17 kwietnia 1998
17 kwietnia 1998 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander KWAŚNIEWSKI wręczył w Pałacu Prezydenckim akty nadania tytułu naukowego - profesora 105 nauczycielom akademickim oraz pracownikom nauki. Podczas uroczystości prezydent powiedział m.in.:
Liczba nominowanych profesorów powiększa się i wyrażam z tego radość.(...). To nie jest tylko zdawkowe stwierdzenie. Naprawdę jestem uhonorowany, że dzisiaj blisko 105 osób otrzymało nominacje profesorskie. Za każdym razem, kiedy mogę wręczyć takie nominacje mam poczucie, że dzieje się coś bardzo dobrego. Dobrego dla Polski, dla naszej nauki, dla ludzi, którzy poświęcili tak wiele czasu, wysiłku, żeby osiągnąć stopnie naukowe, a jednocześnie pozostawić po sobie trwały ślad. Wasz dorobek naukowy, dydaktyczny, Wasza praca to jest trwały ślad w najnowszej historii, a także nasze wspólne bogactwo. Chcę wszystkim nominowanym podziękować za cierpliwość, konsekwencję, wysiłek. Za talenty, które posiadacie i za to, że możemy cieszyć się razem z wami z wręczonych Wam dzisiaj nominacji profesorskich. (...) Stopień profesorski, ta nominacja dla ogromnej większości z Was jest nie tyle zamknięciem pewnego rozdziału, co impulsem, przekonaniem, że trzeba iść dalej. Pracować, tworzyć i rozwijać to wszystko, co Was interesuje. Chciałbym życzyć wszystkim nowo nominowanym, aby dalej byli aktywni i twórczy. Aby byli obecni w tym wszystkim, co się dzieje w świecie nauki i w świecie społecznym.
Szanowni Państwo,
Chciałbym, aby te życzenia wobec nauki, wobec polskiego szkolnictwa wyższego wypowiedziane w tej sali wcześniej i dzisiaj mogły na tyle się urzeczywistnić, żebyśmy wreszcie docenili /nie tylko werbalnie, ale także praktycznie, w nakładach budżetowych, w finansowaniu/ polską naukę, polskie szkolnictwo wyższe, tych którzy są związani ze szkolnictwem wyższym. Uważam, że jest tu ciągle wielkie nieporozumienie. Tak długo jak ludzie najbardziej twórczy, którzy stanowią bogactwo narodu, bogactwo państwa, nie będą mieli poczucia swojej wartości, wyrażanej nie tylko słowami, nominacjami, ale także w sensie materialnym, tak długo to nieporozumienie będzie trwało . (...) To nie jest tak, że właściwe finansowanie nauki, szkolnictwa wyższego, postępu technicznego jest wydatkiem, na który nie można sobie pozwolić. To nieprawda.(...) Jeśli chodzi o naukę, o szkolnictwo wyższe jest to możliwe. To wymaga , abyśmy pamiętali o tym nie tylko przy okazji nominacji, ale pamiętali w ogóle. Wtedy, kiedy tworzy się budżet, kiedy powstają kolejne ustawy.(...).
Jesteśmy w szczególnym momencie historii. Historii, która dzieje się w Polsce, która duchowo jest związana z tym miejscem, gdzie odbywały się obrady "okrągłego stołu". Polska niewątpliwie osiągnęła od blisko 10 lat postęp, sukces. Z drugiej strony ten historyczny postęp polega na tym, że jesteśmy na przełomie wieków.(...). Zapewne w przyszłym roku będziemy członkami NATO, będziemy negocjować o wejście do Unii Europejskiej, będziemy się włączać w to, co do tej pory było zamknięte dla nas. Wymiarem tej właśnie historycznej chwili jest nasza zdolność do sprostania tym wszystkim wyzwaniom, do sprostania międzynarodowej konkurencji, która ma już miejsce i będzie jeszcze silniejsza w przyszłości. Do zapewnienia Polsce właściwej pozycji nie tylko dlatego, że tradycja, przeszłość ale dlatego, że teraźniejszość i przyszłość. Zapewnienia sobie takiej obecności w Europie XXI, ażeby potencjał, jakim Polacy dysponują mógł się zrealizować i być wspólnym bogactwem całego kontynentu, całej Europy i społeczności.