojeniowych, na które wyrażał zgodę Kongres Stanów Zjednoczonych, bo wspierał nas Prezydent. I mamy uzbrojenie, które jest unikatowe w skali świata: jak choćby najnowsza wersja czołgów Abrams, których dziesiątki – a niedługo w setki idące liczby – spływają w tej chwili do Polski. Spływają dosłownie, bo są transportowane statkami z Ameryki.
Budujemy nasz potencjał. Po co? Po to, żebyśmy byli w stanie stawić czoła – gdyby było trzeba – w sposób absolutnie twardy, nieustępliwy, dający gwarancję tego, że nie da się przejść. Bo co to oznacza? To oznacza, że nie będzie opłacało się nas zaatakować. To jest – proszę Państwa – najważniejsze. Jeżeli nasza armia będzie świetnie wyposażona, sprawna i liczna, jeżeli do tego będziemy mieli gwarancje sojusznicze, a przede wszystkim amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa i obecność wojsk amerykańskich na naszym terytorium, nikt nas nie zaatakuje, bo nikomu nie będzie się opłacało tego robić. To właśnie o to chodzi.
Przykład ostatnich trzech lat na Ukrainie pokazał, co oznacza bohaterstwo obrońców wspartych dobrym uzbrojeniem. Otóż – proszę Państwa – my zapewniamy naszej armii w tej chwili uzbrojenie wielokrotnie lepsze niż to, czym dysponuje w tej chwili armia ukraińska. Wydajemy na to miliardy złotych właśnie po to, by budować bezpieczeństwo. Robimy to w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. To jest trwała, stała polityka, którą realizowałem, realizuję i będę realizował – wierzę w to – także po swojej służbie prezydenckiej. Dlatego Państwu mówię, że to nie jest koniec. (oklaski)
Ale proszę Państwa, żebyście szli do wyborów, bo chcę to robić w przyszłości z Prezydentem, który też to rozumie i który też taką właśnie, zdecydowaną politykę bezpieczeństwa Polski opartą na więziach polsko–transatlantyckich, czyli polsko–amerykańskich, będzie realizował. Wierzę w to, że to będzie polityka dobra dla Polski. Bo podstawowym interesem, jaki ma realizować Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jest interes Rzeczypospolitej Polskiej. Dopiero potem są wszystkie inne. (oklaski) Interes Polski i Polaków jest najważniejszy. Bezpieczeństwo Polski i Polaków jest absolutnie najważniejsze.
Dziękuję Państwu za wsparcie w tych wszystkich dziełach. To było ogromnie ważne. Ta polityka, którą robię w tej chwili – jak Państwo widzicie – jest spójna, jasna i jest prostą kontynuacją tego wszystkiego, co robiłem wcześniej. Nic się pod tym względem nie zmienię. To właśnie dlatego dosłownie w ostatnich dniach odbyłem dwa bardzo ważne spotkania z wysłannikami Prezydenta Donalda Trumpa, którzy przyjechali specjalnie tutaj po to, żeby ze mną porozmawiać. Przede wszystkim Generał Kellogg, który w Polsce widział się ze mną, rozmawiał ze mną, chciał znać moją opinię na temat sytuacji na Ukrainie. Chciał znać moją opinię na temat tego, jak ja postrzegam sytuację w naszej części Europy, jakie widzę potencjalne dalsze zagrożenia, jakie widzę możliwości zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę.
To jest w tej chwili dla nas sprawa najważniejsza, aby ta wojna zakończyła się sprawiedliwym pokojem. Co my przez to rozumiemy? Rozumiemy taki pokój, który zapewni to, że Rosja nie zaatakuje nikogo więcej. Czyli krótko mówiąc: że Rosja nie będzie mogła powiedzieć, że tę wojnę wygrała. To jest w tej chwili rzecz najważniejsza. Wierzę w to, że taki efekt właśnie zostanie uzyskany, i wspieram uzyskanie tego efektu wszystkimi siłami, które są tylko możliwe, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, swoimi analizami i swoimi doświadczeniami z ostatnich dziewięciu i pół roku, a także z tego wszystkiego, co widziałem w ciągu tych trzech lat wojny, która toczy się za naszą granicą.
