Wielce Szanowna Pani Premier,
Szanowni Państwo Posłowie,
Szanowny Panie Senatorze,
Szanowny Panie Starosto,
Panie Wojewodo,
Szanowni Państwo Radni,
a przede wszystkim Drodzy Mieszkańcy Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego!
Bardzo dziękuję za to niezwykle miłe i gościnne przyjęcie. Przede wszystkim bardzo dziękuję za zaproszenie i przygotowanie tego spotkania Panu Staroście Zbigniewowi Starcowi – Panie Starosto, jestem bardzo wdzięczny, że mogę być tu dziś z Państwem, nie pierwszy raz. Bo tutaj, w Oświęcimiu, w powiecie, byłem wielokrotnie. Nie jako Prezydent Rzeczypospolitej, ale byłem wcześniej jako poseł na Sejm, jako kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego, wielokrotnie towarzyszyłem Pani Premier Beacie Szydło, gdy trzeba było walczyć o kopalnię Brzeszcze – wtedy też byliśmy tutaj. Może Cię zainteresować Prezydent w Oświęcimiu: Budujemy wolną Polskę i wolne sądy
W związku z tym mam takie poczucie, że tu, do Oświęcimia, na tę ziemię, mogę przyjechać nie tylko jako na ziemię, na której mieszkają przyjaciele, nie tylko jako na część mojej rodzinnej Małopolski, ale także jako na ziemię, której służyłem swoją pracą, swoim głosem – także poselskim. Bardzo dziękuję, że zechcieli Państwo przyjść na to spotkanie.
Dzisiaj jesteśmy na całe szczęście w innej Polsce niż wtedy. Dzisiaj to miejsca pracy szukają kandydatów do pracy, a nie odwrotnie, tak jak było kiedyś. To wszystko zasługa bardzo dobrych trzech lat rządów „dobrej zmiany”. I to jest to, za co z całą pewnością cała Polska, ale także i ta ziemia – nasza Małopolska, powiat oświęcimski, Oświęcim i inne okoliczne powiaty i miasta – może dziękować; także Pani Premier Beacie Szydło, która przez dwa kluczowe lata stała na czele rządu.
Widzę tutaj wśród Państwa jedną z najpiękniejszych rodzin w Polsce – małżeństwo państwa Nelców, którzy mają 16 dzieci, są, można powiedzieć, bohaterami polskiego rodzicielstwa i jakże pięknie właśnie na nich przejawia się to, co tak wspaniałe w ciągu tych ostatnich lat: myśl prorodzinna. Wreszcie prawdziwa myśl prorodzinna u polskich władz, w naszym kraju! To, czego od tak dawna oczekiwaliśmy. Myślę przede wszystkim o wprowadzonym przez Panią Premier i jej rząd programie 500+, który zmienił życie wielu polskich rodzin, czego przykładem są właśnie państwo Nelcowie. Witam Państwa bardzo serdecznie i dziękuję za obecność.
Proszę Państwa, Pan Starosta mówił o Waszym mieście, o Oświęcimiu, o jego rzeczywistości. A przecież trzeba zacząć od tego, że jest to miasto, które swoją historię liczy na 800 lat. Uśmiecham się, że urodziłem się – patrząc po latach – dokładnie 700 lat po tym, jak Oświęcim uzyskał prawa miejskie. Urodziłem się w 1972 roku, Oświęcim dostał swoje pierwsze prawa miejskie w 1272 roku, potwierdzone w roku 1291. Jest to więc wielka tradycja praw miejskich, mieszczaństwa, budowy zamożności, pracy rzemieślników tutaj, na naszej ziemi, w Małopolsce, w Koronie Polskiej tak mocno osadzonej w Krakowie, na Wawelu, w naszej dawnej polskiej stolicy. Tak blisko także związanej z tą ziemią. To nasza wielka historia, to także wielka historia korzeni naszych rodzin.
Mówiłem przed chwilą do Pani Premier i Pana Starosty, do państwa posłów, senatorów, radnych, że niezwykłą siłą tej ziemi jest wielka tradycja naszej historii, naszej kultury wyrosłej na korzeniu judeochrześcijańskim – tradycja tego wszystkiego, dzięki czemu możemy dzisiaj mówić, że jesteśmy Polakami, ludźmi tej ziemi, że ona jest nasza, że to nasza ojcowizna. Mogę mówić to spokojnie tutaj, w Oświęcimiu, bo przecież jestem z niedaleka ‒ też to dokładnie rozumiem, też z tej ziemi wyrosłem. To jest wielki skarb.
