Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowna Pani Ambasador,
Szanowny Panie Ambasadorze!
Bardzo się cieszę z tej obecności dzisiaj Pana Prezydenta Petra Pellegriniego wraz z delegacją słowacką u nas. Jesteśmy bardzo wdzięczni – Panie Prezydencie – że ta druga Pańska zagraniczna wizyta po objęciu urzędu Prezydenta Republiki Słowackiej jest właśnie tu, do Polski, do sąsiada. Naturalne było dla nas to – podkreślam: naturalne było dla nas to – że pierwsza wizyta jest w Czechach. To oczywiste.
Ale bardzo jesteśmy usatysfakcjonowani, bardzo się cieszymy i bardzo dziękujemy przede wszystkim, że ta druga wizyta jest wizytą w Polsce. Dziękujemy, bo to pokazuje, jak dla Pana Prezydenta są ważne te nasze relacje, i to pokazuje, że Pan Prezydent ma wolę właśnie budowania ich jako relacji dobrosąsiedzkich, jak najlepszych. Mogę zapewnić o tym, że taka wola jest również po naszej stronie.
Gratulujemy Panu Prezydentowi zwycięstwa w wyborach, cieszymy się, że nasi sąsiedzi, nasi bracia ze Słowacji dokonali sprawnego wyboru Prezydenta swojego kraju. I mamy nadzieję, że przez całą kadencję Pana Prezydenta będziemy prowadzili spokojną i konsekwentną politykę, też współpracując jak najlepiej we wszystkich formatach.
Dzisiaj – proszę Państwa – o tych właśnie formatach przede wszystkim rozmawialiśmy z Panem Prezydentem. Po pierwsze Pan Prezydent otrzymał ode mnie oficjalne zaproszenie na spotkanie Prezydentów Grupy Arraiolos – teraz, zbliżającą się jesienią, to spotkanie będziemy mieli w Krakowie. Bardzo dziękuję, że Pan Prezydent to zaproszenie przyjął. Mam nadzieję, że będziemy mieli udane spotkanie, udany – jak to mówimy – początek sezonu politycznego.
Bo po okresie wakacji w Europie będzie to początek kolejnego sezonu politycznego – takiego sezonu politycznego, który można określić mianem sezonu politycznego 2024/2025. I zwykle właśnie od tego spotkania ten sezon symbolicznie zaczynamy. Jest to sposobność, żeby omówić właśnie te najważniejsze kwestie w polityce międzynarodowej, których się spodziewamy – mniej więcej usłyszeć, jakie stanowiska będzie zajmował który kraj. Więc jest to interesujące spotkanie – i stąd Pana Prezydenta z wielką przyjemnością i radością na to spotkanie do Krakowa zapraszam.
Ale rozmawialiśmy, oczywiście, także o innych formatach politycznych – tych, powiedziałbym, cięższych, bardziej formalnych. O współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, o współpracy w ramach Bukaresztańskiej Dziewiątki, o współpracy w ramach Trójmorza – to te węższe formaty. No i – oczywiście – główne dwa, największe: nasza współpraca w ramach Unii Europejskiej, a także, oczywiście, NATO. W szczególności NATO, bo – jak Państwo wiecie – dosłownie za kilka dni będziemy z Panem Prezydentem razem na jubileuszowym szczycie NATO w Waszyngtonie. Bardzo ważne spotkanie. Pan Prezydent będzie reprezentował Słowację, ja będę reprezentował Rzeczpospolitą. I będziemy tam podejmowali ważne decyzje.
Dzisiaj dużo mówiliśmy na ten temat – zarówno w czasie spotkania w cztery oczy, jak również w czasie spotkania delegacji – właśnie o współpracy, o naszym podejściu do kwestii wojny rozpoczętej przez Rosję na Ukrainie, wspierania Ukrainy. Tutaj z Panem Prezydentem stoimy na jednolitym stanowisku, że to wsparcie Ukrainie jest potrzebne, że Ukraina to wsparcie powinna otrzymywać. Choć – oczywiście – chcielibyśmy, żeby wojna się zakończyła.
Bo przecież to jest wojna, która toczy się za naszymi granicami; to jest wojna, która niszczy Ukrainę; to jest wojna, która jest straszliwym cierpieniem dla naszych sąsiadów, dla narodu ukraińskiego. Chcielibyśmy, żeby jak najszybciej się zakończyła. Ale nie chcielibyśmy, żeby zakończyła się zwycięstwem Rosji, nie wyobrażamy sobie tego. Dlatego uważamy, że Ukraina wymaga wsparcia – zarówno tego wsparcia humanitarnego, takiego zwykłego, ludzkiego, jak również i wsparcia militarnego. I dziękuję, że Słowacja – Panie Prezydencie – tego wsparcia udziela. No Polska też. Wiadomo – w miarę swoich możliwości od samego początku tego wsparcia udzielamy.
Mówiliśmy też o obecności wojsk NATO na wschodniej flance. Mówiłem Panu Prezydentowi, że będę – oczywiście – zabiegał o wzmocnienie tej obecności NATO. Na pewno będę zabiegał w czasie szczytu waszyngtońskiego także o to, aby strategiczne rurociągi NATO z paliwem zostały doprowadzone na wschodnią flankę, bo dzisiaj one się kończą w Niemczech. Tak naprawdę w dawnych Niemczech Zachodnich – tam, gdzie kiedyś były doprowadzone, kiedy trwała zimna wojna. Nie ma żadnych wątpliwości, że granica NATO znacząco przesunęła się od tego czasu. I uważamy, że całe terytorium państw NATO powinno być tymi rurociągami objęte, tak żeby te strategiczne dostawy paliwa dla celów wojskowych w razie potrzeby – zwłaszcza w razie kryzysu – były możliwe, były realne i rzeczywiście było to zasilanie. Więc to jest kwestia podstawowa, strategiczna i na pewno będę o to zabiegał.
Proszę Państwa, sygnalizowałem także Panu Prezydentowi, że będę podnosił temat 3 proc. PKB – tego, że państwa NATO powinny zmierzać do podniesienia wydatków na obronność do 3 proc. Tu, oczywiście, nie ma żadnego terminu, który byłbym dzisiaj w stanie określić, w jakim tempie uważam, że państwa NATO powinny ten próg 3 proc. osiągnąć. Ale w moim przekonaniu to powinno być dążenie. Mamy dzisiaj do czynienia z rosyjską agresją na Ukrainę – więc widomym znakiem odrodzenia się rosyjskiego imperializmu. I uważam, że dla budowania realnej strefy bezpieczeństwa – i bezpieczeństwa w związku z tym także i naszych państw i narodów – to podniesienie wydatków na obronność jest potrzebne i powinno być spokojnie i konsekwentnie realizowane.
Natomiast – oczywiście – rozmawialiśmy też o naszej bezpośredniej współpracy infrastrukturalnej. Mówiliśmy o współpracy w ramach Trójmorza, o inwestycjach drogowych. Dziękowałem Panu Prezydentowi za ustawę, którą podpisał niedawno, dotyczącą tych właśnie wielkich inwestycji drogowych, infrastrukturalnych na Słowacji. Mamy nadzieję, że skutkiem tego będzie powstanie pierwszej wspólnej autostrady, która połączy się i będzie wreszcie przejazd autostradą – czy drogą ekspresową – z Polski na Słowację. Jak Państwo wiecie, my budujemy w tej chwili choćby Via Carpatię w Polsce, właśnie do granicy ze Słowacją. To są inwestycje, które są w tej chwili u nas w toku. Więc to są też tutaj kwestie bardzo ważne.
Rozmawialiśmy dużo o połączeniu gazowym. Ten interkonektor gazowy został w 2022 roku oddany. Ale to jest kwestia także i realizacji naszych planów inwestycyjnych, pływającego gazoportu w porcie gdańskim, który ma także stanowić dodatkowe zabezpieczenie dostaw gazu dla Słowacji, jeżeli będzie taka potrzeba. Więc mówiłem właśnie Panu Prezydentowi, że, oczywiście, ten plan – choć jeszcze nie jest zrealizowany w Polsce – to jest cały czas aktualny i, oczywiście, chcemy to realizować. Zapewniłem, że – jako Prezydent – będę tych kwestii pilnował.
Mówiliśmy również o energetyce, o produkcji energii elektrycznej – w tym kontekście także o polityce klimatycznej, o energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Ale również i o energetyce nuklearnej. Tutaj mówiłem Panu Prezydentowi, jakie są w tym zakresie nasze plany – i jeżeli chodzi o budowę elektrowni atomowych, przede wszystkim tej pierwszej na Pomorzu, ale także i farm wiatrowych offshore’owych, których budowę w tej chwili realizujemy, żeby stworzyć ten miks energetyczny, który pozwoli nam zrealizować założenia europejskiej polityki klimatycznej. Tutaj dużo rzeczywiście pracy w tym zakresie przed nami.
