Szanowni Panowie Ministrowie, Posłowie,
Panie Senatorze,
Panie Burmistrzu,
Panie i Panowie Burmistrzowie, Wójtowie,
Szanowni Państwo Przewodniczący, Radni,
Szanowny Panie Starosto,
Wszyscy zgromadzeni przybyli Goście,
Ale przede wszystkim Szanowni Drodzy Mieszkańcy Tomaszowa Lubelskiego,
Mieszkańcy powiatu, mieszkańcy ościennych jednostek samorządu,
Sąsiedzi – krótko mówiąc – tomaszowian!
Bardzo dziękuję za to spotkanie. Bardzo dziękuję za jego przygotowanie i ogromnie Państwu dziękuję za przybycie, za zaszczycenie mnie swoją obecnością. Uśmiechałem się dzisiaj na spotkaniu z Panem Burmistrzem i z Państwem, rozmawiając na temat sytuacji w regionie, w powiecie, także w mieście, że ze mną jest trochę jak z samochodem – dwa razy się Państwo cieszycie. Kiedy przyjechałem tutaj po raz pierwszy jako kandydat na prezydenta, w kwietniu 2015 roku, jeszcze nie było wiadomo, czy tym prezydentem zostanę i dzisiaj, kiedy kończę swoją prezydencką służbę, przybyłem, żeby Państwu podziękować i się pożegnać.
Spóźniłem się na 400–lecie miasta. Przepraszam za to. 1621 rok, nadanie Tomaszowowi praw miejskich i potem ta pamiętna, 300 lat później, wizyta Marszałka Józefa Piłsudskiego – nie bez przyczyny, bo po to, by odznaczyć lokalne pułki Wojska Polskiego, które wsławiły się w wojnie z bolszewikami, walcząc dzielnie, odpierając bolszewicką nawałę, a potem pędząc ją na Wschód tak, że zasłużyli swoim bohaterstwem na ordery Virtuti Militari. To wielkie karty w dziejach Tomaszowa, to wielkie karty w dziejach Państwa rodzin, to wielka karta, jaką ta ziemia i Państwo, Państwa przodkowie, wypełnili dla Rzeczypospolitej i w jej historii. Ta ziemia, ta ojcowizna, na której Państwo żyjecie od pokoleń, jest głęboko wrośnięta w naszą polską rzeczywistość, w naszą polską historię można śmiało mówić, że od jej zarania.
Cieszę się, że mogę być z Państwem dzisiaj i o tych ważnych sprawach także mówić. Dziękuję Panu Burmistrzowi za te słowa przed chwilą o rozwoju. Tak! To był jeden z najważniejszych elementów mojej polityki przez te 10 lat. Nazywaliśmy to różnie – nazywaliśmy to polityką zrównoważonego rozwoju Polski, ale ja po prostu nazwę to polityką uczciwego, sprawiedliwego rozwoju Polski. Polegającą na tym, że nie tylko rozwijają się wielkie miasta, nie tylko rozwijają się niektóre i tak już bardzo często bogate regiony, ale że właśnie pieniądze, inwestycje kierowane są tam, gdzie do tej pory tego rozwoju nie było i gdzie go bardzo brakuje. Po to, żeby w każdym miejscu Rzeczypospolitej został w miarę możliwości zapewniony jednakowy poziom życia.
