Menu rozwijane

26 stycznia 2024

 

 

Szczęść Boże!

 

Bardzo dziękuję przede wszystkim Panu Przewodniczącemu Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Komisji Krajowej, bardzo serdecznie dziękuję Zarządowi Regionu, a także Gospodarzom – Zarządowi Holdingu Kopalni „Wieliczka” – i wszystkim Państwu Gospodarzom tego miejsca za zaproszenie na to spotkanie. Bardzo serdecznie witam wszystkich Państwa Przewodniczących, Prezesów, wszystkich przedstawicieli Solidarności zebranych tutaj, w wielickiej kopalni, na tradycyjnym spotkaniu, na Karczmie Piwnej – spotkaniu tak miłym, a jednocześnie zarazem tak bardzo mocno wpisanym w górniczą i związkową tradycję.

 

Cieszę się bardzo, że to zaproszenie do mnie – przekazane mi osobiście przez Pana Przewodniczącego Piotra Dudę – przyszło właśnie stąd, z kopalni wielickiej, która kojarzy mi się z początkami mojej aktywnej działalności politycznej. Śmiało mogę powiedzieć, że dziś widzę tu, na tej sali, tych, którzy byli wtedy – w roku 2006, w 2007 – na moich pierwszych politycznych spotkaniach. Mogę więc powiedzieć, że na tej drodze mojego życia znacie mnie tutaj od zawsze.

  

Moi Drodzy, jest to dla mnie jakiś czas podsumowania z wielu względów. Po pierwsze – dlatego że Was widzę. Po drugie – dlatego że ostatnie wybory były pewną cezurą w okresie mojej ostatniej działalności politycznej, czyli tych ośmiu lat pełnienia także z Waszej woli i za Waszym wsparciem urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Ale także i dlatego, że powoli ta moja służba prezydencka zbliża się ku końcowi. Jak wiecie – łatwo policzyć – zostało jeszcze 18 miesięcy. Ale 18 miesięcy, które z całą pewnością są dla Polski ważne. Zwłaszcza w obecnych czasach.

 

Myślę tutaj – po pierwsze – o tej nowej politycznej rzeczywistości, w której dziś jesteśmy, z jednej strony. Ale z drugiej strony – także i o tym, co nas otacza, o tym, o co musimy dzisiaj walczyć, żeby wzmocnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, żeby każdy, kto żyje w naszym kraju, kto mieszka, nasze rodziny mogły czuć się bezpieczne, mając także pewność tego, że będziemy dalej mogli spokojnie żyć i pracować. A w szczególności nie tylko my, ale także i – daj, Panie Boże – nasze dzieci i wnuki.

 

Chciałem Wam za te wszystkie lata – korzystając z tej okazji dzisiejszego spotkania – bardzo serdecznie podziękować. Karczma jest zawsze tym powodem do radości, trochę zabawy, ale także i do tego, żeby powiedzieć o tym, co dobre. Z całą pewnością przez te ostatnie lata dzięki naszej wspólnej działalności – mówię „naszej wspólnej działalności”, bo mam poczucie, że razem realizowaliśmy swoje zobowiązania wobec ludzi – udało nam się sporo dla Rzeczypospolitej zrobić.

 

Poczynając od minimalnej stawki godzinowej; poprzez przywrócenie na samym początku mojej prezydentury wieku emerytalnego, wobec podwyższenia którego wszyscy Państwo tak mocno protestowaliście, co było moim wielkim zobowiązaniem, co nam się wspólnie udało; poprzez wreszcie wolne niedziele, o które dzisiaj pytają mnie panie w moim sklepie osiedlowym w Krakowie, kiedy przychodzę: „Co dalej będzie z tymi niedzielami?”. Zawsze odpowiadam: „Spokojnie. Po pierwsze, to był zrealizowany postulat. Po drugie, zawsze na ten temat rozmawiam z Solidarnością”. Mówię: „Bądźcie panie spokojne, jesteśmy w kontakcie, na pewno nic się nie stanie takiego, co byłoby przeciwko pracownikom, bo Solidarność trzyma rękę na pulsie, a ja trzymam z Solidarnością”. I o tym chciałem Was zapewnić.

 

Wiecie… Zawsze wiedziałem jedno – nauczyłem się tego najpierw w domu przez lata 80., kiedy Solidarność walczyła o wolną Polskę, o to, żeby wreszcie była w Polsce demokracja. Mam nadzieję, że ją utrzymamy – także razem z Solidarnością i dzięki Waszej niezłomności. Tego się nauczyłem, że to właśnie związek zawodowy, jakim jest Solidarność, najlepiej broni praw pracowników.

