Menu rozwijane

06 października 1999
6 października 1999 roku, w drugim dniu oficjalnej wizyty w Republice Węgierskiej , prezydent RP Aleksander Kwaśniewski złożył kwiaty na grobach J. Antalla seniora i płk. Z. Baló oraz przy zniczu Battchyany´ego. Następnie razem z Małżonką Jolantą Kwaśniewską, w siedzibie Ogólnokrajowego Samorządu Mniejszości Polskiej, spotkał się z przedstawicielami Polonii. Zwracając się do mieszkających na Węgrzech Polaków prezydent podziękował im za podtrzymywanie polskiej tradycji i kultury. Aleksander Kwaśniewski podkreślił również znaczenie wielowiekowej przyjaźni polsko-węgierskiej. Podczas spotkania prezydent wręczył kilkorgu dzieciom urodzonym z mieszanych polsko-węgierskich małżeństw akty nadania polskiego obywatelstwa. Po zakończeniu wizyty w siedzibie Samorządu Mniejszości Polskiej Aleksander Kwaśniewski otworzył wystawę " Przyjaźń w czasach grozy" poświęconą polskiemu uchodźstwu w czasie drugiej wojny światowej. Podczas wizyty prezydent RP wygłosił wykład na Uniwersytecie Ekonomicznym na temat "Państwa Europy Środkowo-Wschodniej w integrującej się Europie". Tekst wykładu przekazujemy w całości Szanowni Państwo, Jest mi bardzo miło spotkać się z Państwem. Dziękuję za zaproszenie na Uniwersytet Ekonomiczny w Budapeszcie. Mam świadomość, że jest to spotkanie ze znaczącym kręgiem opiniotwórczym Węgier. Cieszę się, że mogę zaprezentować tu kilka moich refleksji o procesach zachodzących w Europie Środkowo - Wschodniej oraz o wyzwaniach europejskiej integracji. Pozwólcie, Szanowni Państwo, że nie będzie to zwarty wykład, a raczej zaakcentowanie pytań i dylematów, z jakimi musimy się zmierzyć. Może najbardziej podstawowe jest pytanie o przyszłość naszego kontynentu. Ton dzisiejszej Europie nadają procesy integracyjne. Stoimy przed wyjątkową w dziejach szansą, aby udziałem narodów europejskich stał się wspólny pokój, bezpieczeństwo i dobrobyt. Przyjęcie Polski, Węgier i Czech do NATO było wymownym dowodem przezwyciężenia dawnych, jałtańskich podziałów. Pięć państw Europy Środkowo - Wschodniej, wśród nich nasze kraje, negocjują o członkostwo w Unii Europejskiej. Do udziału w Sojuszu i do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Unią aspirują kolejne kraje tej części kontynentu. Są jednak we współczesnej Europie również czynniki, które integracji przeszkadzają; które nie sprzyjają stabilności i budowaniu coraz lepszej współpracy między narodami. Tak dzieje się tam, gdzie brakuje demokracji i poszanowania dla praw człowieka; gdzie postępuje zapaść gospodarcza, bo zaniechano wysiłków reformatorskich; gdzie zamiast umacniania państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego pogłębiają się zjawiska korupcji i mafijne wpływy. Wiara w sukces projektu europejskiego nie może być ślepa, nie może nie dostrzegać tych niekorzystnych tendencji. Z drugiej jednak strony, nie powinniśmy dopuścić aby nowe linie podziału wrzynały się w nasz kontynent; aby niektóre obszary Europy jawiły się jako z założenia niezdolne do integracji. Szczególnie niepożądane, czy wręcz niebezpieczne dla przyszłości Europy, byłoby uleganie kulturowym stereotypom. Nie można zakładać jakiegoś determinizmu, przypisującego określonym obszarom i narodom trwałe i nieusuwalne cechy. Nie jest przecież tak, że przeznaczeniem jednych narodów jest demokracja, zmysł przedsiębiorczości i tolerancja, innych zaś - autorytaryzm, bierność ekonomiczna i ksenofobia. Krajom, borykającym się z różnymi trudnościami, powinno się zaproponować realną perspektyw udziału w zjednoczonej Europie, aby stało się to dla nich czynnikiem mobilizującym do zmian. Panie i Panowie, Zastanówmy się, jaką rolę możemy odegrać my, kraje Europy Środkowej, w jednoczeniu kontynentu, w likwidowaniu podziałów, w przezwyciężaniu kulturowych stereotypów. Jest to również pytanie o rolę Europy Środkowej w Europie Środkowo - Wschodniej, o zakres tych dwóch pojęć. Wiele przemawia za tym, aby za jądro Europy Środkowej uważać dzisiaj Polskę, Węgry i Czechy. Europa Środkowa oznacza wspólne dziedzictwo duchowe, zakorzenienie w wartościach, stanowiących podstawę cywilizacji europejskiej. Od 1989 roku dopisaliśmy do tego nowy, dodatkowy sens - sukces naszej transformacji, walne przyczynienie się do zburzenia "żelaznej kurtyny", wysoki wzrost gospodarczy. Europa Środkowa stała się uznaną marką w świecie polityki. Rozszerzenie NATO o nasze trzy kraje w pewnym sensie potwierdzało ten fakt. Dzisiaj stajemy przed pytaniem, jaki zrobimy użytek z nowego, pozytywnego wizerunku Europy Środkowej. Jest oczywiste, że chcemy go wykorzystać do zapewnienia pomyślnej przyszłości naszym krajom i narodom, do włączenia się w struktury zjednoczonej Europy. Czy będziemy potrafili również szukać, dziś i jutro, nowych dróg współpracy z naszymi sąsiadami? Czy będziemy dzielić się z nimi sukcesem