07 października 1999
7 października w programie "Obraz świata" publiczna telewizja węgierska emitowała rozmowę z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksandrem Kwaśniewskim. Prezydent RP stwierdził m. in.:
w sprawie prowadzonych w Polsce reform
Są one potrzebne, ale niewątpliwie w kilku przypadkach były przygotowane zbyt słabo. Być może było lepiej rozłożyć je na okres czteroletni wprowadzając pojedynczo, ale inaczej chciał rząd i większość parlamentarna, mimo ostrzeżeń nie tylko prezydenckich, lecz także innych specjalistów i ekspertów. Efekty reform jeszcze nie są odczuwalne, społeczeństwo raczej widzi tę gorszą ich stronę, czyli więcej bałaganu, czyli czasami nietrafione decyzje, czasami wbrew zamierzeniom biurokrację, tak jak np. w służbie zdrowia, i to powoduje że rząd ma dzisiaj zasadniczy problem polegający na odzyskaniu społecznego zaufania.
o sytuacji w polskim rolnictwie
Dopóki nie przeprowadzimy w pełni restrukturyzacji rolnictwa, musimy liczyć się z tym, że stan niepokoju będzie wysoki. Należy szukać nowych miejsc pracy, a więc zmniejszać liczbę osób bezpośrednio zatrudnionych w rolnictwie na rzecz innych dziedzin - przetwórstwa, usług. Ponadto trzeba tworzyć dogodne warunki gospodarcze tym, którzy są najlepsi. Polska ma co najmniej kilkanaście procent farmerów którzy produkują na bardzo dobrym poziomie i muszą mieć perspektywy sprzedaży swoich towarów na polskim rynku i na rynku Unii Europejskiej, a także rynku wschodnim.
w sprawie negocjacji z Unią Europejską
Negocjacje są twarde, a żadna polityka nie zmieni faktów gospodarczych, czy wyników statystycznych. Jeśli gospodarka będzie źle szła, to nie ma powodów, by dany kraj włączyć do UE w jakiś nadzwyczajny sposób. Polskie reformy gospodarcze trwają już 10 lat i pod tym względem nie będzie taryfy ulgowej. Byłoby jednak bardzo dobrze, gdyby istniała silna wola polityczna rozszerzenia Unii, gdyż oddziaływałaby obustronnie, na kandydujących - żeby się starali, i na Unię, żeby przygotować grunt, przygotować przepisy, stworzyć nowe reguły, być gotowym do zaakceptowania nowych członków. Polska chce być gotowa na koniec roku 2002. To plan ambitny ale realny. Gdyby się okazało, że w wyniku błędów opóźniamy się, to Polska nie będzie czynić z tego opóźnienia argumentu przytrzymującego innych kandydatów, którzy są lepiej przygotowani. Prezydent Aleksander Kwaśniewski wyraził przy tym przekonanie, iż jeśli Unia będzie się rozszerzała to Polska i Węgry wejdą do niej w tym samym czasie, dlatego że oba kraje dosyć równolegle przechodzą wszystkie procesy, nie tylko od roku 1989 ale od roku 1956, kiedy to jakieś elementy zmian, także w gospodarce były wprowadzane.
o sytuacji lewicy
Nie mogę ukrywać, że tworzyłem polską socjaldemokrację, byłem pierwszym przewodniczącym partii socjaldemokratycznej i traktuję ten okres w moim życiu jako bardzo ważny i owocny. W tej chwili jako Prezydent zgodnie ze zwyczajem jestem poza wszelkimi partiami, ale obserwuję, co się dzieje na lewicy. Myślę, że polska socjaldemokracja idzie dobrą drogą ponieważ stworzyła szerszą formułę Sojuszu Lewicy Demokratycznej, nową partię która ma szansę objąć więcej środowisk politycznych. Natomiast wydaje mi się że Socjaldemokracja musi teraz przedstawić program alternatywny, bardzo głęboki, bardzo poważny, który budziłby zaufanie środowisk eksperckich. Po pierwsze dlatego, że już Polską rządzili w roku 1993 ?97 i mają szansę na rządzenie, tym bardziej więc należy oczekiwać dojrzałego programu, w którym padnie odpowiedź na kilka najistotniejszych kwestii: jak utrzymać dynamikę rozwojową, jak zwalczyć biedę, bo ona staje się problemem bardzo poważnym w wielu miejscach, jak tworzyć nowe miejsca pracy, szczególnie wobec wyżu demograficznego jaki Polska przeżywa, i wreszcie jak zwiększyć konkurencyjność Polski wobec bliskiej obecności Unii Europejskiej, co zrobić żeby polskie przedsiębiorstwa, polskie towary, polskie firmy były bardziej konkurencyjne, żebyśmy na świecie mieli swoje produkty które kojarzą się z Polską. Nie wystarczy mieć wizję, to dobre na wybory, natomiast dziś pytanie do ugrupowań, które mają szansę rządzić, musi dotyczyć szczegółów takich jak podatki, wysokości nakładów na edukację, form wspierania walki z ubóstwem. Nie wystarczy stwierdzić, iż będzie się walczyć z ubóstwem, bo tak każdy zadekretuje. Pytanie, jak walczyć.
Jeśli chodzi o socjaldemokrację europejską to w Europie zachodniej rządzi właściwie. Są w tym paradoksy. Rząd socjaldemokratyczny Schroedera musi likwidować deficyt budżetowy, który powstał za rządu chadeckiego, a więc można powiedzieć, że to chadecy prowadzili dosyć aktywną i rozrzutną nawet politykę socjalną. W ocenie prezydenta RP, socjaldemokracja będzie coraz bardziej zbliżała się do centrum, dlatego że niewątpliwie musi przyjąć odpowiedzialność za rozwój gospodarki. Pytanie do wszystkich europejskich socjaldemokratów brzmi: jak w sytuacji, kiedy przesuwają się do centrum, wykazać należytą wrażliwość społeczną wobec ludzi, którzy tego oczekują i którzy z lewicą zawsze wiązali swe nadzieje. To poważny dylemat.