Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Marszałek,
Szanowny Panie Premierze,
Wielce Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Panie Generale, Szefie Sztabu Generalnego!
Bardzo serdecznie witam wszystkich Państwa na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Dziękuję za przybycie i tym samym już w tej części – jeszcze póki co jawnej, jako że zaraz podziękujemy Państwu przedstawicielom mediów i przejdziemy do części niejawnej tego posiedzenia – w związku z powyższym w tej części jawnej informuję Państwa, że niniejszym otwieram posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane w trybie odpowiednich przepisów konstytucji. Dziękuję za przyjęcie zaproszenia, dziękuję za obecność.
Tak jak powiedziałem, proszę Państwa, w ciągu ostatnich tygodni kilkakrotnie – traktuję Radę Bezpieczeństwa Narodowego jako znakomitą tradycję, którą udało nam się wspólnie na przestrzeni w szczególności ostatnich dwóch lat wypracować, kiedy borykamy się z najpoważniejszym kryzysem, jaki miał miejsce w tym najbliższym otoczeniu Rzeczypospolitej od odzyskania przez nią pełnej niepodległości i suwerenności, czyli od 1989 roku, a mianowicie z rosyjską agresją na Ukrainę.
Mówiłem Państwu, że jestem wdzięczny za to, że do tej pory te posiedzenia zawsze miały niezwykle merytoryczny wymiar. Spotykaliśmy się tutaj w gronie przedstawicieli rządu z Premierem na czele, przedstawicieli parlamentu z Państwem Marszałkami na czele i przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych – i te dyskusje zawsze były rzeczywiście dyskusjami merytorycznymi o bezpieczeństwie Polski. Bardzo jestem za to wdzięczny.
Chciałbym, żebyśmy teraz, kiedy potoczyły się w naszym kraju normalne procesy demokratyczne – ich wynikiem są zmiany w zakresie polskich władz; ci, którzy do niedawna byli obozem rządzącym, w tej chwili są opozycją parlamentarną; ci z Państwa, którzy byli opozycją parlamentarną, dzisiaj wzięli na siebie ciężar odpowiedzialności prowadzenia spraw Rzeczypospolitej – żebyśmy pracowali nadal tak merytorycznie, tak dobrze i tak skutecznie dla Polski, jak to było przez te ostatnie lata.
Może Cię zainteresować Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Nie ma co ukrywać tego, jakie są fakty. One są takie – i mówiłem to już w orędziu rozpoczynającym ten 2023 rok, który teraz się kończy, więc patrzymy na to też z perspektywy roku – że żyjemy w niebezpiecznym czasie i, niestety, w tym zakresie przez ten rok nic się pozytywnie nie zmieniło. Sytuacja bezpieczeństwa nie poprawiła się. Dzisiaj te podstawowe problemy mamy dwa w najbliższym otoczeniu.
Jednym problemem jest rzeczywiście cały czas trwająca wojna wynikająca z rosyjskiej agresji na Ukrainę i konieczność wspierania Ukrainy, co my – jako Polska – cały czas czynimy zarówno w tym sensie politycznym, jak i także w sensie materialnym, sprzętowym. To po pierwsze.
A po drugie – no, oczywiście, kryzys wywołany działaniami władz białoruskich i kryzys migracyjny, czyli atak hybrydowy na polską granicę ze strony białoruskiej, który rozpoczął się jeszcze przed wojną wywołaną przez Rosję na Ukrainie – zaczął się wczesną jesienią 2021 roku. No i z różnym natężeniem – raz większym, raz mniejszym – właściwie trwa cały czas nieprzerwanie, angażując ogromne siły i środki ze strony naszego państwa.
![04_Andrzej_Duda_RBN_20231220_JS__5483.jpg [409.49 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/12/20/5ef7a81502e68481aa2f9052edbc9cf9/jpg/prezydent/preview/04_Andrzej_Duda_RBN_20231220_JS__5483.jpg)
Mamy więc te dwa kryzysy, mamy zmianę polityczną, która nastąpiła, mamy nowy stan, nową sytuację polityczną, mamy kohabitację. Ale tak jak powiedziałem wcześniej: nie mam żadnych wątpliwości, że dzisiaj naszym obowiązkiem – niezależnie od barw partyjnych, politycznych, tak jak to było też i poprzednio – jest po prostu dbanie o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, które zarazem oznacza bezpieczeństwo wszystkich naszych obywateli, także i nas. Więc jest to sprawa w tej chwili najistotniejsza.
