06 listopada 2000
W dniu 6 listopada 2000 roku w Pałacu Prezydenckim rozpoczęła obrady plenarne konferencja pt." Zapobieganie konfliktom etnicznym w Europie Środkowo-Wschodniej". Konferencja została zorganizowana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i Centrum Marshalla w Garmisch - Partenkirchen. Inaugurując obrady konferencji, w której udział biorą specjaliści z 16 krajów Europy Środkowej i Wschodniej, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział: Serdecznie witam wszystkich Państwa w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Jest wielką satysfakcją dla Polski, że w stolicy naszego kraju gromadzi się dzisiaj tak wybitne grono znawców problematyki międzynarodowej z całego obszaru Europy Środkowo - Wschodniej. W organizacji tej konferencji bardzo wiele zawdzięczamy Centrum imienia George`a Marshalla. Za tę pomoc i przyjacielską życzliwość składam serdeczne podziękowanie. Konflikty etniczne w Europie Środkowo - Wschodniej oraz to, jak mogą one rzutować na stabilność i bezpieczeństwo międzynarodowe - to kwestia, która żywotnie nas wszystkich obchodzi. I dlatego właśnie potrzebne są nam analizy chłodne, pozbawione emocji. Mamy do czynienia z bardzo złożoną materią. Próbując ją ogarnąć, poruszamy się zarówno w geograficznej przestrzeni, jak i w czasie. Konflikty etniczne mają przeważnie swoje głębokie korzenie w historii. Dodatkowych kontekstów dostarczają również ekonomia i socjologia, przemiany cywilizacyjne i kulturowe. Mamy wszyscy świadomość, że konflikty i napięcia etniczne nie są czymś, co jest szczególnie przypisane naszej części Europy. Irlandia Północna, kraj Basków, Korsyka, napięcia związane z sytuacją społeczności islamskich we Francji czy w Niemczech - to dowody, że z podobnymi zjawiskami mamy do czynienia również na zachodzie Europy. Jeszcze wyraźniej widać to, gdy spojrzymy na inne kontynenty. Tendencje do etnizacji polityki nasilają się w bardzo wielu rejonach świata. Jest to, niestety - podkreślam - niestety, znak naszych czasów - pomimo dokonującej się globalizacji i różnych procesów integracyjnych. Spory etniczne i nacjonalizmy będą prawdopodobnie dla społeczności międzynarodowej jednym z najważniejszych i najtrudniejszych wyzwań XXI wieku. Po dekadzie fundamentalnych przemian, zapoczątkowanych w latach 1989-1991, Europa Środkowo - Wschodnia jawi się jako przykład szczególnego, dziejowego sukcesu w przezwyciężaniu napięć etnicznych i budowaniu regionalnej współpracy, w umacnianiu wspólnego bezpieczeństwa i stabilności. Ten sukces nie był nam gwarantowany, zawdzięczamy go własnemu wysiłkowi, mądrości i odpowiedzialności. Kiedy bowiem stopniały lody "zimnej wojny" i zmarzlina porządku jałtańskiego, niepokojące stało się pytanie, jak suwerenne państwa tej części Europy poradzą sobie z bagażem trudnej przeszłości. Tutaj, na przestrzeni dziejów i za pamięci żyjących wciąż pokoleń, w kipiącym żywiole politycznych interesów, narodowych dążeń, cywilizacyjnych zderzeń i przenikania się kultur - różnie układały się ludzkie losy. Były wojny, były waśnie i konflikty - pozostały bolesne wspomnienia, urazy i stereotypy. W ogniu rozpalonych emocji mogły stworzyć mieszankę wybuchową. Uniknęliśmy tego niebezpieczeństwa. Wybraliśmy dialog, otwartość; trudne, ale konsekwentne pojednanie. Pokazaliśmy, że przyszłość chcemy budować na zaufaniu, poszanowaniu inności, poszukiwaniu wspólnego dobra. Przykładów tego jest wiele: pojednanie polsko - niemieckie, a także polsko - litewskie i polsko - ukraińskie, "aksamitny rozwód" Czechów i Słowaków, porozumienie rumuńsko - ukraińskie, dialog między Rosją i Ukrainą, między Rosją a państwami bałtyckimi. Obserwatorzy, śledzący procesy