Menu rozwijane

21 marca 2025

 

Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie wraz z Małżonką,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Szanowne Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,

Wszyscy dostojni przybyli Goście,

Szanowni Państwo! Drodzy węgierscy Przyjaciele!

 

Ogromnie cieszę się z tego kolejnego, piątego już mojego spotkania z Panem Prezydentem Sulyokiem w ciągu tylko jednego roku. Mam wielką satysfakcję, że wraz z żoną możemy po raz kolejny przyjechać na Węgry z okazji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko–Węgierskiej. Przypomnę, że święto to zostało ustanowione przez parlamenty obu naszych państw w 2007 roku.

W przyjętej przed 18. laty przez węgierskie Zgromadzenie Narodowe oraz polski Sejm uchwale zapisano: „wspólne losy, wspólni bohaterowie, wspólni wrogowie i przyjaciele, wszystko to sprawiło, że między narodami polskim i węgierskim zrodziła się i utrwaliła autentyczna sympatia i głęboka przyjaźń”.

Dzień Przyjaźni Polsko–Węgierskiej ma wymiar symboliczny, który podkreśla fenomen wielowiekowych związków pomiędzy nami, pomiędzy naszymi narodami.

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowna Pani Prezydentowo,

Szanowni Państwo!

 

15 marca minęła 177. rocznica wybuchu Powstania Węgierskiego. Chciałbym w tym miejscu przywołać postać jednego z bohaterów tego zrywu – Jánosa Lenkeya. Jego postawa w 1848 roku stanowi dobitny wyraz węgiersko–polskiej przyjaźni i solidarności. Był on wówczas dowódcą szwadronu huzarów, stacjonującym wówczas w Stanisławowie w Galicji. Jako oficer, kapitan otrzymał od swoich austriackich dowódców rozkaz spacyfikowania wolnościowych demonstracji organizowanych przez społeczność polską miasta. Ale odmówił wykonania rozkazu strzelania do Polaków. Niebawem po tym jego węgierski szwadron zdezerterował i przedarł się przez ośnieżone Karpaty, by dołączyć do powstania pod kierownictwem Lajosa Kossutha i Józefa Bema.

Nasze narody są sobie bliskie właśnie ze względu na wspólnotę doświadczeń. Obecnie stoi przed nami szczególnie wiele trudnych wyzwań. Architektura światowego porządku jest na nowo kształtowana. Dlatego chciałbym podkreślić znaczenie relacji w regionie oraz więzi transatlantyckich dla stabilności i pokoju, zarówno Polski, jak i Węgier oraz innych państw Europy Środkowej.

Historia nauczyła zarówno Polaków i Węgrów, jak ważna jest solidarność. My w Polsce przechowujemy wdzięczną pamięć o pomocy, jaką Węgrzy udzielili nam w połowie lipca 1920 roku. Walczyliśmy wówczas o życie, zmagając się z wielką bolszewicką, sowiecką nawałą, która chciała przejść „po trupie białej Polski”, by rozniecić „ogólnoświatową pożogę”. Węgierska broń i amunicja miały decydujący wpływ na wynik wojny z Sowietami, na nasze jedno z największych w historii zwycięstw.

Polacy nie zapomnieli również, że we wrześniu 1939 roku premier Węgier Pál Teleki odmówił Hitlerowi przepuszczenia przez swój kraj formacji Wermachtu w celu ataku na Polskę od południowego wschodu.

Dzisiaj jako przyjaciele i sojusznicy musimy być w naszych działaniach solidarni i okazywać sobie wzajemny szacunek.

Szanowni Państwo!

Mam głębokie przekonanie, że braterstwo Polaków i Węgrów, jak również ta wyjątkowa w skali europejskiej wzajemna sympatia naszych narodów są również zakorzenione w silnych związkach kulturalnych.

Z tego względu jestem pewien, że wszechstronne inicjatywy kulturalne, wymiana młodzieży i programy stypendialne powinny stać w centrum naszych relacji. Bo to najlepsza metoda, aby ochronić dziesięć wieków przyjaźni wynikającej ze wspólnoty losu. To zarazem najlepsza droga, by łączyć nasze wysiłki na przyszłość w interesie całego regionu Europy Środkowej.

Chcę w tym kontekście podkreślić rolę obu instytutów kultury, to znaczy Instytutu Polskiego w Budapeszcie i Instytutu Liszta w Warszawie, dla wypełniania treścią relacji naszych państw i narodów. Nie było przypadku w tym, że odrodzona w 1918 roku Rzeczpospolita jeden ze swoich trzech pierwszych ośrodków dyplomacji kulturalnej otworzyła właśnie w stolicy Węgier, w maju 1939 roku.

Z tego miejsca chcę podziękować Prezydentom Węgier, z którymi miałem zaszczyt i przyjemność współpracować przez prawie 10 lat. Dziękuję za pozdrowienia od Prezydenta Jánosa Ádera, z którym wiążą mnie więzi przyjaźni i wiele wspólnych, zrealizowanych dla naszych państw i narodów ważnych projektów, z którym wiąże mnie wspólne budowanie współpracy w ramach Trójmorza i wspólna wizja rozwoju Europy opartej na jej chrześcijańskich korzeniach i chrześcijańskich wartościach. Dziękuję Pani Prezydent Katalin Novák za współpracę i zrozumienie w wielu najtrudniejszych momentach. Dziękuję wreszcie Prezydentowi Sulyokowi za cztery wizyty w ubiegłym roku w Polsce, w szczególności ważną dla mojego serca i moich rodzinnych związków w Starym Sączu dwa tygodnie po objęciu urzędu Prezydenta Węgier. Proszę o przekazanie zarówno Prezydentowi Áderowi, jak i Prezydent Novák wyrazów szacunku, pozdrowień i jeszcze raz podziękowań. Mam nadzieję, że mimo, że za 5 miesięcy kończę moją drugą prezydencką kadencję po 10 latach, nie przejdę na emeryturę i będę mógł z Wami Prezydentami współpracować. W szczególności mam nadzieję, że mój następca w Polsce dołączy do pana Prezydenta i będzie nadal budował przyjaźń polsko–węgierską. Jeszcze raz Panie Prezydencie, Pani Prezydentowo dziękuję za wielkie serce, jakie wkładacie w budowanie naszych relacji oraz wielką życzliwość wobec mnie i Agaty.

Pozwólcie Państwo, że swoje wystąpienie zakończę cytatem z wiersza Sándora Petőfiego, napisanego w 1849 roku, a zatytułowanego Armia Siedmiogrodzka.

„Los dwóch narodów tu się zespolił,

Polski i Węgier. Cóż trzeba więcej?

Na pewno wspólne wywalczą cele,

Ująwszy się za ręce”.

Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát.

Dziękuję bardzo.

Może Cię zainteresować Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Kaposvárze