Michał Rachoń, Telewizja Republika: Witamy Państwa z Watykanu. Witamy z ambasady Rzeczypospolitej w towarzystwie Prezydenta Rzeczypospolitej, Pana Andrzeja Dudy. Panie Prezydencie, witamy. Dziękujemy za gościnę tu, w polskiej ambasadzie.
Panie Prezydencie, pogrzeb Papieża, ale jednocześnie wydarzenie niewątpliwie polityczne – spotkanie Prezydenta Trumpa z Prezydentem Zełenskim. Głowy państw i dyskusje dotyczące wszystkiego tego, co dzieje się również w tym porządku politycznym. Co się dzisiaj wydarzyło tu, w Rzymie, w Watykanie?
Prezydent RP Andrzej Duda: Dzień dobry, Panie Redaktorze. Witam bardzo serdecznie naszych widzów.
No tak, to dzisiaj taki specyficzny dzień. Bo – z jednej strony – pogrzeb Ojca Świętego, który, jak mówimy, odszedł do domu Ojca, tak? To nie jest jakaś uroczystość, która miałaby jakiś tragiczny wymiar, tak? Bo jest to jednak spotkanie ludzi, którzy wierzą głęboko w życie pozagrobowe i wierzą w to, że Ojciec Święty przeszedł tak naprawdę do lepszego życia.
Ale, oczywiście, także poza tym najważniejszym aspektem – aspektem wiary i tego religijnego pożegnania i modlitwy – dzisiaj jest tutaj, w Rzymie, także i wielkie spotkanie polityczne. Bo Ojciec Święty jest nie tylko głową państwa Watykan, maleńkiego, ale przede wszystkim jest głową Kościoła katolickiego na całym świecie. A więc największego z kościołów. I rzeczywiście jest po prostu postacią absolutnie światowej polityki i światowego formatu – zawsze. I taką – oczywiście – postacią światowego formatu był też Ojciec Święty Franciszek.
Więc jakby nie było to i nie jest niczym dziwnym, że przyjechali przywódcy z całego świata, żeby go pożegnać. Że nie tylko byli przywódcy europejscy, europejscy liderzy, ale że był Prezydent Stanów Zjednoczonych z małżonką, że był były Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden z małżonką, że było bardzo wielu przedstawicieli – prezydentów i premierów – z państw Ameryki Południowej, z państw Afryki. Rzeczywiście to było duże spotkanie.
I jak wiemy, odbyło się również i niezapowiadane wcześniej spotkanie Prezydenta Donalda Trumpa z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, którzy rozmawiali. Widziałem to spektakularne zdjęcie – wewnątrz Bazyliki św. Piotra dwóch przywódców siedzących w tej niezwykłej przestrzeni i rozmawiających.
Papież Franciszek o tej wojnie mówił bardzo często. Więc to paradoksalnie – mam wrażenie – jest coś, co łączy ten wymiar religijny z tym również politycznym. Ale politycznym w tym sensie, że politycznym w próbach do dokończenia wojny, zamknięcia wojny, która trwa od roku 2014.
Powiem to trochę jako polityk, ale też trochę jako człowiek wierzący, tak to proszę potraktować: że w tej trudnej sytuacji, jaka jest, Prezydent Donald Trump zapowiadał wielokrotnie, że uczyni wszystko, żeby ta wojna się zakończyła jak najszybciej. Więc wziął w swoje ręce – można powiedzieć – odpowiedzialność też za kwestię doprowadzenia do pokoju, do tego, żeby walk zaprzestano i żeby ludzie przestali ginąć.
Spotkał się dzisiaj z Wołodymyrem Zełenskim, z Prezydentem napadniętego państwa, szukając zapewne kolejnych możliwości osiągnięcia pokoju i pewnie rozmawiając na ten temat, w jaki sposób dalej postępować także wobec rosyjskiego agresora. Ale co jest dla mnie najważniejsze – to może właśnie w tym aspekcie religijnym: to, że ta rozmowa odbyła się tutaj. Może to będzie to miejsce, które w sposób szczególny też i natchnie obu przywódców do znalezienia takiego rozwiązania, które okaże się wreszcie skuteczne i które pozwoli doprowadzić do zakończenia tej wojny.
