28 października 1999
Drugi dzień oficjalnej wizyty w Republice Azerbejdżanu - prezydent RP Aleksander Kwaśniewski rozpoczął od spotkania w azerbejdżańskim Parlamencie, gdzie wygłosił przemówienie. Następnie udał się do obozu uchodźców z Górnego Karabachu. Prezydent Aleksander Kwaśniewski rozmawiał z uchodźcami o ich sytuacji oraz perspektywach na przyszłość. W Republice Azerbejdżanu przebywa około miliona uchodźców, w tym w samym Baku 30-40 tys. Po wizycie w obozie Aleksander Kwaśniewski spotkał się z profesorami i studentami Uniwersytetu w Baku, gdzie wygłosił wykład. W godzinach popołudniowych prezydent RP spotkał się z premierem rządu A. Rasizade i uczestniczył w Forum Gospodarczym Polsko-Azerbejdżańskiego biznesu.
Jutro tj. 29 października prezydent RP Aleksander Kwaśniewski rozpocznie oficjalną wizytę w Republice Kazachstanu.
Przekazujemy w całości tekst wystąpień Aleksandra Kwaśniewskiego w Parlamencie, na Uniwersytecie oraz Forum Gospodarczym.
Przemówienie Prezydenta RP na Forum Parlamentu
Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Szanowni Deputowani!
Stoję przed Państwem jako przedstawiciel narodu, połączonego licznymi więzami historycznymi z tą ziemią. Związki polsko-azerbejdżańskie mają długą i bogatą tradycję, a dla Polaków - ziemia azerska była zawsze gościnna i szczególnie interesująca. Moi Rodacy przybywali tu także wtedy, kiedy Azerowie nie mogli sami stanowić o swoim losie, podobnie jak Polacy. Szukali tutaj nowego życia, bądź gościny jako zesłańcy. Symbolem ich niech pozostanie imię Ludwika Spitznagela, który przetłumaczył fragmenty wspaniałego dzieła Nizamiego "Iskander Name". W okresie istniejącego tylko dwa lata niepodległego państwa azerbejdżańskiego symbolem wspólnego pojmowania wolności pozostaje generał Maciej Sulkiewicz, w latach 1918?1920 szef azerskiego Sztabu Generalnego. Polska ziemia była gościnna dla uciekinierów z Azerbejdżanu. W Warszawie znalazł przez pewien czas schronienie "ojciec" pierwszej niepodległości Azerbejdżanu, Memed Emin Rasul-Zade.
Oba nasze narody mieszkają w regionach, w których od początku nowożytnej Europy do dzisiaj przecinają się interesy najsilniejszych państw świata. Nie ominęły nas żadne z wielkich burz dziejowych, spośród których szczególne znaczenie dla naszych narodów miały obie wojny światowe i konsekwencje jałtańskiego podziału Europy. Dlatego też dzisiaj łączymy się w poczuciu wysokiej ceny wolności, jaką otrzymaliśmy. I dlatego i dla Polaków i dla Azerów kwestie bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa kontynentu mają pierwszorzędną wagę.
Z uznaniem i z podziwem obserwujemy nad Wisłą wysiłki narodu azerskiego zmierzające do ubezpieczenia swojej wolności i stworzenia silnych podstaw ekonomicznych azerskiej gospodarki. Wyrazem tego pierwszego jest aktywna współpraca Azerbejdżanu z Sojuszem Północnoatlantyckim w ramach programu "Partnerstwo dla Pokoju" oraz aktywność na forum regionalnej organizacji GUUAM grupującej Gruzję, Ukrainę, Uzbekistan, Azerbejdżan i Mołdawię. Obecność inwestorów zagranicznych w Państwa kraju jest najlepszym dowodem na to, że naród, który się zdecydował na pełnię suwerenności, może być atrakcyjny dla międzynarodowego kapitału, mimo wielu wydawałoby się niekorzystnych zjawisk, jak konflikty regionalne, czy problemy gospodarcze odziedziczone po poprzednim systemie. Z uwagą w Polsce obserwujemy niezależność Azerbejdżanu w zakresie transportu i szlaków komunikacyjnych. Zdajemy sobie sprawę, że osiągnięcie tego nie było łatwe.