Europy Środkowej, mobilizować, sprzyjać wzajemnej otwartości? W szczególnym stopniu pytanie to dotyczy Polski i Węgier, ze względu na położenie geograficzne i wyzwania sąsiedztwa. Warto jasno uświadomić sobie, co służy pomnażaniu, a co może osłabiać dorobek Europy Środkowej. Niepokojące byłoby, gdyby w ślad za współpracą polityczną nie następowało zbliżenie naszych społeczeństw, w codziennych ludzkich kontaktach. Nie posłużyłaby też nam zacięta rywalizacja w "wyścigu" do Unii Europejskiej. Bądźmy również bardzo wrażliwi na to, jak negatywne skutki miałby ekskluzywizm - gdybyśmy ulegli pokusie zawłaszczania "środkowoeuropejskości", niedopuszczania innych, na przykład Słowaków i Litwinów, do korzystania z tej marki. Oczywiście, Europa Środkowa gdzieś się kończy. Jest częścią Europy Środkowo - Wschodniej. Przechodząc jednak z języka geografii do języka pojęć politycznych, gospodarczych i cywilizacyjnych, pamiętajmy, jak istotny staje się kwantyfikator znaczeniowy. Pojęcie Europy Środkowo - Wschodniej jest ogólne i w zasadzie neutralne. Można powiedzieć, że oznacza kraje aspirujące do udziału w strukturach europejskich. Pojęcie Europy Środkowej jest natomiast dziś nobilitujące. Oznacza postęp, sukces i faktyczną zdolność do integracji. Jakimi dysponujemy środkami i jakie rysują się kierunki współpracy środkowoeuropejskiej? Cieszy, że powracamy do współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, która nabiera nowego dynamizmu. Ważnym forum wymiany poglądów jest Inicjatywa środkowoeuropejska i cykliczne spotkania prezydentów państw tej części Europy. Szczególne znaczenie ma współpraca gospodarcza w ramach CEFTA, która powinna być poszerzana o kolejne kraje, stanowiąc dla nich możliwość adaptacji standardów integracyjnych. Szanowni Państwo, Trudno, by nie nurtowało nas pytanie o drogi, jakimi podążają kraje naszego sąsiedztwa. Polska cieszy się z przemian na Słowacji. Zdecydowanie proeuropejska orientacja tego kraju jest w naszym interesie, popieramy dążenia Słowacji do członkostwa w NATO i Unii Europejskiej. We współpracy środkowoeuropejskiej widzimy miejsce dla krajów bałtyckich, jesteśmy sojusznikami ich starań o członkostwo w NATO i Unii. Zależy nam na współpracy i sukcesie integracyjnym Słowenii, a także Rumunii i Bułgarii. Rozumiemy, jak wielkim wyzwaniem jest przybliżanie do kręgu zjednoczonej Europy Chorwacji i innych krajów byłej Jugosławii, przełamywanie skutków bałkańskich konfliktów, a szczególnie kryzysu kosowskiego. Wyjątkowo dużym ciężarem charakteryzuje się pytanie o Ukrainę?. Powinniśmy wykorzystywać wszelkie możliwości wciągania tego wielkiego kraju w obręb współpracy środkowoeuropejskiej. Jako członkowie NATO, a niedługo także Unii Europejskiej, możemy uczynić wiele, aby umacniać zainteresowanie tych struktur aspiracjami i problemami Ukrainy. Leży to w naszym interesie, jako ukraińskich sąsiadów, a także w interesie całej Europy. Nowe i wielkie możliwości pojawiają się wraz z perspektywą włączenia Turcji do negocjacji o członkostwo w Unii Europejskiej. Bardzo ważne jest pytanie o Rosją, o charakter jej kontaktów z Zachodem, z Unią, z NATO, z Europą Środkową. Jest to w znacznej mierze kwestia wyborów, jakich będzie dokonywać sama Rosja. Panie i Panowie, Nowym elementem w pejzażu europejskim może stać się współpraca na obszarze od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego. To szczególne wyzwanie dla Polski i Węgier, które stanowią naturalne, istotne łączniki takiej współpracy. Stoimy dzisiaj przed szansą, aby regionalne ogniska współpracy - wokół Bałtyku, w Europie Środkowej, nad Morzem Czarnym - powiązać ze sobą i podjąć wspólne projekty. Gospodarcze, transportowe, energetyczne. Bardzo ważna jest też kwestia przyjaznych granic - takich, które pozostają otwarte dla uczciwych obywateli, a jednocześnie stanowią tamę dla przestępczości i nielegalnej migracji. To wszystko byłoby znaczącym wkładem w budowę zjednoczonej Europy. Na zakończenie chcę wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie naszej współpracy. Wybiegnę tu w przyszłość - ale warto się już do niej przygotowywać, mieć świadomość nowego wyzwania. Odnoszę wrażenie, że my - kraje Europy Środkowej - koncentrujemy się na negocjacjach z Unią Europejską, natomiast zwlekamy z podjęciem debaty o skutkach naszego członkostwa w Unii. Musimy być świadomi, czym będzie nasz udział w UE, co zmieni w codziennym życiu naszych obywateli, a także jak wpłynie na możliwości naszej polityki zagranicznej; na więzi, łączące nas z krajami sąsiedztwa. Pytania, które tu postawiłem, są pytaniami o przyszłość Europy. Jestem przekonany, że Polska i Węgry mogą uczynić bardzo wiele, aby nadchodzący wiek był czasem trafnych odpowiedzi. Zawsze pragnęliśmy móc decydować o sobie. Teraz oznacza to także decydować o wspólnej, europejskiej pomyślności.