Wołodymyr Zełenski powiedział, napisał, że to spotkanie miało charakter symboliczny. Tak, na pewno miało charakter symboliczny. Ale myślę, że taka rozmowa – i wierzę w to – że ona przyniesie takie nowe tchnienie w tę bardzo trudną sytuację. Oby.
Panie Prezydencie, w tych relacjach dotyczących bezpieczeństwa my patrzymy na świat swoimi oczami poprzez pryzmat naszego własnego bezpieczeństwa. Pańska inicjatywa polityczna – szczyt Trójmorza – w nadchodzącym tygodniu. Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, Sekretarz Wright będzie w Polsce. W jaki sposób patrzy Pan na to, co przed nami? Również w tych kontekstach energetycznych, które od samego początku w Trójmorzu były kluczowe.
Dokładnie jest to, co Pan Redaktor zasygnalizował. Kwestia bezpieczeństwa – tak. Ale proszę pamiętać o tym, że ja patrzę na to bezpieczeństwo, także na tę dzisiejszą rozmowę Prezydenta Donalda Trumpa z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, przez pryzmat bezpieczeństwa Polski, bo to mnie interesuje. Ja jestem Prezydentem Rzeczypospolitej, jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo mojego kraju i bezpieczeństwo moich rodaków. To jest dla mnie sprawa naj–naj–naj–najważniejsza – i długo, długo nic potem.
Więc z tego punktu widzenia to nie tylko kwestia bezpieczeństwa militarnego. To także kwestia bezpieczeństwa energetycznego, to także kwestia bezpieczeństwa gospodarczego. Tutaj tych elementów bezpieczeństwa jest bardzo wiele. Rozwój infrastruktury, o którym dyskutujemy w ramach Trójmorza, jak pokazała rosyjska agresja na Ukrainę, ma ogromne znaczenie strategiczne. Bo to jest także możliwość przemieszczania sprzętu i wojsk wzdłuż wschodniej flanki NATO: od północy, od państw bałtyckich, od – dzisiaj już byśmy powiedzieli – Finlandii, bo też jest członkiem NATO, aż do Grecji. Więc to ma bardzo istotne znaczenie – ta nasza współpraca.
I cieszę się, że wszyscy przywódcy państw nie tylko członkowskich wspólnoty Trójmorza, ale także i partnerzy Trójmorza – i strategiczni, oczywiście, i ci, którzy są stowarzyszeni z Trójmorzem jako państwa kooperujące, które aspirują do Unii Europejskiej zarazem – że będą reprezentowani. Bo wierzę w to, że będziemy mieli bardzo dobre spotkanie i będziemy dyskutowali o kwestiach bezpieczeństwa. Myślę, że w bardzo istotnym stopniu o bezpieczeństwie właśnie energetycznym.
Proszę pamiętać też, że całe Trójmorze zaczęło się właściwie od tej kwestii energetycznej. Bo ta moja pierwsza rozmowa we wrześniu 2015 roku z Prezydent Kolindą Grabar–Kitarović, ówczesną Prezydent Chorwacji, ona tak naprawdę sprowadziła się do rozmowy, jak połączyć dwa gazoporty ze sobą – gazoport na wyspie Krk, który miał wkrótce powstać, i gazoport w Świnoujściu, który myśmy wtedy kończyli budować w Polsce. Więc też będziemy dyskutowali o energetyce. Może o gazie na pewno też, ale myślę, że przede wszystkim będziemy dyskutowali o energii elektrycznej.
Mamy parę sytuacji, które są nowe i przełomowe. Po pierwsze – mamy most energetyczny i połączenie, i synchronizację w zakresie energii elektrycznej państw bałtyckich z Europą, tak?, poprzez Polskę. Czyli wyjście z systemu rosyjskiego i przejście na system europejski, w czym my, Polacy, wspieraliśmy to bardzo. I wszyscy podkreślają, że to właśnie też okazało się elementem współpracy Trójmorza – ta idea i ta cała akcja, która trwała przez lata.