 

A pamiętam jak dziś – powiedziałem to zresztą wczoraj do Pana Wiceprzewodniczącego Milewskiego – że Prezydent Lech Kaczyński powiedział do mnie kiedyś: „Andrzej, jak ktoś mówi, że związki zawodowe chcą zniszczyć zakłady pracy, że związki zawodowe chcą zniszczyć biznes w Polsce, to nigdy nie wierz w takie słowa. Bo ostatnią rzeczą, której chciałby związek zawodowy, jest zniszczenie zakładu, w którym ten związek zawodowy działa i w którym członkowie tego związku pracują. Związek zawodowy zawsze będzie działał dla pracowników, ale także po to, by ci pracownicy jak najlepiej zarabiali. A żeby zarabiali, to zakład musi istnieć, firma musi istnieć. Więc zawsze warto wysłuchać przedstawicieli poważnych związków zawodowych, zwłaszcza Solidarności, kiedy mowa jest o sytuacji w gospodarce, kiedy mowa jest o sprawach społecznych, socjalnych i o prawach pracowniczych”.

Zapamiętałem sobie to dobrze i dlatego od samego początku z Wami jestem. I dziękuję Wam z całego serca za to, że też ze mną jesteście; że nigdy mnie nie opuściliście i że – wiem o tym – Rzeczpospolita może zawsze na Was liczyć, zwłaszcza wtedy, kiedy znajdzie się w trudnych momentach. Polska zawsze mogła liczyć na pracowników, na tych, którzy przez pryzmat tradycji polskiej kultury, wiary i tego, co zawsze było głęboko w nas osadzone, patrzyli patrzyli na otaczającą ich rzeczywistość w sposób pragmatyczny. Solidarność taka jest, taka była i nie mam żadnych wątpliwości, że taka będzie. Dziękuję Wam za to zaproszenie, że znowu mogę być z Wami.

  

Mamy, Moi Drodzy – tak jak powiedziałem – nową rzeczywistość polityczną. Jak widzicie, nie zawsze ona jest łatwa, ale nie chcę dzisiaj tutaj o tym mówić, bo mamy dzisiaj wesołe spotkanie. Dlatego powiem jedno: ponieważ nie jest ona łatwa i ponieważ trzeba się nad nią pochylić, w poniedziałek w Pałacu Prezydenckim będą u mnie przedstawiciele Solidarności Rolników Indywidualnych, a we wtorek będzie u mnie Komisja Krajowa na swoim posiedzeniu. I tam będziemy w szczegółach wszystkie te ważne kwestie omawiali.

 

Mam też nadzieję, że z początkiem przyszłego tygodnia wreszcie uda się, że państwo z nowego rządu łaskawie przyjdą po to, żeby odebrać nominacje do Rady Dialogu Społecznego; że nie będą dialogu torpedowali. Bo kiedyś już – mamy wszyscy to doświadczenie – zniszczyli Komisję Trójstronną. Wtedy Solidarność, która zawsze chciała tego dialogu – żeby on był i żeby był rzetelny, uczciwy – zaproponowała utworzenie nowego ciała, jakim jest Rada Dialogu Społecznego. To projekt Solidarności. Ten projekt przez ostatnie ponad osiem lat z powodzeniem był realizowany. Oczywiście, jak zawsze, były lepsze chwile, były gorsze chwile, były trudniejsze momenty dialogu, były łatwiejsze momenty dialogu – jak to w ważnych dla Polski sprawach, gdzie są i przedstawiciele rządu, i przedstawiciele związków zawodowych, i przedstawiciele pracodawców, gdzie trzeba negocjować, dyskutować.

 

Mam nadzieję, że to, że ostatnio odmówili i nie przyszli po odbiór nominacji przedstawiciele nowego rządu, to był wypadek przy pracy z ich strony, a nie wola zniszczenia tego dialogu na mocy ustawy dzisiaj istniejącego z inicjatywy Solidarności. Mam nadzieję, że będą ten dialog społeczny realizowali i że będę mógł nadal spokojnie patronować pracom Rady Dialogu Społecznego – tak bardzo ważnym dla dobrej przyszłości naszego kraju. Trzymamy kciuki, że właśnie tak będzie. A wszystkim obecnym tutaj członkom Komisji Krajowej mówię: widzimy się w Pałacu Prezydenckim we wtorek.

 

Jeszcze raz Wam dziękuję za zaproszenie i na cały ten 2024 rok przyjmijcie ode mnie i tu osobiście, i dla Waszych najbliższych, i także współpracowników, wszystkich członków Solidarności, których tu reprezentujecie, najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności, sił, zdrowia i tego, żeby się nam w Polsce – w naszym kraju – bezpiecznie i dobrze wiodło.

 

Szczęść Boże!

Może Cię zainteresować Spotkanie Prezydenta RP z Zarządem Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność"

 

06_Andrzej_Duda_gornicy_Wieliczka_20240126_MB1_4809.jpg [988.44 KB]