Szanowny Panie Prezydencie [Karol Nawrocki] – no tak, bardzo serdecznie witamy,
Wielce Szanowni Kawalerowie i Damo,
Członkowie Kapituł najwyższych orderów Rzeczypospolitej,
Wielce Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Szanowni Panie i Panowie Profesorowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
ale przede wszystkim Czcigodni i Wielce Szanowni Państwo Odznaczeni – bohaterowie dzisiejszej uroczystości!
Ogromnie dziękuję za przybycie do Pałacu Prezydenckiego na tę – dla mnie osobiście – bardzo piękną i bardzo wzruszającą uroczystość. Jeszcze raz dziękuję Panu Prezydentowi Elektowi, że nas tutaj zaszczycił swoją obecnością i dodatkowo wzmacnia jej potencjał i siłę swoim tutaj z nami byciem.
Proszę Państwa, jak doskonale Państwo widzicie, wręczyłem dzisiaj odznaczenia osobom reprezentującym w zasadzie pełny przekrój różnych dziedzin życia i specjalności naszego życia, różnych instytucji, które przez wiele lat odgrywały i odgrywają znaczącą rolę dla Rzeczypospolitej – dla jej rozwoju, dla jej kształtowania, dla budowania jej pozycji, także dla jej kształtu ustrojowego.
Odznaczyłem osoby, które – w moim osobistym przekonaniu – zasłużyły na to, by otrzymać wysokie odznaczenia państwowe. Patrzę na polską politykę i uczestniczę w niej od prawie 20 lat. Prawie od 10 lat jestem Prezydentem Rzeczypospolitej i ze wszystkimi z Państwa w mniejszym lub większym stopniu miałem sposobność współpracować mniej lub bardziej bezpośrednio. Nieraz wielokrotnie – wiele razy w czasie prezydentury, często wcześniej, także przed prezydenturą.
Jeszcze raz Państwu z całego serca dziękuję – tak jak każdemu z Państwa powiedziałem – za wielki wkład w rozwój Rzeczypospolitej. Za oddanie Polsce. Za pracę, która – poza tym, że była pracą; wiadomo, z pracy z reguły wszyscy czerpiemy dochody po to, żeby utrzymać swoje rodziny – że była to także praca dla Rzeczypospolitej. A może właśnie przede wszystkim. Może właśnie przede wszystkim wtedy, kiedy trzeba było stanąć nieraz w oporze wobec głównego nurtu własnych środowisk? Może nie zawsze się to opłacało? Może nie zawsze szło to w parze z partykularnymi czy chwilowymi interesami? Zawsze stawialiście Państwo Rzeczpospolitą na pierwszym miejscu.
Nigdy się Państwo nie obawialiście także brać odpowiedzialności za Rzeczpospolitą w niektórych przypadkach, gdy było trzeba. Wręcz niosąc w swoich rękach odpowiedzialność za przyszły los ludzi; za to, jak będą ukształtowane polskie sprawy; jak będzie ukształtowane w Polsce prawo; jaki kierunek rozwoju Polski jest właściwy, a jaki jest niewłaściwy; wobec czego należy się sprzeciwić, co należy popierać, a czego należy żądać, także od rządzących. Dziękuję za to z całego serca. Zawsze umieliście Państwo to ocenić. Zawsze umieliście Państwo to pokazać – kiedy trzeba było – w swojej działalności, a bardzo często i zrealizować.
Dziękuję także za to, że ja miałem ten zaszczyt i przyjemność, by wielokrotnie od Państwa słyszeć, co powinno być – Państwa zdaniem – robione, jak powinniśmy działać. Nieraz były to długie dyskusje. Dziękuję za to z całego serca. Zapewniam Państwa, że każda z tych dyskusji była pouczająca i każda była dla mnie jakąś cegiełką. Zwłaszcza w tych ostatnich 10 latach mojej działalności. Dziękuję Państwu, bo wczoraj usłyszałem od pewnej osoby, że przez te ostatnie 10 lat – a zwłaszcza kiedy współrządziłem z moimi koleżankami i kolegami ze Zjednoczonej Prawicy, kiedy sprawowali rządy w Polsce – Polska rosła. I widać było, że pędzi do przodu, że się rwie; że jest ambitna, dynamiczna, że sięga bardzo wysoko.
Tego właśnie chciałem, na tym mi najbardziej zależało. Dziękuję Państwu za udział w tym, bo to było rzeczywiście ogromnie bardzo ważne – żeby zmienić pewne paradygmaty. Bo rzeczywiście chyba udało się je zmienić. Dzięki temu, że ludzie także zobaczyli, że można dotrzymać zobowiązań, że można pójść do wyborów, w kampanii wyborczej złożyć zobowiązania, przyrzec i zrealizować przynajmniej w zdecydowanej większości to, co się obiecało. Że można w ten sposób wyznaczyć nowe standardy w polskiej polityce, które potem bardzo trudno będzie ludziom odebrać. Dziękuję także za rozliczanie z tego.
Szanowni Państwo!
Jest mi niezmiernie miło, że zechcieliście Państwo przybyć dzisiaj z przyjaciółmi, z najbliższymi, kiedy zbliżam się do końca mojej misji. To nie jest dla mnie jakaś mowa pogrzebowa, żeby była jasność. Wręcz przeciwnie. Wszystkich Państwa prosiłem, że proszę o więcej. Tak, proszę o więcej. Sam zakładam też, że jeszcze nie odchodzę na emeryturę – taką, że tak powiem, fizyczną (oklaski). Tu stoi nowy Prezydent. Przejmuje pałeczkę. Przyszedł dopilnować, żeby nikt z Państwa nie uznał, że jest zakończone (oklaski).
Jeszcze raz z całego serca dziękuję Państwu za wszystkie te lata. Jestem troszkę wzruszony. Gratuluję z całego serca. Ale przede wszystkim jeszcze raz ogromnie, ogromnie dziękuję za wierną zawsze pracę dla Rzeczypospolitej i niezwykle oddaną. W bardzo różnych dziedzinach.
Dziękuję też za to, że potrafiliście Państwo często odłożyć to, co było Państwa zawodową miłością, po to, by realizować sprawy publiczne. To też niezwykle ważne. Po to, by właśnie także i te osobiste kwestie poświęcić dla Polski. Dziękuję za to z całego serca. I proszę o więcej.
Może Cię zainteresować Odznaczenia państwowe dla wybitnie zasłużonych dla Rzeczypospolitej