zachodzące ostatnio w Europie, mówią, że istnieje coś takiego jak środkowoeuropejski model współżycia między narodami - tak istnieje on, ale istnieje też, niestety, tragiczny model bałkański. To dwa przeciwstawne bieguny. Narody Europy Środkowo - Wschodniej potrafiły zasypać podziały. Pomimo wszystkich jeszcze istniejących problemów, dylematów czy nawet napięć w kwestiach etnicznych - widać dzisiaj wyraźnie, że zdaliśmy egzamin, przed którym pod koniec XX wieku postawiła nas historia. Pytając o sposoby przeciwdziałania konfliktom etnicznym, pytamy o siłę sprawczą demokracji. Trzeba zauważyć, że mechanizmy demokratyczne, pojmowane w sposób zbyt uproszczony, same w sobie nie zapobiegają etnizacji polityki. Jeśli demokrację zamkniemy w schemacie absolutyzowania woli większości, to tak pojęta demokracja może konflikty etniczne bardziej zaogniać niż rozładowywać. Przykładów dostarczają nam wydarzenia z różnych stron świata, które śledzimy na ekranach telewizorów i stronicach gazet. Dopiero demokracja, której towarzyszy praworządność oraz rozwój społeczeństwa obywatelskiego - demokracja szanująca prawa człowieka i prawa mniejszości, demokracja wsparta na pluralizmie, tolerancji, respektująca zasadę pomocniczości - potrafi stworzyć warunki, w których wspólnoty narodowe i etniczne mogą żyć obok siebie w zgodzie i wzajemnej otwartości. Zdajemy sobie sprawę, jak wiele w tej delikatnej materii zależy od współpracy międzynarodowej. Mamy wolę współdziałania i mamy świadomość współzależności. Bezpieczeństwo i stabilność każdego z naszych krajów nie da się oddzielić od bezpieczeństwa regionu i całej Europy. Pamiętamy przy tym, że bezpieczeństwo nie jest grą o sumie zerowej i nie może być budowane niczyim kosztem. Potrzebny jest więc dialog dwustronny oraz wielostronny w skali regionu. Szczególna rola przypada wielkim organizacjom międzynarodowym, takim jak ONZ, OBWE, Unia Europejska czy też NATO, które muszą wypracować sprawny system zapobiegania i rozwiązywania konfliktów. Istnieje wielka potrzeba skutecznej dyplomacji prewencyjnej, aby łagodzić i wygaszać konflikty etniczne zanim przerodzą się w otwartą konfrontację. Na koniec pragnę zaakcentować myśl, która bez wątpienia wszystkim nam, narodom Europy Środkowo - Wschodniej, jest bliska: to, że skupiamy nasze wysiłki na przeciwdziałaniu konfliktom etnicznym nie oznacza, że bagatelizujemy wartość, jaką stanowi poczucie językowej, kulturowej i etnicznej wspólnoty. Pomiędzy tą głęboką potrzebą a równie głęboką potrzebą modernizacji - nie ma sprzeczności. Obie one powinny opisywać naszą drogę w przyszłość. Dzisiaj, mądrzejsi o doświadczenia, jesteśmy dumni z tego, co nas od innych wyróżnia, ale akcentujemy również to, co nas z innymi łączy. Z jednej bowiem strony, w dzisiejszym świecie pełnym dynamicznych przemian, względności i chaosu - bardziej może niż kiedykolwiek rozumiemy, że człowiek potrzebuje zakorzenienia; że wrośnięty w życie swego narodu staje się bogatszy w swoim człowieczeństwie. Z drugiej zaś strony - odrzucamy taką ideę narodu, która obraca się przeciw innym. Sądzę, że to właśnie jest przesłanie tej konferencji, a potwierdzą to analizy i projekty działań, jakie tu Państwo przedstawicie. Wierzę, że nasze spotkanie w Warszawie, w pałacu Prezydenckim stanie się istotnym wkładem w budowanie pomyślności naszego regionu i całej, jednoczącej się Europy. Życzę wszystkim Państwu udanych obrad. Życzę jak najlepszych wrażeń i wspomnień z pobytu w Polsce. Jestem przekonany, że słowa które tutaj padną, nie będą na marne, że przydadzą się nam wszystkim w refleksji nad przyszłością Europy, Europy Środkowo - Wschodniej i w przeciwdziałaniu tym zjawiskom, które nas niepokoją.