Menu rozwijane

26 stycznia 1998
26 stycznia br. pod przewodnictwem prezydenta RP Aleksandra KWAŚNIEWSKIEGO odbyła się w Pałacu Prezydenckim uroczystość inaugurująca obchody 200.lecia urodzin Adama Mickiewicza. Podczas okolicznościowego wystąpienia prezydent powiedział m.in.: "On słowom nazbyt wąskim, by znaczyły więcej, Niż głos pomieścić zdoła, dawał obwód ziemi. On wieki z gór zdejmował i brał w ludzkie ręce Przepaście nocne lekko, jak my chleb bierzemy". Przytoczone tu słowa Mieczysława Jastruna powstałe ponad pół wieku temu są, moim zdaniem trafną próbą metaforycznego zdefiniowania zjawiska, jakim był i jest Adam Mickiewicz. Wielki, światowego formatu, genialny poeta. Wielki w czasie i przestrzeni. Wybitny myśliciel i moralista. Człowiek zdumiewający bystrością i trafnością jasnego tłumaczenia powikłanych uwarunkowań europejskiej polityki. Jego dzieło zdumiewa obszarem i rozległością horyzontów. Tworzył historię przeszłości i przyszłości. Opisywał z niezrównaną precyzją panoramę zaścianka, ale i wielkich salonów. Zanurzał się z upodobaniem w urokach prowincji, będąc jednocześnie twórcą nowoczesnym i na wskroś europejskim. Zawarł w wierszach najprostsze, a może i najcenniejsze, odruchy ludzkiego serca, ale także wielkie żywioły ducha i namiętności. Prowadził czytelników po rozległych przestrzeniach wyobraźni z całą magią jej ogromu. Był troskliwym opiekunem dziecinnej bajki i twórcą trzeźwej jasności dojrzałej prawdy. Obdarzał hojnie swoim talentem współczesne pokolenia. Ta hojność trwa po dziś dzień. Jestem przekonany, iż będzie trwać jutro. Urodą swej poezji i głębią zawartej w niej myśli tworzył most między dawnymi i przyszłymi laty. Julian Przyboś powiedział o nim: - "To największy obok Chopina z czujących Polaków". Paul Cazin uznał go pierwszym poetą Słowiańszczyzny, określając jego dzieło jako potężny i spokojny majestat. A o Mickiewiczu, profesorze College de France i honorowym profesorze Akademii Lozańskiej napisał, że: "ostatnią jego katedrą powinno być niebo otwarte, skąd by słał światu swoje posłannictwo". Kochał świat, sprzyjał światu i tak jak Szekspir, Molier, Whitman - należy do całego świata. Sprawy narodowe wiązał z dążeniami ogólnoludzkimi. Był żywiołem buntu, walki i namiętności. Buntował się przeciwko dławieniu wolnej myśli. Walczył o wolność i niepodległość. Potępiał despotyzm. Przestrzegał przed przesądami nasyconymi egoizmem, przed trwożliwością w odsłanianiu prawdy. Obok Byrona, Puszkina olśniewał talentem, który wyrósłszy z nurtów ludowych tworzył arcydzieła na miarę światową, pierwszej wielkości. Ofiarowywali mu swą przyjaźń Balzac, Chateaubriand i Lamartine. Pozdrawiał go z radosnym zdumieniem Goethe. On wtedy, odmiennie niż inni wielcy twórcy tamtych czasów, wybiegał już w przyszłość - ku zbliżającej się Wiośnie Ludów. Natchniony nadzieją przemian potrafił mówić do wszystkich, ale przede wszystkim apelował do uczuć młodzieńczych. Ich orlą potęgą pragnął uskrzydlać własny naród i narody świata, trwające w grząskim od waśni półmroku. ?Niech żyje wolność powszechna? - wołał, głosząc ideę powszechnej federacji europejskiej. "My wszyscy z niego" - należy raz jeszcze powtórzyć za Zygmuntem Krasińskim, bowiem dzisiaj, kiedy mówimy o nieśmiertelności Mickiewicza - nie zapominamy przecież o jego osobistych tragediach, o tułaczym życiu wygnańca zniewolonego narodu, o wszystkich goryczach, których nie oszczędziła mu doczesność. A jednak nigdy nie utracił optymizmu i nadziei na lepszą przyszłość świata, chociaż bezwzględny los nie oszczędzał mu gorzkich rozczarowań - aż do śmierci w dalekim Konstantynopolu. Podziwiany był jeszcze za życia w Rosji, Niemczech, Szwajcarii, Włoszech, Francji. Można powiedzieć, iż był człowiekiem, który wywarł piętno na swojej epoce i miał znaczący udział w dziejach Europy. Współcześni