01 lipca 2000
W dniu 1 lipca 2000 roku, na zaproszenie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stefana Paszczyka, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Pikniku Olimpijskim zorganizowanym w parku Agrykola z udziałem ponad stu polskich medalistów olimpijskich.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Prezydent Kwaśniewski powiedział m.in.: Jestem członkiem rodziny olimpijskiej, mam takie poczucie, a z reakcji olimpijczyków, działaczy sportowych widać, że oni uważają mnie ciągle za członka tej wielkiej międzynarodowej rodziny. Chciałbym bardzo pojechać do Sydney, przynajmniej na otwarcie Igrzysk Olimpijskich 2000. Mam zaproszenie, ale nie wiem czy uda mi się pojechać. Natomiast życzę polskim sportowcom jak najlepszego występu w Sydney. Myślę, że to co miało być zrobione w okresie przygotowań, zostało zrobione. Świetnie pracował Polski Komitet Olimpijski z prezesem Paszczykiem. Sami zawodnicy bardzo profesjonalnie traktują swoją działalność. I ci, którzy są dobrzy mają szanse na medale. Myślę o Robercie Korzeniowskim, o Wrońskim, o Szymonie Kołeckim. Wydaje mi się, że igrzyska w Sydney, które są ostatnimi igrzyskami stulecia, to będą igrzyska gdzie zwyciężać będą najlepiej przygotowani - faworyci, a przede wszystkim ci, którzy są bardzo profesjonalnie nastawieni do sportu. Niespodzianek - moim zdaniem - będzie wyjątkowo mało.