I dziękuję, że Państwo są, wierzę w to, że będziemy razem o to bezpieczeństwo dbali także przez następne lata. Dla mnie to jest okres, przez który jeszcze będę sprawował urząd Prezydenta, czyli 20 miesięcy, które mi zostały, przez które chciałbym, żebyśmy o to bezpieczeństwo Polski zadbali jak najlepiej.
Szanowni Państwo!
Udowodniłem, że w ważnych dla Polski sprawach jestem otwarty. Mówiłem to niejednokrotnie. Ale mam nadzieję, że wszyscy Państwo mogliście w ciągu tych ostatnich lat – także poprzez spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego – nabrać przekonania, że rzeczywiście tak jest. Dlatego że wsłuchuję się i zawsze starałem się wsłuchiwać w różne głosy.
Także teraz, w okresie kohabitacji, staram się prowadzić polskie sprawy – również w aspektach uzgadnianych z Panem Premierem Donaldem Tuskiem w tej chwili – w sposób logiczny i rozsądny. Dlatego kiedy spotkaliśmy się nie tak dawno i rozmawialiśmy na przykład o kwestii ambasadorów reprezentujących interesy Rzeczypospolitej w różnych miejscach i naszych przedstawicieli w najważniejszych instytucjach międzynarodowych, powiedziałem Panu Premierowi, że jestem zwolennikiem podtrzymania dotychczasowego podziału zadań pomiędzy Prezydentem a Premierem, jeżeli chodzi o instytucje międzynarodowe.
Więc dominium Premiera są sprawy związane z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, Prezydent bardziej zajmuje się sprawami Organizacji Narodów Zjednoczonych i NATO – i w tym zakresie uważam, że można pozostać przy takim podziale. Pan Premier się ze mną zgodził. Dlatego też ja wyraziłem aprobatę dla tego, aby Pan Premier polskie przedstawicielstwo w Brukseli obsadził przedstawicielem Rzeczypospolitej, który będzie w jego przekonaniu w sposób odpowiedzialny prowadził współpracę z nim w zakresie realizacji tych polskich spraw i na co dzień także reprezentował Rzeczpospolitą Polską w tej jednej z dwóch – w moim przekonaniu – najważniejszych dla nas instytucji międzynarodowych, czyli Unii Europejskiej.
Liczę na to, że ta współpraca będzie się układała w pozostałym zakresie również podobnie zgodnie. Dla dobra Rzeczypospolitej chciałbym, żeby tak było. Chciałbym, żebyśmy byli poza granicami jak najlepiej reprezentowani – zawsze merytorycznie i zawsze w interesie Rzeczypospolitej Polskiej.
Szanowni Państwo!
Mówię o tym dlatego, że mamy też cały szereg ważnych wydarzeń przed nami, właśnie związanych także i z bezpieczeństwem Polski. Tym najistotniejszym – patrząc po tej części prezydenckiej i po kwestii bezpieczeństwa Polski – jest zbliżający się szczyt NATO, który będzie szczytem jubileuszowym, będzie miał miejsce w Waszyngtonie, będzie więc też miał wyjątkowy wymiar. Nad przyszłymi postanowieniami tego szczytu pracujemy w tej chwili.
Oczywiście nie będę ukrywał: chciałbym, żebyśmy – po pierwsze – w wyniku tego szczytu umocnili bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym Polski, bo z mojego punktu widzenia to jest kwestia najważniejsza. Żebyśmy tutaj mieli jak najmocniejszą reprezentację sojuszniczą, żebyśmy tutaj mieli rzeczywiście ten element odstraszania, czyli deterrence, jak najsilniejszy i żeby u nas przede wszystkim permanentnie stacjonowały oddziały armii sojuszniczych, przede wszystkim armii Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że uda nam się w tym zakresie dodatkowe postanowienia na najbliższym szczycie NATO uzyskać.
