28 czerwca 2000
28 czerwca 2000 r., w przededniu Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się z władzami i przedstawicielami ruchu spółdzielczego w Krajowej Radzie Spółdzielczej.
Prezydent RP podczas spotkania powiedział:
Cieszę się, że w przededniu Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości mam zaszczyt i przyjemność spotkać się z przedstawicielami Waszego środowiska, poznać spółdzielców, uhonorowanych przez Kapitułę Nagrody "Menedżer - Spółdzielca".
W swojej ponad wiekowej historii ma on zapisanych wiele wspaniałych kart. Kiedy na początku mijającego stulecia - w 1904 roku, pierwsze Polskie Związki Powszechne stały się pełnoprawnymi członkami Międzynarodowego Związku Spółdzielczego, nasz kraj nie powrócił jeszcze na europejską mapę. Tworzenie się pod zaborami spółdzielczych organizacji świadczy o dużej dojrzałości obywatelskiej ich twórców, potrzebie zbudowania instytucji, która nie tylko pomagałaby w zdobywaniu środków utrzymania i broniła wspólnych interesów. Spółdzielnie były także miejscem patriotycznego wychowania. Ich członkowie uczyli się w nich oszczędności, przedsiębiorczości i społecznikowskiego działania. Te wartości, mimo upływu czasu, nie straciły nic ze swej aktualności. Sprawdziły się nawet w czasach gospodarki centralnie sterowanej. W tamtych, niełatwych latach, spółdzielczość podobnie jak i rzemiosło stały się prawdziwą ostoją dla ludzkiej inicjatywy, dawały zatrudnienie i ożywiały ubogi rynek. To właśnie w tych środowiskach przechowana była idea pracy organicznej, samorządności i demokracji. Także i dziś Wasz ruch jest Polsce bardzo potrzebny. To nie jest relikt minionej epoki, jak mawiają niektórzy. Spółdzielczość jest bowiem tym obszarem, na którym można wiele zdziałać na rzecz małych ojczyzn. Który może ożywić i pobudzić rozwój gospodarczy, zwłaszcza na terenach słabszych ekonomicznie i borykających się z dużym bezrobociem. Spółdzielczość ma również do odegrania ważną rolę broniąc interesów określonych grup społecznych, jak chociażby inwalidów czy producentów rolnych. Tak dzieje się na zachodzie i tak powinno być u nas. W warunkach wolnego rynku mogą obok siebie dobrze funkcjonować zarówno firmy prywatne jak i spółki, przedsiębiorstwa państwowe oraz spółdzielnie. Przykład wielu krajów, w których spółdzielnie znakomicie dają sobie radę, w tym o tak liberalnej gospodarce jak Stany Zjednoczone świadczy, że ruch ten sprawdza się w różnych warunkach. Również w państwach Unii Europejskiej jest on ważnym podmiotem na scenie gospodarczej, liczącym się współuczestnikiem w rozwiązywaniu lokalnych problemów. Jestem przekonany, że traktowana po partnersku przez rząd i władze lokalne spółdzielczość, taką samą rolę może i powinna pełnić w Polsce. Tym bardziej, że nieodległa już perspektywa integracji naszego kraju z Unią otwiera przed nią duże możliwości. Jest szansą na nawiązanie ścisłej współpracy z unijnymi parterami, na lepsze wykorzystanie cudzych doświadczeń i sprawdzonych rozwiązań. Ale najlepszym argumentem na rzecz obrony spółdzielczości jest osiąganie przez nią dobrych wyników ekonomicznych. Aby tak się stało potrzebne jest legislacyjne uporządkowanie i dostosowanie warunków prawnych spółdzielczości do wymogów gospodarki rynkowej i unijnych standardów. Potrzebny jest swoisty lobbing ludzi zaangażowanych w promocję tego ruchu, w propagowanie jego idei i wartości. Wiele dobrego mogą tu zrobić sami spółdzielcy, dziennikarze zajmujący się tą problematyką, ale również i politycy o spółdzielczym rodowodzie. Spółdzielczość nie może być pozostawiona sama sobie. Potrzebna jest jej życzliwość ze strony państwa, potrzebne jest uruchomienie takich mechanizmów kredytowych i podatkowych, które pozwoliłyby podźwignąć się jej z głębokiego kryzysu, jaki dotknął ją na początku lat dziewięćdziesiątych. Państwo i samorządy powinny zapewnić spółdzielniom takie same warunki działania jak innym podmiotom gospodarczym. Jestem wdzięczny polskim spółdzielcom, że ich aktywność nie ogranicza się jedynie do organizacji miejsc pracy i działalności produkcyjnej. W wielu regionach, wsiach i miasteczkach, to właśnie Wy jesteście animatorami życia społecznego i kulturalnego. Z Waszego środowiska wyszło wiele ciekawych pomysłów i inicjatyw, które zaowocowały konkretnymi działaniami na rzecz lokalnych społeczności. Nie bez znaczenia jest także to, co przez tyle lat czynicie dla ratowania sztuki ludowej, ocalenia od zapomnienia jej wspaniałego i niepowtarzalnego dorobku. Mam nadzieję, że ruch spółdzielczy, pielęgnując swoje najlepsze tradycje, będzie nadal aktywnie uczestniczył w kształtowaniu nowego oblicza Polski, przyczyniał się do budowy zamożności i mocnej pozycji naszego kraju we współczesnym świecie. Ze swojej strony pragnę Państwa zapewnić, że na miarę swoich konstytucyjnych możliwości będę wspierał wszelkie działania sprzyjające polskiej spółdzielczości, służące jej rozwojowi i dobrej przyszłości. Życzę wszystkim spółdzielcom w dniu ich święta zdrowia oraz powodzenia zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. Życzę pomyślnego rozwiązania Waszych problemów i kłopotów. Całemu polskiemu ruchowi spółdzielczemu życzę wielu sukcesów.
Podczas spotkania Prezydenta RP ze spółdzielcami zostały wręczone nagrody drugiej edycji konkursu "Menedżer - Spółdzielca".