Menu rozwijane

23 stycznia 2023

Sasha Vakulina, Euronews: Moim gościem w Global Conversation w Davos jest Pan Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Bardzo dziękuję za Pańską obecność. Zbliżamy się do dnia 24 lutego, daty, która wyznacza jeden rok od czasu pełnowymiarowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę. W tym czasie Polska była liderem działań w tak wielu aspektach. Chciałabym zapytać, jak Polska zmieniła się w ciągu tego roku?

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda: Polska bardzo się zmieniła. Polacy spontanicznie pojechali na granicę, otworzyli swoje domy, przyjechali swoimi samochodami, zabrali uchodźców, tych, którzy uciekali przed wojną, tych, którzy chronili się na terenie Polski. Ile razy jestem na Ukrainie, ile razy spotykam obrońców Ukrainy, żołnierzy, dowódców, tyle razy mówię: „Słuchajcie, walczcie spokojnie, brońcie państwa, walczcie przeciwko rosyjskiej agresji. Wasze żony, Wasze dzieci, Wasze matki, siostry, które przyjechały do nas, do Polski, są bezpieczne. Dzisiaj język ukraiński słychać w Polsce wszędzie: w każdej instytucji publicznej, w każdym sklepie, w tramwaju, w autobusie, na ulicy – wszędzie. To jest nasza dzisiejsza rzeczywistość. Żyjemy razem, dobrze się razem czujemy, jesteśmy – można powiedzieć – dwoma zaprzyjaźnionymi czy wręcz bratnimi narodami.

Natomiast dla nas w sensie bezpieczeństwa militarnego jest to wielkie pokazanie nie tylko nam jako społeczeństwu, ale także całemu światu, że

niepodległość i wolność nie są dane raz na zawsze. Niepodległość można utracić na skutek agresji. Wolne, suwerenne, niepodległe państwo zostało brutalnie napadnięte.

Brutalny najeźdźca rosyjski burzy domy, ostrzeliwuje rakietami cywilne osiedla, zabija ludzi – to jest ogromny wstrząs dla świata. Dla nas – tym większa mobilizacja do tego, by umacniać nasze bezpieczeństwo.

Czy uważa Pan, że te wezwania do wzmocnienia bezpieczeństwa i większej troski o bezpieczeństwo nabiorą większej siły perswazji po tym, jak zabierze Pan głos w Davos, po tym, jak to przesłanie wybrzmi wyraźnie na Światowym Forum Ekonomicznym?

Prawda jest taka, że to forum ekonomiczne, które zawsze miało właśnie najbardziej ekonomiczny profil, dzisiaj jest w ogromnym stopniu zdominowane przez kwestie związane z bezpieczeństwem. To bezpieczeństwo też jest obserwowane nie tylko przez pryzmat czysto militarny – oczywiście rozmawiamy o tym, że trzeba Ukrainę wspierać, że koniecznością, jeżeli Ukraina ma się obronić, odeprzeć rosyjską agresję, jest cały czas wysyłanie pomocy zbrojeniowej na Ukrainę. Stąd wczoraj tak dużo mówiliśmy też o polskiej inicjatywie wysłania czołgów Leopard na Ukrainę, żebyśmy zebrali w ramach sojuszniczej pomocy z różnych państw te czołgi Leopard i stworzyli taką przynajmniej pancerną brygadę dla Ukrainy.

Natomiast mówimy również o bezpieczeństwie energetycznym, o niezależności energetycznej Europy. Mówimy, że jednak ta rosyjska polityka – wszyscy się teraz o tym przekonali – była brutalna, nastawiona na panowanie nad Europą. Stąd Nord Stream 1, stąd Nord Stream 2 i stąd były też nasze, polskie protesty przeciwko Nord Streamom, bo widzieliśmy w tym właśnie drogę do rosyjskiej hegemonii na energetycznym rynku europejskim, jeżeli chodzi o gaz.

Myśmy dywersyfikację dostaw gazu do Polski prowadzili już od lat, bo widzieliśmy to niebezpieczeństwo. 

Nasze ostrzeżenia – niestety – były lekceważone, dlatego też dzisiaj z podniesioną głową mówimy w Davos o budowaniu bezpieczeństwa energetycznego, bo my to czynimy od dawna.

