Menu rozwijane

11 grudnia 1997
SOFIA, 11 GRUDNIA 1997 (tekst wygłoszony) Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, Szanowne Panie i Szanowni Panowie Deputowani! Przywilej i zaszczyt wystąpienia przed szanownym gronem przedstawicieli narodu bułgarskiego dopełnia szczególne uczucie. Jestem oto na bułgarskiej ziemi, tak dobrze znanej i przyjaznej wszystkim Polakom. Z Bułgarami łączą Polaków liczne więzy, silne, przyjacielskie. Polacy i Bułgarzy to bliskie sobie słowiańskie narody, których losy często układały się podobnie. Już przed ponad tysiącem lat wielcy święci bułgarscy, dziś patroni Europy, dotarli w pobliże polskich ziem z chrześcijańską i cywilizacyjną misją. Wspólne nam umiłowanie wolności zawiodło w XV wieku pod Warnę młodego polskiego króla Władysława III, by tam oddał życie w jej obronie. Przeżyte przez nasze narody lata niewoli wykształciły i w nas i w Was głębokie wzajemne zrozumienie. W naszych stosunkach owocowało ono licznymi przejawami wzajemnej serdeczności i pomocy. Polacy korzystali z niej zarówno w XIX wieku, kiedy nasi wygnańcy znajdowali schronienie w Bułgarii, jak i podczas II wojny światowej, kiedy wraz z żołnierzami naszego podziemia wspólnie walczyli obywatele bułgarscy. Te braterskie gesty zachowujemy w pamięci. Ostatnie lata także przyniosły nam podobne doświadczenia. Po półwiekowej epoce rządów autorytarnych, od przełomowego roku 1989 Polska i Bułgaria żyją nowym życiem. Nasze niepodległe państwa dokonują podobnych, zasadniczych przemian ustrojowych i gospodarczych. Realizujemy je w tym samym duchu: przywiązując najwyższe znaczenie do demokratyzacji życia politycznego, gospodarczego i społecznego, tworzenia i umacniania instytucji demokratycznego państwa oraz zasad ich funkcjonowania i współdziałania. Śmiała droga reform okazała się niełatwa, ale i w Polsce i w Bułgarii mamy niezłomną wolę jej kontynuowania. Mimo różnic dzielących polityków, działamy w imię nadrzędnych wartości: dobra narodu i dobra państwa. Odważnie podjęta w obu naszych krajach reforma gospodarcza, okazała się dla naszych krajów niełatwą próbą. Jestem przekonany, że wzajemna wymiana doświadczeń mogłaby być pomocna w pokonywaniu istniejących barier i trudności. Polska deklaruje pełną gotowość do ścisłej współpracy. Szanowni Państwo! Z zadowoleniem obserwujemy procesy stabilizacji na Bałkanach. Bułgaria stanowi jeden z ważnych czynników stabilizujących sytuację w tej części kontynentu. Jej działalność w tej kwestii budzi nasze wielkie uznanie. Z satysfakcją odnotowujemy, też, że zbieżne są dziś cele polityki zagranicznej Polski i Bułgarii. Zmierzają one do budowy trwałych podstaw pokoju w naszej części kontynentu. Oba nasze kraje przywiązują priorytetowe znaczenie do pełnej integracji z militarnymi i gospodarczymi instytucjami zjednoczonej Europy. Zdecydowana wola polskich władz przystąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego opiera się na pełnej akceptacji tego dążenia przez wszystkie liczące się siły polityczne w naszym kraju. Polska dąży konsekwentnie do Unii Europejskiej. Rozszerzanie na wschód struktur europejskich i euroatlantyckich ma wymiar naturalnego procesu łączenia się podzielonego przez dziesięciolecia kontynentu. Zbliżają się znów do siebie kraje połączone wspólnym dziedzictwem historii, cywilizacji i kultury. W europejskiej integracji jest źródło pewności, że nasz stary kontynent sprosta wyzwaniom XXI wieku. Jestem przekonany, że proces rozszerzania NATO i Unii Europejskiej jest nieodwracalny! Jestem pewny, że obejmie on wszystkie, kroczące drogą demokracji i reform rynkowych kraje naszego regionu, w tym także oczywiście Bułgarię i Polskę. Panie i Panowie Deputowani ! Wzajemne stosunki dwu stron tym lepiej spełniają oczekiwaną rolę, im troskliwiej są podtrzymywane i pielęgnowane. Polityczne kontakty między naszymi krajami z pewnością są żywe i częste. Moja obecna wizyta na zaproszenie Pana Prezydenta Petyra Stojanowa, będąca odpowiedzią na Jego wizytę w Polsce przed dziesięcioma miesiącami, świadczy o naszej woli częstszych spotkań, których już kilka - mniej oficjalnych - mamy za sobą. Jest to niewątpliwie wyraz znaczenia jakie obaj Prezydenci przywiązują do polsko-bułgarskiego dialogu, tak ważnego w perspektywie wielkich europejskich wydarzeń, które czekają nasze kraje. Jednakże nasz dialog polityczny to nie wszystko. Nie mniej istotna jest współpraca gospodarcza, która z pewnością w najbliższym czasie stanie się ważnym polem odbudowy i rozwoju żywych do niedawna i wartościowych kontaktów. Przyspieszenie reform gospodarczych w Waszym kraju już przynosi pierwsze efekty. Dobrze to wróży przyszłości bułgarskiej gospodarki, a dla polsko-bułgarskiej współpracy jest bardzo obiecującą perspektywą. Mamy nadzieję, że polska gotowość do ożywienia kontaktów gospodarczych spotka się z równie chętną odpowiedzią naszych bułgarskich przyjaciół. Panie i Panowie Deputowani, W naszych wzajemnych stosunkach liczą się także znacząco bezpośrednie, osobiste kontakty między Polakami i Bułgarami. Kontakty te zawsze, przez całe lata, były serdeczne i różnorodne. Obejmują one kilka pokoleń Bułgarów, którzy w Polsce zdobywali wiedzę. Zawierają między innymi piękną inicjatywę dwu zafascynowanych naszymi kulturami profesorów: Bojana Panewa i Tadeusza Stanisława Grabowskiego, którzy wspólnie założyli Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Bułgarskiej, a także sofijski Klub Absolwentów łódzkiej Szkoły Filmowej, grupujący znakomitych i uznanych w świecie bułgarskich reżyserów filmowych, którzy nie zapomnieli o Polsce i także z ich inicjatywy tworzone są wydziały polonistyki na bułgarskich uniwersytetach. Polacy są prawdziwie dumni, że znakomita poetka, pani Błaga Dymitrowa, w bogatej palecie swoich zainteresowań zastrzegła poważne miejsce dla polskiej literatury, przybliżając naszym bułgarskim przyjaciołom poezję wielkiego Adama Mickiewicza i polską narodową epopeę -"Pana Tadeusza". Nie bez znaczenia dla temperatury polsko-bułgarskich relacji, są też liczne mieszane małżeństwa. Dzięki tym różnorodnym wysiłkom współpraca między ludźmi - uczonymi, twórcami kultury - rozwinęła się w przeszłości na szeroką skalę. Dlatego warto starać się o przywrócenie dynamiki tych kontaktów. Niezwykle dumni z licznego grona odbiorców naszej kultury w Bułgarii, poczuwamy się do powinności jak najpełniejszego ukazywania dorobku naukowego i kulturalnego Bułgarii w Polsce. Musimy bardziej niż do tej pory uwzględnić także możliwości jakie daje turystyka, sport, czy kontakty młodzieży. Współpraca w tych dziedzinach szczególnie sprzyja wzajemnemu poznaniu. Życzyłbym sobie, by moja wizyta stała się impulsem do wzmożenia także takich kontaktów. Szanowni Państwo! Z wielką uwagą i życzliwością obserwujemy w Polsce procesy demokratycznych przemian w zaprzyjaźnionej Bułgarii. Podobna życzliwość bułgarskiej opinii publicznej dla naszych przemian, pomaga nam wierzyć, że idziemy dobrą drogą. Od cztarech lat kontakty między naszymi krajami, działającymi już w nowych, ustrojowych i gospodarczych warunkach, opieramy na Układzie o Przyjaznych Stosunkach i Współpracy. Jest to bardzo solidna i inspirująca baza. Możemy rozwijać naszą współpracę we wszystkich dziedzinach interesujących obie strony i z wzajemną pomocą realizować nasze ambicje. Polska chciałaby jak najdalej idącego rozszerzenia wzajemnych kontaktów i zadowalającego oba nasze kraje, stałego intensyfikowania obustronnej współpracy polsko-bułgarskiej. Dla nas, dla Europy, dla Europejczyków. Dzięki naszej przyjaźni i wzajemnym wspieraniu się łatwiej osiągniemy wspólny cel. Razem, Polacy i Bułgarzy, mogą zbudować pomyślną przyszłość naszych krajów. -------------------------------------------------------------------------------- POWODZENIE REFORM W EUROPIE ŚRODKOWO - WSCHODNIEJ JAKO WARUNEK SUKCESU EUROPY -POLSKA PERSPEKTYWA(tekst wygłoszony) Odczyt Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego na Uniwersytecie im. świętego Klemesa Ochrydzkiego w Sofii Szanowny Panie Rektorze, Szanowni Państwo! Chcę wyrazić radość z zaproszenia na spotkanie ze studentami i wykładowcami sławnego sofijskiego Uniwersytetu noszącego imię ojca bułgarskiej literatury - świętego Klemensa