Menu rozwijane

19 listopada 2000
19 listopada 2000 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wręczył w Pałacu Prezydenckim ordery i odznaczenia medalistom i zasłużonym członkom ekipy Igrzysk Olimpijskich SYDNEY 2000. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za wybitne osiągnięcia sportowe odznaczeni zostali: * Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski -- Ryszard Szewczyk, * Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - Jerzy Broniec, Michał Brzuchalski, Robert Korzeniowski, Renata Mauer - Różańska, * Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - Andrzej Kijowski, Krzysztof Kisiel, Tomasz Kucharski, Tadeusz Pagiński, Henryk Piotrowski, Marek Prorok, Jerzy Skucha, Robert Sycz, Szymon Ziółkowski, * Złotym Krzyżem Zasługi - Marek Adamski. Paweł Baraszkiewicz, Dariusz Białkowski, Leszek Blanik, Mirosław Choroś, Jolanta Chwalbińska - Moneta, Czesław Cybulski, Piotr Głażewski, Sylwia Gruchała, Artur Jankowski, Mirosław Jędrusiak, Szymon Kołecki, Krzysztof Kołomański, Robert Korzeniewski, Magdalena Mroczkiewicz, Zbigniew Pałyszko, Aneta Pastuszka, Andrzej Rakowski, Anna Rybicka, Adam Seroczyński, Kamila Skolimowska, Danuta Soćko, Beata Sokołowska, Michał Staniszewski, Marek Witkowski, Barbara Wolnicka, Agata Wróbel, Leszek Zaniewski. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, składając gratulacje odznaczonym, powiedział m.in.: Przeżywaliśmy wielkie 16 dni. Był to czas dla nas ważny, poruszający. Skupiał nasze zainteresowania wokół Was. Z pewnego dystansu, jaki minął od Igrzysk Olimpijskich w Sydney, można powiedzieć, że jesteśmy radzi, iż wielu z Was udało się osiągnąć ogromne sukcesy, liczące się na arenie międzynarodowej. Żałujemy, iż niektórym nie udało się spełnić swoich celów. Igrzyska, jak każde, powodują z jednej strony radość ze zdobytych medali, ale także niedosyt i myśl, że być może mogło ich być nieco więcej. Ale dziś pora jest mówić o prawdziwych bohaterach tych Igrzysk, a oni są właśnie tutaj przed nami w Pałacu Prezydenckim. I chcę Wam, w imieniu Rzeczypospolitej, najserdeczniej podziękować. Niech te odznaczenia, które przed chwilą wręczyłem, będą dla Was zachętą do dalszych wysiłków i dalszej pracy. Myślę, że Igrzyska Olimpijskie w Sydney otwierają zupełnie nową epokę w sporcie, w Ruchu Olimpijskim, w którym po prostu, aby zwyciężać trzeba wykonać ogromną pracę, trzeba sprawdzić się na różnych stadionach, trzeba być skoncentrowanym i w pełni profesjonalnym. Konkurencja na świecie jest tak wielka, że właściwie nic podarowane nie zostanie. I tylko ci sportowcy, którzy będą gotowi tego rodzaju wysiłek podjąć mają szansę w Atenach za cztery lata i na kolejnych Igrzyskach. Ci, którzy bardziej wierzą w szczęście niż w pracę wykruszą się bardzo szybko. Ruch Olimpijski stał się właściwie powszechny, ponad 200 państw należy do MKOl, startują najbardziej uzdolnieni z uzdolnionych, za którymi stoją sztaby przygotowawcze, silne Komitety Olimpijskie i silne struktury państwowe, ale tak naprawdę liczy się człowiek i jego szczególny talent i umiejętność narzucenia sobie dyscypliny. W polskim sporcie takich ludzi mamy, to Wy nimi jesteście. Chciałbym, aby jak najwięcej sportowców z Waszych wzorów korzystało i abyśmy się przekonali, że XXI wiek to czas, w którym nie ma miejsca na słabości, na brak własnej odpowiedzialności. Mieliśmy nadzieję dzisiaj spotkać się również z naszymi Paraolimpijczykami, ale okazuje się, że czas od zakończenia Igrzysk był zbyt krótki dla związków sportowych, które przygotowywały Paraolimpijczyków, aby zaproponować listę odznaczeń. Mówię to w imieniu mojej Małżonki i własnym, gdyż ich wysiłek również bardzo cenimy. Te Igrzyska odbywają się w innych kategoriach, na innych warunkach, ale świadczą nie tylko o potędze sportu, ale także o sile człowieczeństwa. Robert Korzeniowski, dziekując w imieniu odznaczonych, powiedział m.in. Panie Prezydencie, jesteśmy bardzo wzruszeni tak ciepłym przyjęciem, tyloma słowami otuchy i radości, które powiedział Pan pod naszym adresem, podumowując Olimpiadę w Sydney. Bardzo miło jest być