Wierzę w to – proszę Państwa – że to właśnie zapewnia nam bezpieczeństwo na przyszłość. I gwarantuję Państwu, że ta polityka zapewni bezpieczeństwo. Bo to jest dzisiaj jedyna tak naprawdę gwarancja, jaką możemy mieć – konsekwentne realizowanie takiej polityki, niedawanie się i niesłuchanie żadnych antyamerykańskich prądów i trendów, które płyną czy to ze Wschodu, czy z Zachodu. Nie ma żadnego znaczenia. Nie ma żadnego znaczenia! (oklaski) Wszystkie dążą do tego samego. W istocie dążą do tego, żeby nas osłabić. Bo ci, którzy chcą nam odebrać jakąś część naszych więzi euro–amerykańskich, tak naprawdę chcą je wziąć dla siebie, jeżeli są na Zachodzie. Czy to są więzi, z których wynika bezpieczeństwo, czy to są więzi, z których wynikają pieniądze, bo przynoszą efekty gospodarcze, finansowe i inne.
A ci, którzy chcą nasze więzi zepsuć i są wiatrem ze Wschodu, wiadomo, że chcą po prostu nas zniewolić, chcą nas zniszczyć, chcą nas zagarnąć, chcą nam zabrać to, co nasze – na co nigdy więcej nie możemy się zgodzić. Bo – jak Państwo tutaj jesteście – to widzę sporą rzeszę osób, które pamiętają czasy, kiedy znajdowaliśmy się tutaj w sowieckiej strefie wpływów, i nikt na pewno nie chce tego powrotu. Na szczęście jest też sporo młodzieży, która tych czasów nie pamięta, ale która powinna się uczyć historii solidnie i dobrze odrobić te lekcje, za co też dziękuję wszystkim nauczycielom, którzy na co dzień to robią, zwłaszcza tutaj, na Podkarpaciu. Dziękuję za budowanie tej wiedzy, tej świadomości postaw patriotycznych i umacnianie naszej tradycji. Dziękuję za to z całego serca.
Proszę, żebyście Państwo szli do wyborów, i proszę, żebyście Państwo ufali. Bo ja wierzę w to, że będziemy w stanie nadal realizować mądrą i dobrą politykę dla Polski. Ja wierzę w to, że wszyscy nasi rodacy prędzej czy później przekonają się, co jest tak naprawdę dobre dla Polski i kto tak naprawdę chce dobra Polski, a nie innych. I kto tak naprawdę słucha głosu Polaków, narodu i tego, co nasze, a nie obcych. Bo dzisiaj tego właśnie potrzebujemy – wsłuchania w nasz głos tutaj, na miejscu, i robienia tego, co dobre dla nas; przede wszystkim dla nas. A zobaczycie Państwo, że będziemy jeszcze bardziej podziwiani, niż dzisiaj jesteśmy. Choć ja naprawdę słowa podziwu pod adresem Polski i moich rodaków słyszę z różnych stron.
Wierzcie mi Państwo – nawet takich, że nieraz jestem zdziwiony, że ktoś z takiego kraju czy ktoś z takich sfer politycznych może do mnie mówić takie rzeczy. Bo wydawało mi się, że powinien uważać zupełnie co innego, a tymczasem mówi: „No rzeczywiście, czas pokazał, że prowadziliście mądrą politykę”. Wiecie Państwo, że usłyszałem to od ludzi, którzy kiedyś pukali się w głowę, kiedy ja mówiłem, że nie wolno dopuścić do tego, żeby Nord Stream był zbudowany – Nord Stream 1 najpierw, potem Nord Stream 2, kiedy z tym Nord Streamem 2 walczyłem. Przypomnijcie sobie Państwo, kto nas wtedy wspierał. Nie kto inny, tylko Prezydent Donald Trump. (oklaski) Prezydent Donald Trump, który nałożył sankcje na firmy budujące Nord Stream. I te sankcje były tak skuteczne, że budowa została natychmiast przerwana. Dokończona została dopiero, kiedy przestał być Prezydentem i kiedy w Ameryce zmieniono decyzję.