Ale mamy też właśnie Sekretarza ds. Energii, współpracownika Donalda Trumpa, z którym na pewno będziemy poruszali niezwykle ważny temat energii nuklearnej, nam niezwykle potrzebnej – powiedziałbym – niezbędnej. Budujemy w tej chwili w Polsce wspólnie z firmami Westinghouse i Bechtel pierwszą polską elektrownię nuklearną. Cieszę się, że ten przyjazd Sekretarza ds. Energii jest, bo myśmy o ten przyjazd zabiegali. To znaczy ja zabiegałem jako Prezydent i moi współpracownicy – my, jako zespół prezydencki, można tak powiedzieć. Zabiegaliśmy o to, żeby przyjechał, ponieważ obawialiśmy się, że niezbyt dobrze się dzieje z tą inwestycją, że tam są po prostu potężne opóźnienia. Że po…
A czy to się udało zatrzymać? To opóźnienie.
…że po przejęciu władzy przez Donalda Tuska i jego ekipę w sposób wyraźny zaczęto spowalniać tak tę inwestycję, jak i wiele innych, np. Centralny Port Komunikacyjny, który w zasadzie jest prawie że zatrzymany, tak? Ta inwestycja również była ewidentnie spowalniana poprzez zmiany kadrowe, przez kolejne zmiany kadrowe w spółce, w spółkach itd., itd. To oczywiste – cały proces się opóźniał. Jakieś zarzuty podnoszono wobec Amerykanów – takie, które zawsze można ponieść – że, prawda, za mało polskiego elementu jest w tych inwestycjach.
Ja kilkakrotnie rozmawiałem z przedstawicielami firm Westinghouse i Bechtel – i to zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Nawet teraz, wczoraj, miałem też spotkanie z przedstawicielami tych firm. I rozmawiałem z nimi właśnie tuż przed podpisaniem umowy, która jest nazwana umową pomostową, którą podpisze Donald Tusk z Sekretarzem ds. Energii. Dlaczego? Dlatego że po prostu trzeba w tej chwili próbować jakoś złączyć te kwestie, bo się terminy rozjechały w wykonaniu. Więc umowa pomostowa – mam nadzieję – w tym pomoże. Ale ona, to wszystko tylko pokazuje, że naprawdę tej sprawy trzeba bardzo pilnować – tej żywotnej sprawy dotyczącej bezpieczeństwa Polski.
Ja bardzo mocno to akcentowałem do naszych tutaj partnerów ze Stanów Zjednoczonych, że na tej inwestycji nam zależy. Bo to nie jest tylko i wyłącznie kwestia energii elektrycznej – to jest kwestia strategicznych interesów amerykańskich i tajemnic amerykańskich związanych z energetyką nuklearną, które będą w Polsce. I to ma ogromne znaczenie dla zacieśniania więzów polsko–atlantyckich. Już nie tylko euro–atlantyckich, o czym zawsze mówimy. Ale polsko–atlantyckich, czyli dla zacieśniania współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, dla jak gdyby przywiązywania Stanów Zjednoczonych bardziej do naszej części Europy. Więc to ma rzeczywiście znaczenie fundamentalne.
Ja bym powiedział: trzy są takie dzisiaj fundamentalne elementy. Jeden to jest obecność armii amerykańskiej. Drugi to jest baza w Redzikowie. Czyli dwie rzeczy, o których mówił kiedyś Prezydent Lech Kaczyński, mówiąc, że to jest w tej chwili fundamentalne, żeby amerykańskie inwestycje militarne były w Polsce. Bo za inwestycjami militarnymi idą militarne tajemnice, które są szczególnie pilnie strzeżone. I w ten sposób zaczyna się tutaj sfera interesów amerykańskich.
I do tego wszystkiego dokładamy w tej chwili jeszcze energetykę nuklearną, która ma ten bardzo specyficzny i niezwykle sensytywny, delikatny, a zarazem ważny element, jeżeli chodzi o zacieśnianie współpracy.
