Menu rozwijane

29 października 1999
Jak obecnie układają się wzajemne stosunki Pańskiego kraju z najbliższymi sąsiadami, zwłaszcza po wydarzeniach w Jugosławii? Po 1989 roku Polska nie zmieniła swojego położenia geograficznego, ale zmienili się jej wszyscy sąsiedzi. Zamiast z trzema poprzednimi - NRD, Czechosłowacją i Związkiem Radzieckim - graniczymy obecnie z siedmioma państwami: zjednoczonymi Niemcami, Czechami, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą oraz poprzez Obwód Kaliningradzki z Rosją. Istotnym przemianom uległa więc nasza sytuacja geopolityczna, zwłaszcza po przystąpieniu Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ze wszystkimi staramy się rozwijać jak najlepsze stosunki. Dorobek mijającej dekady jest pod tym względem bardzo znaczący. Nasze dwustronne relacje opierają się na nowej, korzystnej podstawie traktatowej. Coraz lepsze jest nasze współdziałanie we wszystkich dziedzinach - poczynając od wymiaru politycznego, poprzez współpracę gospodarczą, aż po codzienne kontakty międzyludzkie. Dobrą ilustracją tej tendencji może być prawdziwy przełom w stosunkach polsko-niemieckich, tak dramatycznie obciążonych dziedzictwem przeszłości, albo jakościowo nowe, strategiczne partnerstwo Polski z Litwą czy Ukrainą. Nie tylko w naszej ocenie, Polska w rosnącym stopniu spełnia rolę ważnego stabilizatora i promotora dobrosąsiedzkich stosunków w najbliższym regionie. Pod wieloma względami - a zwłaszcza zaawansowania reform demokratycznych i rynkowych oraz skali i natężenia problemów etnicznych - obszar środkowoeuropejski korzystnie odróżnia się m.in. od strefy postjugosłowiańskiej. Sądzę, że niezależnie od całej historycznej i kulturowej specyfiki Bałkanów oraz innych regionów przechodzących ustrojową transformację, pozytywne doświadczenia Polski i wielu naszych najbliższych sąsiadów mogą stanowić pouczający materiał dla przemyśleń, związanych z wprowadzaniem w życie nowych rozwiązań w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Jaka jest obecnie sytuacja w zakresie obrotu towarowego między Polską i Kazachstanem? Obroty handlu zagranicznego Polski z Kazachstanem w ostatnich dwóch latach rosły. Ich wartość przekroczyła w ubiegłym roku poziom 100 milionów dolarów. Eksportujemy do waszego kraju przede wszystkim meble, preparaty do włosów, układy elektroniczne oraz prefabrykowane budynki, importujemy zaś oleje, bawełnę, ołów, rudy i koncentraty chromu, gaz ziemny i ryby. Taki jest stan na dziś. Wybiegając jednak w przyszłość, a ona jest najważniejsza, należy zadać sobie pytanie, czy nasze wzajemne kontakty handlowe mogłyby być jeszcze lepsze, z korzyścią dla obu krajów. Sądzę, że tak. Temu między innymi będzie służyć obecna moja wizyta w Kazachstanie. Jak wyglądają stosunki Pańskiego kraju z polską diasporą w Kazachstanie? Polska diaspora w Kazachstanie jest stosunkowo liczna. Wedle niektórych szacunków, liczba osób utożsamiających się z narodowością polską przekracza nawet 100 tysięcy. Wyrażamy satysfakcję z życzliwego wobec dążeń i aspiracji tej grupy stosunku władz kazachskich. Jedną z najistotniejszych potrzeb polskiej społeczności jest uzyskanie możliwości kształcenia w języku ojczystym, w tym praktyczne wsparcie rozwoju polskojęzycznego szkolnictwa. Służyć temu będzie m.in. stworzenie lepszych warunków bytowych nauczycielom delegowanym z Polski na podstawie umowy międzyresortowej. Ważne jest również materialne wspieranie kulturalnej, społecznej i oświatowej działalności organizacji i stowarzyszeń polskich w Kazachstanie. Z żywym zainteresowaniem w Polsce spotyka się kwestia umożliwienia powrotu do kraju osobom pochodzenia polskiego przymusowo przesiedlonym do Kazachstanu przez władze radzieckie. Z wielu powodów repatriacja ta nie jest procesem łatwym. Jej skala jest uzależniona przede wszystkim od inicjatywy samorządów lokalnych w Polsce oraz wielkości środków finansowych przeznaczanych na ten cel. Potrzebne są także dodatkowe uregulowania prawne. Rozwiązując ten złożony problem, musimy jednak wszyscy pamiętać, że osoby pragnące dziś powrócić do Polski - bądź ich dziadkowie i rodzice - znaleźli się na terenie Kazachstanu wbrew własnej woli, doświadczając w przeszłości tragicznych represji i