Szanowna Pani Minister,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Wielce Szanowna Pani Dyrektor,
Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowny Panie Starosto,
Szanowny Panie Prezydencie Miasta,
Szanowni Państwo Przewodniczący,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Bolesławca i powiatu!
Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie i zorganizowanie tego spotkania. Jestem po raz pierwszy w życiu w Bolesławcu – i jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem. Mieszkają Państwo w bardzo pięknym miejscu, w pięknym mieście. Byłem przed chwilą na rynku – oczarował mnie. Piękne miasto!
Może Cię zainteresować Prezydent odwiedził Bolesławiec Ale ono jest piękne nie tylko dlatego, że jest tutaj wiele bardzo ciekawej architektury, niezwykle ciekawych zabytków, tak jak barokowa bazylika. Lecz przede wszystkim dlatego, że Bolesławiec jest niebywale estetyczny – jest niezwykle zadbanym miastem. To, że miasto tak dzisiaj wygląda, to Państwa zasługa! Oczywiście, też w ogromnym stopniu władz miejskich, powiatowych ‒ wszystkich, którzy na co dzień wykonują w Państwa imieniu tę służbę publiczną tutaj, na miejscu, w Państwa małej ojczyźnie. Ale to także Państwa zasługa.
Bo jeżeli mieszkańcy nie dbają o swoje najbliższe otoczenie, to nie ma tego wrażenia tak niezwykłego zadbania praktycznie wszędzie, gdzie człowiek spojrzy. Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję i gratuluję. Bardzo bym się cieszył, gdyby cała Polska, każde miasto, miasteczko wyglądało jak Bolesławiec. Powiedziałbym wtedy: „Wow, jesteśmy naprawdę zamożnym społeczeństwem!”. Bo Bolesławiec robi wrażenie zamożnego miasta. Gratuluję Państwu tego z całego serca.
Cieszę się ogromnie z informacji, które przedstawił Pan Starosta, mówił mi też o tym Pan Prezydent, gdy wcześniej chodziliśmy po rynku, rozmawialiśmy: jest praca. Bardzo się z tego cieszę, że rzeczywiście jest wiele zakładów ceramicznych – to tutaj wielka tradycja, sięgająca przecież XVI wieku, a może i wcześniej, kto wie; udokumentowana sięga początku XVI wieku.
Ale to dzisiaj także przemysł motoryzacyjny, no i przede wszystkim to, że ludzie chcą pracować i pracują bardzo solidnie. To także na pewno dlatego te zakłady są właśnie tutaj – że tu można znaleźć solidnych pracowników, że tu są solidni ludzie. Popatrzy człowiek na miasto i rzeczywiście można odnieść wrażenie, że tu żyją solidni ludzie.
Ale w tym faktycznie coś jest – w tej niezwykłej historii Bolesławca i Państwa jako jego mieszkańców. Jako tych, którzy bardzo często tutaj się urodzili czy też Bolesławiec jest ich miastem z wyboru ‒ przyjechali tutaj może z miłości, może za pracą, różnie pewnie w życiu bywa. Ale chcę powiedzieć jedno: w jakimś sensie wszyscy przyjechali tutaj z miłości. Bo przyjechali z daleka. Dlaczego wybrali właśnie to miejsce, to miasto? Przecież mogli wybrać inne, taki był wtedy czas – było wiele miejsc do wyboru, w których można się było osiedlić. Przyjechali Państwo, Państwa ojcowie, dziadkowie z tak wielu miejsc na świecie.
Muszę powiedzieć, że byłem pod wrażeniem niezwykłej opowieści o tym, skąd w Bolesławcu wzięli się dzisiejsi mieszkańcy ‒ że właśnie przyjechali i z Francji, i z Bałkanów. Ludzie, którzy 50 lat wcześniej – praktycznie dwa pokolenia wcześniej – wyjechali tam za chlebem, szukając lepszego życia. Tu wrócili, osiedlili się, przywieźli też to, co wsiąkło w nich z tamtej kultury.
Do dzisiaj przecież tu, w Bolesławcu i okolicy, obchodzą Państwo różnego rodzaju święta, które mają swoje korzenie na Bałkanach, gotują Państwo potrawy, pamiętacie tamtą kuchnię, piosenki, tańce, wielu ludzi mówi w językach dawnej Jugosławii. To niezwykłe, że swoista mieszanka kulturowa daje tutaj, w Bolesławcu, tak – nie waham się tego powiedzieć – znakomity efekt. Proszę o więcej – proszę, byście Państwo tak trzymali! I żeby Państwo nadal tak wspaniale działali.