Te wszystkie czynniki i wiele innych, których nie sposób wymienić w tak krótkim czasie, powodują, że na mapie kontynentu Azerbejdżan zajmuje szczególne, by nie rzec strategiczne miejsce.
Polacy dobrze rozumieją problemy przed jakimi stoją Azerowie i jako kraj przeprowadzający od dekady konsekwentne reformy gospodarcze i utrwalający swą niepodległość, w pełni doceniamy dotychczasowe osiągnięcia i sukcesy Azerbejdżanu. Jednocześnie stawia to między naszymi obydwoma krajami zadanie szczególnego wyczulenia na problemy bezpieczeństwa Europy i troski o to, aby przyszły kształt polityczny i gospodarczy naszego kontynentu sprzyjał naszym dążeniom do rozwoju gospodarczego i suwerenności politycznej.
Szanowni Państwo!
Polska jako członek NATO przywiązuje wielką wagę do dotychczasowej kooperacji Azerbejdżanu z Sojuszem, a symboliczne uczestnictwo żołnierzy azerbejdżańskich w siłach pokojowych KFOR działających w Kosowie przyjmujemy jako dowód, że podzielamy te same ideały i przekonania.
Jak Państwo wiecie, Polska ubiega się też o członkostwo w Unii Europejskiej. Czynimy to z przekonaniem, że nasz udział we wspólnotach europejskich będzie miał nie tylko wymiar ekonomiczny, pomagający przyspieszyć przemiany cywilizacyjne w moim kraju, ale także i polityczny. Rozumiem przez to zainteresowanie Polski ewolucją Unii Europejskiej w kierunku formułowania i realizowania wspólnej polityki zagranicznej, której zasadą będzie otwartość na państwa pozostające poza Unią Europejską, ale podzielające ten sam system wartości, jaki wytworzył się w ramach Unii. Jako państwo Europy Środkowej i członek NATO, Polska nie chce, aby zainteresowania Unii i Sojuszu koncentrowały się wyłącznie na problemach ograniczających się do spraw Europy Zachodniej i Środkowej.
Refleksja nad problemami bezpieczeństwa naszego kontynentu prowadzi do wniosku, że dla uniknięcia zagrożeń Europa powinna zintensyfikować swoją politykę wschodnią. Z zadowoleniem przyjmujemy ostatnie zmiany w Unii Europejskiej, których najbardziej wyrazistym przykładem jest objęcie przez Javiera Solanę funkcji odpowiadającej stanowisku ministra spraw zagranicznych. Liczymy na to, że aktywność Komisji Europejskiej będzie zakładała coraz żywszy dialog i coraz więcej współpracy z Turcją i Ukrainą. Między innymi poprzez te relacje Unia będzie stopniowo aktywizować swą obecność w regionie Morza Czarnego oraz na Kaukazie.
Dążenie do utrwalania stabilności w tych regionach leży w interesie ogólnoeuropejskim. Będzie to jednak możliwe do zrealizowania tylko wtedy, kiedy prowadzić się będzie aktywną politykę wobec tych regionów. I dlatego z tej właśnie perspektywy, Azerbejdżan jest jednym z najbardziej obiecujących państw obszaru między Morzem Czarnym a Kaspijskim.
Wierzę głęboko, że w interesie zarówno Polski, jak i Europy jest aktywne wspieranie wszelkich inicjatyw mogących silnie wiązać Azerbejdżan z Zachodem i tym samym umacniać jego niepodległość.
Szanowni Deputowani!
