Agata Konarska: Trwa druga odsłona szóstej edycji Kongresu 590, a Państwa i moim gościem w studiu kongresowym jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Pan Andrzej Duda. Witam serdecznie, Panie Prezydencie.
Prezydent RP Andrzej Duda: Dzień dobry, witam Panią Redaktor, witam też naszych widzów.
Panie Prezydencie, od pierwszej edycji Kongres 590 odbywa się pod Pana honorowym patronatem. Jak z Pana perspektywy rozwija się na przestrzeni tych kilku lat to przedsięwzięcie i jak ważne jest to wydarzenie dla polskiej gospodarki i przedsiębiorczości?
Ono ma dla mnie dwa elementy. Z jednej strony jest to właśnie bardzo ważne wydarzenie dla polskiej gospodarki i polskiej przedsiębiorczości, promujące także – w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu – polską markę. Bo 590 na początku kodu kreskowego to jego polski fragment. Jeżeli coś ma ten kod, to znaczy, że zostało wyprodukowane w Polsce.
Poza tym jednym elementem, ogólnie odnoszącym się do polskiej gospodarki, jej rozwoju, dyskusji, które tutaj się toczą – bardzo ciekawych zresztą – drugim elementem jest dla mnie prezydencka Nagroda Gospodarcza. Ogromnie się cieszę, że znowu mogłem wczoraj wręczyć te nagrody tutaj, w Rzeszowie.
Zresztą bardzo serdecznie dziękuję Pani Redaktor za ogromną, nieocenioną pomoc, żeby ta gala odbyła się w sposób elegancki, doceniając przedsiębiorców, którzy rzeczywiście absolutnie zasługują na to, żeby ich wyróżnić.
Bardzo mi było miło, dziękuję.
Bardzo się cieszę, że udało nam się to przeprowadzić w tak sprawny i – jak mówię – bardzo elegancki sposób. Tym bardziej że – jak zapewniał przewodniczący kapituły nagrody – konkurencja była bardzo silna i niełatwo było wybrać trzy firmy, które ostatecznie były niejako przedstawiane Prezydentowi Rzeczypospolitej do tego, by spośród nich wybrać zwycięzcę. Zresztą powtarzałem to wczoraj kilkakrotnie.
Więc ten Kongres ma takie dwa elementy i cieszę się bardzo, że mógł wrócić do Rzeszowa. Odbywał się w tym roku w sposób specyficzny. Pierwsza połowa była w Warszawie. Zresztą też bardzo ciekawa, bo akurat był obecny Pan Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen i razem byliśmy na panelu Polska-Austria „Green Future” – czyli zielona przyszłość – właśnie o technologiach proklimatycznych, o technologiach służących ochronie powietrza, ochronie klimatu, o związanej z tym przyszłości, o współpracy między naszymi krajami. Tak że widać, że Kongres w tym zakresie jest absolutnie na czasie i śmiało można mówić, że to jest taki top of the top.
Obecność Prezydenta Austrii na tej październikowej odsłonie w Warszawie Kongresu 590 rzeczywiście nadała takiego wymiaru międzynarodowego. Czy z Pana perspektywy i punktu widzenia to byłoby cenne, żeby tego typu spotkania – właśnie czy dwustronne forum, czy międzynarodowe – na wysokim szczeblu odbywały się w trakcie Kongresu?
Oczywiście, że tak. Dlatego że patrzę z radością, że ten Kongres – mimo wszystkich trudności związanych z pandemią koronawirusa – nie traci swojego rozpędu. Chciałbym, żeby odbywał się właśnie tutaj, w Rzeszowie, w tej części Polski, która – co akcentowałem wielokrotnie, mówiłem o tym także wczoraj w swoim wystąpieniu podczas wręczania nagród prezydenckich – przez lata była zaniedbywana; gdzie nie inwestowano, mówię o całej tzw. ścianie wschodniej, czyli o województwach, które leżą przy wschodniej granicy Rzeczypospolitej; gdzie w związku z tym trudniej prowadziło się działalność gospodarczą, ponieważ trudniej było dojechać; było gorzej z komunikacją, młodzież stąd wyjeżdżała, nie umiejąc znaleźć tu swojej szansy.
W ciągu ostatnich lat zmieniamy to bardzo dynamicznie. Cieszę się, że zaczęła się budowa Via Carpatii, że właśnie poprzez Polskę wschodnią granica litewska zostanie spięta z granicą słowacką w ciągu kilku lat. Dzisiaj prawie że na całej długości tej drogi toczą się już roboty budowlane – ona jest w budowie. Więc jest to bardzo ambitne zadanie. Ponad 700 km drogi – to naprawdę olbrzymia inwestycja. Ta droga przejdzie przez autostrady A2 i A4, więc będzie to skrzyżowanie z najważniejszymi arteriami Europy w kierunkach wschód-zachód. Via Carpatia jest dla mnie wielką szansą rozwojową.
Ale stanowi ona element szerokiego programu Trójmorza, czyli współpracy państw Europy Środkowej w ramach Unii Europejskiej, gdzie spinamy państwa bałtyckie Unii Europejskiej z państwami Unii Europejskiej, które leżą nad Morzem Czarnym i Adriatykiem. W związku z powyższym jest to wielki program rozwoju naszej części Europy.
Mam nadzieję, że Kongres 590 zdoła zogniskować na sobie gospodarczą uwagę także naszych partnerów z krajów Trójmorza, za którymi idą nasi wielcy partnerzy – bo przecież partnerami Trójmorza są dziś Stany Zjednoczone i Niemcy, na temat partnerstwa rozmawiamy w tej chwili z Japonią, której przedstawiciel był obecny po raz pierwszy na spotkaniu Trójmorza w tym roku. Więc zainteresowanie Trójmorzem jest rzeczywiście bardzo duże.
A tu właśnie – Podkarpacie, Lubelszczyzna, Podlasie – to są te rejony, które w sposób szczególny zwracają uwagę, bo w ostatnich latach rozwijają się niezwykle dynamicznie. A trzeba pamiętać, że całe Trójmorze to 112 mln mieszkańców Unii Europejskiej. Więc jest to olbrzymia jej część, gdzie my stanowimy – śmiało można powiedzieć – serce: pod względem geograficznym, ale także jesteśmy tutaj największym krajem. Więc ten rozwój w naszej części Europy przy okazji jest jeszcze ogromnie przyspieszony – nadrabiamy w tej chwili zaległości, dając tym samym wielką szansę inwestycyjną.
Nagroda Gospodarcza Prezydenta cieszy się ogromnym prestiżem. Ale także dlatego, że spośród tej trójki nominowanych to potem Pan Prezydent osobiście wybiera tego zwycięzcę i laureata. Jak Pan wczoraj podkreślał, to wcale nie jest takie proste. Jaka zatem główna idea Panu przyświeca przy podejmowaniu tej ostatecznej decyzji, jakie kryterium?
Kryteriów, które są oceniane, jest bardzo wiele. Oczywiście to jest tak, że te trzy podmioty zostają wybrane przez kapitułę. Chcę bardzo mocno podkreślić: w kapitule są sami eksperci, nie ma tam ani jednego polityka. Jedynym politykiem, który tutaj się włącza na samym końcu, jestem ja.
Panowie profesorowie przewodniczący i wiceprzewodniczący kapituły – pan prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, i pan prof. Krzysztof Opolski – spotykają się ze mną, by przedstawić mi decyzję kapituły, wskazując właśnie po te trzy podmioty w poszczególnych kategoriach i wskazując zarazem, jak przebiegała ocena według poszczególnych kryteriów, które są oceniane: co podano w zgłoszeniu, jakie były informacje, jak wygląda skala zatrudnienia, jakie są przychody firmy, jaka jest wielkość firmy – bardzo wiele czynników jest tam ocenianych.
