11 marca 1998
11 marca 1998 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander KWAŚNIWSKI uczestniczył w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
W trakcie wystąpienia prezydent powiedział m.in.:
W ostatnich miesiącach miałem okazję częściej niż zwykle spotykać się
z sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Łączyło się to z zakończeniem kadencji profesora Andrzeja Zolla oraz kilku innych sędziów, a także z mianowaniem nowego przewodniczącego, profesora Marka Safjana i nowych członków Trybunału. Bardzo cenię sobie te spotkania. Dają mi one możliwość kontaktu z wybitnymi przedstawicielami nauki prawa, z ludźmi cieszącymi się powszechnym autorytetem i społecznym szacunkiem. Oznaczają one dla mnie coś więcej niż wypełnianie konstytucyjnych obowiązków. Są przede wszystkim okazją do rozmowy na temat dokonujących się w naszym prawodawstwie przemian, roli, jaką w stabilizowaniu polskiej demokracji odgrywa sąd konstytucyjny.
Tegoroczne Zgromadzenie Ogólne odbywa się w szczególnej sytuacji. Zmienił się bowiem nie tylko skład Trybunału. Zmianie uległa też jego pozycja ustrojowa. Wynika to z nowej konstytucji i ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Chcę mocno podkreślić, że wzmocnienie to nie byłoby jednak możliwe bez społecznego zaufania, jakie Trybunał zyskał odgrywając rolę bezstronnego arbitra, bez pozytywnej oceny wszystkich sił politycznych. Nie ma przesady w stwierdzeniu, iż dotychczasowy dorobek Trybunału ma wymiar historyczny. Wiele z rozstrzyganych przez niego kwestii, dotyczących stosowania zasad państwa prawnego oraz sfery wolności i praw obywatelskich, wytyczyło kierunki interpretacji prawa. Wpłynęło na zmiany w polskim ustawodawstwie, na kształtowanie się standardów legislacji i kultury prawnej społeczeństwa. Egzekwując od prawodawców przestrzeganie zasad państwa prawnego, Trybunał Konstytucyjny stał się strażnikiem demokracji, strażnikiem praw i wolności obywateli, instytucją współuczestniczącą w budowaniu nowego gmachu ustrojowego Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego się czeka. Dlatego poddawane są one analizom. Dlatego tak często przywołuje się je w orzecznictwie sądowym i opracowaniach doktrynalnych. To wielki dorobek całego Trybunału. Powód do satysfakcji i dumy zasiadających w nim w latach poprzednich sędziów.
Miniony rok był dla Rzeczypospolitej przełomowy. Był też przełomowy dla Trybunału. Weszła w życie nowa Konstytucja oraz nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Trybunał stał się kluczowym organem ochrony Konstytucji, jej najlepszym gwarantem i obrońcą. Dlatego nieprzypadkowo oba akty prawne noszą tę samą datę - 17 października 1997 roku.
Przyjęta w powszechnym referendum ustawa zasadnicza zrealizowała
w pełni zasadę podziału władz, wzmocniła rolę sądów i trybunałów. Spośród naczelnych organów władzy sądowniczej właśnie Trybunał Konstytucyjny w największym stopniu zmienił swój kształt. Przyznanie jego orzeczeniom mocy ostatecznej oraz wprowadzenie zapisów o nowych kompetencjach pozwalają uznać, że Trybunał Konstytucyjny staje się prawdziwym europejskim sądem konstytucyjnym. Wśród przepisów w konstytucji podnoszących rangę Trybunału jest przyznanie mu prawa rozpatrywania skargi konstytucyjnej. To novum w naszym prawodawstwie. Po raz pierwszy obywatele będą mogli zakwestionować krzywdzące ich normy prawne, jeżeli naruszają one gwarantowane konstytucyjnie ich podstawowe wolności i prawa. Oczekujemy z niecierpliwością pierwszych orzeczeń. Wyjaśnią one wątpliwości pojawiające się przy interpretacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Jestem przekonany, że instytucja skargi stanie się ważnym czynnikiem poprawy jakości prawa w Polsce.
Zgodnie z nową ustawą zasadniczą Trybunał Konstytucyjny został też powołany do rozstrzygania sporów kompetencyjnych między centralnymi organami państwa.
Do nowych zadań Trybunału należy rozpatrywanie wniosków w sprawie zgodności dostosowywanych ustaw i zawieranych umów międzynarodowych z konstytucją. Wiem, że to będzie wymagało szczególnej wiedzy i odpowiedzialności. Orzeczenia w tych sprawach mogą mieć bowiem znaczenie dla spełnienia europejskich aspiracji Polaków. Najbliższe lata będą okresem dostosowywania polskich przepisów do norm prawa międzynarodowego i norm prawa obowiązujących w organizacjach euroatlantyckich. Konieczne więc będą zmiany wielu ustaw i umów.
Trybunał Konstytucyjny stoi ponad polityką. Nie jest on stroną w debacie między rządzącą większością parlamentarną a opozycją. Żaden organ państwa, żadna siła polityczna nie ma więc prawa wywierać presji na Trybunał i naginać konstytucji dla własnych interesów. Jestem pewien, że Trybunał, tak jak do tej pory, będzie kierował się zawsze racją nadrzędną, jaką jest ochrona wartości konstytucyjnych.
Jednym z uprawnień prezydenta RP jest przekazywanie do Trybunału ustaw, które budzą konstytucyjne wątpliwości. Nie zamierzam bez szczególnych powodów przysparzać państwu dodatkowej pracy. Mam świadomość, że ustawodawstwo jest pochodną programu rządu i jego parlamentarnego zaplecza. Jednakże wszystkie wychodzące z Sejmu akty prawne, są przeze mnie bardzo wnikliwie analizowane. Podstawą moich dotychczasowych wniosków o ponowne rozpatrzenie lub o zbadanie konstytucyjności ustawy nie były nigdy tylko względy formalne. Odmowa podpisania danej ustawy lub skierowanie jej do Trybunału ma miejsce tylko wówczas, gdy budzi ona wątpliwości zasadniczej natury. Myślę, że na tej płaszczyźnie będziemy dalej współpracować.
Mocne usytuowanie w konstytucji i przyznanie nowych uprawnień Trybunałowi, znacznie wzmocniły jego pozycję. Cieszę się, że jest on instytucją wyposażoną w te instrumenty, które dla sądu konstytucyjnego są niezbędne. Mam nadzieję, że staną się one skutecznym środkiem sprzyjającym tworzeniu prawa przejrzystego, jednoznacznego i stabilnego.