Małżonka Prezydenta odwiedziła w środę podopiecznych Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Otwocku. Spotkała się z pracownikami i wolontariuszami placówki, z którymi rozmawiała o niezwykłej roli, jaką pełnią oraz o potrzebach dzieci pozbawionych kontaktu z rodzicami.
Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny (IOP) jest unikalnym, jedynym w województwie mazowieckim miejscem, gdzie przyjmowane są noworodki i niemowlęta w nagłych sytuacjach kryzysowych, pozbawione czasowo lub trwale opieki rodziców. Są to dzieci często chore, niechciane, pozostawione po urodzeniu w szpitalu, w oknach życia, odebrane rodzicom na skutek interwencji sądu lub policji, a także przyniesione dobrowolnie przez rodziców. W ciągu 17 lat działalności placówka objęła opieką 1230 osieroconych dzieci do 1 roku życia, a ponad 95 procent podopiecznych trafiło do rodzin adopcyjnych lub biologicznych.

Jak podkreślali opiekunowie, ośrodek jest miejscem magicznym, w którym nigdy nie brakuje ciepła, miłości i tulenia. Zadaniem wszystkich pracowników i wolontariuszy jest pokazanie dzieciom, że bliskie relacje są wartościowe, przewidywalne i bezpieczne. Każdego dnia starają się oni zapewnić podopiecznym jak najwięcej uwagi mającej ułatwić separację z biologiczną matką. – Jesteście niesamowici, mam do Państwa ogromny szacunek – mówiła Pierwsza Dama podczas rozmowy z pracownikami i wolontariuszami ośrodka.
Małżonka Prezydenta poznała maluchy przebywające obecnie w placówce. Wyraziła nadzieję, że już wkrótce zaznają szczęścia w prawdziwych domach. – Mamy głęboką świadomość, że dziecko bez rodzica i bez miłości nie może żyć – mówili opiekunowie. Z żalem przyznawali, że zaspokojenie potrzeby przywiązania, najsilniejszej potrzeby człowieka, która jednocześnie jest motorem do działania i rozwoju, nie jest możliwe w czasie przebywania dziecka w instytucjonalnej pieczy zastępczej, a wczesne zerwanie więzi powoduje ogromne straty w dziecięcej psychice. Ośrodek zapewnia wsparcie psychologa, psychologa klinicznego, pedagogów, pediatrów, neurologa dziecięcego, pielęgniarek, rehabilitanta, pracownika socjalnego, opiekunów etatowych oraz około dziewięćdziesięciu wolontariuszy. Rodzice biologiczni, adopcyjni lub zastępczy mogą przebywać przy dziecku w ciągu dnia i wzajemnie się poznawać przy dyskretnym wsparciu personelu ośrodka.

Pierwsza Dama rozmawiała z pracownikami o funkcjonowaniu placówki, konsekwencjach dla zdrowia dziecka wynikających z zaniedbań środowiskowych, o najczęstszych przyczynach porzucenia dzieci oraz o towarzyszących pracy w ośrodku emocjach. Podjęto także kwestię potrzeby utworzenia wieloprofilowego wsparcia dla rodziców adopcyjnych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że ta forma rodzicielstwa jest wyjątkowo odpowiedzialna.
Działanie ośrodka wspiera Fundacja Rodzin Adopcyjnych, której celem jest organizowanie, prowadzenie i podtrzymywanie form wsparcia dzieci osieroconych i opuszczonych. Organizacja udziela również wszechstronnej pomocy rodzicom i dzieciom ze środowiska zastępczego, propaguje postawy prorodzinne, edukuje oraz świadczy usługi w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej. (KS)