przyjętym po Igrzyskach Olimpijkcih w glorii chwały i być odnaczanym państwowymi odznaczeniami. Jest to dla nas olbrzymia motywacja.Praca, którą podejmiemy przed Igrzyskami w Atenach będzie w atmosferze przyjaźni, zgody na nasz sukce i olbrzymiej akceptacji. Jednocześnie jesteśmy świadomi odpowiedzialności jaka na nas spoczywa, ponieważ cały kraj na nas patrzy. Następnie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wraz z Małżonką był gościem Gali Olimpijskiej Sydney 2000. Występując podczas Gali Prezydent powiedział: Szanowni olimpijczycy! Drodzy trenerzy! Panie Prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego! Panie Prezesie Europejskich Komitetów Olimpijskich! Panie i Panowie! Igrzyska w Sydney były ostatnimi igrzyskami tego stulecia i zapisały się już w historii, dobrej historii. To były wielkie, wzruszające i odnawiające ducha olimpijskiego igrzyska. Ruch olimpijski z Sydney wyszedł wzmocniony, wyszedł silniejszy bowiem nawiązał do swoich uniwersalnych wartości. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że w tym dziele brali udział nasi sportowcy, trenerzy, lekarze, fizykoterapeuci, ci wszyscy którzy przyczyniają się do udziału w igrzyskach olimpijskich i są autorami sukcesu. Przeżywaliśmy wspaniałe chwile, przez długie wieczory, noce a także poranki, kiedy mogliśmy widzieć triumfujących polskich sportowców. Dziękujemy im dzisiaj za te chwile wzruszeń, za nasza radość, i podziwiamy Was. Podziwiamy Was, bowiem jesteście nie tylko znakomitymi sportowcami, ale jesteście wybitnymi ludźmi, ludźmi którzy potrafią określić właściwe cele, ludźmi którzy są konsekwentni, nadzwyczaj pracowici, którzy potrafią skoncentrować się aby te cele osiągnąć. Chciałbym żeby Wasze postawy, żeby Wasze medale, żeby Wasza radość a także łzy, które widzieliśmy na Waszych twarzach, były dla młodych Polaków wzorem, zachętą, żeby stały się dowodem, iż jeżeli bardzo się chce, to można sukces osiągnąć. Mam nadzieję, iż igrzyska w Sydney roku 2000-nego właśnie takie refleksje i takie postawy wśród polskiej młodzieży spowodują. Jesteśmy uczestnikami nowych wydarzeń w świecie. Świat jest mniejszy, kontaktujemy się bez żadnych problemów, telefony komórkowe działały znakomicie, dzięki nim mogłem gratulować Wam po Waszych wspaniałych wyczynach. Płynie z tego wniosek, że oto żyjemy w świecie, w którym konkurencja, walka jest coraz silniejsza, gdzie nie ma miejsca na słabości, nie ma miejsca dla lenistwa, nie ma miejsca dla braku koncentracji, gdzie zwyciężają naprawdę najwybitniejsi. Ci wszyscy, którzy będą przygotowywać się do igrzysk 2004-tego roku, do występu w Atenach muszą o tym pamiętać. To będą jeszcze trudniejsze igrzyska, to będzie jeszcze silniejsza konkurencja. Mówię te słowa, kierując je nie tylko do sportowców, nie tylko do działaczy, nie tylko do trenerów, ale wszystkich moich rodaków. Konkurencja dotyczy nas wszystkich - ludzi gospodarki, polityki, kultury, nauki, dziennikarzy -dotyczy nas wszystkich. Świat wymaga dzisiaj najwyższych starań i ceni najlepszą jakość. Ci, którzy nie potrafią takiej jakości zaprezentować, nie mają większych szans. Drodzy moi, dziękujemy Wam za występ w Sydney, dziękujemy Wam za lata ciężkiej pracy, która była przecież warunkiem osiągnięcia sukcesu. Życzymy wszystkim państwu pomyślności. Wyrażam moje słowa największego podziwu dla każdego medalisty, dla każdego, który pokonał siebie, miał lepsze rezultaty życiowe i czasami musiał obejść się tym właśnie jakże przykrym uczuciem czwartego, piątego czy szóstego miejsca. Pozostajecie w naszej pamięci, jesteśmy Wam dłużni sympatię i szacunek. Szacunek dla całego polskiego ruchu olimpijskiego składam na ręce prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego pana Stefana Paszczyka, i wszystkich Państwa, którzy swoją ciężką pracą udowodnili, iż stać nas na wielkie osiągnięcia. Chcę również na ręce obecnego tutaj Jacquesa Rogge, szefa Europejskich Komitetów Olimpijskich, złożyć podziękowanie za wsparcie, którego doświadczamy ze strony międzynarodowego ruchu olimpijskiego, z życzeniami : Jacques- all the best in the future.