Mówiliśmy – proszę Państwa – o współpracy w Grupie Wyszehradzkiej. Polska ma w tej chwili prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej, więc zaprosiłem już wstępnie Pana Prezydenta na spotkanie nasze, czyli Prezydentów Grupy Wyszehradzkiej. Mamy nadzieję, że będzie ono w grudniu tego roku, tak chcielibyśmy je zorganizować. Prawdopodobnie będzie miało miejsce w zamku w Wiśle – tak wstępnie Panu Prezydentowi tutaj zasygnalizowałem. Bardzo mi zależy na tej współpracy.
Proszę Państwa, nie jest tajemnicą, że w wielu sprawach mamy różne stanowiska w krajach Wspólnoty Wyszehradzkiej, czasem są rozbieżności. Ale w moim osobistym przekonaniu – i tutaj cieszę się, że Pan Prezydent też ma takie zdanie, bo porozumieliśmy się w tej kwestii – niezależnie od wszystkich różnic trzeba się po prostu spotykać, spokojnie rozmawiać. Jesteśmy krajami, narodami, które są sobie bliskie i ten dialog musi być prowadzony. Te spotkania Prezydentów są bardzo ważne i jest dla mnie kwestią bardzo istotną, żeby to spotkanie się odbyło. W związku z czym już wstępnie Pana Prezydenta z całego serca zapraszam.
Tak samo jak z góry zapraszam na spotkanie Prezydentów państw Trójmorza, które będzie wiosną przyszłego roku. Też będzie organizowane tutaj przez nas, bo my przyjęliśmy na siebie przewodnictwo w Trójmorzu w przyszłym roku. Więc będę organizatorem tego spotkania Prezydentów i forum gospodarczego. I też Pana Prezydenta wstępnie już zaprosiłem, podkreślając wagę tej współpracy. Mówiliśmy też o Bukaresztańskiej Dziewiątce, czyli o wszystkich tych formatach, w których współpracujemy.
I – oczywiście – też z Panem Prezydentem tutaj mamy już takie wstępne, bardzo dla mnie ważne i bardzo sympatyczne, też wiele mówiące o naszych relacjach porozumienie, że będziemy się starali jak najszybciej spotykać się w przypadku wszystkich kwestii, które będą wymagały szybkiego omówienia, że będziemy ze sobą w kontakcie jako sąsiedzi, którzy mają tę bliską relację i którym łatwo jest po prostu ze sobą rozmawiać.
Tak że bardzo Panu Prezydentowi jeszcze raz dziękuję za to przybycie dzisiaj do Warszawy, za ten poświęcony czas. To jest taki moment bardzo napięty, bo ten szczyt NATO tuż przed nami. Jest bardzo dużo obowiązków, które obydwaj wykonujemy. Cieszę się, że Pan Prezydent znalazł czas, żeby nas w Warszawie, tutaj, odwiedzić właśnie jako drugim kraju, pokazując wartość przyjaźni i dobrosąsiedzkich relacji pomiędzy Słowacją a Polską, za co – Panie Prezydencie – ogromnie dziękujemy.
Jeszcze raz gratulujemy i jeszcze raz bardzo serdecznie Pana witamy.
Może Cię zainteresować Prezydent Słowacji z wizytą w PolsceMichał Gwardyński, Telewizja Republika: Dzień dobry, Panie Prezydencie, chciałem się zapytać o możliwość potencjalnej redukcji wydatków przez kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej o 57 mld zł w ramach „Centralnego planu rzeczowego” w latach 2025–2028. Jakie stanowisko ma głowa państwa, zwierzchnik sił zbrojnych w zakresie potencjalnej redukcji wydatków na obronność? I ogromna prośba o ustosunkowanie się do wczorajszej sytuacji w KRS–ie. Dziękuję.
Jeżeli chodzi o redukowanie wydatków na obronność, to – oczywiście – mam do tego stosunek absolutnie negatywny. I uważam, że jest to w naszej sytuacji, jaką mamy dzisiaj – sytuacji bezpieczeństwa – wykluczone. Nieodpowiedzialne działanie byłoby, gdyby doszło do takiej redukcji.