Więc śmiało można powiedzieć, że ta ocena biegnie bardzo szeroko. No i – oczywiście – to się bardzo różnie układa. W jednej przestrzeni jest troszkę lepiej w firmie, w drugiej jest troszkę gorzej. A ja w danym momencie, biorąc pod uwagę kryteria nagrody – to znaczy jaka to jest nagroda: czy najlepsza firma w ekspansji zagranicznej, czy najlepsza firma w rozwoju wewnątrzkrajowym – staram się kierować takimi kryteriami, że na przykład ostatnio bardzo wzrosło tam zatrudnienie. To jest dla mnie czynnik korzystny. Bo to znaczy, że firma nie tylko się rozwija, ale jeszcze daje miejsca pracy, co ma dla mnie – oczywiście – ogromne znaczenie.
Zresztą dziękowałem wczoraj wszystkim przedsiębiorcom, przedstawicielom firm za to właśnie, że zatrudniają, że jesteśmy dzisiaj w tak świetnej sytuacji, jeżeli chodzi o brak bezrobocia w Polsce w skali Unii Europejskiej. Jesteśmy na czołowych miejscach w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o to, że mamy po prostu wysokie zatrudnienie, a niskie bezrobocie, co – oczywiście – jest ogromnie korzystne i niezwykle ważne dla rozwoju gospodarczego, społecznego, w ogóle dla rozwoju kraju.
Patrząc z punktu widzenia gospodarki jako całości, a przede wszystkim tych firm – ten konkurs ma dla mnie ogromne znaczenie, bo dla mnie jest to też w jakimś sensie taki przegląd gospodarczy. Do konkursu o nagrodę prezydencką co roku firmy zgłaszane są zewnętrznie, przez różne podmioty – przez agencje, stowarzyszenia, urzędy marszałkowskie poszczególnych województw – więc tych podmiotów jest bardzo wiele. Wszystkie w żaden sposób nie są związane formalnie z Kancelarią Prezydenta. I stąd ten konkurs – w moim przekonaniu – ma rzeczywiście niezwykle obiektywny wymiar.
Co tegoroczna edycja nam powiedziała o kondycji polskich przedsiębiorstw? To kolejny trudny rok jednak mimo wszystko dla polskiej gospodarki. Cały czas zmagamy się z pandemią.
Oczywiście są branże, które w dobie pandemii koronawirusa wręcz eksplodowały – śmiało można powiedzieć. Rozwój choćby sektora IT w tym czasie i w ogóle wszystkiego, co z IT związane, był ogromny. Paradoksalnie uczynił się ogromny postęp.
To była szansa, która została wykorzystana.
Wiem z Ministerstwa Cyfryzacji, że wszystkie szkoły w Polsce są już w tej chwili podpięte do szerokopasmowego internetu – przez pandemię ten proces właśnie przyspieszył i udało się go dokończyć, bo internet był w szkołach po prostu ogromnie potrzebny – że zwiększyło się zaopatrzenie szkół i uczniów w sprzęt komputerowy. Więc śmiało można powiedzieć, że są to plusy pandemii.
Ale – oczywiście – są branże, które bardzo ucierpiały. Choćby szeroko pojęta branża turystyczna: m.in. branża hotelarska, pensjonaty, restauracje. Niestety, tutaj są podmioty, które upadły, i są takie punkty, które po prostu zostały zlikwidowane. To na pewno jest coś, co będzie odrabiane przez lata. Ale tak to jest.
Wspomniał Pan o tej szansie, która została wykorzystana przez część podmiotów gospodarczych, przez część firm; o tych najnowszych technologiach, które zaistniały w większym stopniu w naszym życiu dzięki pandemii. Można powiedzieć, że tu, na Podkarpaciu, ta innowacyjność też jest takim znakiem rozpoznawczym – i powinna być, jeśli chodzi o całą polską gospodarkę?
