12 listopada 1999
12 listopada 1999 roku prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył w Pałacu Prezydenckim ordery i odznaczenia zasłużonym działaczom Krajowej Rady Spółdzielczości.
Postanowieniem prezydenta RP za wybitne zasługi w działalności na rzecz ruchu spółdzielczego odznaczeni zostali:
Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski - Teresa Dzius,
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - Jakub Janiak, Kazimierz Konieczny, Eugeniusz Siemieniec, Ryszard Stępniak,
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - Marian Chronowski, Włodzimierz Czekan, Marian Leńko, Józef Marmurowicz, Stanisław Śledzikowski, Jerzy Tomasik, Adolf Zackiewicz, Eugeniusz Zimmer,
Złotym Krzyżem Zasługi - Andrzej Anulewicz, Tadeusz Bodnar, Andrzej Dyguś, Irena Kahalik, Ryszard Mroziński, Jerzy Rybicki, Aleksander Skalbmierski, Leszek Sułek, Jan Włostowski.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski, gratulując odznaczonym, powiedział m.in.:
Reprezentujecie Państwo ruch społeczny, którego korzenie na ziemiach polskich sięgają dziewiętnastego wieku. Nasz kraj nie powrócił jeszcze na mapę Europy, kiedy w 1904 roku pierwsze Polskie Związki Powszechne stały się pełnoprawnymi członkami Międzynarodowego Związku Spółdzielczego.
Wy, Drodzy Państwo, jesteście spadkobiercami tamtych pięknych tradycji. Odznaczenia, które miałem zaszczyt przed chwilą Państwu wręczyć, są wyrazem uznania dla Waszego zaangażowania w sprawy ruchu spółdzielczego, podziękowaniem za wieloletnią pracę, pomnażającą jego dorobek i osiągnięcia.
Ponad stuletnia historia polskiej spółdzielczości świadczy, iż jest to idea atrakcyjna, sprawdzająca się nawet w trudnych warunkach ekonomicznych. W czasach gospodarki centralnie sterowanej spółdzielczość stanowiła prawdziwą oazę dla ludzkiej inicjatywy. Pozwalała na rozwinięcie własnej pomysłowości. Była szansą dla ludzi aktywnych i przedsiębiorczych.
Stało się to możliwe dlatego, iż zasady i wartości, którymi od początku swego istnienia kieruje się ruch spółdzielczy są uniwersalne i ponadczasowe. Nie na próżno mówi się o nim, że jest dobrą szkołą demokracji, kuźnią samorządności i obywatelskiego wychowania.
Jego cennym walorem była i pozostaje troska o potrzeby członków i społeczności lokalnych, wyzwalanie w nich ducha przedsiębiorczości i poczucia więzi, propagowanie samodzielności i zaradności gospodarczej. Dlatego powinno się dla niego znaleźć godne miejsce w nowych realiach ekonomicznych Polski. W warunkach wolnego rynku mogą obok siebie dobrze funkcjonować zarówno firmy prywatne jak i spółki, spółdzielnie oraz przedsiębiorstwa państwowe. Przykład państw Unii Europejskiej świadczy, że spółdzielczość może być ważnym podmiotem na scenie gospodarczej, liczącym się partnerem w rozwiązywaniu trudnych, lokalnych problemów. Powinniśmy brać z tego przykład, wykorzystując cudze doświadczenia i sprawdzone rozwiązania.
Silna spółdzielczość wpływa dodatnio na gospodarkę kraju i pobudza rozwój terenów słabszych ekonomicznie. Tworząc nowe miejsca pracy, jest także skutecznym sposobem walki z bezrobociem. Szczególne zadanie ma do spełnienia spółdzielczość inwalidzka, dająca ludziom niepełnosprawnym szansę zatrudnienia oraz spółdzielczość rolnicza, która może i powinna odegrać istotną rolę w przemianach, jakie zachodzą i zachodzić będę w rolnictwie wraz ze zbliżaniem się naszego członkostwa w Unii Europejskiej.
W interesie państwa leży sprzyjanie spółdzielczości. Uruchomienie takich mechanizmów kredytowych i podatkowych, które pozwoliłyby podźwignąć się jej z głębokiego kryzysu, jaki dotknął ją na początku lat dziewięćdziesiątych. Spółdzielnie nie mogą być dyskryminowane. Państwo i samorządy powinny zapewnić im takie same warunki działania jak innym podmiotom gospodarczym.
Opowiadam się też za uregulowaniami prawnymi, które umacniałyby spółdzielczą formę gospodarowania. Polska porządkuje dziś swój system prawny. Wiem, że przygotowywana jest również kolejna nowelizacja "Prawa spółdzielczego". Uważam, że jego rozwiązania powinny być uniwersalne, powinny uwzględniać sprawdzone już w praktyce doświadczenia Europy Zachodniej.
Ale nawet najlepsze prawo nie załatwi wszystkiego. Ruch spółdzielczy musi być atrakcyjny, musi potrafić przyciągnąć do siebie ludzi młodych, widzących w nim szansę realizacji własnych ambicji i aspiracji. Musi wypracować, wykorzystując najlepsze doświadczenia z przeszłości, nowy model działalności. Współczesna spółdzielnia to nowoczesne przedsiębiorstwo, któremu nie obcy jest marketing, menedżerskie zarządzanie, umiejętne gromadzenie i wykorzystywanie kapitału.
Nie bójmy się korzystać z cudzych doświadczeń, uczmy się od innych rozwiązywać trudne problemy. Ze swej strony pragnę Państwa zapewnić, że możecie liczyć na moją przychylność i życzliwość. Poprę każdą dobrą inicjatywę, która służyć będzie polskiej spółdzielczości, przyczyni się do jej umocnienia i rozwoju.
Życzę Państwu, a za Państwa pośrednictwem wszystkim spółdzielcom satysfakcji z tego co robicie. Życzę całemu polskiemu ruchowi spółdzielczemu dobrych perspektyw i wielu sukcesów.