Jestem tutaj także dlatego, że rzeczywiście mają Państwo również wielką tradycję związaną z Wojskiem Polskim. Mają Państwo 23 Śląski Pułk Artylerii i 10 Brygadę, a wokół rzeczywiście bardzo wiele jednostek wojskowych i miejsc, w których żołnierze ćwiczą, przebywają. W tej chwili goszczą Państwo także tutaj, w tej części Polski, armię amerykańską.
Ten rok jest dla nas kolejnym po stuleciu odzyskania przez Polskę niepodległości – po 2018 – rokiem naszej wielkiej rocznicy obchodów stulecia odzyskania niepodległości, ale jest także rokiem w tej rocznicy wyjątkowym, bo 20-lecia naszej obecności w Sojuszu Północnoatlantyckim. To było niezwykle ważne wydarzenie. Mogę śmiało powiedzieć, że po przemianach lat 1989-1990 dwa najważniejsze dla nas historyczne momenty, które rzeczywiście spowodowały, że politycznie staliśmy się całkowicie częścią Zachodu – bo kulturowo i mentalnie byliśmy nią zawsze – to było przyjęcie Polski do NATO 20 lat temu i wejście do Unii Europejskiej 15 lat temu.
To dwa chyba najważniejsze polityczne wydarzenia w naszej historii po 1989 roku. One mają dla nas rzeczywiście walor przełomowy. Kolejnym takim przełomem, następstwem naszej obecności w NATO było to, że nie tylko my byliśmy w NATO – jak to kiedyś powiedziałem do Sekretarza Generalnego, pana Jensa Stoltenberga – ale że NATO jest także w tej chwili u nas. I rzeczywiście czujemy się teraz w NATO w 100 proc. ‒ w momencie, gdy na naszej ziemi są wojska sojusznicze i w dodatkowy sposób dają nam gwarancję bezpieczeństwa w trudnych czasach.
Bo przecież wszyscy wiemy, co dzieje się poza naszymi granicami, a ściślej mówiąc – za naszą wschodnią granicą, na Ukrainie. Wiemy, że Ukraina została zaatakowana. To było niezwykle ważne, by Polska dostała czytelny sygnał gwarancji bezpieczeństwa ze strony NATO. Tym czytelnym sygnałem z całą pewnością jest obecność tutaj największej armii na świecie, czyli armii amerykańskiej. I nie jest to kilku żołnierzy, tylko ponad 4 tys. żołnierzy amerykańskich. Tutaj w pobliżu, w Żaganiu, są to też tysiące żołnierzy amerykańskich, którzy przebywają w innych miejscach w Polsce – w sumie ponad 4 tys. I mam nadzieję, że będzie więcej.
Trwają w tej chwili rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi i w Stanach Zjednoczonych trwa cały czas proces decyzyjny w tej sprawie. Otóż, proszę Państwa, to dla nas niezwykle ważne, bo to także powoduje, że możemy spokojniej się rozwijać. Mogę się założyć z każdym, że inwestorów – zwłaszcza zagranicznych – obecność wojsk amerykańskich uspokaja, zwiększa się skłonność do inwestowania, także amerykańskiego biznesu. Wiadomo, że tam, gdzie są ich wojska, obywatel amerykański będzie się czuł pewniej i bezpieczniej. Także z punktu widzenia gospodarczego ma to ogromne znaczenie. Cieszę się, że jest to realizowane właśnie tutaj, także na tej ziemi.
W tym tygodniu – wyjątkowo jak na moje standardy – będę w dużej liczbie miejsc. Bo będę też w Orzyszu, niedaleko Ełku, także w Szczecinie – to taki wyjątkowy tydzień. Będę właśnie odwiedzał naszych żołnierzy i sojuszników. Chciałem z całego serca bardzo mocno pozdrowić wszystkich naszych żołnierzy i ich rodziny. Myślę, że Bolesławiec to dobre miejsce, aby te pozdrowienia na całą Polskę przekazać. Zwłaszcza pozdrawiam żołnierzy – i ich rodziny – którzy służą i mieszkają tutaj, w Bolesławcu; i w mieście, i w powiecie.
Powiedziałem, że dziękuję za pracę, którą Państwo realizują dla naszej ojczyzny tutaj, na swojej ziemi, tworząc miasto, rozwijając swoje rodziny, ale pragnę na zakończenie powiedzieć jedno: chciałbym, żebyśmy nadal – mam na myśli władze państwowe od samej góry, zjeżdżając w dół, w kierunku regionów, także władz lokalnych, powiatowych, miejskich – realizowali politykę ręki wyciągniętej do zwykłego człowieka, do polskiej rodziny.
