Menu rozwijane

04 lipca 2024

Szanowna Pani Marszałek, 
Szanowny Panie Marszałku Sejmu, 
Wielce Szanowni Panie i Panowie Marszałkowie Senatu przez wszystkie kadencje od 1989 roku, 
Szanowni Państwo Wicemarszałkowie, 
Szanowni Panie i Panowie Senatorowie, 
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie, 
Szanowni Panowie Prezesi i Przewodniczący, 
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście, 
Wielce Szanowni Państwo!

Emocje towarzyszące wyborom parlamentarnym – tamtym, pamiętnym – 4 czerwca 1989 roku zapadły w pamięć wszystkim, zapisały się w historii i są do dziś wspominane przez wszystkich, którzy w nich uczestniczyli i głęboko je przeżywali. Sam wspominam tamten czas jako zupełnie wyjątkowy. Miałem wtedy 17 lat, ale mimo młodego wieku miałem pełną świadomość, że nieczęsto zdarza się człowiekowi w życiu być świadkiem wydarzeń zupełnie wyjątkowych, wydarzeń bezspornie przełomowych, decydujących o losach ojczyzny na całe dziesięciolecia, a – jak się potem okazało – także i decydujących o losach Europy, a może nawet można powiedzieć, że wielu części świata.

Wybory czerwcowe rozpoczęły faktycznie coś, co śmiało można dzisiaj nazwać demontażem komunizmu. Polacy swoją działalnością, swoim oporem i wreszcie swoją decyzją podjętą w tamtych dniach dokonali przełomu, przełamali ustrój, który miał trwać wieczność, i doprowadzili w istocie do zmiany na świecie. Tak naprawdę doprowadzili do upadku muru berlińskiego i upadku żelaznej kurtyny. To wielka zasługa pokolenia moich rodziców, a także moich dziadków.

Szanowni Państwo!

Te wybory przerwały czas powszechnego zniechęcenia. Przerwały zastój, który w naszym kraju nastał po czarnych dniach stanu wojennego – po tym, kiedy komuniści zerwali się do ostatniej brutalnej walki przeciwko narodowi, przeciwko woli społeczeństwa dążenia do niepodległego, suwerennego państwa, dążenia do wolności. Wiosną 1989 roku głosujący masowo Polacy z nową energią i nadzieją ujęli los we własne dłonie. To była wielka radość móc uczestniczyć w wolnych, demokratycznych wyborach i swobodnie decydować o przyszłości swojego kraju.

Ale sięgając pamięcią, dzisiaj z tego miejsca trzeba przypomnieć, że wybory do Sejmu – tamte pierwsze – w istocie nie były w pełni wolne. Były wolne tylko w 35 proc. Natomiast zgodnie z porozumieniem zawartym przy Okrągłym Stole to właśnie wybory do odradzającego się Senatu były w istocie pierwszymi wyborami w pełni wolnymi. To dlatego właśnie w nich wyraził się najwybitniej i najdobitniej głos narodu, a wynik głosowania uznano za najbardziej miarodajny i jednoznaczny rezultat wielkiego plebiscytu, w którym Polacy opowiedzieli się za demokracją, za gospodarką rynkową, za orientacją prozachodnią i powrotem do wspólnoty wolnego świata.

Komuniści nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach mówili wtedy o destabilizacji, mówili wtedy o naruszeniu elementarnego porządku. W istocie właśnie wracał elementarny porządek, właśnie wracała prawdziwa demokracja, właśnie narody – zwłaszcza narody naszej części Europy – mogły naprawdę zacząć decydować o sobie, wyrażać swoją wolę i wybierać w sposób prawdziwy swoją władzę.