Musimy tutaj współpracować ściśle z naszymi sojusznikami, musimy tutaj także współpracować ściśle z Kwaterą Główną NATO w Brukseli. Bardzo liczę na taką współpracę ze strony zarówno Pana Ministra Obrony Narodowej – merytorycznie odpowiedzialnego za sprawy obronności Polski – jak również i oczywiście przede wszystkim Pana Premiera, także Ministra Spraw Zagranicznych. Mam nadzieję, że będziemy tutaj umieli dobre dla Polski stanowiska wypracować, a przede wszystkim je uzyskać – skupiając wszystkie siły na tym, aby te zadania zrealizować jak najlepiej.
Oczywiście też kwestia relacji Ukraina–NATO, niezwykle ważnej także i dla naszego bezpieczeństwa. Ale w pierwszej kolejności jednak bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej – to bezpośrednie, sojusznicze – kwestia wydatków na zbrojenia, kwestia tego, jak wygląda też i dopełnienie tych zobowiązań przez innych naszych partnerów. Jest w naszym interesie, abyśmy tego – także na poziomie europejskim i światowym – pilnowali.
Jeżeli o to chodzi, my dzisiaj jesteśmy – śmiało można powiedzieć – prymusem w NATO. Wydajemy rzeczywiście dzisiaj na modernizację i rozwój polskiej armii ogromne kwoty.
Mamy cały szereg kontraktów zbrojeniowych, które zostały podpisane, zawiązane, które są w tej chwili realizowane, one zakupom nowego wyposażenia dla polskiego wojska. Zwiększamy w związku z tym skutecznie nie tylko poziom wyposażenia, bardzo nowoczesnego wyposażenia polskiej armii, ale jednocześnie także zwiększamy liczebność polskiej armii. Tutaj chcę podkreślić bardzo skuteczne działania, jakie zostały podjęte w ostatnich latach. Myślę przede wszystkim o ustanowieniu Wojsk Obrony Terytorialnej, które były odpowiedzią na wiele potrzeb obywatelskich w zakresie uczestnictwa w procesie zapewnienia bezpieczeństwa Ojczyźnie, możliwości realizacji służby wojskowej.
Wielu naszych Rodaków realizuje się w tym zakresie i jestem im za to ogromnie wdzięczny. Wszystkim tym, którzy zgłosili się do Wojsk Obrony Terytorialnej. Dzisiaj jest to już kilkunastotysięczna, potężna część naszej armii. Niezwykle ważna, niezwykle znacząca, w której – co dla mnie bardzo ważne – służy bardzo wielu niezwykle błyskotliwych, kreatywnych naszych młodych obywateli. Dla rozwoju polskiego wojska, podnoszenia jego szeroko pojętego poziomu, ma to ogromne znaczenie i bardzo się z tego cieszę. Jestem też wdzięczny panu generałowi Wiesławowi Kukule, na którego barkach spoczęło de facto tworzenie tego rodzaju wojsk. Jestem wdzięczny za wkład jego pracy, w tym za różnego rodzaju znakomite inicjatywy w tym zakresie. Rzeczywiście WOT są dzisiaj wielkim efektem dodanym.
Chce także podziękować wszystkim przedstawicielom naszych służb, którzy przez ostatnie osiem lat dobrze wykonywali swoje zadania. W szczególności przez te prawie dwa lata, kiedy mamy toczącą się za naszymi granicami wojnę na Ukrainie. Wielu, bardzo trudnym dla Rzeczypospolitej sytuacjom, jak i niebezpieczeństwom zapobiegło skuteczne działanie naszych służb, zarówno to wywiadowcze, jak i to kontrwywiadowcze. Znamy słynną sprawę chociażby zatrzymania siatki szpiegów rosyjskich, którzy niewątpliwie stanowili ogromne niebezpieczeństwo, poczynając od działalności szpiegowskiej, nawet do ewentualnych możliwości dokonania dywersji w Polsce, przede wszystkim jeżeli chodzi o pomoc wysyłaną na Ukrainę. Dzisiaj te sprawy toczą się przed polskim wymiarem sprawiedliwości i to jest rzeczywiście niewątpliwy sukces służb.