Jest, tak jak wspomniałem o tych szkołach. Akurat to jest taka myśl, która nasunęła mi się, gdy wspominałem jeden z nie tak dawnych wyjazdów tu właśnie, na granicę dwóch województw – lubelskiego i podkarpackiego. Autentycznie w oddaleniu od jakiegokolwiek, nie tylko większego, nawet średniej wielkości, nawet troszkę większego miasta, dosłownie w absolutnie wiejskim terenie, przyjechałem do wiejskiej szkoły, rozmawiam z panem dyrektorem, podpytuję: „No a jak było ze zdalną nauką, jak to wygląda? A jak z informatyzacją?”.
Pan dyrektor mówi: „Nie, mamy w szkole szerokopasmowy internet, wszystko jest, wyposażenie. Na początku był trochę problem, potem dostaliśmy dla uczniów więcej wyposażenia. Tak że w zasadzie po stosunkowo krótkim czasie problemu już nie było”.
Więc to pokazuje, że ten rozwój rzeczywiście nastąpił. Dostęp do internetu, jakość tego dostępu do internetu – to wszystko w międzyczasie się zmieniło. Co, oczywiście, mam nadzieję zostanie i pozwoli nam w przyszłości, kiedy już, daj Boże, nie będzie śladu po pandemii koronawirusa, już będziemy o niej zapominać – mam taką nadzieję – to wszystko pozwoli nam się dalej szybko rozwijać.
A my cały czas nadganiamy. Bo o tym trzeba pamiętać. Cały czas gonimy bogate państwa Zachodu, poziom życia, który tam jest. Celem jest stałe podwyższanie poziomu życia w naszym kraju, żeby po prostu ludziom żyło się lepiej, wygodniej, spokojniej.
To może się dziać także dzięki innowacjom. Są dwie kategorie, jeśli chodzi o Nagrodę Gospodarczą Prezydenta – zarówno start-upy, jak i badania + rozwój, gdzie nie tylko firmy, ale też instytuty naukowe są nagradzane.
Tak, ale też bardzo ważne dla mnie jest to, byśmy nie tylko byli tą – oczywiście – przysłowiową montownią, gdzie technologie przychodzą z zachodu Europy czy zza oceanu, a my tylko wykorzystujemy technologie, które kto inny wymyślił.
Mamy w Polsce niezwykle inteligentnych ludzi, świetnych inżynierów, mamy co roku dziesiątki tysięcy absolwentów bardzo dobrze działających polskich wyższych uczelni, choćby technicznych. Chodzi o tworzenie u nas centrów badawczo-rozwojowych naszych, polskich i wymyślanie polskich innowacji, polskich nowoczesnych rozwiązań – można je dzisiaj zobaczyć tutaj, choćby w czasie Kongresu 590, bo część tych innowacji jest tu prezentowana właśnie przez start-upy; pokazują one różne nowoczesne rozwiązania, które wypracowały. O to właśnie chodzi.
Dlatego te centra badawczo-rozwojowe są tak ważne i dlatego zachęcam wszystkie firmy i podmioty, które tylko mają taką możliwość, by takie centra badawczo-rozwojowe tworzyć, by młodzież mogła się rozwijać, by mogła w tych centrach realizować swoją kreatywność. O to chodzi. To jest właśnie nowoczesny rozwój.
Żeby młodzi nam nie wyjeżdżali za granicę i żeby im tam nie proponowano pracy, bo oni tam wtedy tworzą, wymyślają i to tam zostaje. Oczywiście oni wtedy pracują na swoje konto, na swój dorobek życiowy, na swoją rodzinę, tylko – niestety – efekty ich pracy zostają poza granicami. A ja bym chciał, żeby tu rozwijali swoją rodzinę, żeby mieli takie możliwości, żeby im się tutaj wygodnie żyło i żeby wszystko, co wymyślą, wytworzą, pozostawało w naszym kraju.
