15 kwietnia 1998
15 kwietnia 1998 roku oficjalną wizytę państwową w Polsce rozpoczął prezydent Republiki Węgierskiej Arpad Göncz. W pierwszym dniu wizyty prezydent Arpad Göncz spotkał się z Prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Obaj prezydenci przeprowadzili rozmowę "w cztery oczy", następnie przewodzili obradom plenarnym obu delegacji. W trakcie wizyty podpisano w obecności prezydentów 3 dokumenty: Umowę między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Węgierskiej o Międzynarodowych przewozach drogowych; Protokół między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Węgierskiej w sprawie zmiany Porozumienia między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Węgierskiej Republiki Ludowej o działalności Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie oraz Węgierskiego Instytutu Kultury w Warszawie podpisanego w Budapeszcie 15 sierpnia 1973 r.; Konwencja między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Republiki Węgierskiej w sprawie ochrony zwierząt
Po zakończeniu rozmów w "cztery oczy" i rozmów plenarnych pod przewodnictwem obu prezydentów - Aleksandra Kwaśniewskiego i Arpada Göncza odbyła się konferencja prasowa. Podczas spotkania z dziennikarzami obaj prezydenci wystosowali na ręce prezydenta Republiki Czeskiej Vaclava Havla list z życzeniami rychłego powrotu do zdrowia z zapewnieniem, iż zarówno w Polsce jak i na Węgrzech, wszyscy na to czekamy. Żywimy nadzieję na rychłe wspólne spotkanie.
W trakcie konferencji prasowej prezydenci wygłosili krótkie oświadczenia dla prasy.
Oświadczenie Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego:
Panie Prezydencie, Szanowni Państwo. Oficjalna wizyta Prezydenta Węgier w Polsce jest ważnym i kolejnym wydarzeniem w bardzo aktywnych i znakomitych stosunkach, jakie łączą nasze dwa kraje. Jest to współpraca strategiczna i współpraca, która wkrótce będzie miała charakter sojuszniczy wobec identycznych celów jakie stawia przed sobą Polska i Węgry. Chcemy być w NATO, chcemy być w Unii Europejskiej, jesteśmy przekonani, iż dobrze realizacji tych celów służy nasza dwustronna współpraca. Nie konkurujemy ze sobą, jesteśmy partnerami, jesteśmy narodami i państwami, które rozumieją, iż dobre współdziałanie naszych krajów, wykorzystanie wieleset letnich więzi tradycji współpracy, to jest dziedzictwo i to jest wartość, którą wspólnie wnosimy do tej nowej szerokiej Europy. Podkreśliliśmy w rozmowach bardzo dobry stan naszych stosunków dwustronnych, wyraźny rozwój współpracy handlowej i gospodarczej w ostatnich latach. Jesteśmy przekonani, iż możemy wyeliminować te pojawiające się od czasu do czasu trudności, które związane są z rolnictwem czy z innymi dziedzinami. Zależy nam bardzo na rozwoju współpracy kulturalnej, zależy nam bardzo na rozwoju współdziałania organizacji społecznych, na wymianie młodzieżowej. Chcielibyśmy, żeby ten sentyment jakim darzy Polskę średnie i starsze pokolenie Węgrów, i ten sentyment, którym Węgry darzą Polacy w moim wieku i nieco starsi był również udziałem naszych dzieci, naszych wnuków, aby Polska i Węgry pozostały krajami ze sobą bliskimi, związanymi wieloma nićmi. Podkreśliliśmy również nasze zaangażowanie wspólne na rzecz kolejnych etapów procesów, jakie zachodzą w Europie. Węgry są zdecydowanym adwokatem obecności w NATO i Unii Europejskiej - Rumunii, Słowenii, Słowacji, tych krajów które sąsiadują z Węgrami. Polska bardzo zdecydowanie wspiera ambicje krajów bałtyckich także innych krajów Europy Środkowej. Chcielibyśmy, aby głos Polski i Węgier w tych sprawach zabrzmiał głośno, bo jest to głos identyczny. Wejście naszych krajów do struktur europejskich nie jest zamknięciem drogi dla nikogo innego, który jest gotów spełnić te warunki ,jest gotów podjąć wysiłki, aby stać się członkiem struktur europejskich i euroatlantyckich. Chciałbym na koniec powiedzieć, że cieszy mnie iż Panu Prezydentowi Gönczowi towarzyszy delegacja ważnych osobistości życia politycznego Węgier, także ludzi biznesu, a także, że tak jak poprzednio, w czasie mojej wizyty na Węgrzech, nasze spotkania są związane z ważnymi wydarzeniami kulturalnymi, które wraz z Panem Prezydentem Gönczem będę miał okazję widzieć w Tarnowie, bo tam będziemy jutro. A tam urodził się gen. Józef Bem, czyli postać która najlepiej symbolizuje głębokość tradycji polsko - węgierskiej i nasze związki, które datują się od tak wielu lat, a które chcemy rozwijać. To jest wspólna wola Pana Prezydenta Węgier i moja, aby nasza praca służyła kontynuacji tego, co już osiągnęliśmy i dawaniu nowych impulsów, otwieraniu nowych perspektyw dla kontaktów polsko - węgierskich.