Bardzo ważne są pierwsze lata tak naprawdę, kiedy po o wielu, wielu latach polskim służbom udaje się zatrzymywać rosyjskich szpiegów. Ta zmiana paradygmatu, która nastąpiła, w moim przekonaniu jest wreszcie tym, co z całą pewnością jest oczekiwane, nie tylko przez obywateli, ale co przede wszystkim było bardzo potrzebne dla zapewnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.
Mieliśmy też, proszę Państwa, czas, kiedy doświadczamy także i trudnych momentów, będących swego rodzaju skutkami wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą. Mieliśmy trudne momenty związane z upadkiem rakiety w Przewodowie, mieliśmy trudne momenty związane także z prawdopodobnym wejściem rosyjskiej rakiety w naszą przestrzeń powietrzną po raz kolejny. Była to na szczęście rakieta, która nie będzie miała głowicy bojowej, jej szczątki zostały znalezione koło Bydgoszczy. Te wszystkie doświadczenia, jak również i ćwiczenia w zakresie, i dowodzenia, i naszego funkcjonowania państwa w sytuacjach kryzysowych – uczestniczyli w nich też przedstawiciele opozycji, marszałek Senatu brał udział w tych w tych ćwiczeniach, gdzie wspólnie, władze cywilne razem z wojskowymi, reagowały na potencjalną sytuację kryzysową – one doprowadziły nas do wniosków o konieczności dokonania modyfikacji w systemie reagowania państwa na sytuacje kryzysowe, jak również i systemie kierowania i dowodzenia polskimi siłami zbrojnymi. Takim najważniejszym przemyśleniem i wnioskiem, jakie tutaj wysnuliśmy, było to, że istnieje konieczność ujednolicenia systemów kierowania i dowodzenia w czasie wojny, jak również w okresie pokoju. Powinny być to zbieżne ze sobą procedury, tak, aby nie było zupełnie odmiennej procedury na czas pokoju i na czas wojny. Jest to, jak się w efekcie okazało, dysfunkcjonalne i powoduje zaburzenia w realizacji zadań. Dużo łatwiej jest wyćwiczyć pewne mechanizmy, które później w jednolity sposób stosujemy w siatce dowodzenia w piętrowej strukturze powiadamiania, wydawania rozkazów, podejmowania decyzji i tego wszystkiego, co w tym momencie jest potrzebne. Doprowadziło nas to też do propozycji przywrócenia Dowództw Rodzajów Sił Zbrojnych, jak również koniecznej modyfikacji systemu kierowania i dowodzenia, także w ramach kontynuacji drugiej części reformy.
Przygotowałem wraz z moimi współpracownikami, w ramach inicjatywy prezydenckiej, specjalną ustawę w tej kwestii, którą nie tylko anonsowałem jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu, ale i złożyłem ją do laski marszałkowskiej. Niestety, parlament nie zdążył się nią zająć, ale ponownie złożyłem ją, tym razem na ręce pana marszałka Szymona Hołowni i mam nadzieję, że parlament zajmie się tą ustawą w niedługim czasie i będziemy mogli to przyjąć. Uważam, że te rozwiązania są dla Rzeczypospolitej bardzo ważne.
![02_Andrzej_Duda_RBN_20231220_JSZ_3963.jpg [683.27 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/12/20/ce803fb9b3db60f7e6ede091047f090c/jpg/prezydent/preview/02_Andrzej_Duda_RBN_20231220_JSZ_3963.jpg)
Szanowni Państwo!