Pięknie mówił to Pan Prezydent Lech Kaczyński. Pamiętam, kiedy powiedział: Andrzej, to jest kwintesencja realizacji konstytucyjnych wolności, między innymi wolności wyboru miejsca zamieszkania w Rzeczypospolitej – że twój wybór tego miejsca nie jest determinowany tym, że musisz iść tam, gdzie są dobre szkoły, tam, gdzie są dobre drogi, tam, gdzie są dobre uczelnie, bo tylko tam możesz zrealizować swoje życiowe potrzeby, swoje życiowe ambicje, swoje życiowe plany, ale że warunki do tego są stwarzane wszędzie – że wszędzie jest dobra szkoła, że wszędzie ta szkoła jest dobrze wyposażona, że wszędzie dzieci mogą się uczyć w dobrych warunkach, że jest dobry dojazd, dobra komunikacja. Dzisiaj byśmy do tego dodali także i szerokopasmowy Internet, którym można się komunikować czy przesłać swoją pracę do kontrahentów, czy po prostu porozumiewać się w różnych sprawach. To kwestia tego, aby były linie kolejowe, aby były przystanki kolejowe na tych liniach, aby wreszcie były drogi ekspresowe, umożliwiające nie tylko po prostu dojazd, ale także dojazd szybki i bezpieczny, by także i zwykła gminna droga, ta podstawowa, ta międzysąsiedzka, także miała odpowiednią jakość. Żebyśmy się nią nie bali jechać i żebyśmy się nie musieli wstydzić. Niezależnie od tego, czy przyjadą do nas goście czy rodzina z innego regionu Polski, czy też przyjadą z zagranicy z najbogatszych państw na świecie. Będziemy mieli poziom rozwoju taki, jaki powinien być w cywilizowanym, ambitnym państwie będącym w Unii Europejskiej od ponad 20 lat. To jest istota tego, do czego dążyłem swoją polityką.
Cieszę się ogromnie, że mogłem przez lata, także dzięki Państwa decyzjom, współpracować z rządem Zjednoczonej Prawicy w tym zakresie: że ustanowiliśmy programy, takie chociażby jak program inwestycji strategicznych czy program rozwoju dróg lokalnych, z których między innymi te zadania były realizowane, że zaczęliśmy w Polsce wielkie projekty, że wytyczyliśmy pewną ambitną drogę rozwoju. Pokazaliśmy – tak, stać nas na to, nie tylko możemy, ale przede wszystkim powinniśmy to mieć. Powinniśmy mieć Centralny Port Komunikacyjny z siecią komunikacji kolejowej i drogowej na całą Polskę, tak, żeby można było do tego wielkiego lotniska w miarę możliwości ze wszystkich stron Polski sprawnie dojechać. Tak, aby była ta komunikacja, aby właśnie zlikwidować faktyczne wykluczenie, a przede wszystkim poczucie wykluczenia wśród ludzi. Żeby czuli, że doceniana jest ich praca, że doceniane jest miejsce, z którego pochodzą. Także po to, żeby ludzie z wielkich miast doszli do wniosku: wiecie co, bardziej nam się opłaca zamieszkać gdzieś w spokojniejszym terenie, gdzieś, gdzie jest więcej ciszy, gdzie jest więcej pięknej przyrody, gdzie można się zrelaksować także po pracy, gdzie można po prostu żyć spokojniej, odpocząć od tego tempa życia wielkiego miasta. Nie każdemu to pasuje, nie każdy musi żyć w wielkim mieście, ale wszędzie powinien mieć szansę, by zrealizować swoje ambicje, swoje życiowe plany, by krótko mówiąc mógł budować także i swoją zamożność, prowadząc działalność, by można było do niego dojechać.
Dziękuję wszystkim Państwu, Waszym lokalnym politykom – i tym miejskim, gminnym, i tym powiatowym, i tym regionalnym – za skuteczne wykorzystanie tych środków, które programy rządowe i fundusze europejskie oferowały przez te lata właśnie na ten rozwój podstawowy, tak niezwykle ważny. Cieszę się też, że powstała tutaj w Tomaszowie pływalnia. Wiem, że bardzo wielu mieszkańców na to czekało i że jest to wielka radość. Cieszę się, że to się udało zrealizować.