Senat stał się jednym z symboli odrodzenia Polski wolnej i demokratycznej, nawiązaniem do świetnej tradycji I i II Rzeczypospolitej, znakiem naszej narodowej dumy i niezależności oraz woli powrotu do wielkiego polskiego dziedzictwa ustrojowego. Także z wystąpień senatorów I kadencji przebijała świadomość wagi tego przełomu – zrozumienie, jak wielkim zobowiązaniem jest przyjęcie i sprawowanie senatorskiego mandatu.

Dokładnie 35 lat temu, podczas inauguracyjnego posiedzenia odrodzonego Senatu, wybrany na Marszałka tej izby Prof. Andrzej Stelmachowski powiedział: „Myślę, że – podobnie jak Państwo – czuję pewne ciśnienie historii, bo przecież Senat Najjaśniejszej Rzeczypospolitej towarzyszył jej dziejom od wielu setek lat w chwilach dobrych i złych. I oto teraz, po 50–letniej bez mała przerwie, znowu wraca do istnienia. (…) Związane są z nim wielkie nadzieje. Obyśmy im sprostali. Obyśmy nigdy nie zapomnieli o naszej służebnej roli wobec narodu, wobec Polski. Tak bardzo bym pragnął, byśmy mogli przyczynić się do budowy Polski w pełni niepodległej, a jednocześnie przyjaznej wszystkim sąsiadom; nie tylko zasobnej, ale i realizującej zasady sprawiedliwości społecznej, energicznie rządzonej, ale jednocześnie zapewniającej wolności obywatelskie”.

Wielce Szanowna Pani Marszałek, 
Szanowni Państwo Senatorowie,
Szanowni Zgromadzeni!

Pierwszoplanowym zadaniem Senatu jest współtworzenie prawa – najczęściej poprzez pracę nad ustawami przyjętymi przez Sejm, ale też w drodze własnej inicjatywy ustawodawczej. Izba wyższa szczególnie intensywnie korzystała z tego uprawnienia podczas swojej pierwszej, niezwykle pracowitej, a przy tym – co trzeba przypomnieć – także i skróconej kadencji. Ustawa o samorządzie terytorialnym, ordynacja wyborcza do rad gmin, ustawa o pracownikach samorządowych i ustawa o zmianie konstytucji umożliwiły przywrócenie wolnej, demokratycznej samorządności.

Senat był także inicjatorem uchwalenia ustawy o referendum gminnym. Z inicjatywy Senatu przyjęto ustawę o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. Przywrócono święto 3 Maja – uroczyście obchodzone w II Rzeczypospolitej, lecz po wojnie zniesione przez reżim komunistyczny. Na podstawie senackiego projektu została też uchwalona ustawa o zwrocie korzyści uzyskanych niesłusznie kosztem skarbu państwa lub innych państwowych osób prawnych wskutek zbyt niskiej wyceny mienia państwowego. Dzięki inicjatywie Senatu Sejm przyjął także ustawy o organizacjach pracodawców oraz o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Z kolei w II kadencji szczególnie znaczące było uchwalenie w dniu 17 października 1992 roku małej konstytucji, czyli ustawy o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą oraz o samorządzie terytorialnym. Po uchwaleniu Konstytucji Rzeczypospolitej w 1997 roku – pomimo zdecydowanie mniejszych w porównaniu z Sejmem kompetencji – pozycja Senatu umocniła się. Izba wyższa stała się trwałym elementem ustroju politycznego wolnej Polski.

Nie sposób dzisiaj wymienić wszystkich istotnych projektów ustaw, które w kolejnych kadencjach z inicjatywy Senatu stały się w Polsce obowiązującym prawem. Wystarczy wspomnieć, że były to akty tej wagi i rangi, co ustawa o przyznaniu uprawnień kombatanckich osobom, które zmarły lub zostały poszkodowane w wyniku udziału w wydarzeniach na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku; ustawy o obywatelstwie polskim, o repatriacji oraz o mieniu zabużańskim. To także nowelizacja Prawa bankowego regulująca kwestie związane z rachunkami uśpionymi – co znacząco ułatwiło spadkobiercom dostęp do środków dziedziczonych po zmarłych. To wreszcie ustawa, na mocy której utworzono Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

W wyniku uzgodnień zawartych w 2006 roku Senat przyjął na siebie zadanie tworzenia projektów ustaw stanowiących realizację wyroków Trybunału Konstytucyjnego i występowania w tych sprawach z inicjatywą ustawodawczą do Sejmu – po to, aby rozwiązać problem narastających zaległości w poprawianiu niekonstytucyjnych przepisów. Zadania związane z wykonywaniem orzeczeń sądu konstytucyjnego weszły na trwałe do katalogu kompetencji Senatu i stały się jednym z jego najważniejszych zadań. Z inicjatywy Senatu w 2014 roku została również uchwalona ustawa o petycjach. Na jej podstawie od 6 września 2015 roku obywatele mogą znacząco wpływać na stanowienie prawa, wnosząc petycje, m.in. właśnie do Senatu. Wszystko to składa się na niezwykle zróżnicowany i cenny dorobek legislacyjny.

Trzeba też zaznaczyć, że – nawiązując do spuścizny Senatu II Rzeczypospolitej – odrodzony Senat znów otoczył opieką Polonię i Polaków za granicą, angażując się w pogłębianie ich więzi z ojczyzną i rodakami w kraju. Do rangi symbolu urasta fakt, że sprawami wielomilionowej diaspory polskiej zajmuje się jeden z najwyższych konstytucyjnych organów naszego państwa: izba wyższa parlamentu.

Panie i Panowie Senatorowie,
Szanowni Państwo!

Upamiętniając dokonania Senatu Rzeczypospolitej minionych kadencji, powinniśmy także wybiec myślą w przyszłość – tak, aby doświadczenia minionych dekad były wykorzystane z pożytkiem dla obecnych i przyszłych pokoleń Polaków. Składający ślubowanie senatorowie zobowiązują się „rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec narodu, strzec suwerenności ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”. Jestem przekonany, że zawsze będzie to najważniejszym nakazem dla każdego z Pań i Panów Senatorów – i że również Państwo dobrze zapiszą się na kartach historii tej wysokiej izby.

Jako izba refleksji i spadkobierca wcześniejszego nawet od Sejmu organu doradczego polskich monarchów – którego misja i etos nawiązywały z kolei do senatu starożytnego Rzymu – Senat Rzeczypospolitej Polskiej powinien świecić przykładem jako gremium prawdziwych państwowców przedkładających polską rację stanu ponad wszelkie doraźne gry polityczne, ambicje partyjne i partykularne dążenia różnego rodzaju grup interesu.

Jako kontynuatorzy wielowiekowych tradycji parlamentaryzmu powinni Państwo – wszyscy razem i każdy z osobna – nie tylko być aktywnymi, konstruktywnymi recenzentami efektów pracy Sejmu, nie tylko rozważnymi współdecydentami w sprawach obsady personalnej wielu ważnych organów i urzędów, ale też moderatorami nieraz nazbyt gorących sporów politycznych oraz strażnikami niezakłóconej ciągłości i efektywności pracy złożonych mechanizmów, jakimi są nasze państwo i jego ustrój. To absolutnie konieczny warunek tego, abyśmy sprostali wyjątkowym wyzwaniom tego czasu, związanym przede wszystkim z bezpieczeństwem, niezawisłością i rozwojem cywilizacyjnym naszej ojczyzny.

Ufam, że w tym dziele Senat położy kolejne istotne zasługi i zapisze wiele pięknych kart w annałach polskiego parlamentaryzmu. Tego życzę dziś wszystkim Państwu Senatorom, tego życzę Rzeczypospolitej, tego życzę naszej ojczyźnie i wszystkim moim rodakom na całym świecie.

Dziękuję bardzo.

Może Cię zainteresować Uroczystości z okazji 35-lecia odrodzonego Senatu z udziałem Prezydenta RP