Ale jego decyzja była twarda: zablokowanie Nord Streamu i wsparcie militarne dla Ukrainy. Tak, to on był pierwszy, który wysłał wsparcie militarne dla Ukrainy. I to w naprawdę potężnym – jak na ówczesny czas – wymiarze. W 2020 roku w budżecie Pentagonu była taka pozycja i została ona zrealizowana. To była właśnie jego polityka. Jak słyszę, że niektórzy durnie nazywali go rosyjskim agentem, to robi mi się po prostu niedobrze, zwłaszcza jeżeli takie słowa padają z Polski. (oklaski) Jakie to nam świadectwo wystawia w przestrzeni światowej i za oceanem?
Szanowni Państwo!
Proszę, żebyście Państwo wybierali mądrze. Potrzebujemy polityki, która będzie budowała relacje euroatlantyckie. Dlatego właśnie, kiedy przyjmowaliśmy prawie dwa lata temu priorytety polskie w ramach prezydencji w Unii Europejskiej, to pierwszym z nich było budowanie relacji euroatlantyckich. Jak ktoś się mnie pyta: „Dlaczego?”, to ja mówię bardzo prostą rzecz – niezależnie od tego, czy mnie pyta w Europie, czy w Ameryce: „Bo I wojnę światową, II wojnę światową wygrała tak naprawdę dla świata i dla Europy Ameryka. (oklaski) I zimną wojnę też, dzięki której między innymi my zdołaliśmy się wydobyć zza żelaznej kurtyny”.
Oczywiście dzięki wielu innym czynnikom. Dzięki Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II (oklaski) – jego mądrej polityce, jego także współdziałaniu z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Ronaldem Reaganem. Dzięki Solidarności i wszystkim jej bohaterom, którzy niezłomnie walczyli o Polskę. Dzięki pokoleniu moich rodziców, tak. Ale także dzięki bardzo twardej – jak wspomniałem – polityce realizowanej przez Prezydenta Ronalda Reagana i Stany Zjednoczone pod jego wodzą, która doprowadziła tak naprawdę do upadku gospodarczego Rosji sowieckiej. I się okazało, że kolos na glinianych nogach był. I padł. I dzięki temu udało nam się wyzwolić.
Szanowni Państwo!
To mówię w Europie: „Pamiętajcie, toczyły się te wojny beznadziejnie”. Pierwsza – front się nie przesuwał. Tysiące, setki tysięcy ludzi ginęło, gniło w błocie i umierało, dopóki nie włączyła się Ameryka i wreszcie nie udało się tej wojny przechylić na jedną stronę i zakończyć. Byliśmy pod okupacją niemiecką i sowiecką. I dopiero włączenie się Ameryki do wojny i desanty amerykańskie, i walka amerykańskich żołnierzy pozwoliły przechylić szalę wojny. A jak ktoś mówi: „Oczywiście, ale jeszcze Armia Czerwona”. Oczywiście nie odbieram bohaterstwa żołnierzom Armii Czerwonej, których miliony zginęły na froncie. Nie odbieram bohaterstwa tym ludziom, których pchano nieraz prosto na ogień ckm–ów – nigdy bym się tego nie ośmielił.
Ale niech pamiętają w Rosji coś, o czym próbują zapomnieć, a mianowicie: komu służyły i dla kogo były konwoje do Murmańska i co te konwoje wiozły. Wiozły uzbrojenie dla Armii Czerwonej w momencie, w którym Związek Sowiecki został napadnięty przez hitlerowskie Niemcy i Armia Czerwona wiała, po prostu uciekała, a Niemcy znaleźli się pod Moskwą. Wtedy to właśnie nie kto inny, tylko Stany Zjednoczone, produkując pełną parą, wysyłały do Rosji uzbrojenie. I rosyjscy żołnierze walczyli amerykańskimi karabinami i jeździli jeepami. Tak, tak, dokładnie tak. Niektóre jeepy jeżdżą tam do dzisiaj z tamtego czasu. Tylko oni próbują o tym zapomnieć, dzięki komu przetrwali tamten trudny czas, tak jak teraz przetrwała ten czas Ukraina do tej pory. Bo gdyby nie wsparcie amerykańskie, które było Ukrainie cały czas udzielane w największym stopniu – te miliardy dolarów – to Ukraina by nie przetrwała. A jak ktoś ma wątpliwości, to niech sobie porówna wsparcie, którego udzieliła cała zachodnia Europa w porównaniu z tym, co wysłały na przestrzeni ostatnich trzech lat Stany Zjednoczone.