Może Cię zainteresować Prezydent Andrzej Duda z wizytą w Tomaszowie Lubelskim Tomaszów Lubelski. Wizyta w firmie RST RoztoczeSzanowni Państwo, buduje się Via Carpatia – trasa, która mam nadzieję w niedługim czasie połączy Litwę i inne państwa bałtyckie z Południem Europy właśnie przez Polskę, w tej jej części wschodniej. Mam nadzieję, że będzie to kolejna tętnica, arteria, która da nowe możliwości komunikacyjne także tutaj, w Państwa regionie, także na tej ziemi. Mam nadzieję, że umożliwi ona szybsze i sprawniejsze podróżowanie. Mam nadzieję, że umożliwi ona lepsze prowadzenie tutaj biznesu, możliwości rozwojowe. Ale, co bardzo ważne, wszyscy przekonaliśmy się w ciągu ostatnich trzech lat, jak niesłychanie istotne znaczenie mają te inwestycje także i ze strategicznego punktu widzenia. Nikt z nas nie spodziewał się, kiedy wygrywałem po raz pierwszy wybory prezydenckie, dzięki Państwa głosom, za co ogromnie dziękuję, kiedy wygrywałem drugi raz wybory prezydenckie, dzięki Państwa głosom, za co ogromnie dziękuję, że te plany będą oznaczały także to, że będziemy mogli szybciej transportować czołgi. Z naszych portów i z portów na Zachodzie Europy na potrzeby armii ukraińskiej, po to, by mogli bronić swojej ojczyzny przed rosyjską nawałą.
Myślę, że – i nie mam wątpliwości – wszyscy doskonale zrozumieli, że czasy tzw. końca historii i bezpieczeństwa rozumianego jako „wojna nigdy więcej się nie zdarzy” niestety bezpowrotnie minęły. Wojny zawsze były i niestety obecne nasze czasy pokazały, że są i mogą być i że musimy być na nie przygotowani. To jest dzisiaj jedno z najważniejszych zadań – rozwijanie tej infrastruktury, także Centralnego Portu Komunikacyjnego. Wielokrotnie Państwo na pewno słyszeliście, jak mówiłem, że rozmawiałem z amerykańskimi generałami. Mówili: tak, potrzebujecie lotniska, na które będzie można szybko relokować oddziały, które będą miały wesprzeć obronę waszej ziemi, gdyby doszło do jakiejkolwiek agresji. To musi być wielkie centrum logistyczne, to musi być potężne lotnisko, na którym będą mogły lądować dziesiątki samolotów, grube tysiące żołnierzy i tysiące sztuk sprzętu, pojazdów opancerzonych, czołgów, jeżeli będzie trzeba tych lżejszych, uzbrojenia, amunicji, wszystkiego tego, co potrzebne, by odeprzeć potencjalnego przeciwnika, by odeprzeć agresora. Musimy te inwestycje realizować i musimy budować naszą odporność.
Dziękuję, że także i Państwo tutaj zgadzacie się na ten wzrost wydatków na bezpieczeństwo i obronność, który zrealizowaliśmy w naszym kraju w ostatnich latach. Nikomu się nie śniło w 2015 roku, że na obronność będziemy wydawali prawie 5% naszego PKB. Wtedy wydawało się, że 2% to dużo. Spokojnie patrzyliśmy – no tak, trzeba reformować polską armię. Na szczęście odpowiedzialnie powstała koncepcja zbudowania Wojsk Obrony Terytorialnej, wykorzystania potencjału tych, którzy chcą służyć polskiemu państwu, naszemu bezpieczeństwu. Chcą oddać swój czas, swoje zaangażowanie bezpieczeństwu Rzeczypospolitej, polskiej armii, oddać je nam wszystkim. Potem okazało się, że natychmiastowe zakupy uzbrojenia są niezbędne, że bez tego nie będziemy w stanie zapewnić tego podstawowego bezpieczeństwa, a przede wszystkim pokazać naszym sojusznikom, zwłaszcza temu największemu sojusznikowi, że jesteśmy państwem odpowiedzialnym, które rozumie, co to znaczy dbać o swoje bezpieczeństwo i co to znaczy rozumieć odpowiedzialność wynikającą z tego, że jest się jednym z dużych państw europejskich. Że mamy 38 mln obywateli i 320 tys. km2. Co to znaczy, że mamy głębię terytorialną, strategiczną, co to znaczy, że można na naszym terytorium rozwinąć działania defensywne. Co to znaczy, że jesteśmy w stanie w związku z tym także i być zapleczem wsparcia dla innych, mniejszych krajów, gdyby zostały zaatakowane. I że my także rozumiemy naszą odpowiedzialność w tym zakresie. Nie tylko w razie czego chcielibyśmy przyjąć umocnienie i wojska sojusznicze, które nam zagwarantują bezpieczeństwo, ale także w razie czego będziemy gotowi nieść to bezpieczeństwo naszym sąsiadom.
Dziękuję wszystkim tym, którzy służą w polskim wojsku. Dziękuję wszystkim tym, którzy w ostatnich latach zgłosili się do Wojsk Obrony Terytorialnej. Dziękuję za to z całego serca. Dziękuję wszystkim Państwu za to wielkie wsparcie, które oni też otrzymują, wszyscy ci, którzy służą ojczyźnie, zarówno żołnierze, jak i funkcjonariusze.
Dziękuję Wam za to, że w potrzebie wsparliście naszych ukraińskich sąsiadów. Że wielu z nich znalazło tutaj schronienie, że wielu z nich znalazło tutaj dom, a przede wszystkim wielu z nich znalazło tutaj życzliwość. Daliście ją, nie patrząc na różne historyczne, nieraz tragiczne dzieje Waszych rodzin. Że okazaliście się ludźmi, że pokazaliście, że są wartości, które tak jak spojrzenie w przyszłość trzeba czasem postawić ponad ból nawet w sercu, który jest, po to, by móc w przyszłości razem budować pomyślność i spokój. Bo wierzę w to, że w przyszłości zdołamy je właśnie razem kiedyś zbudować, kiedy zagrożenie minie.
Szanowni Państwo, potrzebujemy dalej w Polsce stabilnej polityki rozwoju. Potrzebujemy w Polsce nadal ambitnych planów rozwojowych i potrzebujemy ich realizacji. Potrzebujemy władzy, która rozumie, co to znaczy interes Rzeczypospolitej i która ten interes Rzeczypospolitej ma absolutnie na pierwszym miejscu. I nie opowiada, że inne interesy są ważniejsze. I nie realizuje innych interesów przed naszymi. I nie mówi, że wystarczy, jeżeli wielkie inwestycje są u naszych wielkich bogatych sąsiadów. Bo być może jest tak, że gdzieś w planach niektórych wielkich europejskich rysuje się, że tutaj będą jakieś tereny wypoczynkowe, zielone. Po co tutaj jakiś przemysł, po co komu praca? Najważniejsze, żeby tutaj była tania siła robocza, bo będzie można produkować i zarabiać, a bogactwo ma być tam, gdzie od dziesięcioleci było.
Ja powiem tak: było z niesprawiedliwości, jaką nam wyrządzono i wszyscy to dobrze wiemy. Jaką nam wyrządzono, zostawiając nas w sowieckiej strefie wpływów. Jaką nam wyrządzono napaścią w 1939 roku na Polskę ze strony niemieckiej i ze strony sowieckiej, którą tutaj w Tomaszowie, na Lubelszczyźnie tak mocno Państwo odczuliście. Ci, którzy ją jeszcze pamiętają, ci najstarsi i która pozostała w historii Waszych rodzin, wielkich bitew, które miały tutaj miejsce w 1939 roku, walki partyzanckiej, która toczyła się w czasie II wojny światowej i po wojnie, o prawdziwie wolną, suwerenną, niepodległą Polskę. Morza przelanej krwi i morza cierpienia. To także i pamięć tamtych poległych, tamtych cierpiących zasługuje na to, by dzisiaj za wszelką cenę zapewnić Polsce rozwój i za wszelką cenę realizować polskie interesy. Będziemy o tym decydowali w najbliższym czasie.
Dosłownie za trzy dni będziemy mieli wybory prezydenckie w Polsce. Dla mnie będą one oznaczały rychłe zakończenie mojej prezydenckiej misji po dziesięciu latach jej wykonywania. Ale mam nadzieję, że prezydent, który przyjdzie, będzie realizował taką właśnie politykę. Politykę pamięci historycznej, politykę pamięci o wielkiej ofierze, którą ponieśli Polacy, by żyć w wolnym, suwerennym, niepodległym państwie i wszystkiego tego, co w związku z tym tej pamięci się należy. Nasze wspólne budowanie ojczyzny, która będzie broniła nas swoją siłą i którą my będziemy silni. Także wtedy, kiedy jesteśmy poza granicami. Bo to, że ta ojczyzna będzie umiała chronić słabszych i nie będzie musiała bać się silnych oznacza także to, że Polska i jej dyplomacja i jej siła generalnie na arenie międzynarodowej będzie wystarczająco duża, żeby zawsze obronić Polaków, gdziekolwiek by nie byli na świecie. I że polscy prezydenci w przyszłości, gdyby się zdarzyło jakieś nieszczęście naszym rodakom, gdzieś daleko poza granicami, nie zawahają się, żeby nawet idąc pod prąd, nie wiem, jakiemu oporowi, wysłać tam naszych żołnierzy, nasze siły zbrojne, nasze jednostki po to, żeby ich uratowały. Nie bacząc na koszty i nie bacząc na kwestie jakichkolwiek międzynarodowych relacji. Bo obywatel jest podstawowym dobrem każdego państwa i chciałbym, żeby Polska i polskie władze zawsze o tym pamiętały. To się Polakom należy!
Chciałbym, żebyście Państwo wybrali prezydenta, który przede wszystkim to właśnie będzie miał na względzie – budowanie silnego państwa, budowanie odpornego państwa, budowanie ambitnego państwa, budowanie państwa dla każdego, także w znaczeniu właśnie jego równego i sprawiedliwego rozwoju. Który nie pozwoli, by w Polsce bogaciły się nadmiernie tylko grupy i tylko niektóre jej obszary, ale który będzie dbał o rozwój całego kraju i który będzie na cały kraj spoglądał. Dla którego Tomaszów Lubelski, dla którego Lubin i inne mniejsze miasta w Polsce, we wszystkich jej regionach, będą miały takie samo znaczenie, jak wielka Warszawa, jak Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk czy pobliski Lublin. Bo tak powinna Polska się rozwijać. Ale warunek tego podstawowy jest jeden i o to z całego serca Państwa proszę. Nie tylko apeluję, jako Prezydent Rzeczypospolitej, proszę Państwa, także jako po prostu Andrzej Duda, obywatel Rzeczypospolitej, który też ma jeden głos. I nie tylko będzie mógł, ale ma poczucie, że musi oddać go w niedzielę, że choćby miał gorączkę 40 stopni, bo choroba może zawsze się człowiekowi przytrafić, to wstanie i pójdzie po to, żeby zagłosować w tych wyborach. Proszę, żebyście poszli. Proszę, żebyście namówili do tego swoich najbliższych, sąsiadów. Proszę, żebyście wezwali i poprosili o to wszystkich tych, którzy nawet nie byli w pierwszej turze, żeby w drugiej poszli, że to jest ten fundamentalnie ważny moment, kiedy wszystko się rozstrzygnie, kto będzie Prezydentem Rzeczypospolitej przez następne pięć lat, a może dłużej.
Bardzo dziękuję Państwu! Tak, nie jest dla nikogo tajemnicą, że też będę tak głosował. Ale przede wszystkim proszę, żebyście Państwo niezależnie od wszystkiego, nawet, jeżeli wiecie, że Wasz sąsiad być może czy ktoś z rodziny będzie głosował inaczej, niż Wy byście nawet woleli, proszę, żebyście namówili, żeby poszedł. Dlaczego? Ja Państwu już powiem. Bo ktoś wygra, ale bardzo ważne jest, niezależnie od tego, kto to będzie, żeby ten prezydent mógł, spotkawszy się ze swoimi partnerami na arenie międzynarodowej – czy to na szczycie NATO, czy na spotkaniu prezydentów Grupy Arraiolos, czy w Organizacji Narodów Zjednoczonych w czasie Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku każdego września – powiedzieć: wybrano mnie przy ogromnej frekwencji. Bo to robi wrażenie, że to jest mandat potężny, silny, dany rzeczywiście od narodu. I że to nie jest ktoś, kto został wybrany przez jakiś promil obywateli, tylko że to jest ktoś, kto rzeczywiście jest z woli narodu, tak jak się przyjmuje w demokracji i tak jak u nas jest zgodnie z naszą Konstytucją.