deportacji. Pański kraj przystąpił do NATO jako jeden z pierwszych spośród krajów byłego obozu socjalistycznego. Jaka układają się stosunki Pańskiego kraju z innymi członkami Paktu Północnoatlantyckiego?. Jakich rezultatów przystąpienia do tej organizacji Pan oczekuje? Razem z Czechami i Węgrami Polska jest od niedawna pełnoprawnym członkiem NATO. Proces poszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego traktujemy przede wszystkim jako poszerzanie obszaru stabilności na wschód oraz likwidowanie "szarej strefy" bezpieczeństwa w Europie Środkowej. NATO jest nie tylko organizacją wojskową i paktem obronnym, ale i sojuszem narodów związanych wspólnymi wartościami, takimi jak demokracja, rządy prawa, ochrona podstawowych praw człowieka i wolności, w tym praw mniejszości narodowych. Zachodzące w ostatnich latach przemiany w środowisku międzynarodowym wymuszają adaptację Sojuszu do nowych wyzwań, takich na przykład jak kryzys w Kosowie. Pojawiają się dodatkowe oczekiwania i zadania, którym NATO powinna skutecznie stawić czoła. Jestem przekonany, że we współpracy z innymi instytucjami międzynarodowymi - przede wszystkim z Organizacją Narodów Zjednoczonych, ale i strukturami regionalnymi, takimi jak OBWE czy Unia Europejska - uda się Sojuszowi wypracować takie sposoby rozwiązywania konfliktów, które zapewnią nam wszystkim więcej pokoju i stabilności w przeżywającym wiele napięć świecie przełomu stuleci. Jakie są najbliższe plany w sferze wymiany kulturalnej między naszymi krajami? Współpraca kulturalna stanowi ten czynnik, który powinien zbliżać państwa i narody, przezwyciężać, o ile istnieją, dzielące je polityczne bariery, dlatego też zawsze powtarzam, że współpracy w dziedzinie kultury nigdy nie jest za dużo. I chociaż Polskę i Kazachstan oddzielają tysiące kilometrów, to bez aktywnej wymiany kulturalnej nasze stosunki polityczne i gospodarcze będą o ten ważny element zubożone. Propagując polską kulturę zależy nam, aby docierała ona do całego społeczeństwa kazachskiego, a nie tylko do środowisk polonijnych. I myślę, że dotychczasowe imprezy kulturalne dobrze służyły realizacji tej idei. Mam tu na myśli wystawę "W stepie dalekim. Polacy w Kazachstanie", "Tydzień filmu polskiego", wystawę rysunków Andrzeja Mleczki, czy też czynną obecnie ekspozycję "Muzułmanie polscy". Niedawno w Polsce w Poznaniu odbył się przegląd filmów kazachskich. Jeśli chodzi o przyszłość, to w roku przyszłym planowane otwarcie wystawy prac waszego artysty Temira Begimbeda. Jak Pan ocenia możliwości inwestycyjne w Kazachstanie? Czy istnieją warianty udziału przedstawicieli kół przemysłowców polskich w życiu gospodarczym Kazachstanu? Kazachstan staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla zagranicznego kapitału. Perspektywiczny jest zwłaszcza przemysł wydobywczy ropy naftowej. Pole naftowe Tengiz nad Morzem Kaspijskim jest oceniane jako jedno z największych na świecie. Ostatnio zaś mówi się o tym, iż jeszcze zasobniejsze okazać się mogą pola Kaszaganu. Na waszym rynku działają już światowe koncerny. Pojawiają się kolejne projekty inwestycyjne, wartości wielu miliardów dolarów. Nie sądzę, by w nowych przedsięwzięciach realizowanych w Kazachstanie, zabrakło naszych firm. Przypomnę, że w listopadzie 1997 roku na moje zaproszenie składał wizytę oficjalną w Polsce prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew. Stanowiła ona bardzo ważne wydarzenie w kontaktach obu naszych krajów. Wtedy też miało miejsce pierwsze posiedzenie Polsko-Kazachstańskiej Komisji Mieszanej ds. współpracy gospodarczej i handlu. Drugie posiedzenie odbyło się przed pół rokiem, w kwietniu. W ich trakcie zakreślono najbardziej pożądane obszary współpracy inwestycyjnej, takie jak przemysł farmaceutyczny, lekki i spożywczy, energetyka, produkcja urządzeń dla górnictwa i maszyn rolniczych, czy wreszcie budowa ropociągów i gazociągów. Wiem, że w wielu przypadkach toczą się już konkretne rozmowy dotyczące warunków technicznych i ekonomicznych przyszłych wspólnych działań. Zresztą sam fakt, iż wraz ze mną przyleciało do Kazachstanu kilkudziesięciu przedstawicieli znaczących polskich przedsiębiorstw świadczy o dobrej ocenie klimatu inwestycyjnego w waszym kraju.