Menu rozwijane

19 listopada 2018

Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Goście,
Drodzy Jubilaci,
mam nadzieję, że Pani Minister się nie obrazi, że najpierw naszych Gości Jubilatów wymieniłem – Wielce Szanowna Pani Minister,
Wielce Szanowni Państwo Ministrowie,
Wszyscy Przybyli Goście!

„Powiedziałam: »Dobrze, tak«” – i 60 lat, tak?

Bardzo dziękuję. Ogromnie dziękujemy za to niezwykle wzruszające spotkanie. Bardzo dziękuję Państwu Kazimierze i Mieczysławowi Czajkowskim za tę inicjatywę, bo to jest inicjatywa Państwa Czajkowskich, żebyśmy się spotkali w Pałacu Prezydenckim na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Ogromnie Państwu dziękuję za przyjęcie tego zaproszenia i za przybycie tutaj. Rzeczywiście, jesteście Państwo absolutnie w to stulecie wpisani.

Może Cię zainteresować „Jesteście Państwo wpisani w to stulecie” Nam, młodym, może nawet trochę wierzyć się nie chce, ale przeżyliście Państwo wspólnie większość tych stu lat. I to jest rzeczywiście coś zupełnie niezwykłego. Patrzę na Państwa, liczę, i myślę, że moglibyśmy być z żoną takimi trochę późniejszymi Państwa dziećmi, bo nasi rodzice są mniej więcej dziesięć – piętnaście lat młodsi od Państwa. Ale Błażej, pan minister, mógłby być wnukiem – najmłodszy minister w Kancelarii Prezydenta, który ma już swoje dzieci zresztą, więc byłyby i prawnuki.

Bardzo dziękuję za tę obecność dzisiaj. Bardzo dziękuję za Państwa niezwykłe świadectwo. Świadectwo obecności, a z drugiej strony świadectwo tego, co mówiliście na tym krótkim filmie. Przede wszystkim jednak świadectwo tego, że jesteście; że jesteście tyle lat razem, że stworzyliście rodziny i przetrwaliście wszystkie trudne chwile, których pewnie, jak to w życiu, było niemało. Bo nie wszystkich z Państwa, a pewnie tak naprawdę nikogo, życie nie było usłane różami.

Przeżyliście Państwo większość tego wspólnego czasu w tamtej Polsce: nie w pełni wolnej, nie w pełni suwerennej, nie w pełni niepodległej; w Polsce, w której łatwo się nie żyło. Pracowaliście Państwo na roli, w fabrykach, zakładach, biurach, w różnych miejscach.

Niektórzy z Państwa przeżyli trudne chwile – jako dzieci na Syberii, tułając się po świecie w czasie drugiej wojny światowej za Armią Andersa.

Przeżyliście Państwo trudne chwile w PRL-u, kiedy rodzina była prześladowana, kiedy twarda postawa rodziców odbijała się na Waszym życiu, a potem, kiedy Wy nie wyrzekliście się tego marzenia o wolnej Polsce i sami o nią walczyliście.

Jesteście takim świadectwem właśnie tego stulecia – stulecia odzyskania niepodległości, ale przede wszystkim tego trudnego dla Polski czasu. Bo kiedy policzymy te wszystkie lata, kiedy je zsumujemy, to dramatyczne podsumowanie jest takie, że tak jak Państwo przez większość tych stu lat jesteście małżeństwami, tak samo Polska przez większość tych stu lat właśnie nie była w pełni wolna, nie była w pełni niepodległa, nie była w pełni suwerenna. Dziś jest, także dzięki Wam. Chcę powiedzieć, że za to jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, także za Waszą postawę.

Dzisiaj – śmiało mogę powiedzieć – reprezentujecie to, co najlepsze dla Polski dzisiejszej, dla tej wolnej, niepodległej, suwerennej Polski, która chce się dobrze i dynamicznie rozwijać, która chce rosnąć w znaczeniu i w zamożności społeczeństwa. Jesteście jej solą ziemi. Jesteście tym, co dla niej najlepsze. Dlatego, że jestem przekonany, że silne państwo to porządna, silna rodzina. Silne państwo to dzieci, to wnuki, to prawnuki; to wielopokoleniowe rodziny, które są razem, które wspólnie się trzymają, gdzie dziadkowie i pradziadkowie są wzorem dla dzieci, wnuków i prawnuków, że można być razem i że kryzys małżeński jest czymś, co można przezwyciężyć, i trzeba przezwyciężyć. I że człowiek jest szczęśliwszy wtedy, gdy spędzi sześćdziesiąt – sześćdziesiąt pięć, siedemdziesiąt – siedemdziesiąt pięć lat razem, a nie wtedy, kiedy rozejdzie się wielokrotnie z żoną, kiedy dzieci zostają, tworzą patchworkowe rodziny – bo tak się potoczyły losy; że razem jest lepiej i że trzeba się starać czynić wszystko, żeby tę rodzinę współtworzyć. A nawet jeżeli się nie uda, to że trzeba starać się zawsze, żeby tę wspólnotę budować swoim życiem, swoim działaniem.

Ogromnie Państwu za to dziękuję, bo jesteście Państwo wspaniałymi przykładami.

Mam ten zaszczyt – tę przyjemność – że podpisuję czasami listy gratulacyjne dla małżonków, którzy spędzili razem w małżeństwie bardzo długi czas. Sześćdziesiąt, sześćdziesiąt pięć lat to bardzo długi czas, ale o ile pamiętam, najdłuższy czas, jaki widziałem w liście gratulacyjnym, to było siedemdziesiąt sześć – to jest coś niesamowitego. To znaczyło, że małżonkowie już przekroczyli razem dziewięćdziesiąty rok życia. Rzeczywiście, to jest taki okres niezwykłego już scementowania i takiej wspólnoty dwojga ludzi, że pewnie trudno sobie wyobrazić życie osobno.

