Menu rozwijane

03 maja 1998
Panie i Panowie, Rodacy! ?...A na koniec - król i rycerstwo, dnia Trzeciego Maja, umyślili wszystkich Polaków zrobić bracią? - tak o sławnych dniach roku 1791 kilkadziesiąt lat po utracie niepodległości przez Rzeczpospolitą pisał w Księgach Pielgrzymstwa Polskiego Adam Mickiewicz, którego dwusetną rocznicę urodzin czcimy obecnie. Konstytucja Majowa była, jest i będzie punktem odniesienia dla polskiego patriotyzmu. Dla poczucia naszej narodowej tożsamości. Święto Trzeciego Maja to upamiętnienie dojrzałości obywatelskiej najświatlejszych Polaków. To upamiętnienie wspólnego dążenia do naprawy Rzeczypospolitej. To przesłanie przez pokolenia niosące Polakom nadzieję na państwo demokratyczne, wolne i sprawiedliwe. Tak było w czasach Mickiewicza, w wieku dziewiętnastym, tak było w dobie narodowych powstań i cierpień. Tak było i później - w Polsce Niepodległej. Tak było w latach powojennych. Tak jest dzisiaj. 3 maja 1998 roku, obchodzimy Święto Konstytucji po raz pierwszy pod rządami nowej ustawy zasadniczej. ?Każdy naród jest wolny i niepodległy, sam jest panem ustanowić sobie taką formę rządu, jaka mu się najlepszą być zdaje?- pisał jeden z twórców Konstytucji trzeciomajowej - Hugo Kołłątaj. Przed rokiem, my wszyscy, ?ustanowiliśmy sobie? Konstytucję. Po raz pierwszy w historii - przyjmowaliśmy ją w ogólnonarodowym referendum. Konstytucyjna preambuła głosi: ?My Naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej (...) pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność (...) ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot?. Nasza ustawa jest nowoczesna i nawiązuje zarazem do najlepszych narodowych tradycji. Jej zaletą jest także to, że wymusza przyspieszenie reform systemowych w Polsce. Wymaga ona bowiem nowego spojrzenia na wewnętrzny ład w państwie. Cały nasz system prawny powinien zostać unowocześniony i udoskonalony, dostosowany do rozwiązań europejskich. Polska ma konstytucję. Nadszedł czas wypełniania jej postanowień! Szanowni Państwo! Są w dziejach państw i narodów chwile szczególne. Chwile przełomowe. Przed dwoma dniami dokonała się rzecz fundamentalna dla przyszłości, dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Amerykański Senat, zdecydowaną większością głosów, wyraził zgodę na ratyfikację poszerzenia NATO o Polskę, Czechy i Węgry. Możemy być niemal pewni, że następne majowe święto w roku 1999, będziemy obchodzić już jako pełnoprawny członek Sojuszu Północnoatlantyckiego. Po raz pierwszy od stuleci, Polska zyskuje pewność, zyskuje bezpieczeństwo, zyskuje gwarancje. Doświadczyliśmy w historii niejeden raz wrogości sąsiadów i nielojalności sojuszników. Losy Majowej Konstytucji były jednym, niestety nie jedynym, tego przykładem. I oto teraz wyrywamy się definitywnie z zaklętego kręgu, po jakim przez trzy stulecia toczyły się nasze dzieje. Czekaliśmy na to długo... Historia dała nam szansę. Wchodzimy do wspólnoty europejsko - atlantyckiej. Jest ona czymś więcej niż tylko sojuszniczym traktatem. Jest zrzeszeniem państw i narodów wyznających wspólne wartości, złączonych cywilizacyjnym dziedzictwem. Jest wspólnotą, która umiała przezwyciężyć wielowiekowe spory i antagonizmy między narodami Europy. Wnosimy do niej przywiązanie do demokracji, praw człowieka, do rządów prawa. Wnosimy przyjazne i partnerskie stosunki ze wszystkimi, ze wszystkimi sąsiadami. Wstępujemy do NATO. Zaczynamy negocjacje o wstąpieniu do Unii Europejskiej. My nie wchodzimy do Europy, jesteśmy jej znaczącą częścią od ponad tysiąca lat. Ale po raz pierwszy mamy szansę zakotwiczyć Polskę w strukturach, które udowodniły swoją zdolność do rozwoju gospodarczego, obrony wolności i demokracji, szacunku dla każdego człowieka. Rzeczpospolita może być krajem wolnym i zamożnym, silnym i bezpiecznym. To jest miara naszej szansy, ale i odpowiedzialności wobec współczesnych i przyszłych pokoleń, odpowiedzialności każdego z nas - szanowni Państwo - każdego bez wyjątku. Panie i Panowie! Wkroczyliśmy w dziesiąty rok rewolucji, jakiej dokonujemy w Polsce zmieniając jej ustrój polityczny, gospodarczy i społeczny. Za nami lata burzliwych dyskusji i trudnych decyzji. Staliśmy się prekursorem przemian w Europie Środkowej i Wschodniej, przodujemy w