Menu rozwijane

02 grudnia 1997
2 grudnia br. prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI wręczył w Pałacu Prezydenckim akty nominacyjne: prof. Danucie Hübner - na stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta RP oraz mec. Ryszardowi Romanowi Kaliszowi - na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Jednocześnie Aleksander KWAŚNIEWSKI podziękował za współpracę, obejmującemu obecnie stanowisko sędziego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, Andrzejowi Glinieckiemu, pełniącemu dotychczas funkcję podsekretarza stanu, szefa Biura Prawno-Ustrojowego Kancelarii Prezydenta RP. Zwracając się do nowo nominowanych prezydent powiedział: Wrześniowe wybory spowodowały, iż zgodnie z przepisami konstytucji, niektórzy z moich dotychczasowych współpracowników odeszli do działalności parlamentarnej. Mam tu na myśli Danutę Waniek, Krzysztofa Janika. Andrzej Gliniecki kilka dni temu został sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego./... / Chcę szczególnie podziękować dzisiaj Panu Andrzejowi Glinieckiemu, który w Kancelarii PRP stanowił element ciągłości. Pani prof. Danuta Hübner obejmuje dzisiaj stanowisko szefa Kancelarii. Chciałbym życzyć jej, aby wykazała tyle energii, co do tej pory, pełniąc funkcje w Komitecie Integracji Europejskiej oraz Ministerstwie Przemysłu. Bardzo liczę zarówno na Pani wiedzę, jak i umiejętności organizacyjne, znajomość świata, Europy. /... / Jest to kolejna kobieta na stanowisku szefa Kancelarii Prezydenta RP, niech wybór ten będzie widomym znakiem, jak bardzo zależy mi na tym, aby kobiety odgrywały w polskim życiu publicznym coraz większą rolę. Pan mecenas Ryszard Kalisz przejmuje obowiązki po Panu Andrzeju Glinieckim. Będzie zajmował się problematyką prawną, reprezentując prezydenta RP przy pracach nad ustawami, które będą przedkładane parlamentowi. Po zakończonej części oficjalnej uroczystości prezydent RP spotkał się z zebranymi dziennikarzami. Podczas krótkiej konferencji Aleksander KWAŚNIEWSKI powiedział m. in.: O konsultacjach z kandydatami na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego Pod koniec tego tygodnia spotkam się zarówno z jednym jak i drugim kandydatem. Ponieważ tak się składa, że obie kandydatury są dla mnie stosunkowo nowe i mało znane, tym bardziej ta rozmowa jest dla mnie bardzo istotna. Będę chciał omówić, jak obaj panowie wyobrażają sobie Trybunał Konstytucyjny, a przede wszystkim jak widzą bardzo praktyczny problem - skargi konstytucyjnej. Jest to nowa instytucja, która może się powieść, ale też zakończyć się fiaskiem, jeżeli nie będzie zorganizowana prawidłowo. O rozmowie z premierem J. Buzkiem na temat służb specjalnych Na pewno nie była to ostatnia rozmowa w tej sprawie. Jestem przekonany, że powinniśmy przeprowadzić w Polsce poważną debatę na temat służb specjalnych, ich roli, sposobu określania zadań. Jest to temat, w którym poza prezydentem, premierem, muszą uczestniczyć właściwi ministrowie. Taka dyskusja czeka na nas. Jeżeli chcemy, by służby specjalne były apolityczne, by nie były oskarżane o polityczne skłonności, trzeba zastanowić się, czy błąd nie leży w rozwiązaniach systemowych, że nie jest to tylko kwestia personaliów, ale systemu, może także całej przeszłości tych służb w Polsce. /... / Opcja zerowa - jest to bardzo mocno powiedziane, ale uważam, że reforma powinna być istotnie głęboka. O liście ministra spraw zagranicznych w sprawie odwołania Ewa Spychalskiej z funkcji Ambasadora RP w Mińsku. Myślę, że stara się robić, co tylko jest możliwe. Jest to jedna z najtrudniejszych placówek. Otrzymałem, co prawda, pismo sugerujące jej odwołanie, ale nie otrzymałem żadnych wyjaśnień, czy powodów, dla których miałoby to nastąpić. Dopóki okoliczności nie zostaną wyjaśnione, nie mam chęci na podejmowanie takiej decyzji. Będę na ten temat rozmawiał z ministrem praw zagranicznych. O kongresie SdRP Sądzę, że każdy z liderów SdRP będzie musiał sporo delegatom wyjaśnić. Prześlę do uczestników kongresu list, w którym dokonam pewnej oceny tego, jaką drogę, SdRP, którą kierowałem, przeszło od roku 1990. Wskażę, jak wyobrażam sobie miejsce lewicy we współczesnej Polsce, na przełomie wieków. To wszystko, nie będę w żaden sposób uczestniczył w wyborach kadrowych. O budżecie Odpowiedzialność za budżet, który jest przedkładany parlamentowi ponosi rząd. Tak to jest w nowej konstytucji napisane. Sam głosowałem za tym, aby prezydent nie miał prawa wetowania budżetu. Musi być jasność, ten budżet jest budżetem rządu Jerzego Buzka. /... / Wolałbym, aby podwyżki nie były konieczne, jak każdy obywatel, ale zdaję sobie sprawę, że zbilansowanie budżetu, utrzymanie i zmniejszenie deficytu budżetowego wymaga, iż w niektórych pozycjach podwyżki muszą nastąpić, czy tak drastyczne, czy w tych sferach - to jest dyskusja dla fachowców. Zgadzam się co do jednego - premier J. Buzek przysłał na moje ręce prośbę o zmianę rozporządzenia określającego płace kadry administracyjnej państwa, od prezydenta poczynając, poprzez premiera, ministrów, i wszystkich urzędników zatrudnionych w strukturach administracji rządowej i Kancelarii Prezydenta RP. Skłaniam się ku temu, aby takie zmienione rozporządzenie podpisać. By zaciskanie pasa dotyczyło także ludzi pełniących wysokie stanowiska państwowe. Będzie to mój wkład w kształtowanie tego budżetu. Jeżeli chodzi o inne podwyżki, wydaje mi się, że w niektórych pozycjach można jeszcze zastanawiać się, czy muszą być one tak drastyczne, np. zwiększenie podatku vat na rozmowy telefoniczne. Zostawiam to fachowcom. Z mojego punktu widzenia najważniejszym problemem jest istotne zmniejszenie deficytu budżetowego. Zgadzam się z opiniami ekspertów ekonomicznych, że jest to obecnie zadanie numer jeden. Musi utrzymać się on na poziomie poniżej 2%, w granicach 1, 5 - 1, 6% PKB. Będzie to dawało szansę na dobry rozwój gospodarki. O zmianach w pracy Kancelarii Prezydenta RP W jakimś stopniu będzie bardziej skupiona na problematyce administracyjnej, w mniejszym zaś stopniu na działalności politycznej, która w poprzednim układzie była o tyle zrozumiała, że nie było jeszcze rozdzielności funkcji. Członkowie Kancelarii PRP mogli więc być parlamentarzystami, przedstawicielami ugrupowań politycznych, co zamazywało trochę, z jednej strony działania Kancelarii - jako Kancelarii, z drugiej zaś aktywność polityczną poszczególnych osób w niej pracujących. W tej chwili nikt w Kancelarii PRP - jak mówi konstytucja - nie jest związany z działalnością żadnej frakcji parlamentarnej, nie jest posłem, nie prowadzi działalności stricte politycznej.