Ochrydzkiego. Wasza uczelnia od wielu dziesięcioleci współpracowała i współpracuje z polskimi uniwersytetami i z polskimi profesorami. Uczyło się tu niemało polskich studentów. W annałach historii zapisano, że gdy we wrześniu 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, to właśnie studenci waszego Uniwersytetu zorganizowali demonstrację solidarności z Polakami. O tym wszystkim trwa w Polsce wdzięczna pamięć. Widząc tu razem dużą grupę przedstawicieli młodego pokolenia wierzę, że ten wiek, który nadchodzi i który Wy szanowni młodzi przyjaciele będziecie kształtować, będzie lepszy od tego, który mija - od XX wieku, wieku dwóch wojen światowych, brutalnej siły i przemocy, mordów i wysiedleń, podbojów i grabieży. Chciałbym, żebyśmy spróbowali dzisiaj wspólnie zastanowić się nad współzależnością pomiędzy przemianami politycznymi i gospodarczymi w Europie Środkowo - Wschodniej po 1989 roku, a przyszłością integracji europejskiej, więcej - przyszłością całego naszego starego kontynentu. To jest bardzo obszerny temat. Chciałbym skoncentrować się więc tylko na niektórych aspektach. Szanowni Państwo, Osiem lat temu, jesienią 1989 roku, jako pierwszy kraj w Europie Środkowo - Wschodniej Polska rozpoczęła transformację polityczno - gospodarczą. Gdy wchodziliśmy w okres reform, nasza gospodarka była silnie zdestabilizowana, stopa inflacji bliska poziomowi hiperinflacyjnemu, a zadłużenie zagraniczne osiągnęło poziom paraliżujący nasze nadzieje na rozwój. W ciągu ostatnich lat przebyliśmy długą i trudną drogę. Jestem przekonany, że była to droga ku lepszemu. Z tej drogi nie ma i nie może już być odwrotu, ani w Polsce ani w Bułgarii. Oba nasze narody przechodzą naukę normalności. Demokracja, rządy prawa i gospodarka rynkowa - staje się dla nas codzienną oczywistość. Dzisiaj w Polsce rośnie przekonanie o trwałości reform, zaufanie do demokratycznie wybranych władz. Nasz wzrost gospodarczy w ostatnim czteroleciu należy do najwyższych w Europie. Spadła inflacja, zmniejszyło się bezrobocie.I zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie problemy są już za nami. Uczestniczymy w złożonym i bolesnym procesie historycznym. Sytuacja gospodarcza Polski jest nadal trudna, ale tendencje rozwojowe są trwałe,chociaż wymagają ciągłego pielęgnowania i nowych impulsów. Po kończącej fazie porządkowania gospodarki, jej otwarcia, oraz uwolnienia potencjału ludzkiej inicjatywy, przystępujemy obecnie do drugiej - trudniejszej fazy transformacji - do fazy modernizacji. Zamierzamy w niej zbudować trwałe podstawy wzrostu na dłuższą metę. Dlatego tak ważne jest utrzymanie konsekwencji w polityce pieniężnej. Mocny pieniądz tworzy przymus unowocześniania się, a żeby zostać na powierzchni, na rynku, trzeba szybko się modernizować. Modernizacja pociąga za sobą olbrzymie potrzeby kapitałowe, towarzyszy jej też duży szybko rosnący deficyt handlowy. To cena, którą trzeba płacić za udany pierwszy etap transformacji. Wiemy dobrze, i my w Polsce i wy w Bułgarii, że wytrwanie na drodze reform może się niekiedy wydawać wręcz zadaniem ponad siły. Konsekwencje wprowadzenia gospodarki rynkowej zaskoczyły wielu ludzi, dlatego zapas zaufania i cierpliwości wobec przemian nie jest niewyczerpany. Jestem zwolennikiem poglądu, że reformy powinny być zrozumiałe dla społeczeństwa, ich koszty - rozłożone w sposób nie zakłócający elementarnego poczucia sprawiedliwości. Nie jest jednak wyjściem konserwowanie reliktów dawnego systemu, nie jest też wyjściem oglądanie się do tyłu, nie jest wyjściem uleganie pułapce populizmu. Profesor Ludwig Erhard, twórca niemieckiego ?cudu gospodarczego? i późniejszy kanclerz Niemiec, który powiedział kiedyś, że ?nie liczba wielkość nagłówków w prasie powstających za sprawą danego polityka stanowią miernik prawidłowej polityki, lecz wewnętrzna pewność, by w politycznych działaniach nie zwodzić się tanimi sloganami i nie dać się zepchnąć z prawidłowej drogi?. Sądzę, że to ważne wskazanie dla nas wszystkich, którzy uczestniczą w procesie transformacji. Jaki to wszystko ma jednak związek z przyszłością Europy i z procesem integracji? Otóż