My z żoną mamy ponad dwadzieścia trzy lata stażu małżeńskiego, niedługo będzie dwadzieścia cztery. Proszę nie klaskać, bez żartów! W porównaniu z sześćdziesiąt pięć to naprawdę niewiele. A że siwieję – no tak. Nie tylko siwieję, ale i niestety też łysieję, ale tak to w życiu mężczyzn bywa.

Mam nadzieję, wierzę w to, że będziemy z żoną czynili wszystko, żeby tak jak Państwo móc się przytulać w 65. roku wspólnego bycia razem i bycia nadal szczęśliwymi. To jest ważne, żeby umieć na to razem pracować.

Bardzo Państwu dziękuję za to, że właśnie tacy jesteście i przez to stanowicie wzór dla Waszych dzieci, dla Waszych wnuków, prawnuków, znajomych, dla sąsiadów – dla tych wszystkich którzy Państwa znają. To jest rzeczywiście niezwykłe, a chciałoby się bardzo, żeby było zwykłe; żeby tak było zawsze, żeby wszyscy małżonkowie mogli tyle razem przetrwać, żeby nic nie rozerwało tego ich wspaniałego związku, dzięki któremu tak pięknie budują rodziny.

Chciałem, żeby to dzisiejsze spotkanie w Pałacu Prezydenckim pokazało, że właśnie z punktu widzenia tego miejsca, także państwo polskie dostrzega Państwa dorobek małżeński i dostrzega to, że jesteście Państwo wspaniałymi ludźmi, którzy przez całe swoje życie pracowali dla Polski. Mam nadzieję, że będziemy w stanie razem, patrzę na Panią Minister, realizować jeszcze więcej programów pomocy seniorom, pomocy osobom starszym, wspierania ich – to jest bardzo potrzebne.

Ciągle na tych moich spotkaniach, które odbywam w całej Polsce, słyszę stały postulat – chcielibyśmy, żeby emerytury, te zwykłych ludzi, nie funkcjonariuszy dawnego systemu, tylko tych zwykłych ludzi, były wyższe. Żeby to nie były pieniądze za które trudno przeżyć miesiąc. Mogę tutaj powiedzieć z całą odpowiedzialnością: będziemy czynili wszystko, żeby tak się działo. Ten proces  nie będzie procesem natychmiastowym. To jest proces który będzie trwał, ale jestem przekonany i też biorę za to odpowiedzialność, że  w miarę tego, jak polskie państwo będzie coraz stabilniejsze, coraz silniejsze, także i gospodarczo, będzie można te emerytury odpowiedzialnie podnosić tak, żeby ten system dobrze funkcjonował.

Wierzę w to, że tak będzie i że będziemy w stanie dzięki takim odpowiedzialnym działaniom i różnym programom, które są uruchamiane właśnie dla seniorów, podnieść warunki życia – w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie tylko w znaczeniu samej emerytury, ale także takich programów jak 75 +, gdzie są możliwości pozyskania darmowych leków. Wiadomo, jak jest: im człowiek starszy, tym trudniej ze zdrowiem, tym więcej tego wsparcia jest potrzebne. Mam nadzieję, że nie tylko rodzina, choć oczywiście rola rodziny jest ważna: dzieci, wnuków, ale także i państwo polskie będzie w stanie wspierać ludzi starszych. Przede wszystkim zaś, że będzie w stanie  doprowadzić do tego, że będziemy mieli lepsze dane demograficzne, bo społeczeństwo żyje coraz dłużej – to nie jest kwestia tylko Polski, ale to jest właściwie kwestia ogólnoświatowa, a przede wszystkim dotycząca tych krajów, które się dobrze rozwijają, gdzie poziom życia jest coraz wyższy, ludzie żyją coraz dłużej, seniorów jest coraz więcej i trzeba realizować politykę, która jest polityką utrzymania ludzi będących seniorami w sprawności, w tym, żeby oni jeszcze mieli szansę, żeby państwo stwarzało dla nich coraz więcej szans nie tylko bycia pożytecznym dla rodziny, ale bycia pożytecznym także dla ogółu społeczeństwa, do tego też Państwa zachęcam.

Wiem, że Państwo działacie na wielu polach – ogromnie za to dziękuję. Ta aktywność seniorów jest niezwykle ważna i dla mnie właśnie to, że państwo stwarza szanse tej aktywności dla ludzi w różnym wieku, także dla seniorów, jest także świadectwem tego, na ile państwo jest państwem nowoczesnym.

Państwo nowoczesne stwarza te możliwości, bardzo różne. Państwo nowoczesne stwarza możliwości tego, żeby nauczyć się zupełnie nowych umiejętności na emeryturze – tak powinno być w tych państwach, które są państwami rozwiniętymi.

Jeszcze raz Państwu bardzo dziękuję za tę wizytę, niezwykle dla nas wzruszającą. Dziękuję za te piękne opowieści o życiu – czasem trudnym, ale przecież zawsze pięknym. Jeszcze raz, ogromnie się cieszę z tego spotkania.

Moja żona ma częściej do czynienia z seniorami niż ja. Muszę przyznać, jest bardziej troskliwa tutaj, bo odwiedza uniwersytety trzeciego wieku, odwiedziła Dom Seniora w Jaworznie, uczestniczyła w spotkaniach z seniorami. Także oboje cieszymy się bardzo, że możemy Państwa dzisiaj podejmować tutaj, w Pałacu Prezydenckim. Mam nadzieję, że będzie to także dla Państwa nie tylko miłe spotkanie, ale również i miłe wspomnienie. Dziękuję bardzo.

Dzień Seniora w Pałacu Prezydenckim (1)
o314572906.jpg