Dlatego mówię, że Stany Zjednoczone są prawdziwym gwarantem bezpieczeństwa, i dlatego [na tym] opieram w dużym stopniu nasze bezpieczeństwo – w tym znaczeniu, że za plecami naszych żołnierzy znakomicie uzbrojonych powinna stać armia amerykańska (oklaski) ze swoim uzbrojeniem, które my mamy kompatybilne z nimi i z arsenałem nuklearnym, który – gwarantuję Państwu – że Stany Zjednoczone na pewno mają sprawniejszy niż Rosja. Gwarantuję Państwu, że tak jest. Bo wystarczy choćby porównać wydatki na utrzymanie arsenału nuklearnego, a wtedy szybko Państwo dojdziecie do tego, kto tak naprawdę ma gwarantowaną większą sprawność arsenału nuklearnego. I to właśnie dlatego wojny nuklearnej nie będzie (oklaski), bo nie ma w tej wojnie ze Stanami Zjednoczonymi nikt żadnych szans. Dlatego właśnie wojny nuklearnej nie będzie. Uspokajam Państwa.
Prowadzimy konsekwentną, spokojną politykę, będziemy ją prowadzić i proszę Państwa o wsparcie w tym zakresie. (oklaski) Bo Polska potrzebuje takiej właśnie konsekwentnej, spokojnej polityki. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy tak wiele słyszymy różnych głosów i nikt z nas tak naprawdę do końca nie wie, ile w tym jest wpływu służb, także i rosyjskich – bardzo dobrze finansowanych i bardzo sprawnych. Niech nikt się nie ośmiela nie doceniać tej skali dezinformacji i sprawności w budowaniu systemu dezinformacji, jaką mają rosyjskie służby. Mają one wyjątkową tradycję w tym zakresie i to są naprawdę inteligentni ludzie. Umieją to robić znakomicie, wpływać, szeptać, różnymi kanałami wysyłać informacje. I bardzo wiele z tego, co Państwo słyszycie na co dzień nawet od sąsiadów, to jest efekt rosyjskiej dezinformacji.
Pamiętajcie Państwo – bardzo o to proszę – oparcie jest przede wszystkim za oceanem. I na tych relacjach musi nam zależeć przede wszystkim. One są najważniejsze ze wszystkiego. Nie możemy pozwolić sobie ich odebrać za żadne skarby świata ani politykom tutaj, którzy będą opowiadali jakieś bzdury, ani też żadnym politykom z zagranicy. Trzeba spokojnie i konsekwentnie realizować politykę umacniania i budowania sojuszy. Realizowałem ją przez wszystkie te lata i obiecuję Państwu, że będę ją realizował nadal.
Jeszcze raz dziękuję Państwu ogromnie za tamte dwa wybory – te w 2015 i te w 2020. Mam nadzieję, że następny Prezydent będzie kontynuował mądrą dla Polski politykę umacniania nas w naszej tradycji – w tym wszystkim, co dla nas ważne. Tak jak tutaj, u Państwa, przez 663 lata. Bo niedługo będziecie Państwo obchodzili tak niezwykłą rocznicę istnienia swojego miasta – jako miasta właśnie. Od czasów Kazimierza Wielkiego – tamtej Polski, która wtedy się umacniała po to, by tak wspaniale rozkwitnąć za czasów Jagiellonów; Polski najsilniejszej potem, jaka w ogóle była kiedykolwiek w dziejach. Ja głęboko w to wierzę, że dzięki mądrej polityce jesteśmy taką Polskę w stanie przywrócić naszymi siłami, wybierając mądrze sojusze. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie to zrobić.
Niech żyje Polska! Dziękuję.
Może Cię zainteresować Spotkanie Prezydenta z mieszkańcami powiatu ropczycko-sędziszowskiego