Menu rozwijane

11 listopada 2000
11 listopada 2000 roku, w 82. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wraz z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza na Placu Marszałka Piłsudskiego. Prezydent RP złożył wieniec Od Narodu przed grobem Nieznanego Żołnierza oraz wieniec pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. W uroczystości uczestniczyli m.in.: marszałek Sejmu Maciej Płażyński, premier Jerzy Buzek, Nuncjusz Stolicy Apostolskiej abp. Józef Kowalczyk, biskup polowy Wojska Polskiego gen. Sławoj Leszek Głódź, przedstawiciele Sejmu i Senatu, rządu, korpusu dyplomatycznego, generalicji, duchowieństwa, Kościołów i związków wyznaniowych, środowisk kombatanckich, partii politycznych, harcerstwa oraz władze i mieszkańcy stolicy. Zwracając się do zebranych, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział: Wielkie wydarzenia historyczne zmieniają bieg dziejów, kształtują życie narodów. Takim wydarzeniem był powrót Polski, po 123 latach powrót na mapę Europy. 11 listopada 1918 roku niepodległe państwo przestało być dla Polaków marzeniem - stało się faktem. Dziś twórców naszej niepodległości, bohaterów tamtych dni otaczamy narodową pamięcią. Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Daszyński, Ignacy Paderewski, Wincenty Witos - tym wielkim Polakom na zawsze należą się słowa naszego szacunku i wdzięczności. Pamiętamy również o patriotyźmie i odwadze tysięcy żołnierzy walczących w polskich formacjach wojskowych Dziś kłaniamy się każdemu z tych, którzy przez mijające dekady w kraju i na emigracji służyli Ojczyźnie, tworzyli jej kulturę, przenosili język i tradycję, stali na straży fundamentalnych wartości i zagrożonej polskości. Doceniamy Wasz nadzwyczajny trud, który czasem jak krople nadziei, a często jak gorzkie łzy kruszył skałę historycznych wyroków, nieprzyjaznego sąsiedztwa i własnych słabości. Obchodzimy ostatnie już w XX wieku święto 11 listopada. Polska historia XX wieku pisana jest różnymi barwami. Potrafiliśmy odnosić sukcesy, ale czasami przez całe dziesięciolecia nie mogliśmy przemóc złego losu. Nie ma chyba innego narodu w Europie, który poniósłby więcej ofiar, który przezwyciężyłby więcej trudności na drodze do wolności i demokracji - niż Polacy. Zawsze jednak znajdowaliśmy wolę i siłę, żeby po tych tragicznych próbach stanąć na nogi, odbudować państwowość i gospodarkę. To jest nasz fenomen. Polska dwukrotnie w kończącym się wieku odzyskiwała niepodległość. Nie byliśmy jednak tylko ofiarami czy biernymi uczestnikami historii. Sami ją tworzyliśmy. U progu nowego, XXI stulecia możemy z satysfakcją powiedzieć: dramatom i bezsilności zawsze potrafiliśmy przeciwstawić wytrwałość, mądrość, skuteczność, siłę patriotyzmu i narodową dumę. To dlatego Polska jest dzisiaj wolna, bezpieczna, demokratyczna i stabilna. Dlatego rozwija się i stara się coraz lepiej troszczyć o swoich obywateli. I dlatego szanowana jest w świecie, a z sąsiadami łączy ją przyjaźń i partnerstwo. II Rzeczpospolita przetrwała 21 lat. Słusznie szczycimy się jej osiągnięciami, ale i dostrzegamy słabości, stracone możliwości, zaniechania. I kiedy dokonujemy obecnie tych rocznicowych ocen, musimy uświadomić sobie, uświadomić nam wszystkim, że III Rzeczpospolita, której początki słusznie widzimy w wielkich wydarzeniach 1989 roku ma za sobą ponad 11 lat. Ponad 11 lat. To więcej, niż połowa dziejów II RP! To wyznacza skalę naszej odpowiedzialności za ten czas. Za