Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Szanowni Parlamentarzyści,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Wojewodo, Pani Wicewojewodo,
Szanowny Panie Starosto,
Szanowni Panowie Burmistrzowie,
Szanowni Panowie Przewodniczący, Wójtowie, Radni,
Szanowni Państwo Nauczyciele,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Drodzy Mieszkańcy Koła i powiatu kolskiego!
Może jest to pierwsza wizyta Prezydenta Rzeczypospolitej w Kole, ale królowie dawniej dosyć często tu bywali. Więc i Prezydent mógł się pofatygować.
Może Cię zainteresować Prezydent: Okrągły stół ws. oświaty to dobry pomysł Przede wszystkim to ja chciałem Państwu podziękować za te tablice, które od zeszłego roku w Państwa mieście upamiętniają to, co ważne dla naszej historii, i tych, którzy są ważni dla naszej historii – ale przede wszystkim tej historii tu, w Kole. Dziękuję za tablicę upamiętniającą pierwsze polskie władze powiatu po odzyskaniu przez Rzeczpospolitą niepodległości w 1918 roku. Dziękuję, że pamiętacie o bohaterach tamtych czasów, o tych, którzy o wolną Polskę walczyli, ginęli. Ale że pamiętacie także o tych, którzy wzięli na swoje barki to wielkie dzieło odbudowy Rzeczypospolitej także tutaj, w Kole.
Koło wyzwoliło się spod zaboru rosyjskiego – chociaż tradycyjnie jest to Wielkopolska, ale wtedy było tak, że to był zabór rosyjski. Nie trzeba było więc powstania wielkopolskiego, by Koło wróciło do Rzeczypospolitej. Ale wiem, że wielu mieszkańców tej ziemi także potem w powstaniu wielkopolskim walczyło. Wiem, że o powstaniu wielkopolskim tutaj pamiętacie. Dziękuję za tę pamięć, bo jest ona dla nas niezwykle ważna.
Dziękuję za te tablice, które są tutaj, na urzędzie, pod którymi mogłem przed chwilą złożyć prezydencki wieniec – i tę z 1988 roku upamiętniającą poległych i pomordowanych, i tę z zeszłego roku upamiętniającą tamte władze powiatu z 1918 roku. Dziękuję za tę pamięć.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie lekcje i akademie w szkołach – dziękuję nauczycielom, dyrekcji, że pamiętaliście o odzyskaniu niepodległości, że mówicie o tym uczniom. Dziękuję za tę edukację tak niezwykle ważną dla nas jako narodu i państwa. Bo „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, także w zakresie nauki historii i nauki o bohaterach. Dziękuję za to!
Ale dziękuję też za to, że w zeszłym roku upamiętniliście 550-lecie parlamentaryzmu w Polsce tutaj, w Kole. Bo – jak twierdzą niektórzy – sama nazwa „Koło” oznacza wiec starszyzny rodowej. I prawdopodobnie takie wiece przed wielu wiekami miały miejsce właśnie tutaj, w Waszym dzisiejszym mieście, i dlatego nazywa się ono Koło.
Później były tutaj sejmiki generalne wielkopolskie, a upamiętnienie dotyczy tego z 1468 roku, gdy w obecności właśnie króla – Kazimierza Jagiellończyka – wybierano tutaj przedstawicieli na sejm, który miał się odbyć w Piotrkowie. To właśnie historia polskiego parlamentaryzmu jest związana z Kołem, to tutaj kształtował się polski parlamentaryzm. Chcę bardzo mocno podkreślić: możecie, powinniście i cieszę się, że jesteście z tego dumni. Cieszę się, że upamiętniliście to wmurowaną w lipcu zeszłego roku tutaj, w Kole, tablicą. Bardzo za to dziękuję. Koło to kolebka polskiej demokracji – można tak śmiało powiedzieć.
Dziękuję Wam również za to, jaką macie postawę dzisiaj w naszej wolnej, suwerennej, niepodległej Rzeczypospolitej. Że realizujecie to, co tak tradycyjne właśnie dla Wielkopolski: spokojną, zrównoważoną pracę dla Rzeczypospolitej, dla swojej rodziny, dla rozwoju swojego miasta. Dla mnie jest to bardzo ważne, żeby takie właśnie miasta jak Koło – średniej wielkości – też odczuwały to, że Polska się rozwija, że wzrasta poziom życia. To nie może dotyczyć tylko wielkich miast – jest to polityka, która prowadzi donikąd.
Potrzebna jest nam właśnie taka polityka, która oznacza równy rozwój kraju. Tzn. że z benefitów tego, że mamy wzrost gospodarczy, polskie społeczeństwo będzie korzystało wszędzie. To niezwykle istotne. I wierzę głęboko, że taką właśnie politykę będziemy nadal realizowali. To – oczywiście – przede wszystkim program 500+, ale jest to także polityka stopniowego wzrostu wynagrodzeń tam, gdzie mogą one być podnoszone decyzjami rządu.
