Jest to sytuacja poważna, nie mająca ścisłego związku z naszym bezpieczeństwem ze względu na odległość, ale oczywiście istotna w kontekście szerokiej polityki światowej i zaangażowania Stanów Zjednoczonych oraz tego, z kim Iran kooperuje i kogo uważa za swojego sojusznika – powiedziała w Programie Trzecim Polskiego Radia Szef KPRP Małgorzata Paprocka, komentując nocny atak Izraela na Iran.
Pytana o decyzję Sądu Najwyższego o przeliczeniu kart wyborczych z 13 obwodów Minister podkreśliła, że „najważniejsze z perspektywy Prezydenta jest to, żeby ten proces wyborczy został spokojnie zakończony, żeby doszło do orzeczenia Sądu Najwyższego, żeby ono zostało uznane i żeby 6 sierpnia doszło do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego”.
Odnosząc się do głosów kwestionujących wynik wyborów prezydenckich, Małgorzata Paprocka stwierdziła: – Ostatnie, czego potrzebujemy to, żeby kwestionować w Polsce mandat Prezydenta. Frekwencja była niezwykle wysoka, wyścig był bardzo wyrównany. Polacy wzięli sprawy w swoje ręce, ruszyli do lokali wyborczych, wybrali i trzeba ten wybór uszanować, a nie tworzyć wrażenie, że coś jest nie tak.
Szef KPRP została również zapytana o słowa Prezydenta w wywiadzie dla radia Wnet na temat kwestionowania powołań sędziowskich po 2017 roku. – Przez wiele lat wydawało się, że będzie jakaś uczciwość w stanie sędziowskim i tam, gdzie były dowody na to, że sędziowie orzekali w taki, a nie inny sposób, chociażby w stanie wojennym, że środowisko sędziowskie te sprawy rozwiąże samo, bo jest trzecią władzą, ma poważne gwarancje niezależności i niezawisłości konstytucyjnej. Nigdy do tego nie doszło – powiedziała.
Jak podkreśliła, największym problemem jest dzisiaj „kwestionowanie przez część sędziów swoich kolegów bez żadnego umocowania, bez dowodów, bez jakichkolwiek możliwości kwestionowania nie tylko powołania, ale też wiedzy i etyki sędziów powołanych po 2017 roku”.
Jeszcze bardziej bulwersuje mnie to, że jest grupa sędziów, którzy jawnie zamieszczają zdjęcia w mediach społecznościowych, jak są na wiecach poparcia jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich i nie widzą tu problemu z wymogiem apolityczności, zachowania bezstronności – dodała.
Pytana o możliwość współpracy Prezydenta elekta z rządem Donalda Tuska, Małgorzata Paprocka wskazała, że jest to obowiązek wynikający z Konstytucji. – Dzisiaj jest pytanie o wolę współpracy obu stron. Premier ewidentnie czekał na zmianę w Pałacu Prezydenckim i na bezrefleksyjną postawę Rafała Trzaskowskiego, ale się nie doczekał – powiedziała.
W rozmowie z Redaktor Renatą Grochal Szef KPRP skomentowała także wotum zaufania dla Donalda Tuska i pojawiające się informacje o możliwej rekonstrukcji rządu. Jak podkreśliła, w wystąpieniu Donalda Tuska „brakowało pomysłu, nie było zapowiedzi żadnej ważnej reformy, nie były określone żadne priorytety wpisujące się w to, co dla Polaków jest ważne”.
Znowu po długiej kampanii wyborczej mamy zajmowanie się stanowiskami rządowymi. Od tego nie poprawi się sytuacja gospodarcza, od tego społeczeństwo polskie nie będzie zamożniejsze, nie będzie z tego szybszego rozwoju – dodała.