Menu rozwijane

31 grudnia 1997
Dobry wieczór Państwu. Już po raz trzeci, jako Prezydent Rzeczypospolitej, spotykam się z Państwem w ten uroczysty sylwestrowy wieczór. I po raz kolejny mogę oznajmić Państwu z satysfakcją: to był dobry rok dla Polski. Był niezwykły - nie brakowało w nim chwil radosnych, ale i trudnych, niekiedy wręcz dramatycznych. Przypomnijmy - w odchodzącym roku, po ośmiu latach dyskusji i sporów uchwalona została, a następnie w powszechnym referendum zatwierdzona, Konstytucja III Rzeczypospolitej. Wybrany został nowy parlament. Polska wykazała demokratyczną dojrzałość. Przypomnijmy - mimo katastrofalnej powodzi osiągnęliśmy wysoki wzrost gospodarczy. Zostaliśmy zaproszeni do udziału w NATO. Jesteśmy w przeddzień rozpoczęcia rozmów o wejściu Polski do Unii Europejskiej. Przypomnijmy - w odchodzącym roku doświadczyliśmy poczucia międzyludzkiej i narodowej wspólnoty. Mamy w pamięci wizytę w Polsce Papieża Jana Pawła II, jego słowa wsparcia i napomnienia, a przede wszystkim jego życzliwość ogarniającą nas wszystkich. Przypomnijmy także - tego lata stanęliśmy wspólnie wobec wielkiej próby, jaką był kataklizm powodzi w południowej i zachodniej Polsce. Żywioł zniszczył dorobek wielu rodzin, kilkadziesiąt osób straciło życie. Przekonaliśmy się wtedy, jak wielkie są w naszym społeczeństwie pokłady wrażliwości i życzliwości. Jeszcze raz pokazaliśmy, że w chwilach najcięższych potrafimy być razem. To wszystko było naszym udziałem w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. Szanowni Państwo! Polacy mają prawo do dumy ze swych osiągnięć. Mają powód wierzyć we własne siły. Zazwyczaj trzeba pewnego dystansu, by sprawiedliwie ocenić to, co przynosi upływający czas. Niekiedy jednak narody, tak jak ludzie, mają swoje "pięć minut". Historyczna szansa, wsparta własnym wysiłkiem, zdecydowaniem i wytrwałością, otwiera możliwości, na które próżno czekaliśmy przez całe dziesięciolecia. Tak było w mijającym roku. Tak być powinno również w roku 1998 i w latach następnych. Polacy pokazali, że potrafią tworzyć i budować. Stabilność i rozwój - to cechy dzisiejszej Polski. Tą drogą trzeba iść dalej. Polska jako pierwszy kraj naszej części Europy przezwyciężyła recesje zadziwiając zagranicznych obserwatorów tempem swojego rozwoju. Z radością słucham komplementów pod adresem polskiej gospodarki wygłaszanych przez szefów innych państw. Ale wiem, jak wielkim kosztem społecznym został okupiony postęp. Wiem, jak wiele rodzin w Polsce - i w mieście, i na wsi - żyje na krawędzi ubóstwa. To musi być przedmiotem stałej troski rządzących. Polski sukces jest wynikiem naszej wspólnej pracy, jego efekty muszą być udziałem nas wszystkich. Szanowni Państwo! Historia zawsze dla nas Polaków była i jest sprawą ważną. Ciągle jest obecna w naszej zbiorowej świadomości. Rok 1998 to osiemdziesięciolecie odzyskania niepodległości. To rok dwóchsetlecia urodzin Adama Mickiewicza - naszego największego narodowego wieszcza, którego twórczość tak wielki miała wpływ na wzorzec polskiego patriotyzmu. Będziemy też obchodzić stulecie odkrycia radu i polonu, pamiętając o nieprzemijającym wkładzie Marii Curie - Skłodowskiej w rozwój współczesnej nauki. Historia winna przede wszystkim uczyć, a nie więzić. Pożytek z historii - to nie tylko umiejętność unikania tych samych błędów. Z historii powinniśmy też czerpać inspirację. Dowodzi ona, jak wielki był nasz polski wkład w myśl i dorobek Europy. Niechaj te rocznice będą dobrą okazją do przypomnienia naszych zasług, ale i do spojrzenia w przyszłość. Okazją do zastanowienia się, co w naszym dziedzictwie, co w nas samych jest i będzie atutem w coraz bardziej wymagającym i konkurencyjnym świecie. Szanowni Państwo! Mijający rok był pełen obietnic. W roku wyborczym to rzecz normalna. Teraz nadchodzi czas ich spełniania. Zmienił się układ sił na polskiej scenie politycznej. To dowód normalności i umacniania się demokracji, w której żadna z partii nie ma raz na zawsze przypisanego miejsca dla siebie. Nowy rząd powstał dzięki głosom większości wyborców. Służyć będzie jednak całemu narodowi. Dlatego też - potrzebny mu jest kredyt zaufania obywateli. Ale i rządzący powinni umieć wyjść naprzeciw tym, którzy na nich nie głosowali. Sens demokracji nie sprowadza się do rywalizacji partyjnych liderów. Polityka i wybory to nie wszystko. Powołaniem służby publicznej jest łagodzenie podziałów. Czas, w którym żyjemy jest tylko jeden. Jest on dla nas wszystkich wspólny. Nie można go zatrzymać, ale nie wolno go stracić. Polityka i rządzenie państwem powinny być wolne od małostkowości, powinny być przewidywalne, przyjazne ludziom i zrozumiałe dla nich. Przed Polską trudne wyzwania. Jestem pewien, że im sprostamy. Aby tak się stało, Polska potrzebuje coraz więcej wspólnoty, coraz więcej zrozumienia, coraz więcej współdziałania ponad wszelkimi podziałami. Współpracy między ludźmi, między politykami, między instytucjami państwa. Polacy tego oczekują. Szanowni Państwo! Jest tylko jeden taki wieczór w roku. W takim momencie pamiętajmy o tych, którzy potrzebują pomocy, życzliwości i codziennej solidarności. Wiem, że nie wszyscy z Państwa mają możliwość spędzenia tego wieczoru tak, jakby tego pragnęli. Niektórzy żyją w samotności. Inni muszą pozostać w miejscu pracy lub na służbie, z dala od bliskich. Do nich kieruję więc moje szczególnie gorące życzenia szczęścia i osobistej pomyślności. Wraz z moimi najbliższymi życzę wszystkim - w Polsce i za granicą - aby w Nowym Roku, w waszych domach i w waszych rodzinach, było jak najwięcej szczęścia. Życzę miłości, uśmiechu i spełnienia. Życzę Państwu dobrych, udanych dni. Życzę Polsce bezpieczeństwa i rozwoju.