003_20230118_Andrzej_Duda_Wywiad_JSZ_6118.jpg [615.63 KB]

W przeszłości Polska kierowała wiele ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa energetycznego, zależności gospodarczej, sytuacji bezpieczeństwa. Jak Pana zdaniem wojna na Ukrainie zmieniła dynamikę bezpieczeństwa geopolitycznego Europy z perspektywy Polski i krajów Europy Wschodniej?

Po pierwsze – coś, co na pewno zaskoczyło Putina i rosyjskich agresorów: jedność. Jedność Unii Europejskiej, jedność NATO. Coś, czego do tej pory tak wyraźnie nie było. Bo Rosjanie nie spotkali się z taką jednością ani w 2008 roku, kiedy zaatakowali Gruzję, ani też w 2014 roku, kiedy tak naprawdę po raz pierwszy zaatakowali Ukrainę. Teraz zderzyli się z murem jedności ze strony europejskiej i ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Po drugie – ta wojna pokazała również, że nie ma dzisiaj bezpieczeństwa tak naprawdę bez ścisłych więzów euroatlantyckich, czyli transatlantyckich. Że Stany Zjednoczone odgrywają ogromną rolę, jeżeli chodzi o budowanie bezpieczeństwa europejskiego. Dzisiaj ta pomoc ze Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy jest największa.


Jestem bardzo dumny jako Prezydent Polski, bo jesteśmy na absolutnie czołowej pozycji, jeżeli chodzi o tę pomoc militarną dla Ukrainy.

Myśmy na samą pomoc militarną dla Ukrainy wydatkowali już ponad 2,3 mld dolarów. Dla nas jest to ogromny wydatek i ogromne wyrzeczenie. Ale wiemy, że robimy to dla budowania bezpieczeństwa naszej części Europy. Robimy to i będziemy to robili.

Widzieliśmy, że w ostatnich latach UE nie kwapiła się zbytnio do rozszerzenia się. Czy jest to również coś, co należy mieć na względzie w perspektywie włączenia do tego bloku Ukrainy, Mołdawii i innych krajów, które mogłyby znaleźć swoje miejsce w Europie?

My, Polacy, jesteśmy zwolennikami polityki otwartych drzwi: zarówno do Unii Europejskiej, jak i NATO. Dlaczego? Między innymi dlatego, że sami kiedyś tej polityki doświadczyliśmy. 

Jeżeli jesteśmy zwolennikami demokracji w najlepszym tego słowa rozumieniu, to właśnie narody mają prawo decydować o swojej przynależności; to właśnie narody mają prawo decydować, w jakim kierunku chcą, żeby podążały ich państwa, w jakim kierunku chcą, żeby podążały ich ustroje.

Jeżeli Ukraińcy, nasi sąsiedzi, chcą należeć do Unii Europejskiej, jeżeli chcą należeć do NATO, jeżeli tak samo jest z obywatelami Mołdawii, jeżeli tak samo jest z obywatelami Gruzji – mają do tego prawo.

Ta wojna to pokazuje. To jest właśnie to, czego nie akceptuje Putin. To jest właśnie to, co Putin przy swoim autorytarnym charakterze, przy swojej woli niewolenia innych narodów i własnego społeczeństwa – co on próbuje Ukraińcom zabrać. Odebrać im tę możliwość. Odebrać im wolność, odebrać im możliwość przynależności do wspólnot Zachodu – do NATO, do Unii Europejskiej. My się nigdy na to nie możemy zgodzić. Dzisiaj Wołodymyr Zełenski oczekuje od NATO konkretnych kroków.

Po prawie 80 latach pokoju, wojna powraca na nasz kontynent. Z punktu widzenia Polski – w jaki sposób współczesne pokolenia mogą uniknąć powtórzenia minionych tragedii?

Po pierwsze – Rosja musi zostać zatrzymana. Dlatego dzisiaj my, jako wolny świat, powinniśmy wspierać Ukrainę ze wszystkich sił, także wspierać ją militarnie. Ale z drugiej strony – zbrodniarze wojenni muszą zostać ukarani. 

Cały świat musi zobaczyć, że zbrodnie wojenne, których Rosjanie dopuścili się na Ukrainie, nie uszły im płazem, że odpowiedzialność karna wobec sprawców zbrodni została zrealizowana. 

To Rosja napadła Ukrainę bez żadnego powodu. I kara, jaką z tego tytułu powinna ponieść, powinna być absolutnie sroga.

Bardzo dziękuję.

Dziękuję.

___________________________________________________

Więcej o wizycie Prezydenta RP w Davos: