To ogromna sprzętowa pomoc amerykańska – ogromne miliardy – ona jest w tej chwili absolutnie konieczna. I cieszę się bardzo, że ta decyzja została podjęta – podkreślał Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z Vassy Kapelos dla kanadyjskiej stacji CTV News.
– To bardzo ważne. Cieszę się z tego, bo to oznacza, że Ukraina będzie w stanie przeciwstawiać się skutecznie rosyjskiej agresji – mówił. Jak wyjaśnił, istnieje „wielkie zagrożenie rosyjską ofensywą w najbliższym czasie na froncie przeciwko Ukrainie”.
– Tę ofensywę trzeba za wszelką cenę zatrzymać, bo – jak powtarzałem i powtarzam wszystkim, w ostatnim czasie przede wszystkim właśnie amerykańskim politykom – musimy zatrzymać rosyjski imperializm. Rosyjski imperializm nie może zwyciężyć. Bo jeżeli rosyjski imperializm zwycięży na Ukrainie, pójdzie dalej, bo jest niezaspokojony. Będzie pożerał kolejne państwa i kolejne narody – podkreślił Andrzej Duda.
Zaznaczył, że teraz najważniejsze jest, by przed rozpoczęciem sezonu letniego dostarczyć Ukrainie uzbrojenie, „dlatego każda pomoc jest ogromnie cenna”.
Prezydent został także zapytany o stanowisko Donalda Trumpa wobec pomocy dla Ukrainy i ewentualny wpływ jego spotkania z Andrzejem Dudą na zmianę stanowiska. Prezydent mówił, że jest „przekonany”, że Prezydent Donald Trump cały czas uważał obronienie się Ukrainy przed rosyjską agresją za strategiczny interes także Stanów Zjednoczonych.
– Powiedziałem [Donaldowi Trumpowi] to, co mówię generalnie do wszystkich amerykańskich polityków: że dzisiaj Ukraińcy, broniąc swojej ojczyzny, jeżeli otrzymają wsparcie, mogą zatrzymać rosyjski imperializm i mogą zatrzymać potencjalną wojnę. Jeżeli się im nie pomoże, jeżeli oni tego wsparcia nie otrzymają, to być może stanie się katastrofa. Rosja, idąc dalej w swoich zapędach imperialnych, będzie atakowała kolejne kraje. I wtedy potrzebna będzie amerykańska interwencja zbrojna – powiedział.
Jak dodał, to by oznaczało, że znowu – tak jak w czasie I i II wojny światowej – amerykańscy żołnierze będą musieli przyjechać do Europy. – Dzisiaj można uniknąć kolejnej takiej sytuacji, po prostu płacąc tylko pieniądze. I to się na pewno amerykańskiemu podatnikowi opłaca: zatrzymać tę wojnę dzięki pieniądzom, nie poświęcając życia amerykańskich żołnierzy – kontynuował Andrzej Duda.
Na pytanie, czy istnieje obawa, że Polska stanie się kolejnym celem Władimira Putina, Prezydent odpowiedział, że trzeba przewidywać taką sytuację. – Przewidujemy ją i właśnie dlatego dzisiaj w Polsce wydajemy na obronność ponad 4 proc. PKB. Zresztą za akceptacją polskiego społeczeństwa, bo nikt w Polsce nie protestuje przeciwko tak wielkiemu na przestrzeni ostatnich lat wzrostowi wydatków na obronność, jaki rzeczywiście nastąpił. Dzisiaj to jest ponad 4 proc. naszego PKB – mówił.
Prezydent zauważył, że dziś mamy do czynienia z podobną sytuacją, jak w czasie zimnej wojny. – Dzisiaj Rosja – już nie sowiecka, ale po prostu Rosja – ma ambicje: chce opanować inne kraje i robi to dzisiaj, atakując Ukrainę. Odrodził się jej imperializm. I moja odpowiedź jest prosta: musimy zwiększać wydatki na obronność. Stąd moja propozycja podniesienia wydatków na obronność w państwach NATO do co najmniej 3 proc. PKB. Po to, żeby pokazać, że jesteśmy gotowi, że jesteśmy sprawni, że nie damy się zaatakować. A jeżeli ktoś by się odważył nas zaatakować, to że po prostu zostanie w zdecydowany sposób odparty, że po prostu Zachód wygra. Tym bardziej, że wojna na Ukrainie pokazała, że pod względem technologicznym pomiędzy Zachodem a Rosją jest przepaść – wyjaśnił.