Azerbejdżan udowodnił w ostatnich miesiącach, że może być wiarygodnym partnerem w budowie stabilności w regionie i ważnym elementem nowej europejskiej architektury bezpieczeństwa. Rozpoczęcie dialogu z Ormianami, z którymi pozostaje w stanie wojny prawie od dekady, jest wydarzeniem o ogromnej wadze nie tylko dla obydwu narodów. Właśnie w ten sposób Azerbejdżan tworzy pewien standard zachowań wobec, wydawałoby się, nie do przezwyciężenia konfliktów narodowościowo-terytorialnych. W pełni zdaję sobie sprawę z wszystkich trudności i uwarunkowań, związanych z prowadzeniem tego dialogu i z pomyślnym jego zakończeniem. Niemniej ten dialog pokazuje, że można rozstrzygać spory metodami pokojowymi. Napawa to ogromną nadzieją i jest szczególnie ważne teraz, kiedy po drugiej stronie kaukaskiego grzbietu trwa wojna.
Panie Prezydencie, Szanowni Deputowani!
Całym sercem, w imieniu narodu polskiego, życzę narodowi azerskiemu wytrwałości w podjętym dziele budowy niepodległej ojczyzny i w pokojowej obecności wśród narodów świata, a także sukcesów gospodarczych na drodze reform wolnorynkowych. Jak pokazuje historia mijającego właśnie krwawego wieku, tylko gospodarka wolnorynkowa i demokracja będąca nieodzownym elementem tego systemu daje pomyślność państwu i szczęśliwość jego obywateli. Wierzę, że Azerbejdżan nie zejdzie z tej drogi.
Wykład Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego na Państwowym Uniwersytecie w Baku
"Polska i świat wobec wyzwań nadchodzącego wieku"
Panie i Panowie
Bardzo się cieszę z naszego spotkania. Uważam je za bardzo ważny punkt mojej wizyty w Azerbejdżanie. Możliwość wystąpienia na najstarszym uniwersytecie azerskim jest dla mnie zaszczytem. Tym większym, że jego patronem jest Mammadanin Rasulzadeh, polityk nazywany "ojcem pierwszej niepodległości Azerbejdżanu", jednocześnie mający rozległe związki z naszym krajem. Jego żona była Polką, a w trudnym okresie swojej działalności znalazł schronienie w Warszawie. Przyjazne kontakty naszych narodów mają zresztą wielowiekową tradycję, sięgają średniowiecza. I choć historia ciężko doświadczała nasze kraje, kontakty te nigdy nie ustały.
Tym jednak, co najbardziej fascynuje dzisiaj młode pokolenie i ludzi nauki w obu krajach, jest przyszłość. Wyzwania jakie niesie nadchodzący wiek. Wiele z nich ma charakter globalny, jest wspólna tak dla Polaków, jak i Azerów. Ale są również i odrębności, związane z doświadczeniem i kulturą naszych krajów. Dlatego chciałem podzielić się z Państwem refleksjami, jak w Polsce widzimy najważniejsze problemy przyszłości i przygotowujemy się na spotkanie z XXI wiekiem.
Panie i Panowie!
Polska i cały region Europy Środkowej i Wschodniej przechodzą w ostatnim dziesięcioleciu ogromne zmiany. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych załamała się polityka "zimnej wojny". Usunięte zostały główne przeszkody dzielące narody i państwa, ograniczające suwerenność, dławiące możliwości rozwoju. Zdaniem wielu obserwatorów, kamieniem, który poruszył lawinę zamian było postanie pierwszego w byłym "obozie socjalistycznym", legalnego, niezależnego związku zawodowego - "Solidarność". Potem była "pierestrojka" w Związku Radzieckim i mniej lub bardziej "aksamitne rewolucje" w innych krajach regionu. Do ważnych polskich doświadczeń z tamtego okresu należy zaliczyć także obrady "okrągłego stołu", w których uczestniczyli na równych prawach przedstawiciele władzy i opozycji. Te obrady i zawarte porozumienia pozwoliły one rozpocząć polską transformację ustrojową w sposób pokojowy. Dzięki temu głębokie reformy państwa i gospodarki od początku miały poparcie głównych sił politycznych i mogły być skuteczne. Niezbędne koszty reform zaś, chociaż dokuczliwe, przyjęte zostały przez społeczeństwo jeśli nie ze zrozumieniem, to z cierpliwością.