Co jest rzeczą oczywistą, dzisiaj wszystkie obowiązki w zakresie tej części władzy wykonawczej, która była wybierana w ostatnich wyborach – bo ten wybór, poprzez wybór parlamentu, następuje w sposób pośredni – przechodzą na nowo wybrany przez parlament rząd, na czele z panem premierem Donaldem Tuskiem. Panie Premierze jestem otwarty na wszelkie konsultacje, jeżeli chodzi o obsadę stanowisk w służbach. To, że Państwo zmieniacie przedstawicieli, szefostwo służb, jest w jakimś sensie naturalnym procesem politycznym, oczywiście z zachowaniem wszelkich standardów konstytucyjnych i ustawowych. O to zresztą od samego początku proszę i pan premier mówił też w swoim wystąpieniu przy odbieraniu nominacji na urząd premiera. Liczę, że w ten sposób będzie to spokojnie i konsekwentnie realizowane, tak żebyśmy rzeczywiście zapewnili bezpieczeństwo naszych rodaków, i w związku z toczącą się wojną na Ukrainie, i w związku z kryzysem na naszej wschodniej granicy, na granicy białoruskiej w sposób jak najlepszy, najbardziej profesjonalny i jak najbardziej adekwatny.
Poza tym, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, odchodząc od tej kwestii czysto militarnej, dzisiaj niestety absolutnie jednej z najważniejszych – choć nie można powiedzieć, że ważniejszej niż inne – to także kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Udało nam się w ogromnym stopniu zapewnić dostawy gazu. Mamy dzisiaj dywersyfikację z uwagi na to, że po pierwsze jest gazoport w Świnoujściu, inicjatywa kiedyś jeszcze pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, ale później realizowana przez kolejne rządy: Premiera Donalda Tuska, zakończona szczęśliwie w 2016 r. Teraz gazoport jest rozbudowywany, a jego możliwości są zwiększane. Uważam, że trzeba kontynuować idee kolejnego gazoportu, tym razem pływającego w Gdańsku. To jest bardzo ważne, potrzebujemy w moim przekonaniu jeszcze większego zabezpieczenia, jeżeli chodzi o gaz, który możemy pozyskiwać właściwie z wszelkich źródeł na świecie. Na tym polega luksus posiadania gazoportu, że można te dostawy gazu skroplonego przyjąć de facto od każdego dostawcy. Oprócz tego oczywiście gazociągi stałe: te podwodne i te naziemne. Myślę tutaj o Baltic Pipe, myślę o gazociągu z szelfu norweskiego, który dzisiaj dostarcza gaz do Polski, a został uruchomiony w zeszłym roku, kiedy zakończyliśmy budowę, myślę o interkonektorach gazowych. Wszystko to, rok temu jesienią, kiedy Rosjanie nagle bez zapowiedzi przerwali dostawy do Polski gazociągiem Jamalskim, pozwoliło nam mimo wszystko zabezpieczyć przede wszystkim nasz przemysł, ale oczywiście też gospodarstwa domowe w gaz i do żadnego kryzysu w Polsce nie doszło. To bez wątpienia jest wielki sukces, jeżeli chodzi o naszą politykę energetyczną. Ale teraz mamy bardzo poważne wyzwanie związane z transformacją, jeśli chodzi o energię elektryczną.
Realizujemy politykę klimatyczną, zgodną z wytycznymi przyjmowanymi w ramach Unii Europejskiej, i w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych, myślę tutaj o kolejnych konferencjach COP. Natomiast fakty są takie, że to po prostu wymaga od nas po prostu transformacji energetycznej, i to potężnej. Oznacza odejście od paliw kopalnych, poczynając od węgla, a w przyszłości prawdopodobnie także i na gazie skończywszy, i znalezienie innych źródeł energii.
Oczywiście absolutnie jesteśmy otwarci, i ja także jestem otwarty, na kwestie energetyki odnawialnej. Zarówno jeśli chodzi o panele fotowoltaiczne, jak i farmy wiatrowe. Oczywiście z uwzględnieniem potrzeb człowieka, wymagań także i czystego środowiska i możliwości wypoczynku ludzi, zachowania krajobrazu w Polsce, także i dla przyszłych pokoleń. Ale jesteśmy potężnym krajem, który ma 38 000 000 mieszkańców, leżymy, w sensie geograficzno–klimatycznym gdzie leżymy i nie ma tak, że mamy 365 dni w roku słonecznych czy 365 dni w roku, przez które wieje wiatr. Mamy cztery pory roku i w związku z tym musimy mieć zapewnione stabilne dostawy energii. A energia odnawialna czy to z wiatru, czy to ze słońca ma to do siebie, że tych stabilny dostaw nie daje.