![002_Prezydent_Andrzej_Duda_wywiad_Michal_Rachon_republika_20250426_MB2_3843.jpg [746.72 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/4/26/1efca2d94bceecfa775d71f89ad11e11/jpg/prezydent/preview/002_Prezydent_Andrzej_Duda_wywiad_Michal_Rachon_republika_20250426_MB2_3843.jpg)
Panie Prezydencie, na tę sprawę nie sposób nie patrzeć bez kontekstu tarczy w Redzikowie, o której Pan powiedział. Premier Donald Tusk, kiedy był premierem po raz pierwszy, również przedłużał podpisanie umowy w tej sprawie i ostatecznie ta instalacja powstała w Polsce 10 lat później niż powinna. Czy w sprawie energetyki nuklearnej polski Premier Donald Tusk uległ Pańskiej perswazji w tej sprawie, że należy doprowadzić do jak najszybszego podpisania tej sprawy?
Wie Pan, Donald Tusk doprowadził – że tak powiem – dezinformację i umiejętność siania propagandy, która jest kompletnie sprzeczna z faktami, do perfekcji niemalże.
Pierwszy taki niezwykle wyrazisty przykład mieliśmy w 2011 roku, kiedy prosto do kamery mówił w czasie kampanii wyborczej parlamentarnej – powtarzam: w 2011 roku; na własne oczy to widziałem – że nie będzie podwyższenia wieku emerytalnego. Po czym niecały rok później, właściwie zaraz po przejęciu władzy ponownie, kiedy udało mu się przekonać i ludzie mu zaufali, że nie kłamie, ten wiek emerytalny został podwyższony wbrew wszystkiemu, wbrew zobowiązaniom, wbrew patrzeniu prosto w oczy widzom. Można kłamać prosto w oczy – i to nie jest problem. Więc wtedy ten wiek emerytalny został podwyższony. Potem trzeba było z tym walczyć. Na szczęście udało się go obniżyć i wróciliśmy do normalności, tak?
Ale dzisiaj – wczoraj dosłownie – słyszeliśmy jego wystąpienie, kiedy mówił: trzy filary, umacnianie bezpieczeństwa militarnego. Świetnie, bardzo dobrze, cieszymy się, że realizuje kontrakty, które podpisał rząd Zjednoczonej Prawicy, i rozpędzony plan modernizacji polskiej armii, który został zintensyfikowany przez Ministra Mariusza Błaszczaka, przez Jarosława Kaczyńskiego jako Ministra ds. Bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że przestaną opóźniać, że wreszcie zostanie podpisana umowa na produkcję czołgu K2 w Polsce wspólnie z Koreańczykami. Bo cały czas nie udaje im się tej umowy zawrzeć.
Więc tak naprawdę cały czas spowalniają i cały czas robią problemy. Zarzucony Centralny Port Komunikacyjny, którego w zasadzie nie budują. Ograniczenie wszystkich inwestycji rozwojowych – ogromnych – które wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego z założenia miały powstać. Słyszymy, że już zmiany, zmiany, mataczenie, opowiadanie, nie będzie tego, nie będzie tamtego, nie będzie.
A jednocześnie słyszymy: drugi filar rozwoju Polski to ma być dynamiczny rozwój gospodarczy. Przepraszam, na czym ten dynamiczny rozwój gospodarczy będzie [polegał]? Na czym? Na zwalnianiu przedsiębiorców ze składki zdrowotnej? Na tym, że zwiększy się ryzyko ochrony zdrowia czy możliwości ochrony swojego zdrowia i korzystania z publicznej służby zdrowia dla tych, którzy będą tę składkę płacili, czyli dla tych najmniej zarabiających, nieprowadzących działalności gospodarczej? Na tym to polega? Że najbiedniejsi będą płacili grzecznie składkę zdrowotną, ale nie będą mieli dostępu, dlatego że najbogatsi będą z tej składki zdrowotnej czy to zwolnieni, czy będą ją mieli obniżoną i w efekcie będą miliardowe straty w systemie?