Żeby było wdrażane. Żeby te firmy potrafiły te odkrycia naukowe potem wykorzystywać w konkretnych rozwiązaniach.
Dokładnie tak, czyli tzw. komercjalizacja wszystkich wynalazków – i naukowych, i właśnie powstających w centrach badawczo-rozwojowych. To jest prawdziwie nowoczesna gospodarka. Chcę, byśmy tworzyli taką właśnie gospodarkę – w pełni wykorzystującą potencjał i zasoby, które mamy. To nie jest łatwe zadanie, mamy tu bardzo wiele kłopotów, ale cały czas trzeba usuwać wszystkie braki, zapełniając te przestrzenie dobrymi rozwiązaniami.
Ostatnie dane pokazują, że polska gospodarka, Panie Prezydencie, osiągnęła już właściwie poziom przedpandemiczny. Wzrost PKB powyżej 5 proc. w 2021 roku to jest taka prognoza, wokół której właściwie mamy konsensus ekonomistów i różnych instytutów ekonomicznych. To chyba cieszy?
To bardzo cieszy. Mamy problem, o którym wszyscy cały czas powtarzają: mamy inflację, niestety mamy wzrastające ceny energii, materiałów budowlanych itd.
Koszta produkcji też.
Przy czym nie jest to tylko problem Polski. Gdy rozmawiam z prezydentami państw Europy Środkowej, wszyscy mówią to samo: boom w budownictwie, wzrastające ceny energii – no niestety. Mam nadzieję, że tę sytuację uda się jakoś opanować.
Jeżeli chodzi o element inflacyjny, nastąpiło kolejne podniesienie stóp procentowych. Wyobrażam sobie, że ta decyzja musiała być trudna. Bo z jednej strony, oczywiście trzeba się starać ograniczyć inflację – a to jest jeden z najważniejszych środków ku ograniczeniu inflacji: uatrakcyjnić lokowanie pieniędzy w sektorze bankowym.
Ale z drugiej strony – proszę pamiętać, że wzrost stóp oznacza wzrost utrzymania kredytów. Przecież wielu ludzi w Polsce ma nieruchomości kupione na kredyt, młode rodziny mają kupione na kredyt mieszkania, tam każde 200-300 zł wzrostu to pieniądze, które są im wyjęte z portfela. Więc są to bardzo poważne i bardzo trudne decyzje, które Rada Polityki Pieniężnej musi podejmować.
Ale przede wszystkim cieszę się ogromnie, że nasz system bankowy przetrwał pandemię koronawirusa. Ponad rok temu straszono nas paniką bankową, że to wszystko wybuchnie, że system się zawali, że ludzie pobiegną do banków, żeby wybrać pieniądze dla bezpieczeństwa.
Dzięki mądremu, rozsądnemu działaniu Narodowego Banku Polskiego, dzięki mądrze prowadzonej polityce przez Prezesa Narodowego Banku Polskiego, pana prof. Adama Glapińskiego, nic w tym zakresie nie miało miejsca. Te dzisiaj wzrastające ceny energii i inflacja – jak mówią eksperci – powinno nam się udać niedługo zatrzymać i zacząć niwelować. To jest najważniejsza kwestia.
Bo poza tym prognozy dla polskiej gospodarki, które były przez różne międzynarodowe instytucje – bo to chcę podkreślić – przedstawiane w ciągu ostatniego troszkę więcej niż pół roku, są niezwykle optymistyczne. Rzeczywiście polska gospodarka na tle innych gospodarek Unii Europejskiej rozwija się w tej chwili bardzo, bardzo dobrze.
Ta rosnąca inflacja jednak i te rosnące koszta produkcji to jest coś, co budzi obawy ekonomistów, ale też przedsiębiorców. No bo nie ma nic cenniejszego niż pewne poczucie stabilności. W tej chwili żyjemy w bardzo niepewnych czasach. Jest taka obawa przed inwestowaniem. To pojawia się też tutaj, w rozmowach i w debatach kuluarowych. To może mieć jednak wpływ na te wyniki polskiej gospodarki w najbliższych miesiącach.