Potrzebujemy, niestety – niestety, bo oczywiście wolałbym te środki wydatkować na inne cele – ale potrzebujemy wydatkować dzisiaj ogromne środki na modernizację naszej armii, na jej zwiększenie liczebne z jednej strony, ale z drugiej strony także i na jak najlepsze wyposażenie naszych żołnierzy. To są ogromne wydatki. My tych zaległości, które powstały w ciągu ostatnich dziesięcioleci, mamy bardzo wiele i one muszą być naprawione. Dlatego kupujemy sprzęt, staramy się go kupić jak najszybciej, ale jak najlepszy na świecie.
W związku z powyższym kupujemy ze Stanów Zjednoczonych – przypomnę – czołgi Abrams, także te najnowszej generacji, które dopiero zmierzają do Polski, dopiero będą do nas przybywały teraz, w niedługim czasie. Dlatego kupujemy śmigłowce szturmowe Apache od Stanów Zjednoczonych, dlatego kupujemy myśliwce F–35, dlatego kupujemy armatohaubice K9 z Korei Południowej. Bo nasza produkcja krabów jest za mała, jeżeli chodzi o liczbę produkowanych haubic w roku, żebyśmy sami mogli zaspokoić wszystkie swoje potrzeby. I musieliśmy w związku z tym zawrzeć te dodatkowe kontrakty z partnerem koreańskim.
Podobnie jeżeli chodzi o zakup czołgów. Potrzebujemy ich pilnie, żeby uzupełnić ich liczbę, żeby to były czołgi nowoczesne, rzeczywiście na najwyższym światowym poziomie. Więc kupujemy oprócz abramsów także koreańskie czołgi K2. No ale kupujemy również samoloty FA–50 z Korei, samoloty mniejsze, które mogą służyć także do celów szkoleniowych, które są kompatybilne z F–16 i które będą razem z F–35 – jako samoloty innego segmentu myśliwskiego – służyły w ochronie naszego nieba. Więc tych wydatków mamy ogromnie dużo.
Ja wczoraj wizytowałem bazę wojsk radiotechnicznych w Chojnicach – 34 Batalion. Rozmawiałem z żołnierzami, oglądałem sprzęt. Tam także modernizacja musi dotrzeć w większym stopniu niż do tej pory. Dostali w ciągu ostatnich lat kilka nowych radarów, ale potrzebują tam dużych zmian sprzętowych – przede wszystkim uzupełnienia infrastrukturalnego, sprzętowego. To są bieżące potrzeby.
Pamiętajmy o tym, że polska armia to nie są tylko te jednostki superliniowe, które wszyscy znają – takie jak jednostki sił specjalnych czy jak lotnictwo, czy spektakularne wojska pancerne. To są także te wojska, które mają nie mniej ważne zadanie do wykonania. Bo jakżeż dałoby sobie radę chociażby lotnictwo, gdyby nie było rzeczywiście radiooperatorów i tych, którzy przez radary obserwują niebo nie tylko nad Polską, ale także wokół Polski, i informują o zagrożeniach, sterują ruchem lotniczym, i realizują wszystko to, co niezbędne dla naszego bezpieczeństwa. Więc tych wydatków jest ogromnie dużo.
I jeżeli będzie jakakolwiek próba ograniczania tych wydatków, to ja – możecie Państwo być pewni – będę zdecydowanie mówił „nie”. Ale zaznaczam, że – o ile mi wiadomo – i słyszałem komunikat Ministerstwa Obrony Narodowej, to Ministerstwo Obrony Narodowej jako takie nie planuje żadnych ograniczeń, jeżeli chodzi o wydatki na obronność. Natomiast rzeczywiście pojawiły się takie pierwsze informacje, jeżeli chodzi o Ministerstwo Finansów. Więc jest to na razie problem wewnątrzrządowy. Tu będzie pewnie spór pomiędzy ministerstwami.
Ale ja – jako zwierzchnik sił zbrojnych, głowa państwa – mówię: Panowie, od samego początku mówiliście, że kwestia polityki bezpieczeństwa jest fundamentalna. Więc – Panie Premierze, Panowie Wicepremierzy, Państwo Ministrowie – jeżeli ona jest fundamentalna, to proszę nie zabierać środków, które są konieczne do tego, abyśmy rzeczywiście budowali i umacniali bezpieczeństwo naszego kraju, a tym samym bezpieczeństwo Polaków.