Dlatego proszę, żebyście szli. Potrzebna nam jest bardzo wysoka frekwencja i byłoby najlepiej, gdyby efektem tej frekwencji było też jednoznaczne i wysokie zwycięstwo jednego z kandydatów, bo wtedy ten mandat jego będzie rzeczywiście silny. Mówię to Państwu jako ten, który został w 2020 roku, w bardzo trudnych czasach, jak Państwo pamiętacie w okresie pandemii koronawirusa, wybrany przy oszałamiającej jak na tamten moment frekwencji prawie 70%. To zamknęło usta całej krytyce. Nikt się nie odważył kwestionować tego wyboru. Bo to właśnie ta frekwencja, to przysłowiowe „głosowanie za Polską nogami” przez wyborców i wrzuconymi do urny głosami daje mandat. I o ten mandat dla następnego prezydenta Państwa z całego serca proszę. Idźcie! Idźcie, namawiajcie innych, żeby szli, zabierajcie ich ze sobą, zapraszajcie do swoich samochodów. Proszę, żebyście Państwo podwozili do lokali wyborczych, bo może ktoś ma problem z tym, żeby dotrzeć, może problem z poruszaniem się. Żebyście Państwo pomogli, bo to jest bardzo ważne, żeby ta frekwencja była rzeczywiście wysoka. Dziękuję Państwu za frekwencję na dzisiejszym spotkaniu, jestem wzruszony i wdzięczny.
Dziękuję Szanowni Państwo za to, że przez te wszystkie lata, kiedy sprawowałem urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, mogłem widzieć, jak dbacie o Polskę. Dziękuję za to z całego serca. Mówię w tym aspekcie także o tym udziale w wyborach, mówię w tym aspekcie także i o tych zbudowanych drogach, mówię o tych zrealizowanych inwestycjach. Bo to Waszymi rękami, bo to rękami Waszych przedstawicieli tutaj, na szczeblu lokalnym, ich decyzjami, ich odpowiedzialnością te decyzje zostały zrealizowane, ich mądrością, ich zapobiegliwością i dbałością o sprawy lokalne, o Wasze sprawy. Dziękuję za to z całego serca. Proszę, byście dalej pilnowali Polski, bo to jest fundamentalnie ważne. Bo musimy być bezpieczni. Bo musimy mieć twarde i bezpieczne sojusze. Bo musimy mieć silne więzi polsko–amerykańskie, euroatlantyckie. One są tak naprawdę niezbędne do tego, by zapewnić pokój i spokój. Bo musimy się budować nadal. To jest być może nigdy niekończąca się opowieść, to budowanie silnej Rzeczypospolitej, ale wszystkie zaległości dziejowe musimy nadrobić jak najszybciej i to jest wielkie zadanie. Do tego trzeba odpowiedzialnej polityki i odpowiedzialnych polityków. I o to Państwa z całego serca proszę.
Niech żyje Polska! Boże błogosław Tomaszów! Boże błogosław Lubelszczyznę! Boże błogosław Rzeczpospolitą! I nas wszystkich, Polaków na całym świecie!
Dziękuję!
![029_29-05-2025_Andrzej_Duda_Tomaszów_Lubelski_z_mieszkańcami_MB2_7976.jpg.JPG [762.22 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/5/29/94bdf237cb43c93771afa5fedc4f2797/JPG/prezydent/preview/029_29-05-2025_Andrzej_Duda_Tomaszów_Lubelski_z_mieszkańcami_MB2_7976.jpg.JPG)