Dzisiaj, po 10 latach przemian Polska jest krajem o ustabilizowanej demokracji i rozwiniętej gospodarce rynkowej. Od kilku lat utrzymuje się wzrost gospodarczy powyżej 4 procent rocznie. Nawet kryzys w Rosji i na światowych rynkach finansowych nie zastopował tej tendencji. Zdecydowana większość polskich przedsiębiorstw jest sprywatyzowana bądź jest w trakcie prywatyzacji. Udało nam się zdławić inflację, opanować, choć nie do końca, zjawisko bezrobocia, zachęcić do inwestowania wielkich inwestorów zagranicznych. Ci ostatni lokują w Polsce środki rzędu 10 mld dolarów rocznie.
Dumni jesteśmy z naszych osiągnięć w budowaniu demokracji i dialogu społecznego. Polska ma nowoczesną, zatwierdzoną przez Naród konstytucję. Nad jej przestrzeganiem czuwają niezawisłe sądy i Trybunał Konstytucyjny, którego rozstrzygnięcia mają charakter ostateczny. Wszystkie instytucje wojskowe i policyjne zostały podporządkowane cywilnej kontroli. Zagwarantowana jest wolność prasy i zgromadzeń. Powołaliśmy też "komisję trójstronną", w ramach której przedstawiciele rządu, związków zawodowych oraz organizacji pracodawców negocjują rozwiązania najważniejszych problemów pracowniczych i społecznych. I fundamentalna sprawa - wprowadziliśmy szeroki system samorządowy. Ogromna część władzy została przekazana ze szczebla rządowego do gmin, powiatów i województw. To samorządy decydują obecnie o lokalnych sprawach, są prawdziwymi gospodarzami na swoim terenie.
Mimo oczywistych osiągnięć, Polska nie ustaje w reformowaniu różnych struktur państwa i gospodarki. Tylko w tym roku zostały wdrożone 4 wielkie reformy: administracji, ubezpieczeń społecznych, służby zdrowia i edukacji. To działania kosztowne i ryzykowne, ale wiemy, że konieczne. Musimy nadrobić wiele zaległości, aby stać się państwem w pełni nowoczesnym, mobilnym, dostatnim.
Jednym z najważniejszych osiągnięć polskiej transformacji jest szeroko rozumiana polityka zagraniczna. W tej sprawie od czasu obrad " okrągłego stołu" panuje w Polsce względna zgoda głównych sił politycznych. Dzięki niej oraz dzięki ogromnej determinacji i konsekwencji kolejnych rządów ? prawicowych i lewicowych - nasz kraj ma dzisiaj dobrze ułożone stosunki ze wszystkimi sąsiadami. Jesteśmy członkiem Paktu Północnoatlantyckiego. Trwają negocjacje nad przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej.
Szanowni Państwo!
Zasadnicze zmiany jakie zachodzą w Europie i świecie przekonują nas, że nie wolno myśleć o rozwoju, dobrobycie i bezpieczeństwie w sposób ograniczony , sprowadzając rzecz do jednego państwa czy nawet regionu. Chcemy tego czy nie, świat rzeczywiście stał się "globalną wioską". Każdy konflikt, masowa zbrodnia czy łamanie praw człowieka zagraża stabilności na całym globie. Sprawa Kosowa daje nam wiele do myślenia. Dlatego jednym z najważniejszych wyzwań nadchodzącego wieku jest sprawa bezpieczeństwa. Jak zabezpieczyć świat przed wojnami? Jak zbudować globalny system bezpieczeństwa? W jaki sposób rozwiązywać konflikty lokalne?