Klaudia Mikolášová, Telewizja Słowacka: Dzień dobry. Panie Prezydencie – zwracam się do Prezydenta Dudy – jakie jest Pańskie zdanie na temat słowackiej polityki zagranicznej? Ponieważ my na Słowacji słyszymy różne rewolucyjne poglądy ze strony naszych polityków – czasami są za, czasami przeciwko Zachodowi. Pan Prezydent Pellegrini powiedział, że mają Panowie podobne zdanie co do Ukrainy. Jak to wygląda? Pan Prezydent Pellegrini powiedział, że nie wyśle na Ukrainę ani jednego żołnierza i Słowacja nie będzie już przekazywać Ukrainie śmiercionośnej broni. To jak to jest?
Szanowni Państwo, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, jesteśmy krajami demokratycznymi – zarówno my, jak i Słowacja. Pan Prezydent pochodzi z demokratycznych wyborów prezydenckich, ja również pochodzę z demokratycznych wyborów prezydenckich – tak jak i reszta polskich władz, i reszta słowackich władz. Zdarza się też, że w kraju są różne zdania wśród polityków na różne tematy, także jeżeli chodzi o politykę zagraniczną. Więc jakby to, że czasem są obszary, gdzie zdania są odmienne pomiędzy państwami i pomiędzy przywódcami państw czy wewnętrznie w krajach – w demokracji nie jest niczym nadzwyczajnym. No tak to po prostu jest.
Natomiast długi czas dzisiaj rozmawialiśmy z Panem Prezydentem bardzo szczegółowo o kwestiach związanych z polityką międzynarodową, polityką w ramach Unii Europejskiej, polityką migracyjną, jak również i właśnie kwestią rosyjskiej agresji na Ukrainę, naszymi relacjami wobec Rosji, postawy naszych władz i naszych państw wobec konieczności wsparcia Ukrainy w obronie przed rosyjską agresją. I powiem tak: ja nie widzę wielkich rozbieżności pomiędzy Panem Prezydentem a mną, jeżeli chodzi o podejście tutaj w tym zakresie.
Proszę Państwa, ja także nie uważam, żeby Polska miała wysyłać swoich żołnierzy dzisiaj na Ukrainę. No to byłoby włączenie się państwa NATO w wojnę. Więc to jest bardzo poważna sprawa. I do tej pory na wszystkich forach międzynarodowych, na których jesteśmy, stanowisko państw NATO, w tym – podkreślam – stanowisko Polski i moje jest bardzo jednoznaczne: wysyłamy wsparcie militarne na Ukrainę. Tak, wysłaliśmy ogromne ilości sprzętu z zasobów naszego wojska na Ukrainę – wysłaliśmy czołgi na Ukrainę, prawie 350 czołgów z Polski, wysłaliśmy ponad setkę pojazdów opancerzonych, wysłaliśmy i wysyłamy armatohaubice Krab, wysyłamy amunicję na Ukrainę. Mnóstwo pomocy o ogromnej wartości miliardów dolarów.
Ale nie wysyłamy naszych żołnierzy. Owszem, szkolimy żołnierzy ukraińskich na terenie Polski – tak. Ale nie wysyłamy naszych żołnierzy na Ukrainę i mamy nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli wysłać naszych żołnierzy na Ukrainę, żeby tam walczyli w obronie Rzeczypospolitej Polskiej ani NATO – podkreślam. Więc mam nadzieję, że takiej konieczności nie będzie; że Rosja nie doprowadzi do takiej sytuacji. To jest dzisiaj nasze stanowisko i my absolutnie w tej wojnie brać udziału nie chcemy i nie chcemy, żeby nasi żołnierze brali udział w tej wojnie.
Natomiast uważamy, że Rosja nie może tej wojny wygrać, bo to będzie ogromne zagrożenie dla Europy i dla świata. Że rosyjski imperializm będzie chciał dalej zagarniać kolejne tereny i niewolić kolejne państwa. I dlatego wspieramy dzisiaj Ukrainę. Wspieramy my tutaj, z Polski, wspiera ją Słowacja. Więc jakby tu problemu między nami nie ma.
Ale tak jak powtarzam: no wiadomo, że będą rozbieżności w poglądach na niektóre kwestie – zarówno europejskie, jak i generalnie bezpieczeństwa czy światowe. Ale jestem przekonany, że – jako sąsiedzi – będziemy zawsze umieli znaleźć nić porozumienia i będziemy się na pewno spotykali. Tak jak mówiłem o Grupie Wyszehradzkiej, że uważam, że niezależnie od tego, jakie mamy poglądy w poszczególnych tematach – trzeba zawsze siadać i rozmawiać, bo tego wymagają dobrosąsiedzkie relacje. Po prostu.