W zeszłym roku brakło w systemie pieniędzy. I wszyscy to wiedzą, że pod koniec roku w systemie ochrony zdrowia nie było pieniędzy. Brakowało miliardów na to, żeby zapłacić za nadwykonania. I co – i obniżą o co najmniej 5 mld wpływy do budżetu z tytułu składki zdrowotnej i będzie lepiej?
Panie Prezydencie, to ostatnie pytanie w takim razie. Wczoraj w trakcie zjazdu Solidarności poruszył Pan w swoim wystąpieniu kwestię dotyczącą wolności – również tej podstawowej wolności słowa w Polsce, wielu innych wolności. Dlaczego uznał Pan, że to jest tak istotna kwestia?
Panie Redaktorze, uśmiechnąć się mogę tylko, jak de facto zabierają Państwu koncesję i drugiej niezależnej telewizji przy tym zabierają również koncesję, to Pan ma jakieś wątpliwości co do tego, czy u nas się dobrze dzieje z wolnością słowa, czy nie? To nikt, kto się temu przygląda, nie ma żadnych wątpliwości, że u nas się źle dzieje z wolnością słowa. I to nie jest pierwsza taka sytuacja.
Niestety, ten problem występuje zawsze, ilekroć Donald Tusk dostaje się do władzy. Problem polega największy tylko na tym, że robi to bezkarnie, a instytucje europejskie opanowane przez obóz liberalno–lewicowy, czyli kumpli Donalda Tuska z Europejskiej Partii Ludowej – z EPP – i Socjalistów udają, że tego nie widzą, udają, że tego nie ma w ogóle. A tak naprawdę dzieje się coś, co jest absolutnie skandaliczne, coś, co woła o pomstę do nieba. De facto odbiera się Polakom głos.
Ja czekam, kiedy zostaniemy pozbawieni wolności słowa po to, żeby za chwilę nam powiedzieć, że taka wolność zrzeszania się, jak my mamy, to nie jest dobrze, bo – nie wiem – bo istniejące partie polityczne poza jaśnie oświeconą partią Donalda Tuska to są partie, które działają wbrew interesom Polski, zdaniem Platformy Obywatelskiej. I co? I się okaże, że nie mogą istnieć, tak? I inne organizacje też nie będą mogły istnieć.
I wrócą czasy, które szczęśliwie udało nam się odrzucić w 1989 roku przy urnach, kiedy Polacy poszli [na wybory]. Ja jeszcze wtedy nie mogłem głosować. Ale kiedy moi rodzice poszli po to, żeby skreślić listę krajową i odrzucać komunistów, odepchnąć komunistów od władzy. Dać wyraz swojemu niezadowoleniu i swojej woli tego, żeby żyć w prawdziwie demokratycznym kraju. Ta demokracja w autentyczny sposób się skończy, jeżeli nie będzie wolnych mediów, które będą mogły głosić poglądy inne niż oficjalnie głoszone przez obóz władzy.
![001_Prezydent_Andrzej_Duda_wywiad_Michal_Rachon_republika_20250426_MB2_3728.jpg [724.20 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/4/26/60e119dd81754ab90da4fae2832cf52a/jpg/prezydent/preview/001_Prezydent_Andrzej_Duda_wywiad_Michal_Rachon_republika_20250426_MB2_3728.jpg)
Panie Prezydencie, bardzo dziękuję za poświęcony czas tu, w Watykanie, w dniu pogrzebu Papieża Franciszka. Dziękuję uprzejmie za to spotkanie.
Dziękuję bardzo. I wszystkich zachęcam do tego, żeby iść na wybory prezydenckie. I pilnować tych wyborów. Bo to też jest kwestia tego, czy będziemy dalej mieli demokrację w Polsce, czy nie. Fundamentalnie ważna. Ja kończę swoją prezydencką służbę już za kilka miesięcy, ale chciałbym, żebyśmy mogli powiedzieć: tak, mamy Prezydenta wybranego przez naród, który autentycznie wygrał wybory i obejmuje urząd głowy państwa. Po prostu.
Panie Prezydencie, dziękujemy za to spotkanie w domu wolnego słowa.