W tej chwili mamy protest nauczycieli, którzy domagają się podwyższenia swoich wynagrodzeń. Czy ich generalne oczekiwanie tego, że wynagrodzenia w oświacie będą wzrastały, jest uzasadnione? Tak, jest uzasadnione! I dlatego od samego początku mówię, że w tym zakresie solidaryzuję się z nauczycielami. Bo solidaryzuję się z nimi – zarówno ja, jak i moja żona.
Ale chciałbym jednego: żeby to wszystko odbyło się w atmosferze spokojnych negocjacji i spokojnej dyskusji. Oczywiście nie wykluczam strajku, bo to jest prawo do strajku – można je realizować. Ale proszę także, by umożliwić młodzieży zdanie egzaminów, bo to jest bardzo ważne dla młodych ludzi i ich rodziców. To ma znaczenie fundamentalne.
W takich negocjacjach ważne jest to, by mieć takie postulaty i taką postawę, żeby się spotkać pośrodku i wypracować jakiś kompromis. Wierzę, że ten kompromis zostanie wypracowany, ale chcę bardzo mocno podkreślić, że można go wypracować wyłącznie w drodze spokojnych, rzeczowych negocjacji.
Proszę Państwa – mówię to przede wszystkim do środowiska nauczycielskiego, którego przedstawiciele są tutaj obecni – była dzisiaj u mnie obecna przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego, pani Dorota Gardias. Rozmawialiśmy właśnie o strajku nauczycieli i o propozycji, z którą wyszedł pan premier Mateusz Morawiecki, żeby rozpocząć okrągły stół w sprawie oświaty, edukacji.
Uważam, że ten okrągły stół to dobry pomysł, bo do omówienia są nie tylko kwestie związane z wynagrodzeniami. Tych kwestii jest znacznie więcej. Ale zgodziłem się z propozycją, z jaką przyszła do mnie Pani Przewodnicząca – przyszła do mnie jako do tego, który jest patronem Rady Dialogu Społecznego, bo taka jest zgodnie z ustawą o Radzie Dialogu Społecznego rola Prezydenta Rzeczypospolitej wobec Rady, swoistego honorowego patronatu nad pracami Rady, stąd Rada co roku spotyka się w Pałacu Prezydenckim – żeby ten okrągły stół odbył się w formule rozszerzonej Rady Dialogu Społecznego.
Bo to właśnie Rada jest miejscem debaty i dialogu i są w niej już przecież w tej chwili związki zawodowe, i jest w niej rząd. Więc uważam, że jest to ciekawa propozycja i jestem gotów na potrzeby pracy Rady udostępnić Belweder, aby toczyły się one w eleganckich wnętrzach, które są ku temu odpowiednie, żeby omawiać poważne polskie sprawy. To moja propozycja dla środowiska nauczycielskiego – dla wszystkich, którzy przy tym okrągłym stole mieliby się zgromadzić. Aby rzeczywiście odbyło się to w formule poszerzonej Rady Dialogu Społecznego i żeby te spotkania miały miejsce w Belwederze.
Mam nadzieję, że Pan Premier, który zaproponował okrągły stół, bierze to rozwiązanie pod uwagę, i że w taki właśnie sposób będzie można poszukiwać kompromisu w wielu kwestiach, które są związane z oświatą, a które dzisiaj w Polsce – co wszyscy doskonale wiedzą – nie funkcjonują dobrze. Bo o ile nauczyciele mają swoje uzasadnione oczekiwania, o tyle rodzice też mają wiele pretensji – chociażby to, że dzieciom trzeba dawać korepetycje. Ale co jest bardzo ważne? Usiądźmy i rozmawiajmy.
I dlatego też rozmawiałem z Panem Starostą: jeżeli Państwo Nauczyciele są tutaj i chcą ze mną rozmawiać, proszę wyłonić delegację spośród Państwa Nauczycieli. Mam nadzieję, że Pan Starosta udostępni nam na chwilę któryś z pokoi w starostwie, będziemy mogli spokojnie usiąść i porozmawiać. Jestem gotów do takiej rozmowy z Państwem, żeby także Państwa argumentów wysłuchać. Oczywiście, jeżeli jest taka wola. Jestem na to otwarty.
To ważne, żeby naprawiać Rzeczpospolitą. Mamy bardzo wiele takich obszarów w naszej polityce, w funkcjonowaniu naszej gospodarki i naszego państwa w kwestiach ustrojowych, które ciągle wymagają naprawy. Jesteśmy cały czas państwem, które podnosi się z tamtych czarnych lat komunizmu. Wiem, że długo to trwa. Ale też przez ten czas nie wszystko się udawało. Niestety, wiele zepsuto, w wielu sprawach też nas oszukano.
