Sędziowie to nie politycy; sędziowie nie są od stanowienia prawa, ale od tego żeby rozstrzygać w wyrokach - powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Jego zdaniem czynności podjęte przez Sąd Najwyższy w środę zostaną przez sędziów "naprawione".
Do SN wpłynęły w środę pisma Prezydenta Andrzeja Dudy skierowane do siedmiu sędziów i zawiadamiające ich o przejściu w stan spoczynku z dniem 12 września. Chodzi o sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia i wobec których prezydent nie wydał postanowienia w sprawie ich dalszego orzekania.
Paweł Mucha pytany, kto jest I prezesem Sądu Najwyższego wskazał, że jest nim sędzia Dariusz Zawistowski. - Od dzisiaj sędzią, który ma najstarszy staż sędziowski, jeśli chodzi o prezesów Izb SN jest prezes Izby Cywilnej sędzia Dariusz Zawistowski. Można powiedzieć, że on wykonuje te obowiązki. Jest to zmiana, która nastąpiła z mocy prawa - zaznaczył.
Pytany, czy to prof. Gersdorf wyznaczyła sędziego Zawistowskiego na I prezesa SN, zaprzeczył. - Nie, pani prof. Gersdorf jest sędzią w stanie spoczynku, czyli można powiedzieć sędzią emerytem. Nie ma żadnej doniosłości prawnej jeśli chodzi o aktywność prof. Gersdorf. Od 4 lipca nie ma ona żadnych kompetencji, jeżeli chodzi o wykonywanie żadnych uprawnień w SN - podkreślił minister.
Według Pawła Muchy działanie prof. Gersdorf jest "pozorne". - To jest pozorne. To nie jest czynność, która wywołuje jakiekolwiek skutki prawne. To że pani była I prezes Gersdorf w swoim subiektywnym przekonaniu uważa, że dalej jest I prezesem nie powoduje, że czynności przez nią podejmowane mają jakąkolwiek doniosłość prawną - dodał.
Minister, odnosząc się do postanowień SN, podkreślił: - Nie można zaniechać procesu reformy wymiaru sprawiedliwości tylko dlatego, że część elity sędziowskiej niestety kierując się niekiedy partykularnym interesem wyraża jakąś swoją dezaprobatę, że zmiany następują.
Według niego te zmiany są przez Polaków oczekiwane. - Sędziowie to nie politycy. Sędziowie nie są od stanowienia prawa. Sędziowie są od tego żeby rozstrzygać w wyrokach, rozstrzygać w sprawach cywilnych, karnych, sądowo-administracyjnych - dodał.
W odniesieniu do podjęcia w środę przez SN uchwały, Paweł Mucha wyraził przekonanie, że zostanie to przez Sąd Najwyższy naprawione. - Myślę, że to będzie przez SN naprawione. To jest rzecz do naprawienia. Tego wymaga obwiązujące w Polsce prawo - podkreślił.
- W momencie, kiedy doszło do tej sytuacji, do której nie powinno dojść, że w składzie orzekającym zasiadali sędziowie, którzy są w stanie spoczynku, pisma do kancelarii SN jeszcze nie wpłynęły. Można to tak tłumaczyć, że sędziowie mieli jakąś wątpliwość, mimo że ustawa wyraźnie w tym zakresie rozstrzyga, ale ta wątpliwość została usunięta, pisma wpłynęły. Oczekujemy, że te czynność będą naprawione - oświadczył minister Mucha. (PAP)