Menu rozwijane

23 września 2000
23 września 2000 roku, w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego, Andrzej Śmietanko, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, wręczył ordery i odznaczenia zasłużonym działaczom Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, za wybitne zasługi dla rozwoju bankowości spółdzielczej. Akt dekoracji miał miejsce w "Hotelu Gromada" w Warszawie, podczas Jubileuszowego X Walnego Zgromadzenia Krajowego Związku Banków Spółdzielczych. Odznaczeni zostali: * Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - Kazimierz Szymański * Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - Jan Bajno, Idzi Dziaduch, Stanisław Mróz, Stanisław Tracz, Henryk Zieliński * Złotym Krzyżem Zasługi - Irena Andrychowska, Bożena Dąbrowska, Sławomir Gburczyk, Lucyna Kamińska, Helena Kłosowska, Jakub Madej, Daniela Rycka, Irena Starczewska, Janina Śmigielska Zwracając się do odznaczonych, minister Andrzej Śmietanko powiedział m.in.: Reprezentujecie Państwo znaczące środowisko społeczne. Stanowisko Związku jest głosem dwu i półmilionowej rzeszy udziałowców, a także 25 tysięcy pracowników zatrudnionych w 765 bankach spółdzielczych i regionalnych. O sile Waszych argumentów decyduje wiedza oparta na praktycznym doświadczeniu. Wnosicie do dzisiejszych obrad znajomość realiów ekonomicznych i społecznych, w których banki spółdzielcze działają, rozpoznanie potrzeb społeczności wsi i małych miast, propozycje rozwiązania wielu nabrzmiałych problemów. Banki spółdzielcze to bogata tradycja, sięgająca XIX-wiecznych kas pożyczkowych. Słusznie się nią szczycicie. Jesteście Państwo depozytariuszami bezcennego kapitału wieloletnich doświadczeń. Spółdzielcza bankowość obsługiwała i obsługuje polskie rolnictwo, przemysł rolno-spożywczy, rzemiosło oraz wiele małych i średnich przedsiębiorstw. Banki spółdzielcze wpisały się w krajobraz naszej rzeczywistości gospodarczej. Były, są i - jestem tego pewien - będą ważną częścią narodowego gospodarstwa, zapewniającą rozwój rolnictwa, gospodarki żywnościowej, obszarów wiejskich, a także rzemiosła i małego biznesu. Dziś w Polsce spółdzielczość, niestety, nie zawsze jest doceniana. Także spółdzielczość bankowa, która tworząc sieć lokalnych instytucji finansowych działa przecież na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, tak bardzo nam potrzebnego. To powinno się zmienić. Spółdzielczość w Polsce ma nie tylko przeszłość, ale i przyszłość! W znacznym stopniu, choć nie tylko, działacie Państwo w środowiskach wiejskich, małomiasteczkowych i na ich rzecz. Na obszarach wiejskich, obejmujących 94 procent terytorium kraju, mieszka 40 procent ogółu rodaków. Rolnictwo to olbrzymie zasoby produkcyjne i istotna część majątku narodowego. W rezultacie długoletnich zaniedbań jest ono zapóźnione w rozwoju i niedoinwestowane. Jakże blisko związana jest pomyślna przyszłość polskiej wsi z kondycją i perspektywami spółdzielczości bankowej! Wszyscy, którzy związani są, w taki czy inny sposób z obszarami wiejskimi i rolnictwem oczekują wciąż ofensywnej strategii zmian na wsi, odejścia do dotychczasowej polityki krótkiego dystansu. Mam nadzieję, że realizacja paktu dla wsi w przełomowy sposób zmieni sytuację. Ten pakt powinien bowiem wymusić współpracę, zjednoczenie wysiłków rządu, samorządów, rolników i przedsiębiorców. Nasze powodzenie jako narodu w XXI wieku w dużej mierze zależy od integracji z Unią Europejską. Im bliżej Unii, tym więcej będzie także korzyści dla polskiego rolnictwa i polskiej wsi. Grecji, Portugalii i Irlandii udało się. Dlaczego nam ma się nie udać? Nie możemy jednak czekać tylko z założonymi rękami na subwencje unijne. Są one tylko instrumentem. Od naszego uporu, stanowczości i determinacji zależy czy i na ile zdołamy go wykorzystać. W tym kontekście ważne jest odwołanie się do chlubnych kart tradycji samoorganizacji społecznej. Dostrzegam w tym wielką rolę banków spółdzielczych. Mają one wszelkie podstawy ku temu, aby stać się instytucjonalnym partnerem realizowania polityki regionalnej. W wielu europejskich krajach małe lokalne banki spółdzielcze skutecznie współpracują z władzami samorządowymi i grupami producenckimi dla umacniania koniunktury na lokalnych rynkach i zmniejszenia różnic międzyregionalnych. Integrując się i konsolidując potrafią one tworzyć silne instytucje finansowe. Jestem pewien, że również w Polsce rola banków spółdzielczych jako animatorów życia gospodarczego jest nie do przecenienia. Ich przyszłość - to tworzenie centrów finansowych w gminach i udział w dystrybucji środków pomocowych, a po naszym wejściu do Unii - środków przeznaczonych na wspieranie rolnictwa i rozwój infrastruktury.