Cieszę się ogromnie, że będzie rozwijany program 500+, będą dodatkowe świadczenia dla emerytów i rencistów – to bardzo ważne, chcę to mocno podkreślić, bo były o to pytania. Wierzę, że dzięki wszystkim tym działaniom ‒ tzn. dobremu gospodarowaniu, zdolnościom biznesowym, tak jak Państwo tutaj mają, dzięki pewnej mobilizacji społecznej i optymizmowi – możemy się rozwijać. Że także dzięki wsparciu ze strony władz państwowych życie przeciętnej rodziny w Polsce będzie coraz lepsze, Polacy będą zamożniejsi, będziemy w stanie żyć na coraz wyższym poziomie, dzieci będą miały dobrą edukację, rodziców będzie stać na zajęcia pozalekcyjne, ludzie nie będą musieli wyjeżdżać za pracą za granicę. Bo jest to dla mnie niezwykle istotne.
Chciałbym, aby nie tylko nie musieli wyjeżdżać, ale żeby ci, którzy wyjechali, stopniowo wracali do Polski. Żeby przyjeżdżając w odwiedziny do swoich najbliższych, zerkali, rozmawiali ze znajomymi i dochodzili do wniosku, że już niespecjalnie im się opłaca pracować za granicą, gdzie zawsze będziesz obcy, bo przecież u siebie jesteś tylko i wyłącznie w swoim kraju. Taka jest prawda. I każdy, kto długo żył za granicą, wie, co to oznacza. Dlaczego Państwa dziadkowie, rodzice kiedyś wrócili do Polski i osiedlili się w Bolesławcu? Dlatego że chcieli wrócić do swojej ojczyzny, bo w ojczyźnie człowiek czuje się najlepiej.
Chciałbym, by Państwo dobrze się w Polsce czuli – ogromnie mi na tym zależy. I mam nadzieję, że zależy na tym wszystkim polskim władzom. Chcę, byśmy budowali kraj sprawiedliwy i uczciwy, tzn. taki, w którym zwycięża uczciwość, a nie cynizm i draństwo, jak kiedyś powiedział Prezydent Lech Kaczyński. To niezwykle ważne, by rzeczywistość u nas w kraju w ten sposób naprawiać. Nie jest łatwo, jak Państwo widzą. Nie zawsze też się udaje to, co chcę ‒ czy chcemy ‒ zrealizować. Nie wszystkie próby są udane. Ale proszę mi wierzyć: staramy się i będziemy się starali. I działamy dla Państwa, dla zwykłego obywatela – bo dla nas to jest najważniejsze.
Tak jak powiedziałem już wiele razy: dla mnie najpiękniejszym momentem na zakończenie mojej prezydentury będzie ten, w którym usłyszę od zwykłej, przeciętnej polskiej rodziny: „Tak, żyje nam się lepiej, niż wtedy, gdy Pan zaczynał”. To mi wystarczy. A poza tym niech sobie różni wielcy i ważni mówią w telewizji na mój temat, co chcą – mnie wystarczy, gdy będę mógł od zwykłego Polaka to usłyszeć.
Jeszcze raz bardzo serdecznie Państwu dziękuję. I na ręce Pana Starosty oraz Pana Prezydenta składam podziękowanie za zorganizowanie tego spotkania. Pan Prezydent zobowiązał mnie, bym tutaj powiedział, że się zobowiązałem, że Bolesławieckie Święto Ceramiki obejmę honorowym patronatem prezydenckim.
Byłem dzisiaj w zakładach, które znałem z Kongresu 590 i z tego, że miałem tę wielką przyjemność, by podarować razem z moją małżonką księciu Williamowi i księżnej Kate zestaw kawowy tutaj, u Państwa, na miejscu wyprodukowany. Ale nie wiedziałem, że zakładów ceramiki jest aż tyle tutaj, w Bolesławcu. Więc żeby zadośćuczynić temu, zobowiązałem się, że obejmę to święto honorowym prezydenckim patronatem, mam nadzieję, że będzie udane i będzie się rozwijało.
Jeszcze raz życzę wszystkim Państwu wszelkiego powodzenia – w sprawach zawodowych, ale przede wszystkim w domowych. Żeby wszystko było u Państwa w porządku. Dziękuję za spotkanie i gratuluję pięknego miejsce w Polsce, w którym Państwo mieszkają.