Ale jesteśmy coraz mądrzejsi i coraz więcej wiemy. Mądrzejsi często – niestety – zdobytymi negatywnymi doświadczeniami, coraz lepiej sobie radzimy. Doganiamy już Europę Zachodnią. Są takie kraje Europy Zachodniej, z którymi PKB Polski już de facto się zrównało. To bardzo dobrze. Podnosi się też cały czas w Polsce poziom życia.
Cieszy, że jest realizowana przez obecny rząd i przeze mnie dobra polityka prorodzinna, program 500+ jest bardzo ważny. Mam nadzieję, że rodziny, które wychowują dzieci i ponoszą ten trud – oczywiście dla siebie, ale patrzę na to, że jest to trud dla Rzeczypospolitej, wychowanie przyszłych pokoleń młodych ludzi, którzy będą tutaj mieszkali, pracowali, będą nadal budowali to państwo wtedy, gdy nas już może nie będzie – że jest to bardzo ważne, by otrzymali oni realne wsparcie ze strony państwa.
Cieszę się, że wreszcie to wsparcie otrzymują poprzez realne pieniądze, które dostają, by mogli żyć na wyższym poziomie, żeby mogli wysłać dzieci na dodatkowe zajęcia, na kolonie i obozy, żeby mogli realizować rodzinny wypoczynek czy to, co po prostu chcą, bo uważają to za potrzebne dla swojej rodziny. Cieszę się, że wreszcie możemy prowadzić taką politykę.
Wierzę, że będziemy mogli także dzięki dobrze funkcjonującej gospodarce i dzięki dobrze realizowanej polityce podatkowej solidarnie dzielić to, co polskie państwo zyskuje dzięki temu, że wreszcie uniemożliwiamy, żeby nas okradano – tak jak do tej pory okradano nas z VAT-u. W ciągu tych niespełna czterech lat udało się odzyskać z VAT-u 50 mld zł w porównaniu z tym, co było do czasu objęcia przeze mnie urzędu Prezydenta i wprowadzenia mądrej polityki realizowanej dzisiaj w tym zakresie przez rząd. 50 mld! To niewyobrażalnie gigantyczna kwota. To m.in. właśnie dlatego może być realizowany program 500+ i inne programy. To m.in. właśnie także dlatego mogą być podnoszone wynagrodzenia.
Wierzę, że uda się rozsądnie podnieść także wynagrodzenia dla nauczycieli. Bo jest to bardzo ważne, żeby nauczyciele godnie żyli. Ta pensja jest bardzo często zupełnie niezła w obszarach wiejskich, ale w miastach – zwłaszcza dużych, gdzie choćby koszty mieszkania są dużo wyższe – ta pensja nie jest wysoka i nauczyciele wcale nie mają lekkiego życia. A nauczyciel, który jest solidny, to taki, który naprawdę dużo pracuje. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo wiem, jak przez wiele lat pracowała moja żona, która uczyła swoich uczniów języka niemieckiego. I mam nadzieję, że będzie mogła jeszcze to robić, gdy zakończymy nasze urzędowanie.
Ale dla mnie najważniejsze jest jedno: żebym w dniu, gdy zakończę swoją służbę prezydencką, pytając zwykłą polską rodzinę: „Jak wam się dzisiaj żyje w porównaniu z dniem, gdy obejmowałem urząd Prezydenta Rzeczypospolitej?”, mógł usłyszeć: „Proszę pana, żyje nam się zdecydowanie lepiej, żyjemy na wyższym poziomie, wygodniej, spokojniej” – to będzie dla mnie największa satysfakcja. Nie potrzebuję żadnej innej, to mi znakomicie wystarczy.
Dziękuję Państwu za tę sumienną, taką wielkopolską pracę dla Rzeczypospolitej. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Wiem, że jest tutaj, w Kole, wielu przedsiębiorców. Ale wiem też – i cieszę się bardzo – że w ciągu tych ostatnich lat tak drastycznie spadło tutaj bezrobocie. Wynosiło przecież 12 proc., dzisiaj – trochę ponad 4 proc. To gigantyczny progres. Cieszę się ogromnie, że tak wiele więcej ludzi ma dzisiaj pracę i mogą dzięki niej utrzymać swoje rodziny. Dziękuję wszystkim przedsiębiorcom, którzy zatrudniają pracowników, którzy płacą swoim pracownikom godne pieniądze i traktują ich uczciwie.
Chcę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: są Państwo wspaniałymi budowniczymi Rzeczypospolitej. I dziękuję wszystkim solidnym pracownikom – wszystkim, którzy na co dzień solidnie pracują dla swojej rodziny, ale tym samym także dla Rzeczypospolitej. Życzę Państwu, żeby polityka w naszym kraju była dobrze prowadzona. I żeby rządzący zawsze byli odpowiedzialni. To wystarczy, żeby Polska rozwijała się dobrze.
Dziękuję.