sukcesy i porażki. Należymy do tych nielicznych polskich pokoleń, które trzymają w dłoniach symboliczny "złoty róg". I nie wolno go nam upuścić i zgubić. I nie może być żadnych usprawiedliwień dla niepowodzeń wynikających z przegapionych czy zlekceważonych okazji, krótkowzroczności, lenistwa czy paraliżującej kłótliwości. Dziś warto wrócić raz jeszcze do wyjątkowo aktualnie dziś brzmiących słów Józefa Piłsudskiego, który w listopadzie 1918 roku, wkrótce po przyjeździe z Magdeburga powiedział "świat patrzy na nas i musimy mu się zaprezentować jako naród zdolny do pełnego wysiłku, a nie gromada gadułów, gotowych walczyć ze sobą o podział strzępów władzy". Także dzisiaj, osiemdziesiąt dwa lata później nasz kraj potrzebuje polityków, którzy potrafią rozwiązywać problemy skutecznie, ludzi służby publicznej troszczących się o dobro wspólne, liderów którzy umieją organizować społeczny wysiłek. Przed niespełna tygodniem papież Jan Paweł II mówił do parlamentarzystów i polityków z całego świata: "Władza, która jest wam dana oznacza przede wszystkim służbę ludziom" Pamiętajmy, że wśród Polaków nie występuje zasadniczy podział opinii w kwestiach najważniejszych, tam gdzie chodzi o interes narodowy. Na przykład w kwestii bezpieczeństwa państwa, jego demokratycznego i obywatelskiego charakteru, rynkowego kształtu gospodarki, potrzeby solidarności i sprawiedliwości społecznej, polityki zagranicznej. Szukanie zawsze i wszędzie antagonizmu, ideologicznego sporu - jest drogą niebezpieczną i nieefektywną. Skoro w sprawach najważniejszych dla Polski potrafiliśmy się porozumieć, to wykorzystajmy to dobre doświadczenie. Rozszerzajmy płaszczyzny dyskusji, współpracy, wspólnego, pozytywnego myślenia o przyszłości. Kłótnię zastępujmy dialogiem. Polska, nasz wspólny dom, bardzo dzisiaj tego potrzebuje. Żegnając odchodzące stulecie, nasz kraj ma prawo chlubić się dokonanymi w tym czasie osiągnięciami. Polska suwerenna i niepodległa - jest dziś członkiem europejskiej rodziny wolnych, demokratycznych narodów. Nasze bezpieczeństwo i pomyślną przyszłość kształtujemy poprzez udział w Sojuszu Północno-Atlantyckim oraz zaawansowane przygotowania do członkostwa w Unii Europejskiej. Te osiągnięcia nie są tylko darem losu. Są efektem wielkiego, wspólnego wysiłku i zdecydowanej woli całego narodu. Są sukcesem wszystkich Polaków. Polska wiara w przyszłość, upór i wyobraźnia, odwaga i praktycyzm 11 listopada 1918 roku przyniosły zwycięstwo. Potrafiliśmy wtedy wykorzystać swój czas. Jestem głęboko przekonany, że obecne pokolenia Polaków również nie zmarnują tej niezwykłej szansy, jaką otwiera przed nami wiek XXI. Tak jak wtedy - 82 lat temu - mamy szansę na wspólne zwycięstwo, na bezpieczeństwo i pomyślność naszej ojczyzny, obywateli Rzeczpospolitej, na bezpieczeństwo i pomyślność trwalsze i mocniejsze niż kiedykolwiek! I niech nasza trudna historia, wspomnienie 1918 roku nie będzie w tym dziele przeszkodą, niech będzie zachętą, czasem przestrogą, a jak najczęściej natchnieniem. *** W godzinach popołudniowych w Pałacu Prezydenckim, z okazji Narodowego Święta Niepodległości, odbył się koncert kameralny w wykonaniu Konstantego A. Kulki, Piotra Stawskiego, Stefana Kamasy, Zbigniewa Krzemińskiego, Andrzeja Kaczanowskiego. Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, korpusu dyplomatycznego, duchowieństwa, wojska oraz luminarze świata nauki i kultury. Po koncercie odbyło się przyjęcie, wydane przez Prezydenta RP.