rozwoju gospodarczym. Jest to możliwe dzięki ogromnemu wysiłkowi całego społeczeństwa, dzięki pracowitości i cierpliwości, dzięki gotowości ponoszenia wyrzeczeń. Także - dzięki konsekwencji kolejnych rządów, ich zdolności do kontynuacji dzieła poprzedników. Reformy w Polsce muszą służyć człowiekowi. Los zbiorowy, jest losem pojedynczych ludzi, ich sukcesów i porażek. Czekają nas jeszcze ogromne wyzwania. Wspólna Polska oznacza, że wspólne jest też państwo wszystkich obywateli. Wszystkich - bez względu na to, czy mieszkają w mieście, czy na wsi, czy dopiero wchodzą w życie, czy też myślą o zakończeniu aktywności, bez względu na to na kogo głosują i jaki jest ich światopogląd. W najważniejszych sprawach powinniśmy porozumiewać się, bowiem nigdy w polityce i w pracy państwowej nie jest tak, że ktoś jeden ma monopol na rację. Dlatego zawsze w cenie jest dialog i mądry kompromis. Tego oczekuje zdecydowana większość społeczeństwa od demokratycznie wybranych organów władzy, od sił politycznych. Z trudem wywalczony przez Polskę pluralizm - musi służyć znajdowaniu najlepszych rozwiązań, a nie blokadzie działań, czy destrukcji. Mówię o tym wobec wielkiego i trudnego zadania, które nas czeka. Od kilku lat przygotowywana jest reforma samorządowa, połączona z reformą administracji publicznej. Nie można jej zatrzymać w pół drogi. Jest ona szansą na unowocześnienie państwa; na wzmocnienie obywateli; na lepsze wykorzystanie publicznych pieniędzy, pochodzących przecież z płaconych przez nas wszystkich podatków; na lepsze wykorzystanie potencjału gospodarczego regionów i wreszcie - co nie jest bez znaczenia - na wykorzystanie środków Unii Europejskiej. Konieczne są stabilne i przejrzyste regulacje ustawowe, które określą podział kompetencji, mechanizm finansowania i wyrównywania szans rozwojowych. Oczekuję otwartego współdziałania ponad podziałami - koalicji i opozycji, struktur samorządowych - dla przygotowania i przyjęcia dojrzałych ustaw i rozporządzeń. Oczekuję, iż podjęte zostaną niezbędne wysiłki, aby ta reforma była znana i zrozumiała dla ludzi. Ona się powiedzie, o ile będzie udziałem zdecydowanej większości Polaków - także tej milczącej części naszego społeczeństwa. Panie i Panowie! Trzeba nam dzisiaj w kraju wspólnego działania a nie konfrontacji. Bardziej niż kiedykolwiek trafnie brzmią dziś słowa Józefa Piłsudskiego sprzed lat osiemdziesięciu: ?Świat na nas patrzy i musimy mu się zaprezentować jako naród zdolny do pełnego wysiłku, a nie gromada skłóconych gadułów, gotowych walczyć ze sobą o podział strzępów władzy?. Świat patrzy na nas dziś w roku 1998 nie dlatego, że dzieją się u nas rzeczy dramatyczne, ekscytujące uwagę opinii publicznej. Świat patrzy na Polskę, bo jest ważne, co my sami zrobimy z wolnością, z demokracją, z gospodarką. Patrzy na nas uważnie , bo stanowimy zachęcający przykład dla innych i coraz bardziej liczymy się w międzynarodowej rodzinie. Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy politycznych XX wieku, publicysta ?Kultury? paryskiej, Juliusz Mieroszewski, napisał kiedyś: ?nie ma w polityce trudniejszego zadania jak odrabianie własnych błędów, ponieważ tych błędów nie odrobi za nas najkorzystniejsza koniunktura?. Polska taką koniunkturę ma. Mamy za sobą wojny, rozbiory, obcy dyktat, ofiary krwi składane na polach bitewnych, w obozach i więzieniach, w niezliczonych miejscach świata. A przed nami wielkie nadzieje i niemniejsze możliwości zapewnienia Ojczyźnie wolności, rozwoju i siły. Szanowni Państwo! Powtórzę raz jeszcze: to nasza niepowtarzalna szansa stworzenia Polski godnej swej historii. Polski dumnej ze swojej przeszłości i wartości narodowych. Polski nowoczesnej swoją demokracją, gospodarką, otwartością i tolerancją. Polski gotowej zapewnić swoim obywatelom pokój, bezpieczeństwo, pracę, naukę i dobrobyt. Polski cieszącej się szacunkiem i przyjaźnią sąsiadów oraz partnerów daleko i blisko. Niech taka wizja i taka prawdziwa szansa pomoże nam odrzucić małość, swary i słabości. Niech stanie się ideą każdego Polaka nie tylko w świątecznym dniu 3 maja, ale codziennie i w każdej społecznej roli. Razem, razem piszemy nowy rozdział historii Polski. W tym dziele nie może zabraknąć wysiłku, rozwagi i miłości Ojczyzny nikogo z nas!