Menu rozwijane

02 grudnia 1997
2 grudnia br. prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI wręczył akty nominacyjne 129 profesorom. Na zakończenie uroczystości prezydent powiedział: /.../ Dzisiejszy dzień jest Waszym świętem, jest to uwieńczenie wielu lat pracy, wielu lat wyrzeczeń, wielu lat cierpliwości. Prowadzicie zarówno działalność naukową jak i dydaktyczną. Pracujecie w różnego typu uczelniach wyższych, instytutach. To wszystko, proszę państwa, jest bardzo ważne. Te nominacje są także dowodem docenienia roli jaką do tej pory odgrywaliście w polskiej nauce, w polskim szkolnictwie wyższym, w polskim życiu naukowym. /.../Polska jest w bardzo ważnym momencie swojej historii. Tak się składa, że są w tym gronie najwybitniejsi historycy i zgadzają się jak sądzę z tym, że dawno nie mieliśmy tak dobrego momentu, w którym możemy zrealizować swoje nawet najbardziej ambitne cele, czy wręcz marzenia. Polskie granice nie płoną. Polska rozpoczęła rozwój gospodarczy, Polska dokonuje głębokich przekształceń w swoich demokratycznych instytucjach, buduje nowoczesne prawo. Polska pod koniec XX wieku, po tylu złych, dramatycznych doświadczeniach uzyskuje możliwości jakich do tej pory nie miała. Warto uświadamiać sobie wyjątkowość tego okresu, w którym przyszło nam wszystkim żyć, i w którym przyszło nam pełnić istotne społeczne role. Bo czy są to role prezydenta, ministrów, parlamentarzystów, czy są to role profesorów, dyrektorów instytutów, rektorów, wszystkie one mają do spełnienia bardzo ważne zadania, które powinny pomóc Polsce osiągnąć to, co jest możliwe. Możliwe zaś jest zbudowanie demokratycznego państwa prawnego. Możliwe jest zapewnienie Polsce rozwoju gospodarczego przez wiele lat. Możliwe jest rozwiązanie wielu trudnych problemów społecznych, możliwe jest wpisanie Polski do struktur europejskich, euroatlantyckich, które będą nam gwarantować, z jednej strony bezpieczeństwo, a z drugiej strony równe prawa w rozwoju gospodarczym, w dostępie do zdobyczy cywilizacyjnych, jakie są dane współczesnemu światu. To są ogromne cele, o których jeszcze kilka, czy kilkanaście lat temu było trudno wręcz myśleć, czy marzyć. One realizują się, one się spełniają. Jestem głęboko przekonany, żebyśmy mogli te cele wypełnić, żebyśmy mogli wspólnie odczuwać satysfakcję w Polsce musi wzrastać ranga nauki, szkolnictwa, edukacji - szeroko rozumianej, a także Wasza ranga jako ludzi, którzy tworzą polską naukę polskie szkolnictwo, także to szkolnictwo wyższe. Chciałbym wierzyć, że kolejny rząd, kolejny parlament pójdzie dalej aniżeli to wszystko, co udało się do tej pory osiągnąć, że nie będę musiał słuchać takiej trafnej, bardzo przykrej uwagi jednego z nowo mianowanych, który mówi, że ta płaca, za którą pracuje jest niegodna zarówno roli profesora w naszym społeczeństwie, jak i roli nauki. /.../Myślę, że powinniśmy również wspólnie zastanowić, co zrobić, aby Wasza działalność mogła dotrzeć do jak największej grupy ludzi, młodzieży. Stało się już w tej dziedzinie bardzo wiele dobrego, jeszcze nigdy Polska nie miała tylu studentów jak w tej chwili. Powinniśmy mieć ich jednak jeszcze więcej, albowiem poziom edukacyjny społeczeństwa będzie jednym z niezbędnych czynników nowego wyzwania, przed którym stoimy, a więc konkurencyjności w XXI wieku.. Wierzę, że rząd, który rozpoczął działalność, wierzę, że parlament który został wybrany 21 września rozumie, iż bez postawienia na naukę, bez postawienia na edukację będzie nam trudniej, a może nawet niemożliwe spełnienie tych wielkich strategicznych celów, o których mówiłem przed chwilą. Dlatego zobowiązuje się jako prezydent, który mówił to i poprzednim rządom i mówi to obecnemu rządowi, że będę starał się nie tylko pukać, ale i domagać się, aby właśnie o tym środowisku nie zapominano, aby nie kończyło się na deklaracjach, ale żebyście państwo mogli w kolejnych latach swojej pracy odczuwać, że następuje postęp, że Wasza działalność jest bardziej doceniana, i że przynosi więcej pożytku Wam samym, Waszemu środowisku, ale także wszystkim nam w Polsce.