To stąd pochodzili chłopcy, którzy szli do Legionów. To stąd szli bronić Rzeczypospolitej w 1920 roku – patriotycznie wychowani, w poczuciu głębokiej woli odzyskania wolnej Polski. Szli właśnie stąd – z tych wiosek, miast i miasteczek, z Oświęcimia – po to, by Polska mogła się odrodzić. Najpierw byli w armii austriackiej, potem szli z niej do polskich Legionów, a potem na front pod Warszawę po to, by odeprzeć bolszewickiego najeźdźcę. Przepełnieni głęboką wolą wolnej Polski ‒ wtedy przed stu laty.
Jakże ważny z tego punktu widzenia jest ten rok. Jakże ważny jest on także – a może zwłaszcza – właśnie dla tej naszej ziemi, tradycyjnie głęboko polskiej, gdzie zawsze mówiło się po polsku. Dziękuję za to, że Państwo o tym stuleciu pamiętają. Dziękuję, że tydzień temu została tutaj, w Oświęcimiu, wmurowana tablica upamiętniająca stulecie odzyskania niepodległości.
Oświęcim ma swoją wielką historię. Oczywiście przechodził z rąk do rąk – była tu i Polska, i Czechy przed wieloma wiekami, i były zabory, była Austria, i Niemcy zajmowali ten teren, choćby w czasie II wojny światowej, wyrządzając miastu i tutejszej społeczności chyba największą krzywdę w dziejach – budując straszliwy hitlerowski obóz zagłady, w którym zamordowano miliony ludzi z całej Europy. Przez co ta nazwa ‒ Auschwitz-Birkenau – dla całego świata jest nazwą upiorną, synonimem Holokaustu.
Ale dla Oświęcimia to przede wszystkim wielka rana wydarta w sercu tej ziemi i w tym mieście. To tysiące mieszkańców, którzy zostali zamordowani w tym obozie zagłady, wysiedleni z tej ziemi, gdy Niemcy budowali obóz zagłady. Dziękuję, że o tym pamiętacie. Dziękuję Waszym ojcom i dziadkom, że się nie bali, że pomagali ludziom, którzy w obozie byli więzieni, a potem mordowani. Że starali się dostarczać żywność, pomagali tym, którzy zdołali uciec. Że ryzykowali wtedy życie, by pomóc swoim pobratymcom – po prostu ludziom. A to byli ludzie – tak jak powiedziałem – z różnych stron. Bardzo wielu z nich nie umiało przecież mówić po polsku, a jednak tylu z nich tę pomoc otrzymało.
Dziękuję Wam za to, że tak wielu ludzi stąd, z tej tak przerażająco doświadczonej ziemi, umiało okazać człowieczeństwo nawet w najtrudniejszym czasie. To także, a może właśnie dzięki nim Polska w wielu momentach i miejscach może być dzisiaj dumna i stać z podniesioną głową. I może powiedzieć: tu, w Polsce, na tej ziemi – Polsce, której wtedy nie było na mapie, bo była rozdarta między hitlerowskie Niemcy a sowiecką Rosję – byli ludzie, którzy mimo zagrożenia karą śmierci nie wahali się pokazać, co to znaczy humanizm i człowieczeństwo. Dziękuję Wam za to, że byli oni także tutaj, w Waszych rodzinach.
Dziś miasto – taka prawda – żyje w cieniu obozu zagłady. Ale dziękuję, że miasto także o obóz dba, że życzliwie są traktowani ci, którzy przyjeżdżają tutaj, na to straszne miejsce zagłady, żeby oddać hołd pomordowanym. To ważne, by byli witani dobrze i z godnością, bo to także jest świadectwo tego, kim jesteśmy. Że umiemy uczcić pamięć, umiemy pochylić głowy przed wielkim bólem, z którym przyjeżdżają tutaj ludzie, że ten ból rozumiemy.
Ale dziękuję Wam za to, że dziś cały czas także budujecie swoje miasto – to niezwykle ważne. Dlatego właśnie jestem dzisiaj z Wami tu – w Oświęcimiu mieście, a nie w muzeum. Nie w miejscu zagłady dotkniętym na zawsze piętnem śmierci, ale w żywym mieście, gdzie ludzie żyją, zakładają rodziny, rozwijają się, gdzie uczy się młodzież, gdzie jest Wyższa Szkoła Zawodowa im. Rotmistrza Witolda Pileckiego – dziękuję Wam za to. Bo to są te ważne znaki polskości.