Przystępując do Paktu Północnoatlantyckiego Polska podkreślała, że czyni tego nie dla zdobycia przewagi nad kimkolwiek, ale dla rozszerzenia strefy stabilności i bezpieczeństwa w tym regionie świata. W tym względzie nasze podejście jest ? jak mi wiadomo ? bardzo bliskie do poglądów władz Azerbejdżanu, który aktywnie współpracuje z NATO w ramach programu "Partnerstwo dla pokoju" i poprzez uczestnictwo w siłach pokojowych KFOR w Kosowie. Wspólnie zatem uważamy, że najlepszą drogą do utrzymania pokoju jest lojalne współdziałanie państw, które przestrzegają takich fundamentalnych wartości jak: demokracja, praworządność i prawa człowieka. I które dla obrony tych wartości są w stanie podjąć konkretne, skuteczne działania. Takich państw jest coraz więcej, ale dalece nie wszystkie. Dlatego Polska opowiada się za rozszerzaniem NATO i obszaru integracji europejskiej.
I tu dochodzimy do następnego wyzwania XXI wieku: współpracy regionalnej. Przykład Unii Europejskiej pokazuje, że jest to najlepsza droga do szybkiego i stabilnego rozwoju. Oczywiście nie można przenieść w całości tego rozwiązania na inne regiony świata, ale z pewnością można wykorzystać wiele doświadczeń "unijnych" w stosunkach między bliskimi sobie państwami. Polska, jak już podkreślałem, ubiega się o członkostwo w Unii Europejskiej. Równocześnie jednak prowadzi bardzo aktywną politykę integracji regionalnej. Jesteśmy przekonani bowiem, że stopniowe znoszenie barier ekonomicznych i społecznych, otwieranie granic, rozszerzanie kontaktów międzyludzkich prowadzi świat we właściwym kierunku. I że zaczynać trzeba od siebie, od swojego otoczenia, regionu. Dlatego uczestniczymy we współpracy takich struktur jak: Inicjatywa Środkowoeuropejska i CEFTA, dialogu państw bałtyckich i czarnomorskich.
Wśród polityków różnych części naszego kontynentu pojawia się od pewnego czasu koncepcja współpracy 4 mórz: Bałtyku, Morza Czarnego, Morza Kaspijskiego i Adriatyku. Dzisiaj wielu wydaje się ona mrzonką. Pesymiści twierdzą, że państwa tego obszaru dzielą zbyt duże różnice tradycji politycznych, poziomów gospodarczych czy kultur. Ja proponuję na to spojrzeć inaczej. Owe różnice potraktować jako szansę. Szukać sposobów wzajemnego wzbogacania się różnych kultur. Ponadto warto pamiętać, że przez wieki ten obszar między czterema morzami był miejscem nieustannych wojen i konfliktów. Dopiero nasze pokolenie ma wielką, niepowtarzalną szansę zmienić niekorzystny bieg historii. Przemienić ten obszar w krainę współpracy i pokoju. Warto się tym zajmować. Warto o tym marzyć. Dziesięć lat temu takie marzenia zniszczyły "żelazną kurtynę" i rozbiły "berliński mur". Dlaczego nasze marzenia o współpracy czterech mórz nie miałyby się ziścić?
Panie i Panowie!
Świat XXI wieku to świat integracji, ale i konkurencji. Proces globalizacji gospodarki, technologii i nauki powoduje, że zaostrza się rywalizacja między wielkimi korporacjami i regionami świata. Musimy szukać nowych impulsów rozwojowych, aby w przyszłym stuleciu umocnić swoją pozycję międzynarodową. Oprócz integracji, takim impulsem może być niewątpliwie szeroko pojęta edukacja. Podnoszenie wiedzy i kwalifikacji, rozwój nauki, postęp technologiczny ? te czynniki będą miały o