W związku z czym nie ma żadnych wątpliwości, że konieczne jest wprowadzenie u nas energetyki nuklearnej. Musimy mieć po prostu prąd z atomu i tutaj program, który został rozpoczęty przez poprzedni rząd – budowy elektrowni atomowych, pierwszych reaktorów ze Stanów Zjednoczonych, w porozumieniu z rządem amerykańskim, ma znaczenie absolutnie kluczowe. Musimy to podtrzymać, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Realizować tę potężną inwestycję, ale to rzeczywiście w perspektywie najbliższych 30 lat da nam nie tylko możliwość realizacji naszych zobowiązań klimatycznych, ale przede wszystkim zapewni nam stabilność i niezależność, jeżeli chodzi o energię elektryczną, a to ma znaczenie kluczowe. Oczywiście do tego dochodzą jeszcze inicjatywy prywatne, takie jak kwestia budowy kolejnych bloków energetycznych energetyki nuklearnej przez podmioty prywatne w porozumieniu z kontrahentami koreańskimi. Ta inwestycja także była wspierana przez rząd, mam nadzieję, że to wsparcie nadal będzie, bo uważam że tego typu dywersyfikacja dostaw jest elementem korzystnym. Krótko mówiąc jest po prostu Polsce potrzebna.
Na koniec chcę jeszcze wspomnieć o kwestii trzeciej, mianowicie politycznej. Tutaj niezwykle ważna dla nas kwestia integracji Ukrainy z dwoma strukturami międzynarodowymi: Unią Europejską, i tutaj cieszę się bardzo z decyzji, która była już podejmowana w obecności pana premiera na Radzie Europejskiej o przejściu Ukrainy i Mołdawii do kolejnego etapu postępowania na drodze do pełnego członkostwa w Unii Europejskiej, do negocjacji akcesyjnych. To rzeczywiście jest niezwykle ważny moment dla samej Ukrainy, ale także i dla społeczeństwa ukraińskiego, dla morale obrońców Ukrainy, jak również i dla przyszłego procesu odbudowy Ukrainy, w którym, mam nadzieję, będziemy partycypować w sposób bardzo aktywny, także z korzyścią dla polskiego biznesu, ale i dla relacji sąsiedzkich z Ukrainą. To także bardzo ważne.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa militarnego niezwykle ważna jest także kwestia przyszłej akcesji Ukrainy do NATO, czyli członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, gdzie znaczenie tej decyzji, jeżeli podjąłby ją Sojusz, jest nie do przecenienia. Po pierwsze dlatego, że odsuwamy wtedy wschodnią flankę NATO w tej części naszej granicy na wschód od Polski, co ma oczywiście znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego kraju. Poza tym, zyskujemy w NATO kolejnego potężnego partnera militarnego, który już w tej chwili ma, no niestety, ogromne doświadczenie wojenne z racji prawie dwóch lat obrony przeciwko Rosji. Dzisiaj Ukraina z całą pewnością ma jedną z najlepszych armii na świecie i najbardziej doświadczonych bojowo, posługujących się najnowocześniejszymi technologiami. Jest to rzeczywiście wojna dwudziestego pierwszego wieku, choćby jeżeli spojrzeć na skalę użycia bezzałogowych środków walki.
To wszystko ma ogromne znaczenie, także dla naszego bezpieczeństwa i to są te elementy, o które będę zabiegał, ale o które, mam nadzieję, będziemy zabiegali wspólnie.
Szanowni Państwo, to tyle słowem wstępnym, chciałbym, żebyśmy dzisiaj w miarę możliwości czasowych, bo wiem, że za chwilę będzie posiedzenie Sejmu, omówili jak najwięcej kwestii. To jest pierwsza nasza Rada Bezpieczeństwa Narodowego w tej nowej formule po demokratycznych zmianach władz w Polsce. Wierzę w to, że w sytuacjach potrzebnych zawsze będziemy się spotykali i będziemy mogli wspólnie pracować, po to, by bezpieczeństwo Rzeczypospolitej w jak największym stopniu zapewnić.
Dziękuję bardzo.