05 grudnia 1997
5 grudnia prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI spotkał się w Pałacu Prezydenckim z ponad 100 osobową grupą wolontariuszy ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Japonii, Irlandii, Holandii i Kolumbii, zrzeszonych m.in. w takich organizacjach jak: Amerykański Korpus Pokoju, Centrum Wolontariatu, World Teach z Harvardu i z Cambridge w Stanach Zjednoczonych, Japan Overseas Cooperation Volunteers, Canadian Polish Congress, United Nations Volunteers, Agency for Personal Service Overseas z Irlandii, Polski Czerwony Krzyż, czy Związek Harcerstwa Polskiego.
W spotkaniu uczestniczyli także ambasadorowie: Kanady, Japonii i Królestwa Holandii, oraz przedstawiciele: ONZ w Polsce oraz ambasad Republiki Irlandii i Stanów Zjednoczonych.
Zwracając się do zaproszonych prezydent powiedział:
"Jestem bardzo rad, że po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Wolontariusza obchodzony jest w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Dzisiejszy dzień jest świętem wszystkich ludzi dobrej woli, którzy poświęcają swoje umiejętności, czas i energię pomagając innym. Cieszę się, że z roku na rok, u nas w Polsce rozszerza się obszar aktywności społecznej. Jest już kilka milionów ludzi, którzy w różnych formach angażują się w sprawy, które uważają za ważne i potrzebne, którzy działają w fundacjach, stowarzyszeniach, organizacjach pozarządowych. Pomagają dzieciom, osobom niepełnosprawnym, chorym i starszym wiekiem. Ci ludzie prowadzą schroniska dla bezdomnych, domy pomocy społecznej, świetlice środowiskowe. Działają w przeróżnych formach, których wymienić nie sposób. Wolontariusze to wspaniali ludzie, z których jedni są doświadczeni życiowo i zawodowo, inni szukają dopiero swojego miejsca na ziemi, ale i jedni i drudzy dzielą się swoim zapałem i wiedzą ze wszystkimi, którzy czują się pozostawieni samym sobie. Ci ludzie nie pracują dla korzyści materialnych. Ofiarują siebie pozostając w cieniu anonimowości. Z polskiego punktu widzenia wolontariat ma jeszcze jeden wymiar. Otóż powiększa on obszar demokracji, inspiruje zmiany z myślą o godnym, ludzkim życiu, o wzajemnym niesieniu pomocy. Odrzuca egoizm na rzecz solidaryzmu. Od wielu lat działają na terenie naszego kraju liczne grupy wolontariuszy z innych krajów świata, ze: Stanów Zjednoczonych, Kanady, Irlandii, Japonii, są nawet ochotnicy z Kolumbii i Indii. W Amerykańskim Korpusie Pokoju przeszło 1000 osób pomagało nam w ramach programów doradztwa gospodarczego, nauczania języka angielskiego i ochrony środowiska. Swoje doświadczenia dydaktyczne w nauczaniu języków obcych przekazują naszej młodzieży i osobom dorosłym ochotnicy irlandzcy i kanadyjscy oraz z Cambridge w Stanach Zjednoczonych. Niezwykle użyteczny i ciekawy poznawczo program realizują też wolontariusze z Japonii, którzy uczą nas nie tylko języka japońskiego, ale także sztuki walki Dalekiego Wschodu, a również rehabilitują osoby niepełnosprawne. Pracują dla nas wolontariusze Narodów Zjednoczonych jako konsultanci polskich podmiotów gospodarczych i instytucji rządowych. Od wielu lat również i obywatele polscy pracują pod auspicjami ONZ jako wolontariusze w krajach rozwijających się, uczestniczą w wielkich akcjach humanitarnych. Nasi rodacy pomagali również zorganizować wybory w Kambodży, RPA, Bośni, Hercegowinie i Serbii. W tym roku rolę międzynarodowych obserwatorów pełniło aż 239 Polaków. Cieszą mnie sygnały o międzynarodowym uznaniu, na które zasłużyli. Dziękujemy Wam wszystkim. Bez Was świat byłby o wiele uboższy, ludzie byliby o wiele mniej wrażliwi. Bez Waszej obecności przeszlibyśmy obok wielu dramatów, potrzeb, które trzeba było wesprzeć, zauważyć. Każdy może być wolontariuszem i życzę, aby poza tym gronem u coraz większej liczby ludzi otwierała się ta potrzeba wyjścia naprzeciw drugiej osobie".
Na zakończenie spotkania prezydent RP wręczył przedstawicielom 12 organizacji wolontarystycznych okolicznościowe dyplomy uznania.