ma związek i to bezpośredni. Transformacja w naszej części Europy jest także procesem otwierania się na świat. Przezwyciężając powojenną separację, powracamy do głównego nurtu cywilizacji. To charakterystyczne, że lęk przed przyszłością i przed konsekwencjami modernizacji objawia się często w kostiumie ideologicznym i historycznym. Na eksploatowaniu pokładów nieufności wobec obcych budują swój wizerunek te siły polityczne, które nie przyjmują do wiadomości, że nasz przemysł i rolnictwo potrzebują restrukturyzacji, którzy w inwestycjach zachodniego kapitału widzą zagrożenie, a nie czynnik wzrostu. Dlatego trzeba dotrzeć do naszych społeczeństw z informacją o tym, jaką cenę - ekonomiczną i cywilizacyjną - musielibyśmy zapłacić za opowiedzenie się za wąskim, narodowym egoizmem, lub za poszukiwanie nieistniejącej ?trzeciej drogi?. My - mieszkańcy Warszawy i Sofii wierzymy w ideę europejską. To nie wystarcza. Zwycięstwa w polityce nie są wynikiem deklaracji, nie dokonują się jedynie w sferze słów. Musimy umieć radzić sobie ze swoimi problemami. Musimy coraz bardziej wierzyć w siebie, w swoje własne siły. Polacy i Bułgarzy pokazali, że to potrafią. Prawdziwym zagrożeniem dla nas byłoby narzucenie opinii społecznej poglądu, że osiągnięcie bezpieczeństwa i zamożności nie wymaga kontynuacji trudnych przemian, nie wymaga nadrabiania historycznych opóźnień. Dlatego też umacnianie społecznego zaufania do reform, to w obu naszych krajach jedno z najważniejszych zadań dla polityków i dla elit. Szanowni Państwo, Europejskość to postawa aktywna, otwarta i twórcza. To obowiązek stania na straży wartości takich jak - demokracja, wolność, krytycyzm, tolerancja. Europejskość to zdolność do autokrytyki i do zmiany. Europejskość to uznanie równorzędności i równowartości wszystkich kultur, to umiejętność współżycia z nimi i wzbogacania się ich wartościami. Europejskość - to także partnerskie, cywilizowane stosunki pracy, społeczna gospodarka rynkowa, silne lokalne wspólnoty obywatelskie. Wszyscy znają opowieść o porwaniu Europy, pięknej córki fenickiego króla, przez potężnego boga Zeusa, który przybrał dla niepoznaki postać białego byka i z Europą na grzbiecie przepłynął na Kretę, aby tam spłodzić swej wybrance trójkę synów. Mit ten we wszystkich epokach niepokoił i inspirował filozofów, poetów, kompozytorów i malarzy. Być może zresztą było inaczej i żadnego porwania nie było. Być może to nie Zeus porwał Europę, tylko odwrotnie - to ona upatrzyła go sobie i zniewoliła swym urokiem. Na rzecz tej wersji przemawiać miałby fakt, że w dziejach świata, Europa - kontynent, który wziął imię od mitycznej piękności - była w stosunkach z innymi raczej stroną aktywną. W naszym interesie jest, aby tak było również w przyszłości - to znaczy aby Europa była aktywna, dynamiczna i znacząca w świecie, tym świecie, który na naszych oczach zmienia się. Współczesny świat poddany jest trendom globalizacyjnym, ale równocześnie postępuje jego regionalizacja. Innowacje, szczególnie w sferze łączności , technologii informacyjnych, oddziaływują na tempo i kierunki przekształceń gospodarki światowej. Szybki rozwój innych regionów świata wymusza również na Europie przyspieszenie. Czy Europa sprosta temu wyścigowi? Czy nie okaże się na przykład dla nas obciążeniem nasze przywiązanie do państwa socjalnego, do zasad i procedur demokratycznego państwa prawnego? Jestem przekonany, że nie. W tych akurat dziedzinach Europejczycy nie mogą ustąpić. Nie mogą wzgardzić zasadami stanowiącymi istotę i siłę naszej cywilizacji. To raczej mieszkańcy innych kontynentów powinni równać do europejskich standardów. I jestem przekonany, że będą do nich równali, że będą się o nie upominali u swoich rządów, parlamentów i pracodawców. Szanowni Państwo, Niektórzy obawiają się, że ?nowe demokracje? z Europy Środkowo Wschodniej okażą się niezdolne do sprostania współczesnym wyzwaniom konkurencyjności, okażą się niezdolne do marszu na przód. Z tego typu obawami często można się spotkać. Polacy i bułgarzy, podobnie jak mieszkańcy innych krajów Europy Środkowo - Wschodniej wnieśli swój w