No może mieć. Natomiast proszę pamiętać, że to były bardzo trudne decyzje podejmowane również przez polski rząd, w jakimś sensie – mogę powiedzieć – także przeze mnie, bo też uczestniczyłem w tych wszystkich procesach, w czasie gdy mieliśmy największe uderzenie pandemii koronawirusa, gdy mieliśmy lockdown, gdy mnóstwo przedsiębiorstw nie mogło pracować.
Trzeba było pomóc przedsiębiorcom, trzeba było rozważyć: pomagamy przedsiębiorcom, dajemy pieniądze czy puszczamy wszystko na liberalnie i niech się samo ułoży – no trudno, połowa przedsiębiorców w Polsce splajtuje, połowa ludzi utraci pracę.
Nie chcieliśmy się na to zgodzić, uważaliśmy, że państwo musi zaingerować – zrobiliśmy to. 200 mld zł zostało wpompowane w polską gospodarkę, dosłownie dane przedsiębiorcom do ręki. To ogromny kredyt zaufania ze strony polskiego państwa. Jako państwo dosłownie wypłacaliśmy 1 mld zł dziennie do rąk przedsiębiorców. Te pieniądze uratowały w Polsce miejsca pracy, uratowały mnóstwo przedsięwzięć gospodarczych, niektóre z nich rozwijały się od wielu lat i to, co nastąpiło, było dla nich dramatem.
Dzięki temu – jak tutaj rozmawiam z przedsiębiorcami – praktycznie za każdym razem słyszę: „Tak, otrzymaliśmy pomoc. Tak, otrzymaliśmy wsparcie. Tak, przetrwaliśmy dzięki wsparciu”. Więc to było bardzo ważne. Ale też mnóstwo pieniędzy znalazło się na rynku. Państwo dało 200 mld zł i proszę bardzo – te pieniądze dzisiaj są gdzieś inwestowane. W moim przekonaniu stąd między innymi ten boom na rynku nieruchomości. To są takie bardzo trudne elementy do zbalansowania.
W tej chwili ekonomiści pracują nad tym, jak odzyskać tę równowagę – wierzę, że tak się stanie. Natomiast bardzo bym chciał, żeby przede wszystkim dalej się rozwijała polska gospodarka, żeby polscy przedsiębiorcy nie bali się zainwestować tych pieniędzy w swoje firmy, nie bali się ich rozwijać, tworzyć następne, kolejne miejsca pracy – przede wszystkim pracy dla pracowników wysoko wykwalifikowanych, żeby ta kadra u nas była.
To między innymi – w moim przekonaniu – może być świetnym elementem ściągającym do nas z powrotem doskonale przygotowanych młodych ludzi, którzy wyjechali za granicę, choćby do Wielkiej Brytanii te kilka czy nawet kilkanaście lat temu, tam zdobyli kolejne doświadczenia. Stwórzmy takie warunki, żeby były dla nich zachęcające do powrotu do Polski, żeby ze swoimi doświadczeniami i pieniędzmi, które zarobili za granicą, wrócili tutaj.
O tym, czy to się udaje, czy to się dzieje, jak zmienia się polska gospodarka, będziemy już pewnie dyskutować i debatować na następnym Kongresie 590, na jego kolejnej edycji.
Pięknie dziękuję, Panie Prezydencie, za spotkanie i za rozmowę.
Bardzo dziękuję, Pani Redaktor.
Dziękuję też Państwu za uwagę. Gościem studia kongresowego – Kongresu 590, jego szóstej edycji – był Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, pan Andrzej Duda
Może Cię zainteresować Laureaci XIX edycji Nagrody Gospodarczej uhonorowani Kongres 590. Spotkania z liderami gospodarczymi