wyrażali wobec niego podziw i szacunek. I my, dzisiaj, w kraju i poza jego granicami, obcując z jego twórczością mamy stale poczucie jej wielkości. To zdumiewające, że chociaż często Mickiewicz mówił o godności poety żyjącego w nowoczesnym społeczeństwie, nie zapominał nigdy i o pokorze. Jego koncepcją życia była świadomość obowiązku spełniania moralnej i społecznej roli jednostki wobec ogółu. Był ucieleśnieniem wielkiej siły poezji. Jej roli, jaką może odegrać w kształtowaniu człowieka. Nieśmiertelny poeta polski, jeden z największych w literaturze światowej, w ostatnich słowach, skierowanych do dzieci, powiedział: "Niech się kochają. Zawsze". "My wszyscy z niego" - odbierzmy to przesłanie, jako także skierowane i do nas i właśnie dzisiaj. Przyjąłem zaszczytny patronat honorowy nad uroczystościami 200.lecia urodzin Adama Mickiewicza. Stało się już tradycją, poczętą w dwudziestoleciu międzywojennym, że patronat nad wielkimi rocznicami mickiewiczowskimi przyjmuje Prezydent Rzeczypospolitej. To zaszczyt, to obowiązek i wielka odpowiedzialność. Wspólnie pragniemy, aby tegoroczne uroczystości osiągnęły godny wymiar. Cieszę się, że tak znakomite grono spotkało się dzisiaj w Pałacu Prezydenckim. Cieszę się także, że w sąsiednich krajach zostały powołane komitety jubileuszowe, które rozpoczęły już swoją działalność. Jestem szczególnie rad, że zasłużona dla kultury organizacja UNESCO czci dwusetne urodziny Adama Mickiewicza jako twórcy światowego formatu. Nie ukrywam, że, z myślą o godnym uczczeniu dwusetnej rocznicy urodzin Poety, z ufnością spoglądamy na świetnych twórców i na wybitnych sponsorów kultury polskiej, których dzisiaj mamy zaszczyt i przyjemność goszczenia. Chciałbym, abyśmy wszyscy włączyli się do wielkiego zadania, jakim jest nie tylko przypomnienie, ale przede wszystkim uczczenie wielkiego dorobku Adama Mickiewicza w kraju i za granicą. Jestem przekonany, że nie zabraknie życzliwości państwa, a także organizacji, które reprezentujecie. Jestem przekonany, że w obchodach Roku Mickiewiczowskiego odegrają istotną rolę środki masowego przekazu. Jestem pewny, że potrafimy nadać tej rocznicy wymiar europejski. W dalszej części uroczystości Aleksander KWAŚNIEWSKI, jako przewodniczący, wręczył akta powołania członkom Komitetu Honorowego obchodów 200-lecia urodzin Adama Mickiewicza. W jego skład weszli, jako wiceprzewodniczący: Joanna Wnuk-Nazarowa /minister kultury i sztuki/, Janusz Odrowąż-Pieniążek /dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie/, jako członkowie: Bronisław Geremek /minister spraw zagranicznych/, Mirosław Handke /minister edukacji narodowej/, Andrzej Wiszniewski /przewodniczący Komitetu Badań Naukowych/, Leszek Kuźnicki /prezes Polskiej Akademii Nauk/ oraz prof. Daniel Beauvois, Jacek Bocheński, dr Karl Dedecius, Kazimierz Dejmek, Jan Englert, prof. Józef Garliński, Jerzy Grzegorzewski, Marian Grześczak, ks.kard. Henryk Gulbinowicz, Adam Hanuszkiewicz, Gustaw Holoubek, prof. Maria Janion, prof. Stefan Jurga, Tadeusz Konwicki, Piotr Kuncewicz, Zdzisław Libera, prof. Adam Maldzis, Maciej Musiał, prof. Czesław Miłosz, prof. Krzysztof Penderecki, Janusz Pulnar, Ferdynand Ruszczyc, Tadeusz Różewicz, Elżbieta Sarnowska-Temeriusz, Zofia Stefanowska, Zbigniew Sudolski, Wisława Szymborska, Andrzej Wajda, Alina Witkowska, Bogdan Zakrzewski, Franciszek Ziejka, dr Maria Danilewicz-Zielińska. Udział w Komitecie Honorowym przyjęli także ambasadorowie państw, których społeczeństwa uznają twórczość Adama Mickiewicza za szczególnie ważny składnik swojej kultury narodowej: Luca Daniele Biolato - Republika Włoska, Wiktor Burski - Białoruś, Benoit d`Aboville - Republika Francuska, Leonid Drachevskiy - Rosja, Jean Olivier Quinche - Szwajcaria, Petro Sardaczuk - Ukraina, Solmaz Ünaydin - Turcja, Antanas Valionis - Republika Litewska.