– Bardzo cenię to, że w ostatnim czasie władze kanadyjskie po raz kolejny podjęły decyzję o wzroście wydatków na obronność. To jest właściwa tendencja, właściwy trend. I za to właśnie dziękowałem też Premierowi Justinowi Trudeau. Bo to jest przecież decyzja, którą władze kanadyjskie podjęły dosłownie w ostatnich tygodniach. Więc bardzo mnie to cieszy – mówił Prezydent.
Andrzej Duda odniósł się również do swojej wcześniejszej wypowiedzi o woli do uczestnictwa w NATO–wskim programie rozlokowania broni nuklearnej na terytorium Polski. – To nie jest żadna nowa informacja. My od bardzo dawna, od szeregu lat powtarzamy, że jeżeli taka będzie decyzja sojuszników, żeby w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego poszerzyć program Nuclear Sharing o Polskę, to jesteśmy na to gotowi – skomentował. Jak dodał, jest to kwestia wzmacniania bezpieczeństwa Europy, budowania „architektury bezpieczeństwa” – wyjaśnił. – A ta architektura bezpieczeństwa wymaga dzisiaj przebudowy poprzez przesunięcie istotnych instalacji obronnych i istotnych instalacji militarnych także do państw NATO, które wcześniej w NATO nie były – dodał.
– I to nie jest tak, że Zachód prowokuje Rosję, że NATO prowokuje Rosję. To odwrotnie: to Rosja prowokuje Zachód, to Rosja od lat dokonuje militaryzacji – zarówno okręgu królewieckiego, jak i Białorusi. I to, co dzisiaj robi NATO i co my proponujemy, żeby robiło NATO, to jest tylko i wyłącznie odpowiedź na ofensywną politykę rosyjską, której brutalność dzisiaj widać na Ukrainie – mówił Andrzej Duda, wyjaśniając, że widać dziś, jak Rosja „na powrót stała się niebezpieczna”, relokuje swoją broń nuklearną w kierunku zachodnim – na Białoruś, do okręgu królewieckiego.
Zaznaczył przy tym, że żadnych podjętych w tej materii decyzji nie ma. – Ja nie uczestniczyłem w podejmowaniu takich decyzji i nic o takich decyzjach nie wiem. Więc mogę odpowiedzialnie powiedzieć: nie ma takich decyzji – podkreślił.
Andrzej Duda został zapytany, czy Polska byłaby zainteresowana dostawami gazu LNG z Kanady. – Oczywiście, że tak. Jeżeli tylko Kanada byłaby gotowa wysyłać gaz LNG do Polski – odparł. Prezydent przypomniał, że możliwości przeładunkowe terminalu w Świnoujściu są w tej chwili zwiększane, a w planach jest także postawienie kolejnego terminala – w Gdańsku. Zwrócił uwagę, że Polska mogłaby być zainteresowana dostawami z Kanady tym bardziej, że w inwestycji związanej z jednym z terminali LNG na wschodnim wybrzeżu Kanady partycypuje polski koncern PKN Orlen.
Prezydent ocenił w wywiadzie, że miał „bardzo dobre” spotkanie z premierem Justinem Trudeau. – Mieliśmy, jak zawsze, bardzo dobrą rozmowę. Bo współpracujemy ze sobą, także jeżeli chodzi o pomoc dla Ukrainy. Wspólnie prowadziliśmy m.in. szkolenia załóg ukraińskich do obsługi czołgów Leopard – powiedział.
– Rozmawialiśmy również o kwestiach energetycznych. Mam wielką nadzieję na współpracę w zakresie wodoru – podkreślił Prezydent, który podczas wizyty w Kanadzie był gościem honorowym Konwencji Wodorowej w Edmonton. – Jesteśmy trzecim w Unii Europejskiej i piątym na świecie producentem wodoru. W związku z tym nasz potencjał w zakresie produkcji wodoru jest ogromny – stwierdził.
Wywiad przeprowadzono w Edmonton podczas wizyty Pary Prezydenckiej w Kanadzie.
![002_1_PAD_wywiad_stacja_CTV_News_20240423_MB2_0481.jpg [876.70 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/4/23/16619c325029f5364ac7e1cfe6312971/jpg/prezydent/preview/002_1_PAD_wywiad_stacja_CTV_News_20240423_MB2_0481.jpg)