Menu rozwijane

21 maja 2025

 

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Przewodniczący, Biskupie,

Wielce Szanowne Czcigodne Siostry,

Czcigodni Księża na czele z Księdzem Profesorem,

Wielce Szanowni Panie i Panowie Prezesi, Przewodniczący,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wszyscy Szanowni Państwo!

Bardzo dziękujemy za przyjęcie zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego na tę wyjątkową uroczystość, na ten wyjątkowy, symboliczny Dzień Pomocy Humanitarnej, który zarazem dla mnie i dla mojej małżonki – dla Agaty – także dla naszych współpracowników jest dniem podziękowania wszystkim Państwu za bardzo często dziesięciolecia działalności. Ale z naszego punktu widzenia – w szczególności za te ostatnie 10 lat, kiedy mieliśmy ten ogromny zaszczyt, żeby tutaj, w Pałacu Prezydenckim, służyć Rzeczypospolitej, a także i drugiemu człowiekowi.

Myślę tutaj przede wszystkim o działalności, którą realizowała moja żona, która bardzo często była przez Państwa zapraszana i miała możliwość spotykać się z Państwem w czasie realizacji różnych działań – Państwa działań czy też działań inicjowanych przez żonę – w różnych miejscach, nie tylko w naszym kraju, ale także poza jego granicami. Chcę za to z całego serca podziękować.

Jak Państwo słyszeliście i widzieliście, i widzicie spektrum tej działalności, która jest prowadzona przez obecne tutaj osoby i organizacje, jest gigantyczne. To jest – praktycznie rzecz biorąc – działalność humanitarna, pomocowa, działalność dla drugiego człowieka realizowana na całym świecie.

Wręczyłem przed momentem odznaczenia państwowe – te symboliczne akty podziękowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej za służbę. Tak jak powiedziałem każdemu z odznaczanych, każdemu z dekorowanych: za służbę ojczyźnie, Rzeczypospolitej Polskiej, i drugiemu człowiekowi. Właśnie tak jak widzimy – w najróżniejszych formach. Poczynając od pomocy materialnej, poczynając od pomocy finansowej, nieraz rzeczywiście ogromnej, bo taka bardzo często jest potrzebna, by faktycznie, realnie zrealizować konieczne do wykonania zadania.

Poprzez osobistą służbę bardzo często w skrajnych sytuacjach, związaną także z ryzykiem życia – życia, które nie raz wolontariuszom, tym, którzy realizują zadania, niestety, bywa, że zdarza się utracić w czasie realizacji misji czy w wyniku chorób, które te misje przynoszą.

Myślę tutaj w szczególności o naszych misjonarzach, o siostrach, które służą Bogu, drugiemu człowiekowi i Polsce w najdalszych regionach świata, i wiedzą znakomicie, jak bardzo to jest trudna służba. Nigdy nie zapomnę tego, kiedy misjonarze mówili mi, jak długo żyją misjonarze w odległych zakątkach świata dotknięci różnego rodzaju chorobami tropikalnymi, nieraz w bardzo, bardzo trudnych warunkach codziennego bytowania. I nigdy nie zapomnę naszych sióstr w Afryce, które uśmiechnęły się do mnie – pytałem, jak wygląda ich życie w odległym, odległym, odległym skrawku Afryki – powiedziały mi, że tak wygląda ich życie, jak życie ich podopiecznych. To znaczy, że często są głodne.

Dziękuję za to z całego serca, że tak reprezentujecie Państwo Rzeczpospolitą na co dzień; że niesiecie Państwo tę pomoc; że nie ustajecie w tym dziele. Proszę, żebyście to kontynuowali. Cieszę się ogromnie, jestem zaszczycony, że możemy dzisiaj to podkreślić. Tak jak powiedziałem: poprzez wręczenie tych odznaczeń państwowych, poprzez wręczenie godła polskiego i poprzez wręczenie polskich flag. Niech one Wam towarzyszą, niech będą symbolem opieki Rzeczypospolitej nad Wami – nie tylko Opatrzności; to, oczywiście, swoją drogą i przede wszystkim – ale także choćby w ten symboliczny, a mam nadzieję, jak będzie trzeba, także i niesymboliczny, dosłowny sposób, realny sposób, opieki Rzeczypospolitej i pieczy Rzeczypospolitej nad Wami i nad tym, co Państwo robicie.

W szczególności chcę podziękować tym, którzy bezpośrednio współpracowali z moją żoną, którzy bezpośrednio współpracowali ze mną przez te lata, którzy bezpośrednio działali także z naszymi współpracownikami z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, z Kancelarii Prezydenta. Dziękuję wszystkim tym, którzy ostatnio wspierali nas – moją żonę w szczególności – w niesieniu pomocy ofiarom kataklizmu, który dotknął nas jesienią zeszłego roku. Myślę o powodzi w południowo–zachodniej Polsce. Dziękuję za niezwykłą ofiarność, dziękuję za ogromne wsparcie.

Dziękuję za nieustanną pomoc Polakom na Wschodzie, którą cały czas razem z Fundacją „Pomoc Polakom na Wschodzie” nieśliśmy jako Kancelaria Prezydenta właśnie poprzez ręce Agaty. Za wiele, wiele, wiele wyjazdów do różnych krajów na Wschodzie, gdzie spotykaliśmy się z naszymi rodakami. To jest tak, że niektórzy z nich – oczywiście – potrzebowali tej pomocy materialnej, tych darów, które były zawożone. Ale bardzo często potrzebowali po prostu tego, żeby być u nich, być z nimi, uścisnąć im dłoń. Żeby ten promyk pamięci Rzeczypospolitej do nich dotarł. Dziękuję za tę możliwość, że mogliśmy to realizować osobiście, że moja żona mogła to realizować osobiście. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

Jestem wdzięczny Państwu za wszelkie wsparcie, jakie z Państwa strony otrzymaliśmy. I dziękuję też – ile razy zwracaliście się Państwo do nas także o to, abyśmy my z kolei wspierali Państwa działalność, chcę Państwa zapewnić, że zawsze czyniliśmy to z niezwykłym wzruszeniem i radością.

I zawsze też z wielkim wzruszeniem i dumą patrzyliśmy na to, jak działacie Państwo wszędzie tam, gdzie jesteście: z wielkim oddaniem, z wielką miłością, z wielkim poczuciem służby i tak pięknym – niezwykle pięknym – reprezentowaniem naszej ojczyzny. Dziękuję za to z całego serca.

I życzę Państwu, byście zawsze tacy pozostali. Byście zawsze tę swoją działalność z głębi serca płynącą kontynuowali. I byście zawsze spokojnie wracali ze wszystkich swoich misji do domu. I byście znowu mogli na nie podążać i realizować swoje zadania. Niech Pan Bóg wszystkim Państwu błogosławi w wykonywaniu Waszych zadań i w życiu codziennym.

Jeszcze raz z całego serca dziękuję.

Może Cię zainteresować Dzień Pomocy Humanitarnej Uhonorowani z okazji Dnia Pomocy Humanitarnej