Oświadczenie Prezydenta Węgier Arpada Göncza:
Nie pierwszy ani ostatni raz spotykamy się. Każde dotychczasowe spotkanie zbliża nas do pogłębienia stosunków węgiersko-polskich. W chwili obecnej, na czele bardzo poważnej delegacji, przyjechało 27 biznesmenów, przedstawiciele 5 resortów, szef zespołu roboczego, strategicznego integracji europejskiej. Praktycznie poruszyliśmy wszelkie te tematy teoretyczne, zasadnicze, które nas wspólnie oczekują w związku z naszą integracją. W trakcie popołudniowych rozmów dojdziemy do szczegółów. Jestem przekonany, że tak jak myśmy byli zgodni pod każdym względem, to także i w pełni pokrywają się poglądy w szczegółowych rozmowach. Pragnę dodać, że może dlatego się rozumiemy tak dobrze, bo tak różne są nasze języki. Ja mówię że są dwa języki: język mówiony i język uczuciowy. Polsko - węgierski język jest tak stary jak Polska, jak Węgry i dodałbym, że jesteśmy bliźniakami, mniej więcej w jednym czasie powstaliśmy. Dzisiaj, kiedy zupełnie inne zadania nas oczekują, wiążą nas tym samym językiem, bo rozmawiamy i myślimy. Zgadzamy się z Panem Prezydentem, że nie wstąpimy do zamkniętego klubu. Jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby inne narody Europy poszły w nasze ślady. Tak jak państwo przede wszystkim znacie problemy z regionu krajów bałtyckich - to my bardziej znamy się może na problemach Rumunii i Słowenii. Spróbujemy im udzielić rady, spróbujemy ich wspierać. Mamy nadzieję, że i oni i inne narody Europy w niedalekiej przyszłości będą członkami euroatlantyckiej integracji.
Po wygłoszeniu oświadczeń prezydenci odpowiadali na pytania dziennikarzy. Poproszeni o komentarz, w sprawie ratyfikowanego dzisiaj w Pradze przyłączenia się Czech do NATO prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: Przyjmujemy te informacje z zadowoleniem. Polska będzie ratyfikowała protokoły akcesyjne w odpowiednim czasie, sądzę że w polskim parlamencie będzie ogromna większość, spektakularna większość dla poparcia wejścia Polski do NATO. Rozumiemy, że terminarze są różne, bo różne są kalendarze polityczne w naszych krajach. Republika Czeska przyjęła taki kalendarz, my mamy nieco inną sytuację - wybory w Polsce były jesienią ubiegłego roku, mamy w tej chwili 4-letnią kadencję Parlamentu, ale cieszymy się że Czesi zadecydowali. Jesteśmy pewni, że identyczne decyzje i to w sposób bardzo spektakularny zostaną podjęte, zarówno przez Parlament Polski jak i Parlament Węgierski. Arpad Göncz dodał: Bardzo mnie to cieszy. U nas węgierski naród zatwierdził przyłączenie się do NATO czyli parlamentarna ratyfikacja dopiero będzie.
Na pytanie - czy prezydenci rozmawiali o wspólnej razem z Czechami współpracy przed ostatecznym głosowaniem w Amerykańskim Senacie? Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski odpowiedział: W pierwszej sprawie rozmawialiśmy wielokrotnie z Panem prezydentem Gönczem, co jeszcze można zrobić, żeby być pewnym, iż ratyfikacja w Senacie Amerykańskim powiedzie się. Doszliśmy do wspólnego wniosku, iż właściwie w tej chwili co miało być zrobione, zostało zrobione. Była ważna wizyta ministrów spraw zagranicznych. Jesteśmy przekonani, że opóźnienie procesu ratyfikacyjnego ma powody wewnątrz amerykańskie, techniczne a nie jest związane ze zmianą opinii przez Senat Amerykański. Dlatego wydaje się że dzisiaj żadne działania, a szczególnie nerwowe działania nie są wskazane.
Prezydent Węgier zapytany - czy dzisiaj podpisane porozumienie kulturalne może być napędzającą siłę w stosunkach kulturalnych obu krajów powiedział: Uważam to za bardzo ważne, ponieważ każdy kraj znalazł się w kłopotach pod względem finansowania instytucji kulturalnych. Instytut Kultury jest po to, aby ludzie w obu krajach znaleźli się bliżej , pragnąłbym aby w ślad pracy tych instytutów rozszerzyła się demokracja obywatelska. Bo ja przecież dobrze pamiętam tamten czas, kiedy polscy studenci przebywali na Węgrzech by poznać świat i węgierscy studenci w Polsce poznawali świat. I pamiętam dobrze kiedy rocznie 12 tomów przekładano z polskiego na węgierski z węgierskiego na polski. Daleko jesteśmy dzisiaj od tego. Więc ja z całego serca mam nadzieję na dalsze istnienie ośrodków kultury. To będzie daleko promieniowało poza zasięg istnienia tych instytutów i dlatego przywiązuję ogromną wagę do podpisania tego ważnego dokumentu.