Dziś mieliśmy w Pałacu Prezydenckim niezwykle podniosłą uroczystość. Ktoś powie – smutną. Tak, smutną, ale przede wszystkim ważną. Wręczyliśmy 21 kolejnych świadectw indentyfikacyjnych rodzinom tych, których komunizm chciał zetrzeć z powierzchni ziemi – rodzinom Żołnierzy Niezłomnych pomordowanych, zakopanych w bezimiennych dołach, na cmentarzach, ale pod innymi grobami, które później na ich kościach próbowano postawić, by nigdy nie zostali odnalezieni. Rodzinom Żołnierzy Niezłomnych – tych, którzy walczyli o prawdziwie wolną Polskę, którzy nigdy nie pogodzili się z sowieckim zniewoleniem, nigdy nie pogodzili się z tym, że Polska nie jest niepodległa i suwerenna, że nie jest taka, o jaką walczyli w czasie II wojny światowej. I za to oddali życie, mając pełną świadomość także tego, jakie stwarza to zagrożenie dla ich rodzin – oddali Polsce wszystko.
Dziś my z pochyloną głową mogliśmy wręczyć te świadectwa i wreszcie po dziesiątkach lat oddać ich najbliższym, by mogli zostać godnie pochowani ‒ żeby dzięki temu Polska mogła odzyskać godność, co z całą mocą chcę podkreślić. Dziękuję Wam w związku z tym także i za Waszych Żołnierzy Niezłomnych, dziękuję, że o nich pamiętacie. Cześć i chwała bohaterom!
I właśnie także na tym micie, na tej wielkiej historii budujemy dzisiaj wolną Polskę i wolne sądy, tzn. sprawiedliwe – a nie takie, w których ludzie są ciemiężeni, w których siedzą aroganccy ludzie, którzy lekceważą innych, w których nie ma etycznych zachowań, w których są korupcja i bezczelność – to są wolne sądy. Wolne sądy dla wolnych ludzi! W których ci ludzie są sprawiedliwie i uczciwie traktowani i w których sędzia jest sługą społeczeństwa, a nie oczekuje, że społeczeństwo będzie mu służyło. To jest, proszę Państwa, właśnie wolna Polska.
A Polska suwerenna to taka Polska, której nikt nie będzie niczego z zewnątrz narzucał. I jest to Polska, która sama będzie siebie rządziła w demokratyczny sposób. I taką Polskę Państwu obiecaliśmy. I o taką Polskę będziemy się dla Państwa starali do samego końca, bo sami chcemy właśnie w takiej Polsce żyć: w której demokracja będzie prawdziwa i w każdym calu będzie spełniana wola narodu. I że każdy, kto sprawuje w Polsce władzę, będzie odpowiedzialny – nieważne, czy sprawuje władzę wykonawczą, ustawodawczą, czy sądowniczą.
Że nie tylko będziecie mogli rozliczyć swoich posłów, Prezydenta Rzeczypospolitej i Panią Premier, i Premiera, i inne władze, także samorządowe. Ale będą przed Wami odpowiadali również sędziowie za to, jak wykonują służbę dla Rzeczypospolitej ‒ czyli dla Was, szanowni Państwo. Na tym właśnie polega uczciwa demokracja, na tym polega istota sprawiedliwego państwa. Powiem więcej – na tym właśnie polega istota nowoczesnego i bezpiecznego państwa.
Jestem tutaj po to, by Państwu obiecać jeszcze raz z tego miejsca – tak jak obiecywałem moim rodakom w czasie kampanii wyborczej i jak obiecuję, gdy ich odwiedzam w powiatach, w małych i większych miastach – będę się o to starał do samego końca. I wierzę, że Polska będzie właśnie taka, jakiej Żołnierze Niezłomni oczekiwali, o jaką walczyli. A walczyli właśnie o taką: wolną, swobodną, niepodległą, sprawiedliwą i uczciwą.
To ja Państwu jeszcze raz bardzo dziękuję za to spotkanie, za poświęcenie dla mnie tego czwartkowego popołudnia. Jestem Państwu bardzo wdzięczny, że zechcieliście się ze mną spotkać właśnie w tym roku – 2018 – w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Wierzę, że będziemy razem budowali taką Polskę, o jakiej śnili Ojcowie Niepodległości, o jakiej śnił Piłsudski, jego żołnierze, gdy szli i śpiewali: „Mówili, żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc”, a myśmy wolną Polskę odwojowali.
My też dzisiaj odwojowujemy wolną Polskę. I wierzę, że pozostanie wolna na następne stulecia dla naszych dzieci, wnuków, prawnuków. Niech żyje wolna Polska!
Dziękuję.